Just be. Małgorzata Zwierzyńska

Just be. Małgorzata Zwierzyńska Zajmuję się podnoszeniem jakości życia. Szczęście, satysfakcja, spokój to umiejętności które można w sobie rozwinąć niezależnie od sytuacji.

Podobno kosmici opętują nasze dusze.No i może faktycznie łatwiej by było, gdyby to wszystko dało się tak wytłumaczyć —że...
05/11/2025

Podobno kosmici opętują nasze dusze.
No i może faktycznie łatwiej by było, gdyby to wszystko dało się tak wytłumaczyć —
że ktoś nas nawiedza, że coś nami steruje, że wystarczy się oczyścić i po sprawie.

Ale prawda jest mniej spektakularna.
Prawdziwy rozwój — duchowy, psychologiczny, emocjonalny — jest o umiarkowaniu, a nie o tym, że kosmici nami sterują 😅 (nuda, prawda? 😅).

Rozwój jest o zgodzie na różne rzeczy.
O tym, że świat nie jest czarno-biały.
O elastyczności psychicznej (silny wskaźnik zdrowej głowy).

Tylko że to się słabo klika 😉. Bo kurde nie kontrowersyjne 🙃. Bo świat kocha polaryzację: jesteśmy za albo przeciw, światło albo ciemność, kosmici albo oświecenie. Prawa strona, albo lewa 🙃😅.

✨✨A tymczasem rozwój to często po prostu… życie w środku.
Z emocjami, błędami, śmiechem, przeklinaniem, ciągłym próbowaniem, rozwijaniem się.

A co do tego tytułu... sorry za ten chamski clickbait 😅
Ale jakbym napisała, że „rozwój to umiarkowanie i regulacja emocji”...... 😉😉

Ja uczę czytania Kronik Akaszy, pracuję z opiekunami i wyższymi istotami światła, ale jestem też normalnym człowiekiem.
I jak mnie coś wkurzy, to przeklinam 😱.
I tak, to też jest w porządku 😌
Wszystko jest w porządku.

Akceptacja i umiarkowanie to pendolino prosto do dotarcia do siebie 🤍. A to niezmiennie, z mojego punktu widzenia, jest cel każdego z nas tutaj na Ziemi.

Więc jeśli chcesz mniej kosmicznej teorii, a więcej prawdziwego rozwoju —
zapraszam na mój YouTube, na Niby Kurs Kronik.
(Niby kurs czytania Kronik Akaszy, ale w praktyce… dużo więcej).

Myślę, że duchowość nie zaczyna się na poduszce do medytacji, ale przy zlewie pełnym naczyń.Że cisza, której szukamy, je...
29/10/2025

Myślę, że duchowość nie zaczyna się na poduszce do medytacji, ale przy zlewie pełnym naczyń.

Że cisza, której szukamy, jest w momencie,
kiedy dziecko woła nas po raz dziesiąty,
a my zamiast odpowiedzieć z irytacją –
oddychamy.
Wracamy do siebie.

Duchowość to nie ucieczka w górę,
tylko schodzenie w dół — do ciała, do ziemi, do relacji.
Do trudnych rozmów i do zmęczonych poranków.
To tam rośnie świadomość,
która nie potrzebuje niczego udowadniać.

Czasem naprawdę wystarczy być obecnym —
nie idealnym, nie oświeconym,
tylko prawdziwym.

O to właśnie chodzi w całym „rozwoju”:
żeby w zwyczajnym dniu
spotkać siebie takiego, jakim jesteś
i powiedzieć:

jest dobrze, ja tu jestem.

✨ Tak, pracuję. I to bardzo. ☀️Ostatnio dostałam kilka podobnych wiadomości:„Gosiu, czy Ty jeszcze przyjmujesz?”albo: „C...
03/06/2025

✨ Tak, pracuję. I to bardzo. ☀️

Ostatnio dostałam kilka podobnych wiadomości:

„Gosiu, czy Ty jeszcze przyjmujesz?”
albo: „Czy nadal prowadzisz warsztaty, sesje?”

Odpowiedź brzmi: tak. Zdecydowanie TAK.
Tylko że… nie ma mnie tutaj w SM. Ale jestem w tu i teraz – w gabinecie, w rozmowie, w procesie.
W cichym towarzyszeniu. W pracy z człowiekiem. Z duszą. Z historią, która pragnie być usłyszana.

Obecnie skupiam się głównie na pracy indywidualnej – tej głębokiej, terapeutycznej.
Z wewnętrznym dzieckiem. Z różnymi świadomościami. Z tym, co często nienazwane, ale głęboko odczuwalne.

W tym roku dzieje się naprawdę wiele:
🌸 Regularnie prowadzę sesje indywidualne
🌸 Organizuję warsztaty i kręgi
🌸 Wystąpię z prelekcjami na Shantaramie z razem z całym Plemieniem kobiet 🌱.

Nie udzielam się teraz aktywnie w social mediach – i robię to świadomie (choć może się to zmienić 🤷😁😉).
Nie mam potrzeby przypominać o sobie w sieci, bo ludzie trafiają do mnie naturalnie – z polecenia, z serca do serca, z doświadczenia do doświadczenia.
Wiem też, że moja strona internetowa jest chwilowo nieaktywna – ale mimo to, a może właśnie dlatego, wszystko płynie.

Niedawno jedna z kobiet napisała mi:

> „... ale i tak więcej można zobaczyć poprzez doświadczenie pracy z Tobą. Słowa nie potrafią tego w pełni oddać.”

I to zdanie bardzo we mnie zostało. Bo dokładnie tak to czuję.

A poza tym – żyję.
Matkuję.
Kończę dni z herbatą i wdzięcznością za to, co jest.

Nie zniknęłam.
Jestem tam, gdzie teraz najbardziej czuję, że powinnam być.
I to jest piękne.

Z miłością,
Gosia 💜

---

🌿 Hasztagi:

25/07/2024
Kiedy będąc dorosłym jesteśmy nadal kierowani przez nie zaopiekowane wewnętrzne dziecko, często reagujemy bezrefleksyjni...
29/05/2024

Kiedy będąc dorosłym jesteśmy nadal kierowani przez nie zaopiekowane wewnętrzne dziecko, często reagujemy bezrefleksyjnie, natychmiast oddając się automatycznemu pobudzeniu, będącemu echem przeszłości, zamiast świadomą odpowiedzią na teraźniejszość. Wewnętrzne dziecko reprezentuje właśnie te nasze pierwotne, często niedojrzałe emocje oraz wspomnienia z dzieciństwa, które kształtują nasze reakcje i zachowania w dorosłym życiu.

Zaopiekowanie go może przyczynić się do lepszego zrozumienia siebie, zdrowszego wyrażania emocji, poprawy relacji intra i interpersonalnych, wzrostu poczucia własnej wartości oraz zwiększenia radości i spontaniczności w życiu.

Jeśli czujesz, że chcesz się pochylić nad tym tematem w bezpiecznej przestrzeni, zapraszam Cię serdecznie na duchowy warsztat pt. “Odblokowanie Wewnętrznego Dziecka”, który będę miała przyjemność poprowadzić 8.06. w podwarszawskiej Kobyłce.

🌖✨ 🌘✨ 🌑✨ 🌒✨ 🌔

CZEGO MOŻESZ SIĘ SPODZIEWAĆ?

To nie warsztat na zdobywanie wiedzy. To nie siedzenie w głowie. To zasianie ziarna zmiany naprawdę, głęboko w podświadomości. Zmiany, która będzie rosnąć i wydawać owoce jeszcze po długim czasie od naszego spotkania. Będzie intensywnie!

Podczas warsztatów skupimy się na rozpoznawaniu, uzdrawianiu i integracji wewnętrznych dzieci. Przez medytacje, ćwiczenia wizualizacyjne, ruch, afirmacje, prace w relacji, stworzymy przestrzeń dla każdego uczestnika, aby mógł swobodnie wyrażać oraz odkrywać zakorzenione emocje i doświadczenia.

Dołącz do mnie i innych, pragnących zrozumieć i pokochać swoje wewnętrzne dziecko. Razem stworzymy przestrzeń, gdzie uzdrowienie staje się możliwe, a przemiana zaczyna się od środka. Zacznijmy razem tę transformacyjną podróż.

🌖✨ 🌘✨ 🌑✨ 🌒✨ 🌔

KIEDY:
8.06.2024 r.
12:00 – 18:00

GDZIE:
Padma Joga Studio
ul. Nadmeńska 5c/5
Kobyłka (pod Warszawą)

INWESTYCJA W WARSZTAT:
Early Birds (do 31.05.): 404 zł
Regular Price (od 1.06.): 555 zł

ZAPISY:
Napisz maila ze zgłoszeniem na: zwierzynska.email@gmail.com

WYDARZENIE NA FB:
Link do niego znajdziesz w bio

🌖✨ 🌘✨ 🌑✨ 🌒✨ 🌔

Jeśli interesują Cię te warsztaty, napisz do mnie ❣️.


24/05/2024

Niby nic takiego się nie wydarzyło. Zwykła rodzinka lat 80/90 - czyli wiadomo - dużo dobrych intencji połączanych z raczej małym poziomem samoświadomości, bez narzędzi do budowania transparentnych relacji zarówno intra jak i interpersonalnych. I to nic wyjątkowego. Dziś wiem, że takich rodzin było bez liku. Na co dzień słyszę podobną historię do mojej. Historię która nie raz, nie dwa kończy się uzależnieniem, zaburzeniami odżywiania, nieumiejętnością w relacje, depresją itd...

No to jeszcze raz - normalna rodzina z dobrymi intencjami, a w środku tego małego bobasa (mnie) była k a t a s t r o f a. To chyba jedyne czym można określić mój stan wewnętrzny przez większość mojego świadomego życia, a na pewno do jakiś 25 lat.

Fakt faktem, że dziś potrafię przywołać do siebie też lekkość i radość z okresu dzieciństwa, ale przez wiele lat fikcją byłoby czuć cokolwiek innego niż cierpienie.

Powiedzieć, że myślałam o sobie jako o niewystarczającej to byłby gruby eufemizm. Ja w ogóle nie myślałam. Wszystko co we mnie było to nieustanna faza przetrwania. Nigdy nie miałam myślenia o przyszłości. Miałam fajntazjowanie, książki, później seriale w które wsiąkałam całkowicie i to było całe moje życie.

Miałam przyjaźnie, choć właściwie nie jest to właściwe słowo. Przyjaźnie z tamtych lat raczej były oparte na obgadywaniu innych, dokazywaniach sobie nawzajem, a w promilu tylko na ewentualnym wsparciu. Nie umiałam w relacje po prostu (bo niby skąd miałam umieć).

Nie pamiętam jednej dobrej myśli o sobie z okresu dzieciństwa i dorastania. Nie było pola do dyskusji, to że zupełnie do niczego się nie nadaję było żywym aksjomatem mojego życia. No i nie, nie było widać tego na zewnątrz. Moi rodzice zawsze wspominali, że ja byłam tak dobrze śpiącym dzieckiem, wcześnie chodziłam spać i długo spałam. Zabawne, ale ja w istocie nie sypialam przez większość nocy. Kładłam się do łóżka bo tam miałam spokój, mogłam czytać i marzyć, a przecież tylko to było w życiu sensowne.

I jeszcze raz - nic nietypowego w mojej rodzinie nie było. To znaczy - nie mówię, że nie było źle. Po prostu nie było gorzej niż dookoła. Wiadomo, że przemoc fizyczna i psychiczna były. Ale to nie to mnie zabijało od środka. Zabijał mnie całkowity (z mojego punktu widzenia) brak relacji, brak bliskości, brak kontaktu z drugim czlowiekiem.
I to jest to co do dziś słyszę w tysiącach historii - s a m o t n o ś ć. Samotność do potęgi 8.
Byłam całe życie sama. I jedynym sensownym wyjaśnieniem (dla mojego wew. dziecka) było to, że nie da się ze mną być, że nie ma po co.

Paradoks jest taki, że mojej mamy było bardzo dużo, były codzienne rozmowy... Tylko, że samotność w tłumie to coś bardzo prawdziwego. Można być bardzo dużo i można wciąż być bez relacji.

I tak moje życie trwało, oczywiście moimi wymarzonymi studiami była psychologia (tak, tak powielam tą plotkę, że każdy student tego kierunku studiuje żeby zrozumieć i pomóc sobie 😁).

No, ale czemu ja właściwie opowiadam tą historię?

Bo wiem, że zarezonuje ona z dużą obfitością osób. Bo wiem jaki jest koniec (na dzisiaj). A jest mega szczęśliwy. Dziś i w poprzednich latach też 😉😁 mogę powiedzieć, z mocą w głosie, że jest mi dobrze. Trudno - tak, nawet bardzo 🙈 Budowa domu, utrzymanie rodziny, maluchy 2 i 3 lata... itd., itd. Wymagająco. A jednak dobrze. Dobrze we mnie, szczęśliwie. Co roku coraz bardziej szczęśliwie.
Daję tu świadectwo, że można, można się wygrzebać z totalnego g**** w sobie.

Dziś jestem jak przeciwne odbicie siebie z kiedyś, większość moich myśli mnie wspiera. Zazwyczaj traktuje sobie dobrze, a relacje... no relacje teraz to poezja. Moim małżeństem chwalę się od lat (ale to chyba boska zasługa 😅 bo mój mąż Tomek jest aniołem i po 15 latach razem wciąż mnie to zaskakuje on plus), od jakiegoś czasu zawitały też do mojego życia piękne przyjaźnie - pełne wsparcia, wiary w zajemne możliwości i miłości. Przyjaźnie o których kiedyś nawet nie marzyłam bo nie miałam w głowie konceptu, że są w ogóle możliwe.

Opowiadam żeby zaznaczyć, że nie musi się dziać nie wiadomo co w naszym dzieciństwie, żeby tam było cierpienie.

Dziś jestem w sobie, pracuje w obszarze pomocowym, jestem psychologiem, terapeutą, a tak w istocie to nauczycielem duchowym ✨.
I choć sama pomagam innym (wierząc w sens tej pomocy 😁) to ja zaopiekowałam moje dzieciństwo, moje wew. dziecko właśnie dzięki relacji z Tomkiem (mężem 😉). Niestety nie każdy ma takiego Tomka więc i trzeba szukać innych sposobów 😁.

Na co dzień pracuję terapeutycznie, ale że gabinet pęka w szwach to dziś zapraszam na inną formę pracy - w mojej rodzinnej Kobyłce 8 czerwca prowadzę 6 godzinne warsztaty - żywego doświadczenia - odblokowania zablokowanego wewnętrznego malucha.

Napisz komentarz, wiadomość na priv a podeślę szczegóły ❣️

Zajmuję się podnoszeniem jakości życia. Szczęście, satysfakcja, spokój to umiejętności które można w sobie rozwinąć niezależnie od sytuacji.

Hej, hej!Zapraszam Was serdecznie na prelekcję i warsztaty, z którymi będę miała przyjemność się pojawić 29.06. na Festi...
15/05/2024

Hej, hej!

Zapraszam Was serdecznie na prelekcję i warsztaty, z którymi będę miała przyjemność się pojawić 29.06. na Festiwalu Wolnych Rodzin – przybywajcie! ✨

✨✨✨

PRELEKCJA: “ZAUFANIE DO WYŻSZEGO JA. PROWADZENIE JAKO PODSTAWOWA JAKOŚĆ DOBREGO ŻYCIA – KNOW HOW”

Podczas tej prelekcji podzielę się swoją wiedzą, doświadczeniem i narzędziami potrzebnymi do głębokiego zrozumienia i zaufania swojemu Wyższemu Ja. Poprzez połączenie teorii z praktyką, odkryjesz, jak intuicja i wewnętrzne prowadzenie mogą przemienić Twoje życie w pełne sensu, harmonii i spełnienia. Posłuchasz świadectwa i historii z życia wziętych, a na koniec poeksplorujemy wspólnie ten temat jeszcze szerzej – podczas serii pytań i odpowiedzi.

✨✨✨

WARSZTATY: “PRZEZ WEWNĘTRZNE DZIECKO DO KREATYWNOŚCI, CZYLI O TYM JAK NAPEŁNIĆ SWOJĄ STUDNIĘ”

To nie tylko warsztaty, to początek podróży do odkrywania siebie i swoich twórczych możliwości. Popłyniemy introspektywnie w to, czego potrzebujemy najbardziej, pomedytujemy, powymieniamy się i poruszymy w ciele to, co potrzebuje puszczenia, tak żeby rzeka naszej kreatywności mogła swobodnie płynąć.
Wewnętrzne dziecko to głęboko zakorzeniona, pierwotna część osobowości każdego z nas. Jest metaforą opisującą sumę wrażeń z dzieciństwa, emocji, doświadczeń i odczuć, które nadal istnieją w naszym podświadomym umyśle. Wewnętrzne dziecko może być źródłem spontaniczności, zabawy, niewinności, ale także bólu, strachu i niezaspokojonych potrzeb emocjonalnych. Dajmy sobie okazję, żeby się z nim spotkać, poznać i uruchomić drzemiący tam potencjał.

✨✨✨
KIEDY: 29.06. (data prelekcji i warsztatów; cały festiwal będzie trwał 4 dni – od 27. do 30. czerwca)
GDZIE: Festiwal Wolnych Rodzin
MIEJSCE: Siedlisko Stasin, niedaleko Garwolina, ok. 100 km na południowy-wschód od Warszawy w kierunku Lublin

Duchowość to nie kolorowe kwiaty i pozytywne afirmacje (tak w kontraście do zdjęcia 💓). To szukanie sensu w mroku, zrozu...
13/01/2024

Duchowość to nie kolorowe kwiaty i pozytywne afirmacje (tak w kontraście do zdjęcia 💓).

To szukanie sensu w mroku, zrozumienie swoich cieni i stawanie w obliczu prawdy - przejście przez iluzje, aby odkryć prawdziwą istotę siebie.

Bądź świadomy, pytaj, dociekaj. Duchowość to podróż, a każda iluzja może być krokiem ku głębszemu zrozumieniu ✨.

Ostnio wszędzie w okoł slysze, czytam o przemocowości niektórych praktyk, nauczycieli.

I oczywiście jest to coś czego i ja doświadczyłam, choć dziś patrzę na to z innej perspektywy.

❣️ Myślę, że w praktykach duchowych znajdujemy zarówno odbicie siebie jak i całości społeczeństwa (a więc jest tu trochę wszystkiego po prostu) - jak w życiu.

Każda droga do siebie jest o tym samym - rozpoznawaj przekroczenia, trzymaj granice, stój przy sobie, inspiruj się, podążaj, ucz się. A przede wszystkim ucz się tego, że Twój świat jest unikatowy, wygląda tak jak o nim myślisz i masz w nim rację.

Mój świat jest umiarkowany. Mieści się w nim wiele perspektyw, mało kategoryczności i to niech będzie mój głos w dyskusji 🐻✨.

Przytulam 🐻

Ps. A tak z ciekawości to w okolicach czerwca przenoszę się do uroczej wśi Prace Duże i pierwszy lat od 4 lat otwieram na nowo gabinet stacjonarny, mam też zamiar prowadzić sesje chodzone, a więc to co robię na co dzień, ale w formule chodzonej 🌈. Jak Wam to brzmi? Ciekawa opcja? ☺️😉

"Przepraszam, czy mi wolno?", "Czy, aby na pewno mogę?"  i to tak może lecieć zapętlone w kółko przez wiele lat.A ja tak...
12/12/2023

"Przepraszam, czy mi wolno?", "Czy, aby na pewno mogę?" i to tak może lecieć zapętlone w kółko przez wiele lat.

A ja tak tylko przypomnę - wybór jest kluczowy, zostaw już zastanawianie się "jak", zwróć się do budowania pewności, wzmacniania swojego wyboru.

Dopóki pytasz to nie dostajesz satysfakcjonującej odpowiedzi. Ponieważ realizacja drogi zależy od Ciebie drogi Człowieku.

Tak naprawdę czekasz na potwierdzenie od Mamy lub Taty na to, aby w końcu dostać od nich zgodę na - życie/bycie, czy o co tam akurat Tobie chodzi ✨.

Cel sam w sobie jest taki żebyś to Ty zdecydował kim jesteś, a wątpliwością postawił granice.

Żebyś to Ty był swoim wewnętrznym rodzicem, dla siebie 😉 i dał sobie zgodę na taki przejaw siebie w świecie zewnętrznym na jaki masz ochotę.

Także ja przytulam 🐻

Ostrzegam, post może triggerować. - Daje osobom, z którymi pracuję prawo do odebrania sobie życia*. Oczywiście, że pracu...
21/11/2023

Ostrzegam, post może triggerować.

- Daje osobom, z którymi pracuję prawo do odebrania sobie życia*.



Oczywiście, że pracuję z depresją, obniżonym nastrojem, chwiejnością emocji. W tym szalonym świecie coraz trudniej o to, żeby wewnętrznego trudu nie było. I nie ma się co dziwić.

Żyjemy w oszałamiającym osamotnieniu. Sami względem innych ale też względem siebie.

Do tego dochodzą niebotyczne wręcz ilości oczekiwań społecznych. Wszyscy to znamy - kariera, rodzicielstwo, ciało, zdrowie, edukacja. Generalnie w s z y s t k o
ma być idealnie.

Także świat absurdu ☺️, w którym trudno usłyszeć siebie.

A ja uczę tego słuchania.

*I zdarza mi się mówić (żeby nie było - robię to w zaopiekowaniu) "to jest Twoje życie i jeśli naprawdę nie dasz kiedyś rady to masz prawo je sobie odebrać".

I widzę wiele razy ulgę na twarzy, że chociaż to można. Ta ulga otwiera nam drzwi bliskości, zaufania i pozwala pracować dalej.

Mam olbrzymią pokorę dla procesu dochodzenia do siebie, olbrzymią pokorę dla wyborów duszy. Mam też pełną wiedzę (a więc więcej niż wiarę), że k a ż d a osoba procesuje najlepiej i najszybciej jak to dla niej możliwe. Raz po raz będąc bliżej siebie 💓.

Ps. Jeśli przeczytasz to, a jesteś w trudnym momencie pamiętaj, że jest wiele rozwiązań, szukaj wsparcia. Daj znać, z pewnością mogę polecić Ci kogoś do wsparcia osobę/instytucję.

Przytulam 🐻

Uzdrowić część tego schematu, może 1%, może więcej może mniej, ale jednak.Układanie siebie   z a w s z e  ma sens i prof...
20/10/2023

Uzdrowić część tego schematu, może 1%, może więcej może mniej, ale jednak.

Układanie siebie z a w s z e ma sens i profituje całe życie, niezależnie od wieku i okoliczności zewnętrznych.

Trud, ból to o k a z j a do zmiany, uzdrowienia.

Przytulam 🐻

Adres

Prace Duze

Telefon

607112321

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Just be. Małgorzata Zwierzyńska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Just be. Małgorzata Zwierzyńska:

Udostępnij

Kategoria