12/12/2025
Olejki w tej mieszance, to iście królewski skład. Znajdziemy tu olejki z kadzidła, lawendy, drzewa cedrowego, cyprysu, mirry, nardu, dzikiej pomarańczy, kasji i kory cynamonu. Każdy z nich działa na nasze emocje, ale razem… to co się zadziewa w naszym wnętrzu jest czasem nie do opisania.
Kadzidło – to olejek prawdy, po prostu. Ujawnia oszustwa i fałszywe nuty w naszym życiu. Gdy to puści, to w końcu czujemy spokój, odprężenie i zadowolenie. Wiele badań potwierdza, że podczas wdychania olejku kadzidlanego zmniejsza się częstość akcji serca i zmniejsza się ciśnienie krwi. Kadzidło ma właściwości przeciw lękowe (przetestowałam na sobie wielokrotnie w parze z bergamotką!) i redukujące stres i napięcia.
Mirra – olejek matki oraz matki ziemi, najgłębszych połączeń. Uwalnia lęki, trudne doświadczenia w odniesieniu do nas lub świata. Bez wątpienia jest to olejek, który pomaga uporać się z emocjonalnymi problemami związanymi z macierzyństwem. Czy naszym czy w poprzednich pokoleniach. Umacnia więzi z matką, z kobietami w rodzie.
Lawenda – to olejek komunikacji. Komunikacji opartej na zaufaniu, zrozumieniu, anie oskarżaniu i manipulacji. Aż woła do szczerości emocjonalnej i wyrażeniu własnych myśli, pragnień i potrzeb. Działa korzystnie na lęk, depresję, drażliwość, ataki paniki i redukcję stresu. Przynosi nam równowagę emocjonalną, bez nacisku i napięcia.
Dzika pomarańcza – to olejek obfitości. To tak, jakby zdejmując skórkę z pomarańczy otwierać się na nowe. To obowiązkowy wybór dla perfekcjonistów, pracoholików. Dla wszystkich, którzy wkurzaja się, „rzucają robotę” z powodu błędów. Ta słodycz bardzo podnosi na duchu, wspiera pozytywny nastrój, przywraca energię fizyczną i pobudza naszą kreatywność.
Drzewo cedrowe – to olejek integralność i miłości do innych. Ale… miłość ta może się objawić dopiero… gdy pokochamy najpierw samych siebie. Niezwykle uziemiający i uspokajający aromat. Po nim czujemy się silni i pewni siebie. Ale bez przemocy, a za to w zjednoczeniu w sile jako społeczność.
Cyprys – to olejek uwolnienia od traum i straty. By pewnie stać na własnych nogach (tych mentalnych także!), aby żadne lęki, obawy, watpliwości czy (narzucone – wyuczone) poczucie winy nie trzymały nas w miejscu, które nam nie służy. Zapewnia stabilizację, ugruntowanie i bezpieczeństwo fizyczne i emocjonalne. Ten zapach jak żaden inny jest ogromnym wsparciem, gdy trudno nam zaakceptować zmiany, bądź się na nie w ogóle zdecydować. Niezwykle aromatyczne podpowiedź, co nam może służyć, a co nie.
Nard – to olejek wdzięczności. Wzywa nas do prawdziwego doceniania życia i zaprasza do wychodzenia z roli ofiary. Uwalnia nas od gniewu, agresji, chciwości. To sprawdzony sposób na obniżenie napięcia, bo to dzięki akceptacji tu i teraz, nasza dusza może wrócić do pokoju i harmonii.
Kasja – to olejek pewności siebie. Pomaga odzyskać wewnętrzną siłę i odwagę, szczególnie gdy żyjemy w schematach, które obniżają nasze poczucie wartości. Ten zapach to zwiastun radości, autentyczności, odrzucenia fałszywej skromności czy wyuczonej nieśmiałości.
Cynamon – to olejek harmonii naszej seksualności, pełnej akceptacji. Gdy jesteśmy zniewoleni kontrolą, zazdrością, to przypomina nam, że zawsze lepszym rozwiązaniem jest otwartość, szczerość, miłość i szacunek.