19/09/2022
Chcę żyć NIEszczęśliwe życie
Uwaga!!! Są to tylko moje rozkminy po terapii nerwowo mięśniowej, na którą teraz wybieram się regularnie. Na ostatniej sesji okazało się, że jestem w autosabotażu i sama wybieram "żyć nieszczęśliwe życie".
Ale jak to? Bo jakim to trzeba być głupim, żeby wybierać nieszczęśliwe życie?
A powiem wam, że jest to dosyć wygodna pozycja życiowa. I nie wybieramy tego świadomie, tylko podświadomie. Powtarzamy schematy ze swojej rodziny, albo gdzieś jeszcze z dzieciństwa jest to nasza strefa komfortu, właśnie to nieszczęście.
W czym wygoda? Dla każdego w czymś innym. Dla kogoś jest to zwyczajny stan, który jest głęboko zakorzeniony i wybierając szczęście nie czujemy się w nim dobrze. Dla kogoś autosabotaż jest dobry, bo wtedy jesteś w pozycji ofiary, a ofiarę szkoda.
◽Ofiara ciężkiej pracy.
◽Ofiara pogody.
◽Ofiara Państwa.
◽Ofiara toksycznego związku.
◽Ofiara retrogradacji Merkurego
Tutaj już lot waszej fantazji, ale rozumiecie do czego zmierzam. Takie banały, jak nie najadać się na noc, ruszać się regularnie, nie być zajechanym pracą. To wszystko są wybory w kierunku życia szczęśliwego.
Czy łatwo samemu wyjść z autosabotażu? Nie wiem. Jednak myślę, że warto tutaj porozmawiać z psychologiem, udać się na terapię energetyczną. Albo połączyc jedno z drugim, jak robię to ja. I powiem wam, że dobrze to idzie.
Bo ja, i tylko JA buduję swoje życie!
❣️ Ja wybieram co i kiedy zjeść
❣️ Ja wybieram swoją pracę
❣️ Ja wybieram Partnera/Partnerkę
❣️ Ja wybieram ruszać się, czy nie
❣️ Ja wybieram jak mi żyć!!!
Są to małe wybory, które dokonujemy codziennie. I które w konsekwencji prowadzą nas do chorób, które...też same wybieramy... 🤔? Zostawię was z tym pytaniem.
Jak żyć? Wybór jest tylko za nami.
Amen