13/05/2026
„Pierwszą swoją książkę w życiu skończyłem pisać na lekach....”
Powiedział wczoraj Gabor Maté.
Ach co to był za wieczór.
Diagnozę dostał po pięćdziesiątce.
Leki pomogły mu usiąść i skończyć książkę.
I jak sam przyznał, zrobiły z niego jeszcze większego pracoholika.
Dziś pisze bez nich. I mówi, że czuje się lepiej.
Wczorajszy wieczór: "Nowe spojrzenie na ADHD z Gabor Mate i Terry Matlen: od źródeł do uzdrowienia" składał się z takich bardzo uczciwych, nie tylko osobistych wypowiedzi o ADHD - i życiu w dzisiejszym świecie.
Nie: „leki są złe”.
Nie: „leki rozwiązują wszystko”.
Zdecydowanie tak: Układ nerwowy można wspierać na różne sposoby.
Warsztaty organizowane przez Psychotherapy Networker, były zdecydowanie o historii adaptacji układu nerwowego (nazwanej ADHD) a nie o „wadliwym mózgu”.
O tym, że:
👉 wrazliwosć jest genetyczna,
👉 środowisko współtworzy sposób działania człowieka,
👉 chroniczny stres zmienia układ nerwowy i wpływa rozwój,
👉 kiedyś dziecko wychowywała cała społeczność (wioska), dziś często wychowuje je przemęczony, zestresowany i samotny układ nerwowy rodzica.
👉 współczesny świat coraz gorzej współpracuje z humanizmem i jest biologicznie brutalny dla koncentracji, regulacji i uwagi.
👉 ....
Nic zaskakującego, do tego z charakterystyczną dla Gabora Mate bolesna spójnością...
Najmocniejsze zdanie ?
Ttrudno wybrać - to jedno ze spotkań na których praktycznie, każdy akapit jest ważny.... na dziś zatrzymało mnie:
„Nie pytaj: Co jest nie tak z tym człowiekiem?
Zapytaj: Do czego jego układ nerwowy musiał się przystosować?”
i to nie tylko w kontekście ADHD.