24/04/2026
„Spotkałam człowieka, który zobaczył, dlaczego ludzie są tak bardzo zmęczeni”
Słońce.
Kawa.
Lekki wiatr.
Rozmowa, która z boku mogłaby wyglądać jak jedna z tych zwyczajnych, przyjemnych chwil.
A jednak siedział naprzeciwko mnie człowiek, który widzi rzeczy, od których wielu z nas ucieka.
Byung-Chul Han.
Współczesny filozof i przenikliwy diagnosta naszych czasów.
Są tacy ludzie, którzy opisują świat.
I są tacy, którzy widzą mechanizm pod spodem.
Han należy do tych drugich.
Powiedział coś, co w pierwszej chwili brzmi jak oczywistość.
Ale kiedy się zatrzymasz, zaczyna niepokoić:
„Nie żyjemy już w społeczeństwie zakazów.
Żyjemy w społeczeństwie możliwości.”
Brzmi jak wolność.
Ale Han pokazuje coś, czego nie chcemy widzieć:
👉 to nie brak nas dziś niszczy.
To nadmiar.
Nadmiar wszystkiego:
– informacji
– bodźców
– wyborów
– ludzi
– oczekiwań wobec siebie
I ten nadmiar robi coś bardzo konkretnego:
👉 rozbija człowieka od środka.
Han mówi wprost:
„Człowiek nie jest już wyzyskiwany przez system.
Człowiek wyzyskuje sam siebie.”
To zdanie zmienia perspektywę.
Nie mamy już zewnętrznego opresora.
👉 To my jesteśmy:
– swoim szefem
– swoim krytykiem
– swoim nadzorcą
I co najważniejsze:
👉 nie umiemy przestać.
Han nazywa naszą epokę bez złudzeń:
👉 społeczeństwem zmęczenia
Ale to nie jest zmęczenie pracą.
To jest coś znacznie głębszego:
👉 zmęczenie byciem projektem, który nigdy nie jest skończony.
Jego myśl jest bezlitosna:
„W świecie, w którym wszystko jest możliwe,
człowiek nie znajduje granicy, więc się wypala.”
I tu pojawia się coś naprawdę niewygodnego.
Han nie mówi o balansie.
👉 On mówi, że straciliśmy zdolność bycia ze sobą.
Dlaczego?
Bo zniknęły przestrzenie, które kiedyś nas regulowały:
– cisza
– nuda
- koncentracja
– samotność
A bez nich nie ma:
– refleksji
– integracji psychicznej
– poczucia „kim jestem”
Jedno z jego najmocniejszych zdań:
„Cisza przestała być odpoczynkiem.
Stała się czymś, przed czym człowiek ucieka.”
I nagle zaczynasz rozumieć:
dlaczego ludzie:
– nie potrafią usiedzieć bez telefonu
– nie wytrzymują chwili bez bodźca
– czują niepokój, kiedy nic się nie dzieje
Bo w tej pozornej „lekkości życia” coś się wymknęło.
👉 kontakt ze sobą.
Han nie daje pocieszenia.
On odbiera złudzenia.
„Największym problemem współczesnego człowieka
nie jest brak wolności.
Jest nieumiejętność radzenia sobie z wolnością.”
I może dlatego jego myśl jest tak mocna.
Bo nie pozwala już powiedzieć:
👉 „to świat mnie wykańcza”
Tylko zmusza do zobaczenia:
👉 „to ja nie umiem się zatrzymać.”
Na koniec zostawia zdanie, które brzmi spokojnie,
ale jest jedną z najtrudniejszych rzeczy dzisiaj:
„W świecie nadmiaru
największą siłą jest umiejętność rezygnacji.”
Siedzieliśmy dalej przy tej kawie.
Słońce świeciło tak samo.
Tylko ja już wiedziałam, że ta lekkość, którą widzimy na zewnątrz,
bardzo często nie ma nic wspólnego z tym, co dzieje się w środku.
👉 I może nie potrzebujemy więcej.
👉 Może potrzebujemy odwagi, żeby powiedzieć:
dość
Klinika Zdrowego Rozsądku
Bo stabilny umysł w niestabilnym świecie
to waluta nadchodzących czasów.
Na blogu rozwijam jego myśl i osadzam ją w praktyce psycho-terapeutycznej, pokazując, jak te filozoficzne diagnozy działają w realnym życiu.
Oto link do mojego bloga
https://www.klinikazdrowegorozsadku.pl/post/przeciążenie-psychiczne-rozmowa-z-hanem
Konwencję tego posta wymyśliłam sama. Koncepcję Byung-Chul Hana przestudiowałam.
Ale bez AI takiego zdjęcia by nie było 😃