20/09/2023
Dzisiaj znowu parę słów o tym jak radzić sobie z bólem rozstania...
✍️❤️
Za duży ból...
Jak poradzić sobie ze stratą, która boli tak, jakby wyrwano serce. Kiedy umiera ktoś, kto był całym twoim światem, najlepszym przyjacielem, miłością, która wypełniała każdy twój dzień. Zostaje pustka i niedowierzanie. I narastający gniew. I narastający krzyk – „jak mam teraz bez niej/bez niego żyć?!”
Opowiem Wam pewną prawdziwą historię, która zrobiła na mnie duże wrażenie.
Przyszła do mnie kiedyś pewna kobieta, która bardzo cierpiała z powodu nagłej śmierci swojego męża. Upływający czas nie koił jej bólu, wręcz przeciwnie, narastający gniew jeszcze go nasilał i podsuwał bolesne pytania: „dlaczego on, to niesprawiedliwe, jak mam teraz bez niego żyć?” Pamiętam, kiedy prawie wykrzyczała do mnie słowa pełne bólu – „nie chcę i nie potrafię żyć bez niego!” Cierpienie tej kobiety było bardzo duże. Wszystko co mogłam zrobić dla niej to zachęcać ją do naszych kolejnych spotkań, w czasie których opowiadała mi o sobie, o swoim obecnym życiu, które straciło dla niej sens pomimo wielu zadań, które miała do wykonania. Mówiła o tym jak bardzo brakuje jej obecności męża. Poprosiłam ją, aby opowiadała mi o swoim mężu – jaki był, co w nim lubiła najbardziej, co ją w nim złościło. Po jakimś czasie moja rozmówczyni bardzo podziękowała mi za nasze spotkania. Kiedy zapytałam ją co takiego było w nich niezwykłego odpowiedziała mi, że przynosiły jej ulgę, bo mogła opowiadać o swoim bólu, który trwał wiele miesięcy. Potem jednak wydarzyło się dla niej coś bardzo ważnego. Zrozumiała, że może i potrafi odczuwać obecność swojego męża w inny sposób.
W jaki? – zapytałam.
„Opowiadając o nim w czasie naszych spotkań odkryłam, że ja go nie straciłam. Moje serce nadal jest pełne miłości a moja pamięć o nim powoli wypełnia się wdzięcznością, że mogłam kogoś takiego spotkać na swojej drodze. Postanowiłam więc pielęgnować i dbać o jego obecność w moim życiu”.
Pozdrawiam serdecznie,
Wasz psycholog
Małgorzata Matusik-Belik Psycholog