31/05/2026
Hasło ze szkolenia, na którym byłam tydzień temu w Warszawie: nie jesteś tym co jesz, tylko tym, co mikrobiota robi z tego co jesz.
Szkolenie „Mikrobiota ludzka: od podstaw naukowych do praktyki klinicznej. Zespół metaboliczny” zorganizowane przez Alameda wniosło mnóstwo szczegółów do mojego rozumienia roli mikrobiomu.
Była mowa m.in. o tym, że:
- krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe jak maślan, propionat, octan wpływają na sytość. Gdy brakuje korzystnych szczepów bakterii, które je produkują, to jemy więcej.
- nie podajemy w ciemno PROBIOTYKÓW. Szczególnie bez prebiotyków. Bo może się zdarzyć, że probiotyki zjedzą warstwę śluzu błony śluzowej i nierównowaga się pogłębi, pojawi się nieszczelność jelita, nietolerancje pokarmowe, problemy skórne. Wiele razy widziałam w praktyce pogorszenie objawów po wieloszczepowych probiotykach branych w ciemno, na podstawie reklamy. Gdy w badaniu mikrobioty brakuje np. Bifidobakterii, to mogę je podać, ale zdarza się, że ktoś ma ich za dużo i wtedy będzie jeszcze gorzej, zajmą niszę dla innych bakterii.
- nie podajemy w ciemno tak modnego obecnie maślanu. Prawidłowa mikrobiota sama produkuje maślan i do tego dążymy. Gdy jest go za dużo, to działa prozapalnie, powoduje nieszczelność jelit i zapalenia dziąseł.
- mikrobiota decyduje, na ile wzrośnie poziom glikemii po posiłku, stąd różnice osobnicze po tym samym jedzeniu. 2 osoby mogą jeść podobnie, jedna będzie tyła, a druga nie.
Było dużo informacji związanych z odchudzaniem i innych ciekawych rzeczy. Inspirujący weekend.
Na koniec powtórzę to, o czym piszę od dawna- w codziennym życiu trzeba dbać o jedzenie PREBIOTYKÓW, jedzenie ma być bardzo urozmaicone. Akurat się zaczął piękny sezon na świeże warzywa i owoce.