03/02/2026
🦵🦵Zwichnięcie rzepki🦵🦵
Dlaczego „czekać i obserwować” to ryzykowna strategia?
Wielu właścicieli psów zna ten widok: pies biegnie, nagle podnosi tylną łapę na kilka kroków, po czym „rozchodzi” to i biegnie dalej, jakby nic się nie stało.
To klasyczny objaw zwichnięcia rzepki.
Często słyszymy w gabinecie pytanie: „Skoro pies nie piszczy i rzadko kuleje, to czy na pewno musimy operować już teraz?”.
Odpowiedź brzmi: Tak, i to z kilku kluczowych powodów.
Oto dlaczego nie warto zwlekać z zabiegiem chirurgicznym:
1. Ciche niszczenie chrząstki
Nawet jeśli rzepka wypada tylko „czasami”, każde jej przemieszczenie działa jak papier ścierny na delikatną chrząstkę stawową. To proces nieodwracalny. Im dłużej czekamy, tym bardziej zniszczona staje się powierzchnia stawu, co prowadzi do bolesnych zwyrodnień (artrozy), z którymi pies będzie borykał się do końca życia.
2. Efekt domina: Zagrożenie dla więzadeł
Niestabilna rzepka zmienia mechanikę całego kolana. Działa to destrukcyjnie na inne struktury, w szczególności na więzadło krzyżowe przednie. Statystyki są nieubłagane – nieleczone zwichnięcie rzepki drastycznie zwiększa ryzyko zerwania więzadła krzyżowego. Wtedy konieczna jest znacznie bardziej skomplikowana i kosztowna operacja naprawcza obu problemów naraz.
3. Zanik mięśni
Pies instynktownie odciąża chorą kończynę, nawet jeśli tego nie widzimy na pierwszy rzut oka. Prowadzi to do asymetrii i zaniku mięśni, co utrudnia późniejszą rehabilitację i powrót do pełnej sprawności po zabiegu.
4. Komfort życia
To, że pies nie wyje z bólu, nie oznacza, że go nie czuje. Psy doskonale maskują dyskomfort. Ciągłe uczucie „przeskakiwania” w kolanie powoduje przewlekły stres i ból mechaniczny.
Podsumowując:
Wczesna interwencja chirurgiczna, wykonana zanim dojdzie do poważnych zwyrodnień, daje niemal 100% szans na powrót do pełnej sprawności sportowej i życia bez bólu. Czekanie to ryzyko kalectwa, którego można uniknąć.
Masz wątpliwości? Umów się na konsultację ortopedyczną w Przychodni Hołdowańscy.