09/01/2026
Poznajcie historię Michasi, walki i odwagi 🤍
Zaburzenia odżywiania to trudne doświadczenie, w którym relacja z jedzeniem i własnym ciałem przestaje być wspierająca. To nie kwestia „chcenia lub niechcenia”, ale emocji, przekonań i potrzeby odzyskania kontroli oraz poczucia bezpieczeństwa. Z odpowiednim wsparciem można jednak krok po kroku wrócić do zdrowia i radości życia 🤍
Dziś chcę podzielić się historią Michasi – historią ogromnej odwagi, zaufania i cierpliwości.
Poznałam Michasię w szkole, podczas wykładów dla uczniów. Po spotkaniu napisała do mnie z prośbą o rozmowę. Była drobną, cichą dziewczynką, która bardzo chciała zrozumieć swoje ciało i to, co się z nim dzieje. Zaczynałyśmy, gdy ważyła 32 kg.
Przez dwa miesiące rozmawiałyśmy – spokojnie, bez presji. Tłumaczyłam Michasi, jak działa organizm, na czym polega proces zdrowej przemiany sylwetki i dlaczego ciało potrzebuje energii, by w ogóle móc się regenerować, rozwijać i być silne.
Dopiero wtedy Michasia – za zgodą rodziców – zdecydowała się na treningi personalne. Jasnym i niepodważalnym warunkiem było bezpieczne przygotowanie organizmu: przybranie 6–8 kg, zgodnie z wytycznymi żywieniowymi, które otrzymała. Zdrowie zawsze było i będzie na pierwszym miejscu.
Michasia podjęła tę walkę. Zrobiła coś niezwykle trudnego – zaufała.
Latem rozpoczęłyśmy wspólne treningi.
Dziś Michasia waży 48 kg.
Jest zdrową, radosną dziewczynką, która goni swoje marzenia. Czuje się dobrze w swoim ciele, rozumie, jak działa jej organizm i podejmuje świadome wybory. Jej sylwetka wygląda pięknie – ale najpiękniejsze w tym wszystkim jest jej samopoczucie, spokój i energia do życia ✨
Ta historia nie jest o kilogramach.
Jest o zaufaniu, cierpliwości i o tym, że z odpowiednim wsparciem naprawdę można odzyskać siebie 🤍
Jestem ogromnie dumna z Michasi.