03/01/2026
Kiedyś usłyszałam od osoby z bliskiego otoczenia, że ja to mam już plany na najbliższe 10 lat 😏.
I muszę Wam przyznać, że tak było 😉. Byłam mistrzem pisania mojego scenariusza życia. Ma to swoje plusy - ogarniałam studia, pracę, a potem od podstaw tworzyłam swoją poradnię. Wymagało to planu i dobrej organizacji.
Ale…odkąd mam rodzinę, wiem, że możemy sobie planować, a życie i tak napisze swój, własny scenariusz.
Rodzice małych dzieci dobrze wiedzą, o co chodzi 😉. Przykładem z życia wziętym jest plan na fantastyczne, rodzinne wakacje, a tu na lotnisku dziecko dostaje wysypki i lekarz odmawia wstępu na pokład 🛑✈️.
Ostatnie 10 lat mojego życia nauczyło mnie nie planować, bynajmniej nie na sztywno 😕.
➡️Moje plany na 2026 rok? Uczyć się, być tu i teraz, cieszyć się z małych rzeczy, przede wszystkim dostrzegać je! Zauważać swoje potrzeby i żyć w zdrowym balansie ⚖️! Tyle i aż tyle! 💪
Bo nie ma dobrego specjalisty, który jest zmęczony i przepracowany, jak i nie ma dobrej mamy, która jest wiecznie zestresowana.
😎Przyznam, że mam plany na rozwój zawodowy i doskonalenie moich umiejętności 🙂. To już wpisałam w kalendarz i sfinalizowałam. Mam również małą nadzieję, na realizację mojego marzenia - wyjazdu do Tajlandii 🏝️. Przyznaję, że podróżując ładuję baterię 🔋!
🧐Tylko, zgodnie z twierdzeniem mojego męża - o czym ja będę potem marzyć?
A jak z waszymi postanowanienia i planami na 2026 rok?