Psycholog Hanna Sagała

Psycholog Hanna Sagała Psycholog, Psychoterapeuta,
Terapeuta SI, Trener TUS,

07/05/2026

Znasz to uczucie? Odpoczywasz, przeglądasz telefon albo oglądasz serial i nagle słyszysz kroki
na schodach.

Mimo że jesteś u siebie, a do domu wraca ktoś bliski, Twoje ciało sztywnieje, serce bije
szybciej, a Ty odruchowo odkładasz telefon. Czujesz potrzebę, by przerwać to, co robisz, byle
tylko nie dać się przyłapać na nicnierobieniu.

Dlaczego tak się dzieje? To mechanizm, który ja nazywam radarem z dzieciństwa.
Bo właśnie jako dzeci nauczyliśmy się skanować otoczenie, aby czuć się bezpiecznie. Ten
radar pozwalał nam w ułamku sekundy ocenić sytuację: w jakim humorze wraca rodzic, czy
zaraz pojawi się pretensja o niepozmywane naczynia lub czy trzeba natychmiast udawać
naukę, by uniknąć krytyki.
Dziś jesteś osobą dorosłą. Nikt nie wystawia Ci ocen za relaks, ale Twój system alarmowy
wciąż działa na starych ustawieniach. Możesz go jednak powoli przeprogramować.

Jak sobie z tym radzić?
🔹Gdy poczujesz nagłe spięcie, powiedz sobie w myślach: „Moja czujność właśnie się
aktywowała. Dziękuję za ochronę, ale teraz jestem w bezpiecznym miejscu”. Nazwanie mechanizmu pozwala przejąć nad nim kontrolę.
🔹Zamiast gwałtownie zmieniać pozycję, weź głęboki oddech i celowo pozostań w
dotychczasowej pozie przez dodatkowe dziesięć sekund. Pokaż swojemu układowi nerwowemu, że brak reakcji nie wiąże się z żadnym zagrożeniem.
🔹Jeśli dzielisz z kimś mieszkanie, opowiedz tej osobie o tym odruchu. Wyjaśnienie, że Twoje chwilowe napięcie wynika z przeszłych mechanizmów, a nie z niechęci do domownika, zdejmie presję z Was obojga.

Pamiętaj, że odpoczynek jest Twoim prawem, a nie nagrodą, na którą musisz nieustannie
pracować.❗

Daj znać w komentarzu, czy rozpoznajesz u siebie działanie takiego radaru.❤️

Czy Twój układ nerwowy padł ofiarą cyfrowej dysregulacji?Współczesne mechanizmy konsumpcji treści (takie jak doomscrolli...
30/04/2026

Czy Twój układ nerwowy padł ofiarą cyfrowej dysregulacji?

Współczesne mechanizmy konsumpcji treści (takie jak doomscrolling) stanowią realne obciążenie dla naszej neurobiologii. Kiedy zanurzamy się w mediach społecznościowych, nasz mózg wchodzi w stan chronicznej aktywacji osi stresu (HPA), co skutkuje podwyższonym poziomem kortyzolu i rozregulowaniem układu nagrody.

Zjawisko potocznie nazywane „brain rot” to stan wyczerpania zasobów poznawczych, spowodowany nadmiarem bodźców o wysokiej intensywności. Taki stan prowadzi do:

Dysfunkcji kory przedczołowej, co utrudnia hamowanie impulsów i regulację emocji.

Osłabienia sieci domyślnej (DMN), która jest kluczowa dla integracji doświadczeń, autorefleksji i poczucia tożsamości.

Spadku neuroplastyczności w obszarach odpowiedzialnych za pamięć i koncentrację.

Dla osób zmagających się z zaburzeniami depresyjno-lękowymi, telefon często staje się pozornym narzędziem regulacji napięcia. W rzeczywistości jednak pogłębia on stany lękowe i poczucie izolacji.

Wyjście z tej pętli wymaga nie tylko odcięcia bodźców, ale przede wszystkim przywrócenia mózgowi warunków do regeneracji.

Potrzebujesz wsparcia w odzyskaniu cyfrowej równowagi?

Jeśli czujesz, że przebodźcowanie potęguje Twój lęk, a samodzielne próby ograniczenia mediów społecznościowych kończą się frustracją – nie musisz przechodzić przez to sam/a. Proces wychodzenia z mechanizmów kompulsywnych to ważny element dbania o zdrowie psychiczne.

Zapraszam do kontaktu w wiadomości prywatnej. 

Wspólnie przyjrzymy się Twoim mechanizmom regulacji emocji i wypracujemy strategie, które przywrócą Ci spokój i sprawczość.

depresja brainrot doomscrolling

23/04/2026

W moim gabinecie widzę to niemal codziennie: mylenie „zagłuszania” z realnym ładowaniem baterii.


Większość z nas wpada w tę samą pułapkę. Po ciężkim dniu szukamy ulgi, więc sięgamy po telefon, włączamy kolejny odcinek serialu albo bezmyślnie przeglądamy internet.


Problem w tym, że te wybory Cię nie regenerują, tylko znieczulają.

Jako psychoterapeutka każdego dnia pomagam moim klientom zrozumieć kluczową różnicę. Pomogę w tym również Tobie:

Chwilowa ulga (dystrakcja) działa jak plaster. Przynosi szybki wyrzut dopaminy, odcina od stresu, ale nie odbudowuje zasobów. Po godzinie skrolowania często czujesz jeszcze większe „zamulenie” i brak energii.

Realna regeneracja to proces, który karmi Twój układ nerwowy. Może wymagać małego wysiłku na start (jak wyjście na spacer czy odłożenie telefonu), ale w zamian realnie obniża poziom kortyzolu i przywraca jasność myślenia.

Dlaczego to takie ważne?

Jeśli będziesz tylko „zagłuszać” zmęczenie, Twój organizm nigdy nie wyjdzie z trybu przetrwania.


Jak to zmienić?

Kiedy jesteś zmęczona/y odruchowo sięgasz po „sprawdzone” sposoby. Po coś, co kiedyś pomogło, ale już niekoniecznie Ci służy. Zauważ ten moment i zatrzymaj się na chwilę. Tylko na chwilę. Zastanów się czego w tym momencie potrzebujesz i czy to, co chcesz zrobić, pomoże Ci w tym. Dopiero w tej chwili podejmił decyzję.



Może następnym razem wybierzesz inaczej?

Jednym z największych mitów na temat terapii jest przekonanie, że po pomoc sięgamy dopiero wtedy, gdy "jest naprawdę źle...
17/04/2026

Jednym z największych mitów na temat terapii jest przekonanie, że po pomoc sięgamy dopiero wtedy, gdy "jest naprawdę źle." 

Tymczasem psychika wysyła sygnały ostrzegawcze znacznie wcześniej. Problem w tym, że rzadko uczymy się je rozpoznawać. 

W tej karuzeli zebrałam 6 objawów, które w swojej praktyce widzę najczęściej, które są wyraźnym wskazaniem do tego, żeby nie zwlekać. Przesuń slajdy i sprawdź, czy któryś z nich dotyczy Ciebie. 

Napisz w komentarzu cyfrę oznaki, która najbardziej rezonuje z Twoim doświadczeniem chętnie odpowiem. Jeśli czujesz, że to dobry moment na rozmowę ze specjalistą, zapraszam na konsultację wstępną. Link do zapisu znajdziesz w bio.

17/04/2026

Jednym z największych mitów na temat terapii jest przekonanie, że po pomoc sięgamy dopiero wtedy, gdy "jest naprawdę źle."

Tymczasem psychika wysyła sygnały ostrzegawcze znacznie wcześniej. Problem w tym, że rzadko uczymy się je rozpoznawać.

W tej karuzeli zebrałam 6 objawów, które w swojej praktyce widzę najczęściej, które są wyraźnym wskazaniem do tego, żeby nie zwlekać. Przesuń slajdy i sprawdź, czy któryś z nich dotyczy Ciebie.

Napisz w komentarzu cyfrę oznaki, która najbardziej rezonuje z Twoim doświadczeniem chętnie odpowiem. Jeśli czujesz, że to dobry moment na rozmowę ze specjalistą, zapraszam na konsultację wstępną. Link do zapisu znajdziesz w bio.

10/04/2026

W takiej sytuacji zazwyczaj pacjent widzi dwa wyjścia: �

1️⃣. Obwiniam rodziców - tu drogi postępowania są różne (od pozostawienia status quo, poprzez konfrontacje, a czasem nawet zerwanie kontaktu)

2️⃣. Nie obwiniam rodziców, minimalizując lub wręcz bagatelizując ich wpływ.

3️⃣. Istnieje też trzecia opcja: uznanie wpływu bez redukowania całej historii do winy.

Co możesz zrobić?

🔹Przede wszystkim kontynuuj terapię. Doświadczy terapeuta wie, co robić w takiej sytuacji.

🔹Po drugie, dopuść emocje.

Złość na rodziców jest często adekwatna i potrzebna (bo przywraca granice), ale jeśli stanie się dominującą narracją, zaczyna Cię zamykać na nich. Praktyczne pytanie, które warto sobie zadawać: „Czy to, co teraz czuję, pomaga mi odzyskać wpływ, czy tylko podtrzymuje historię?”

🔹Po trzecie, urealnij obraz rodziców.

Dojrzała perspektywa zwykle zawiera jednocześnie:

- ograniczenia rodziców (emocjonalne, społeczne, pokoleniowe)

- oddzielenie faktów od interpretacji

- świadomy przegląd tego, czego Ci zabrakło, ale też tego, co dostałaś.

🔹Po czwarte, przesuń ciężar z przeszłości na działanie tu i teraz. Możesz kontynuować schemat (np. ignorowanie własnych potrzeb) albo go przerwać (np. stawiać granice, regulować emocje).

📢I tu zaczyna się realna zmiana.

Pracuj dwutorowo, uznając przeszłość i budując dorosłą sprawczość, biorąc odpowiedzialność za swoje decyzje.

Rodzice współtworzyli Twoje schematy, ale to Ty decydujesz, czy je podtrzymujesz.❗️

Na jakim Ty jesteś etapie relacji z rodzicami?

26/03/2026

🫶Terapeuta jest dla Ciebie. Będzie Cię wspierał, szukał z Tobą odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, nazwie to, co jest trudne i będzie obok. Może wskazać Twoje zasoby i pokazać drogi, jakimi możesz dojść do celu (Ty wybierasz, którą podążysz).

Ale nie przeżyje Twojego życia za Ciebie, nie odrobi TWOJEJ pracy domowej.

Prawdziwa zmiana dzieje się poza gabinetem. W codziennych decyzjach. Bo to Ty decydujesz co jesz, jak spędzasz wolny czas, na co kierujesz swoją uwagę i energię.

To może być niewygodne, bo oznacza wzięcie odpowiedzialności za własne życie. Ale w tym tkwi właśnie sens terapii. I to oznacza, że masz WPŁYW.

📢 Terapia nie polega na tym, że terapeuta naprawi Twoje życie, ale sprawi, że zaczniesz je rozumieć i świadomie wybierać.

A jeśli czujesz, ze utknąłeś/utknęłaś i trudno Ci zrobić krok samodzielnie, mogę Ci w tym towarzyszyć.❤

Hanna
+48 885 819 000
psycholog.sagala@gmail.com
Mój gabinet znajduje się w Ostrołęce, przyjmuję też online.

❓Dlaczego tak często odkładasz rzeczy, które są dla Ciebie ważne?👉Często dlatego, że w tle działa kilka bardzo silnych m...
12/03/2026

❓Dlaczego tak często odkładasz rzeczy, które są dla Ciebie ważne?

👉Często dlatego, że w tle działa kilka bardzo silnych mechanizmów psychologicznych.

🔹Mózg szuka bezpieczeństwa. To, co znane, nawet jeśli nie daje satysfakcji, bywa łatwiejsze do zniesienia niż zmiana, która niesie niepewność. Dlatego możesz latami tkwić w miejscu, które już dawno przestało Ci służyć.

🔹Lęk przed oceną. Wiesz, czego chcesz, ale w Twojej głowie szybko pojawia się pytanie: co powiedzą inni? Jeśli w Twoim życiu było dużo oczekiwań albo krytyki, decyzja o pójściu własną drogą może wywoływać naprawdę silny niepokój.

🔹Perfekcjonizm. Wszystko musisz zrobić dobrze od razu, łatwo wpaść w pułapkę odkładania. Bo jeśli nie zaczniesz, nie możesz popełnić błędu.

🔹Stawianie potrzeb innych przed swoimi. Kiedy zawsze jesteś dla innych, rzadko pytasz siebie: czego ja naprawdę chcę?

I jest jeszcze jedna rzecz. Pójście własną drogą oznacza wzięcie odpowiedzialności za decyzje. A to bywa trudne, bo jeśli coś się nie uda, nie możesz już powiedzieć, że ktoś inny zdecydował za Ciebie. 🫶

📢 I teraz ważna rzecz! Odkładanie ważnych rzeczy rzadko jest oznaką słabości. Częściej jest próbą ochrony siebie przed lękiem, rozczarowaniem albo oceną.

Jeśli jednak ta ochrona zbyt dużo Cię już kosztuje, być może Twój system ochronny daje Ci znać, ze czas na zmiany. ❤

05/03/2026

👉 To zdarza się częściej, niż Ci się wydaje. I zaskakuje moich pacjentów. Bo jak to, jeśli wychodzę z kryzysu, to dlaczego na nic nie mam siły?

Kiedy przez długi czas funkcjonujesz w trybie przetrwania, organizm działa na wysokich obrotach. Układ nerwowy jest w ciągłej mobilizacji, ciało nieustannie produkuje hormony stresu, a cała energia idzie w radzenie sobie z trudną sytuacją.

📢 Gdy zagrożenie mija (najczęściej dzieje się to w Twojej głowie, dzięki pracy nad sobą, np. poprzez psychoterapię), napięcie opada. I dopiero wtedy organizm wystawia Ci rachunek. Pojawia się ogromne zmęczenie, potrzeba snu, spowolnienie. To trochę jak po długim biegu. Dopóki biegniesz, ciało trzyma tempo. Gdy się zatrzymasz, nagle czujesz, jak bardzo jesteś wyczerpany/a.

Dlatego brak siły po kryzysie nie musi oznaczać cofania się. U wielu osób jest po prostu częścią procesu regeneracji. Organizm w końcu ma przestrzeń, żeby się zatrzymać i odzyskać równowagę.

❓Co możesz zrobić?
Bądź dla siebie wyrozumiały/a i dobry/a. Idź za głosem ciała, odpoczywaj ile się da. Nie przerywaj terapii, a wkrótce poczujesz poprawę. 🫶

Adres

Rzekun

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 19:00
Wtorek 09:00 - 19:00
Środa 09:00 - 19:00
Czwartek 09:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 19:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog Hanna Sagała umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psycholog Hanna Sagała:

Udostępnij

Kategoria