14/03/2026
Dysocjacja jest często opisywana jako „ostateczna strategia adaptacyjna” organizmu w obliczu zagrożenia, którego nie da się uniknąć. Ale co dzieje się po drugiej stronie relacji terapeutycznej? Najnowsze badanie jakościowe (Mezard i in., 2026) rzuca światło na ukryty, emocjonalny świat profesjonalistów pracujących z pacjentami doświadczającymi dysocjacji.
Oto najważniejsze wnioski z tej ważnej analizy:
🔸 Zjawisko „Zaraźliwości” (Rezonans Dysocjacyjny):
Praca z dysocjacją to nie tylko obserwacja objawów – często może prowadzić do ich współodczuwania. Profesjonaliści biorący udział w badaniu zgłaszali zjawisko tzw. nastrojenia dysocjacyjnego (dissociative attunement).
♦️Podczas sesji terapeuci sami mogą czuć nagłe odrętwienie lub senność, trudności z koncentracją i poczucie „odpływania”, poczucie „zamrożenia”(ang. frozen state).
Badacze podkreślają, że ten rezonans nie musi być przeszkodą – odpowiednio rozpoznany staje się narzędziem diagnostycznym, pozwalającym lepiej zrozumieć stan pacjenta i pomóc mu w reintegracji.
🔸Triada reakcji profesjonalisty:
W obliczu dysocjacji pacjenta, terapeuci najczęściej przyjmują jedną z trzech postaw:
Działanie: Intensywne stosowanie technik uziemiających, skupienie na zmysłach by przywrócić pacjenta do rzeczywistości.
Obecność i uważność: Budowanie poczucia bezpieczeństwa, postawa wspierająca, która ma na celu uspokojenie pacjenta.
Dystansowanie się: Czasami wynikające z bezradności lub braku wiedzy, objawiające się unikaniem tematu traumy lub nawet sceptycyzmem wobec autentyczności objawów.
🔸Ciało i dotyk:
Badanie uwypukliło rolę ciała w procesie zdrowienia. Choć praca ze zmysłami jest kluczowa dla uziemienia, opinie na temat kontaktu fizycznego są podzielone. Część specjalistów kategorycznie go unika, inni uważają, że ostrożny dotyk (za zgodą pacjenta) może być potężnym narzędziem przywracającym kontakt z własnym ciałem.
🔸Samotność i luka w edukacji:
Mimo, że dysocjacja jest powszechnym mechanizmem obronnym, większość badanych profesjonalistów przyznała, że ich szkolenie w tym zakresie było niewystarczające. Często towarzyszy im poczucie bezradności, frustracji, a nawet winy, gdy ich interwencje nie przynoszą natychmiastowych efektów.
♦️Wnioski:
Praca z traumą wymaga nie tylko wiedzy teoretycznej, ale przede wszystkim regularnej superwizji i wsparcia. Normalizacja faktu, że terapeuta może czuć lęk, dezorientację, a nawet samemu dysocjować w obecności pacjenta, jest kluczowa dla zapobiegania wypaleniu zawodowemu i budowania autentycznej relacji terapeutycznej.
✨Pamiętajmy, że w gabinecie znajdują się dwa ciała i dwa układy nerwowe, które nieustannie na siebie oddziałują. Kluczowe jest zrozumienie i pamiętanie o tym rezonansie.
Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu.
⛓️💥Link do artykułu: https://doi.org/10.1080/20008066.2026.2634587