07/04/2026
Są myśli, które brzmią jak Twoje.
Ale kiedy się zatrzymasz…
zaczynasz czuć, że coś w nich jest ciężkie.
Jakby nie do końca Twoje.
„Muszę się postarać, żeby być kochana”
„Lepiej się dopasować”
„Moje potrzeby są mniej ważne”
To nie pojawia się przypadkiem.
To są miejsca, w których kiedyś
trzeba było z czegoś zrezygnować,
żeby utrzymać relację.
I dziś…
to dalej działa.
W ciele.
W wyborach.
W tym, jak jesteś w relacji.
Dlatego sama zmiana myślenia często nie wystarcza.
Bo to nie jest tylko w głowie.
To jest zapisane głębiej.
W emocjach.
W doświadczeniu.
W tym, co zostało kiedyś zatrzymane.
Dlatego w pracy, którą prowadzę,
nie zatrzymujemy się na „zrozumieniu”.
Wracamy do tego miejsca.
Do emocji.
Do tego, co nie mogło być wtedy poczute.
I tam zaczyna się zmiana.
👉 Możesz zacząć od prostych rzeczy:
– Zatrzymaj się, kiedy pojawia się ta myśl
– Zobacz, co czujesz w ciele
– Nie zmieniaj tego — tylko zostań przy tym chwilę
To często pierwszy moment,
w którym coś zaczyna się rozpuszczać.
A jeśli czujesz, że chcesz wejść głębiej…
to jest dokładnie ta przestrzeń, w której pracuję.