13/05/2022
Dzisiaj zanurzenie w czasie...
"Zdjęcie wykonane przez fotografkę Noelle Mirabella, opowiadające o traumie transgeneracyjnej: jak nieprzepracowany ból matek przechodzi na córki.
Trauma przenosi się przez pokolenia, dopóki ktoś nie stanie się na tyle silny, by stawić czoła temu bólowi i go uleczyć.
Nosimy na plecach nasze matki i ich bóle, tak jak one nosiły swoje matki i ich nieuzdrowiony ból, tak jak nasze córki, jeśli nie uzdrowimy systemowego cierpienia, będą nosić nas na plecach i nasze bóle.
Ból i trauma jako spadek transgeneracyjny: zraniona i cierpiąca matka, straumatyzowana, niepołączona ze swoim sercem jest niezdolna do połączenia się z dzieckiem. Dziecko bez matki obecnej, połączonej, zsynchronizowanej będzie dzieckiem, które wchłonie cały ból i przeniesie go dalej. (Ewa: zrobi to nieświadomie we wczesnym dzieciństwie ulegając magicznemu myśleniu -jeśli wezmę smutek i cierpienie matki, stanie się ona szczęśliwa i to spowoduje, że wszyscy będziemy szczęśliwi. Do tego brak bezpiecznego systemu przywiązania nie uczy jak radzić sobie z emocjami, jak zaufać, jak kochać siebie).
Wiele z nas jest "silnymi", "dzielnymi" kobietami. Silna kobieta musiała się taka stać, ponieważ przeszła przez wiele bólu. Często silna oznacza pełna mechanizmów obronnych, czyli takich, które odcinają nas od siebie i od otoczenia.
Cassandra Jones tak mówi o tym zdjęciu:
"Trauma międzypokoleniowa: Autoportret z moją mamą .
Ten projekt leży mi na sercu i w głowie od bardzo dawna.
Zdecydowałam się na ten konkretny obraz jako selfie z moją mamą, ponieważ jest ona najsilniejszą osobą, jaką znam. Odbudowała swoje życie więcej razy, niż jestem w stanie policzyć. Zniosła więcej, niż jakikolwiek człowiek powinien znieść. Zdecydowałam się zrobić ten portret z nią, ponieważ jestem świadoma, że noszę w sobie jej doświadczenia.
Jestem świadoma, że doświadczenia moich przodków są zawarte w moim DNA. Czuję to na poziomie komórkowym. Czuję to w mojej duszy. Ale jestem też świadoma, że czerpię ogromną siłę, empatię i odporność od niej i od kobiet, które były przede mną.
To nie jest tylko moja historia, ale historia wielu osób. Jest to historia, z którą, jak sądzę, ludzie na całym świecie mogą się identyfikować w wielu różnych aspektach życia. Historia, która wykracza poza granice geograficzne, etniczne, wiekowe, przestrzenne i czasowe.
Każdy, z kim rozmawiałam na temat tego obrazu, interpretował go inaczej. Nie mogę się nadziwić, co widzicie, kiedy na niego patrzycie".
Tekst pochodzi z - Ewa