Trener personalny Słupsk

Trener personalny Słupsk Profil trenera osobistego Łukasza Dróżdż: Vice Mistrza świata w kulturystyce 2021

💪😁Dziś chcę wam opowiedzieć o Mateuszu Mateusz Xbarg . Znamy się już kawał czasu, kilkanaście lat, jak nie więcej. Sporo...
15/04/2026

💪😁Dziś chcę wam opowiedzieć o Mateuszu Mateusz Xbarg . Znamy się już kawał czasu, kilkanaście lat, jak nie więcej. Sporo lat się też nie widzieliśmy, bo wiadomo: życie, rodzina, dzieci, praca. Nie dało się wycisnąć nic więcej niż taka rozmowa raz na dwa, trzy lata, jak to starzy znajomi.

🍀Mimo wszystko, kiedy Mateusz ważył już prawie 130 kg i czuł się fatalnie we własnej skórze, powiedział "dość". Stwierdził, że czas się do mnie odezwać. Po kilku miesiącach naszej współpracy mamy już super wynik, Mateusz waży 104 kg. Ale co najważniejsze, jego sprawność fizyczna, samopoczucie i chęć do walki wróciły na maksa.

🏋️‍♂️Często Mateusz zabiera syna na treningi. Mały szkrab biega nam pod nogami i widzi, co to znaczy prawdziwa determinacja i poświęcenie dla sportu. Mateuszu, dziękuję ci, że wróciłeś na dobrą drogę i pokazujesz swoją postawą innym, że da się zmienić swoje życie i zrzucić ponad 20 kilogramów w kilka miesięcy. Wielkie gratulacje!

‼️Kiedy zacząłem mówić o rozwoju osobistym, zdrowiu i świadomym życiu, nagle poczułem, że przestałem pasować do wielu zn...
14/04/2026

‼️Kiedy zacząłem mówić o rozwoju osobistym, zdrowiu i świadomym życiu, nagle poczułem, że przestałem pasować do wielu znajomych. Imprezy straciły dla mnie sens, a luźne rozmowy przy piwie stały się niemożliwe. To, co kiedyś było normalne, dziś uważam za stratę czasu. I wiesz co? To była jedna z najlepszych rzeczy, jaka mogła mi się przytrafić!

🍀Dziś mam mniej ludzi wokół siebie, ale za to są to osoby, które chcą czegoś więcej od siebie, od życia i od codzienności. Stawiają na sport, zdrowie, rodzinę, dyscyplinę i szczerość. Nie ma u nas udawania ani półśrodków! I choć takie podejście nie jest "popularne", to właśnie ono buduje prawdziwe efekty i realne znajomości zarówno towarzyskie, jak i biznesowe. Chociaż wiem, że takie nastawienie nie jest "atrakcyjne" dla większości, nie przyciąga tłumów ani nie generuje ogromnych zasięgów, to właśnie w nim tkwi prawdziwa wartość. Bo prawda jest taka, że to, co lekkie i przyjemne, zawsze łatwiej przyciąga uwagę. To, co wymaga wysiłku, refleksji i pracy nad sobą, często schodzi na drugi plan.

😣Widzisz to też u mnie. Posty, które coś wnoszą, które mają głębszy sens, docierają do niewielu osób. Proste, luźne treści potrafią mieć dziesiątki tysięcy wyświetleń.

🫡Ale mimo to nie przestaję! Bo wiem, że po drugiej stronie są ludzie, którzy tego potrzebują. Może są na początku swojej drogi albo właśnie stoją przed ważną decyzją, w którą stronę iść dalej.

❤️I jeśli choć jedna osoba dzięki temu zrobi krok w stronę lepszego życia, to ma to dla mnie większą wartość niż jakiekolwiek liczby. Dlatego trzymam się tego. I będę robił swoje, niezależnie od tego, ilu ludzi to zobaczy.

🔥Nowe: czas START!👉Rozpoczął się nowy sezon dla mojej grupy młodzieżowej startującej w trójboju siłowym. W tym roku podz...
12/04/2026

🔥Nowe: czas START!
👉Rozpoczął się nowy sezon dla mojej grupy młodzieżowej startującej w trójboju siłowym. W tym roku podzieliłem naszych lokalnych sportowców na dwie odrębne grupy treningowe. Nadszedł czas, aby rozdzielić zaawansowanych zawodników, którzy mają już za sobą starty w zawodach, od początkujących, stawiających pierwsze kroki na siłowni. Na zdjęciu widoczni są nowi juniorzy: Dominik i Dorian. Często na zajęciach pojawia się również Ksawery, niestety z powodu choroby czekamy z utęsknieniem na jego powrót.

🏋️‍♂️Cieszę się, że moja grupa się rozwija. Chociaż wymaga to ode mnie dodatkowego wysiłku i poświęcenia kolejnych cennych godzin z mojego prywatnego czasu na bezpłatne zajęcia dla młodzieży, wierzę, że warto. Jestem w stanie prowadzić te zgrupowania z uśmiechem.
Grupa początkująca nadal uczestniczy w zajęciach o godzinie 7:00, co służy również kształtowaniu charakteru. W ten sposób selekcjonuję osoby, którym naprawdę zależy. Jeśli rodzice i dziecko są w stanie wstać w sobotę o 7:00 na zajęcia, to stanowi już połowę sukcesu związanego z motywacją i determinacją wszystkich zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Z takimi przyszłymi sportowcami trenuję z prawdziwą przyjemnością.

😆Zaawansowani zawodnicy zasłużyli na nieco ulgi, dlatego spotykamy się w soboty o godzinie 10:00. Na tych zajęciach prowadzimy treningi grupowe w bardziej profesjonalny sposób. W ruch idą szczegółowe plany treningowe, stabilizowanie odpowiednich priorytetów, a także korygowanie elementów ruchu i radzenie sobie z kontuzjami. Każdy otrzymuje wytyczne i je wykonuje, a z ich doświadczeniem jestem przekonany, że wszystko zmierza w odpowiednim kierunku ku kolejnym sukcesom.

❤️Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim sponsorom oraz osobom zaangażowanym w pomoc naszej młodzieży. Przypominam, że Wasze wsparcie daje mi przede wszystkim potwierdzenie, że nie jestem w tym wszystkim sam. Czasami, gdy dopada mnie kryzys zmęczeniowy, potrafię podnieść się i mimo wszystko wykonać dobrą pracę, ponieważ wiem, że nie tylko mi zależy na tym, aby duch sportu, zdrowej rywalizacji, samodoskonalenia oraz dbałości o zdrowie własne i bliskich kwitł w naszej młodzieży.

‼️Nawet doświadczeni trenerzy potrzebują wsparcia, podobnie jak psychologowie czy psychiatrzy korzystający z superwizji....
10/04/2026

‼️Nawet doświadczeni trenerzy potrzebują wsparcia, podobnie jak psychologowie czy psychiatrzy korzystający z superwizji. Superwizor nie tylko ocenia, ale jest mentorem oferującym wsparcie, świeże spojrzenie i pomoc w trudnych przypadkach. Skoro w tak specjalistycznych zawodach, gdzie precyzja i empatia są kluczowe, korzysta się z takiego wsparcia, trener nie powinien być wyjątkiem. Praca trenera również wymaga precyzji w ocenie potrzeb podopiecznego, empatii i ciągłego doskonalenia.

Warto jednak zaznaczyć, że trener nie potrzebuje „trenera” w sensie, w jakim sam trenuje innych. Relacja ta wykracza poza standardowy układ, stając się czymś głębszym.
Relacja trenera z mentorem opiera się na innych zasadach niż z podopiecznym. Celem nie jest narzucanie schematów, lecz stymulowanie rozwoju.

Mentor ma za zadanie pomóc trenerowi przekroczyć dotychczasowe granice, rozwijać się, odkrywać nowe metody i dążyć do samodoskonalenia, unikając wypalenia. Szkoli i kieruje tak, aby doprowadzić do pełnej samodzielności, ucząc na własnych błędach. Mentor dzieli się doświadczeniem i wiedzą, inspirując do samodzielnego myślenia i kreatywnego rozwiązywania problemów. Jest też wsparciem w momentach kryzysu, gdy potrzebna jest obiektywna ocena sytuacji.

Kiedy trenerzy czują się bezradni, mają problemy we współpracy, w życiu zawodowym czy sportowym (np. kontuzje, przeciążenia, wypalenie), lub brakuje im pomysłu na rozwój, doświadczony mentor jest nieoceniony.
Taki „superwizor” w zawodzie trenera personalnego to pomocna dłoń: wsparcie w trudnych sytuacjach, oferowane bez przymusu. Czeka cierpliwie, aż zostanie przyjęta, nie naciska. Jest spokojna, nienarzucająca się, stanowi stabilny filar. Można się na niej oprzeć, złapać oddech i odnaleźć równowagę. To wsparcie zapewnia poczucie bezpieczeństwa i możliwość regeneracji mentalnej oraz emocjonalnej.

Mentor nie rozwiązuje problemów za trenera, ale pomaga mu znaleźć własne rozwiązania, wskazując kierunek i oferując inną perspektywę.

Rozwijając karierę, dążąc do doświadczenia, stabilności finansowej, rozpoznawalności i autorytetu, paradoksalnie stajemy się samotni. Ludzie ufają nam i oczekują, że wskażemy im drogę, sami stajemy się drogowskazem. Jednakże, jako ludzie, mamy emocje i potrzebujemy wsparcia, zrozumienia, a czasem kogoś, kto spojrzy z zewnątrz i dostrzeże to, czego my sami nie widzimy w wirze codziennych obowiązków.

🍀Dlatego uważam, że nawet trener, niezależnie od doświadczenia, potrzebuje mentora, który będzie niezachwianym filarem wsparcia i inspiracji. To podstawa długofalowego rozwoju i utrzymania zdrowia psychicznego w tej wymagającej profesji.

🦵Niedawno pisałem o tym, jak fajnie działają gorące kąpiele z solą Epsom na moje samopoczucie i regenerację po treningu....
09/04/2026

🦵Niedawno pisałem o tym, jak fajnie działają gorące kąpiele z solą Epsom na moje samopoczucie i regenerację po treningu. Dziś chciałem pogadać o butach, które mocno mi przeszkadzały na co dzień. Okazało się, że zmiana obuwia na coś, co było dla mnie totalną nowością, też super wpłynęła na moje treningi, a nawet widać to po wynikach. Po kilku miesiącach biegania w pięciopalczastych butach barefoot mogę wam szczerze opowiedzieć, jak to się sprawdza w praktyce.

🤔Na początku myślałem, że to będzie strzał w dziesiątkę. Pierwsze wrażenia były naprawdę super, ale z czasem wyszły na jaw pewne minusy, o których warto wspomnieć.
Te pięciopalczaste buty to ciekawy pomysł. Świetnie się spisują przy treningach statycznych i szybkich ćwiczeniach w miejscu albo na krótkich odcinkach to ich największa zaleta.

🏋️‍♂️Moim zdaniem jednak nie nadają się zbytnio do biegania na długie dystanse ani na dłuższe wycieczki. Osoby z wrażliwymi stopami mogą odczuwać większy nacisk w niektórych miejscach. To dlatego, że konstrukcja buta pozwala stopie pracować bardziej naturalnie i obciąża ją inaczej niż w zwykłych butach sportowych. Przy intensywnych sprintach czy długich seriach skakania na skakance, ten nacisk na konkretne partie stopy może być wyraźnie odczuwalny.

🏋️‍♂️Ale za to w treningu siłowym albo przy ruchach na krótkim dystansie barefooty potrafią naprawdę zaskoczyć na plus.
U mnie na przykład przy „pchaniu ciężarów”. Kiedy zmieniłem buty, poczułem zupełnie inaczej pracę mięśni. Ćwiczenie, które wcześniej angażowało głównie uda, teraz znacznie bardziej aktywowało łydki. Nowe ułożenie palców pozwoliło stopie na bardziej naturalną pracę w pełnym zakresie ruchu, co sprawiło, że łydki pracowały pełniej i stabilniej.
To był właśnie ten moment „wow!”. W wielu ćwiczeniach poczułem ruch zupełnie inaczej. Lepiej czułem pracę stopy i stabilizację całego ciała, zwłaszcza przy ćwiczeniach wymagających równowagi, jak na przykład jaskółka.

🔥Barefooty po prostu zmieniają poziom treningu. Wymuszają większą kontrolę nad ruchem i aktywują dodatkowe mięśnie, które odpowiadają za stabilizację. Krótko mówiąc, ciało musi pracować dokładniej, żeby utrzymać dobrą pozycję.

Podsumowując:
Nie jest to sprzęt, który każdy musi mieć. Ale jeśli ktoś lubi rozwijać swój trening i pracować nad czuciem ruchu, to może być naprawdę ciekawe narzędzie. Najlepiej sprawdza się w treningu siłowym i ćwiczeniach robionych w miejscu lub dynamicznie na krótkich odcinkach. Warto jednak pomyśleć o zakupie rozsądnie; nie trzeba od razu kupować najdroższych modeli, bo nawet te tańsze pozwolą poczuć główne zalety tego typu obuwia.

Użyte prawidłowo, u mnie wyraźnie poprawiły jakość treningu.

🔥Dziś zaprezentuję Państwu Aleksandrę, której historia jest kolejnym świadectwem wspaniałych przemian i imponujących rez...
08/04/2026

🔥Dziś zaprezentuję Państwu Aleksandrę, której historia jest kolejnym świadectwem wspaniałych przemian i imponujących rezultatów. Aleksandra wielokrotnie gościła w moich relacjach, demonstrując swoją niezwykłą siłę, wykonując 14 podciągnięć, 30 pompek w jednej serii lub podnosząc 80 kg w martwym ciągu. Nasza współpraca treningowa trwa już prawie 2 lata, a osiągnięte efekty są doskonale widoczne na załączonym zdjęciu.

🍀Przychodząc do mnie po poradę treningowo-żywieniową, Aleksandra powróciła do bardzo aktywnego trybu życia. Będąc medalistką zawodów judo z lat młodzieńczych, jej ciało doskonale pamięta wysiłek fizyczny, co miało wpływ na szybkie postępy. Dzięki pamięci mięśniowej, pierwsze efekty naszej współpracy były fenomenalne. Jednak kluczowa okazała się zmiana w sposobie myślenia. Aleksandra od dłuższego czasu rygorystycznie przestrzega zaleceń i systematycznie trenuje ze mną dwa razy w tygodniu. Jest to godne podziwu, zwłaszcza że jest mamą dwójki wspaniałych dzieci i pracuje jako rehabilitantka.

💪Aleksandro, składam Ci wielkie gratulacje! Jestem dumny z Twojej przemiany.

07/04/2026

Ale radocha z treningu! Po prostu uwielbiam dźwigać, to jest coś niesamowitego! Ten cały proces zmian, modyfikowania, wprowadzania nowości, żeby osiągać coraz więcej, ale dla samego siebie to jest to! Starty w zawodach?
Szczerze? Po tylu latach to dla mnie tylko taki sprawdzian, ile udało mi się wycisnąć z moich osiągów. Patrzę, na ile aktualne działania na siłce się sprawdziły. Jasne, jest z tego dużo frajdy, zwłaszcza z samego stania na podeście… Ale jednak to, co mogę robić teraz, czyli przez wiele tygodni testować, szukać, bawić się jak dziecko w piaskownicy! To jest moje miejsce i moja radość. 😁
Intencja to ważna sprawa i już dawno wewnątrz siebie z nikim nie rywalizuję, nikomu ani niczemu nie rzucam wyzwań. Z tym moim wewnętrznym gościem dogadałem się idealnie, jego też nie muszę „pokonywać”. Teraz po prostu chcę dobrze dźwigać: więcej, lepiej, mocniej… Ale bez żadnej presji, dla siebie, z poczuciem spokoju i spełnienia. Każdy kilogram to radość, a jeśli przy okazji coś się kiedyś uda ugrać? To super i tyle.

Aktualnie ułożony plan na 8 tygodni jest dla mnie mega ekscytujący. Mam w nim zaplanowane użycie nowych sprzętów, które są dostępne u mnie w Manufaktura Sportu (YOK! 😁💪). Wziąłem pod uwagę, że czasu jak zwykle jest tyle co kot napłakał: maks 80 minut na jedną sesję treningową w środku tygodnia.
Trenować będę w takim układzie:
❤️ Niedziela: SBD, ciężko i długo, sesja ponad 3 godziny (miód na moje serce)
😪Poniedziałek, Wtorek: WOLNE.
💪Środa: GÓRA, skupiam się na tricepsie plus nowości z siłowni, maks 80 minut.
😪Czwartek: WOLNE.
🦵Piątek: DÓŁ, poprawa przysiadu z dołu, maks 80 minut.
🥋Sobota: Dynamika + Sporty Walki, maks 60 minut. 🥋

Zapowiada się naprawdę super, ale i ciężka praca… Nie mogę się doczekać!

🔥W ciągu ostatnich dwóch lat, które minęły niezwykle intensywnie, udało mi się osiągnąć naprawdę imponujące rezultaty. I...
07/04/2026

🔥W ciągu ostatnich dwóch lat, które minęły niezwykle intensywnie, udało mi się osiągnąć naprawdę imponujące rezultaty. I to nie tylko w kwestiach ściśle biznesowych, gdzie sukcesy budowały moją pozycję na rynku, ale również, co może zaskoczyć, w sferze osobistego rozwoju i dbałości o własne ciało. Z dumą mogę przyznać, że wypracowałem wymarzoną sylwetkę. Osiągniętą bez żadnych drastycznych ingerencji czy nadludzkich poświęceń.

😉Zapewne w tym momencie wielu z Was, czytając te słowa, mogło pomyśleć sobie, a co więcej, niejednokrotnie już słyszałem podobne komentarze od chłopaków, z którymi miałem przyjemność startować w zawodach sportowych lub wspólnie trenować na siłowni: "Kolego, co ty tam za bzdety wypisujesz o tej wolności w głowie i spokoju ducha, o tej radości z życia? Przyznałbyś się wreszcie, co tak naprawdę zmieniło twoją sylwetkę na takim poziomie?". Rozumiem te pytania doskonale. Sam kiedyś byłem w podobnym miejscu, pełen wątpliwości i szukający "magicznej pigułki". Jest to dla mnie całkowicie akceptowalne i w żaden sposób nie mam zamiaru nikogo przekonywać na siłę do moich przekonań. Prawda jest taka, że jeśli miałbym być w stu procentach szczery i wskazać najważniejszy czynnik, to bez wahania stwierdziłbym, że to właśnie moje wewnętrzne przemiany, uspokojenie wewnętrznego ducha, zmiana perspektywy i odnalezienie harmonii w głowie: spowodowały największe i najbardziej fundamentalne zmiany, zarówno te widoczne na zewnątrz, jak i te głęboko zakorzenione.

☝️Mimo wszystko, obok tych mentalnych transformacji, istnieje wiele różnych, często zaskakujących ciekawostek i technik, które po prostu trafiły do tej mojej już uspokojonej i szczęśliwej głowy. Nie są to może sprawy typu game changer, ale warte odnotowania. Pojawiły się one w wyniku moich intensywnych poszukiwań i analiz, gdy zacząłem bardziej świadomie doszukiwać się prawdziwych rozwiązań w dziedzinie regeneracji, stawiając sobie za cel optymalizację każdego aspektu mojego samopoczucia.

🏋️‍♂️Jedną z tych niezwykle cennych ciekawostek, która trafiła do mnie pod kątem relaksu, odprężenia i możliwości wzmocnienia procesów regeneracyjnych, jest wielokrotnie przeze mnie stosowana w trakcie odwadniania, sól Epsom. To, jak wiele pozytywnego daje ona w kontekście rozluźnienia napiętych mięśni, nie muszę chyba nikomu szczegółowo tłumaczyć korzyści są powszechnie znane i odczuwalne. Kiedy moje mięśnie są dogłębnie rozgrzane w kąpieli o temperaturze powyżej 40 stopni Celsjusza, z dodatkiem dużego stężenia soli Epsom, zauważam, że reagują one ze mną znacznie lepiej i są bardziej elastyczne, mniej bolesne i szybciej gotowe do kolejnego wysiłku.
Takie kąpiele w wannie stosuję regularnie, przez około 15-20 minut, prawie że codziennie, szczególnie w okresach, kiedy intensywnie trenuję i obciążam swój organizm. I muszę przyznać, że nie żałuję ani jednej minuty poświęconej w tej gorącej, parującej łaźni, która powstaje w mojej łazience. To moment wyciszenia, prawdziwego resetu, zarówno dla ciała, jak i dla umysłu.

💪Jeśli chodzi o stężenie, nie ma w tym żadnej skomplikowanej filozofii czy sekretu. Po prostu dodaję czubatą szklankę soli Epsom na całą wannę gorącej wody. Ważna jest powtarzalność i regularność. Jest natomiast w tym procesie prawdziwa magia działania relaksacyjnego, a także bardzo pozytywnego dla naszego ciała działania ciepła. Od dawna wiadomo, że ciepło ma zbawienny wpływ na organizm I nie chodzi tu o wchłanianie siarczanu magnezu "przez skórę", bo jest to bardzo wątpliwa wartość. Chodzi natomiast o właściwości takiego roztworu pod kątem do grzania organizmu oraz faktu oddychania parą z minerałami. Jeśli jesteś osobą, która stricte trenuje siłowo, odczuwając często napięte ścięgna, więzadła czy struktury mięśniowe, gorąco zachęcam cię do wprowadzenia zmian w codziennej rutynie. Spróbuj dodać do niej przynajmniej kilka razy w tygodniu porządne kąpiele wygrzewające, właśnie z dodatkiem soli Epsom. Z pewnością poczujesz różnicę i Twoje ciało będzie Ci wdzięczne.

☺️W niedługim czasie mam zamiar jeszcze mocniej i bardziej kompleksowo podziałać w aspekcie regeneracji. Jest to szczególnie ważne, ponieważ planuję wrócić do dźwigania naprawdę dużych ciężarów. Wtedy dodam również regularne rolowanie mięśni wykonywane przed bądź po kąpieli. Te dwie techniki powinny ze sobą idealnie współgrać, wzajemnie się uzupełniając i tworząc niezwykle efektywny oraz kompleksowy aspekt potreningowy, który pozwoli mi na szybką regenerację i utrzymanie optymalnej formy.

🫡I jest też pewien znaczący problem który udało mi się sprawnie i tanio rozwiązać: brak wanny. Jeśli jesteś zainteresowany moim postem i moimi rozwiązaniami daj znać w komentarzu, a dam ci informację jak uporałem się z brakiem wyposażenia do takich kąpieli 😀.

‼️Wczoraj stałem się obiektem ataku słownego w komentarzach na Facebooku. Jeszcze kilka lat temu podjąłbym poważną polem...
06/04/2026

‼️Wczoraj stałem się obiektem ataku słownego w komentarzach na Facebooku. Jeszcze kilka lat temu podjąłbym poważną polemikę z taką, nazwijmy to, personą. Dziś jednak rozumiem, że jest to bezcelowe.

☝️Moje dzisiejsze przemyślenia kieruję do wszystkich twórców internetowych, którzy, prowadząc swoje media społecznościowe, mają za zadanie przekazywać rzetelną wiedzę lub idee, które mogą przyczynić się do stworzenia lepszego i zdrowszego świata. W mojej dziedzinie pracy wielokrotnie jestem narażony na dyskusje z osobami niekompetentnymi, niekwalifikowanymi i niewykształconymi w zawodzie, który uprawiam. Moje ukończone studia, zdobyte tytuły mistrzowskie klasy światowej oraz kilkudziesięcioletnie doświadczenie były dla nich całkowicie bezwartościowe w konfrontacji z ich przeświadczeniem o własnej mądrości, często związanej tylko z wiekiem.

❌Internet oferuje przywilej dyskusji z ukrytego profilu, pod wymyślonym nazwiskiem, a także możliwość wylania frustracji na zupełnie obcą osobę. Co ciekawe, tego typu trolle internetowe zazwyczaj uaktywniają się przy zdjęciach przedstawiających moją sylwetkę. Często nie czytają moich wypowiedzi w całości, a jedynie nawiązują do pierwszego lub dwóch zdań, całkowicie pomijając ich sens, umniejszając moją osobę lub sugerując zachowania, które nigdy nie miały miejsca.

🤔 Taka osoba jest zazwyczaj w wieku dojrzałym lub przedemerytalnym, a przeglądając jej profil, często można dostrzec człowieka głęboko smutnego: bez zdjęć z rodziną, wnukami czy wakacji, jedynie pojedyncze zdjęcia z siłowni, mające sugerować "elitarny" wygląd. W rzeczywistości jest to osoba uprawiająca sport siłowy bez żadnych znaczących osiągnięć, często zagubiona i pozbawiona szczęścia. Widząc efekty cudzej pracy, często komentują je negatywnie, aby ulżyć własnym cierpieniom.
Kiedy to się zrozumie, chęć do dyskusji z taką osobą zanika. Lepiej unikać towarzystwa tak niezdrowych i toksycznych jednostek.

‼️Pamiętajcie, że jeśli w pobliżu znajduje się cuchnące bagienko, a wy będziecie wokół niego krążyć i zaczepiać, również zaczniecie nieprzyjemnie pachnieć.

Próba przekonania takiej osoby do czegokolwiek również jest bezcelowa. Jej dojrzały wiek zazwyczaj przekreśla szanse na jakąkolwiek zmianę czy podjęcie edukacji. Oczywiście, wierzę w cuda, ale w przeważającej większości przypadków te osoby są już skazane na nieszczęście, smutek i porażkę. Jedynym, co po nich pozostaje, są komentarze na Facebooku, przesycone pasywną agresją i pozbawione jakichkolwiek aspektów intelektualnych.

🫡Obecnie nie dyskutuję z trollami, osobami niedowartościowanymi i tak naprawdę przegranymi. Liczą się dla mnie tylko osoby szczęśliwe lub poszukujące szczęścia, rozwijające się w swoich dziedzinach i wykazujące wysoki poziom intelektualny oraz kulturę wypowiedzi. Można mieć inne zdanie, ale trzymając poziom i argumenty. Pozostałym osobom mówię "nie", blokuję je i usuwam z jakiejkolwiek sfery mojego istnienia. Jest to niezwykle ważne, jeśli chcecie stać się lepszymi ludźmi, lepszymi trenerami czy lepszymi dietetykami, nie zatruwajcie swojej głowy myślami zaszczepionymi przez osoby, które nie są warte nawet Waszego spojrzenia.

Mamy Wielkanoc czas, kiedy możesz usiąść przy stole z rodziną, zjeść wspólne śniadanie i po prostu uśmiechnąć się do naj...
05/04/2026

Mamy Wielkanoc czas, kiedy możesz usiąść przy stole z rodziną, zjeść wspólne śniadanie i po prostu uśmiechnąć się do najbliższych. Tylko pytanie: czy tak wygląda Twoje codzienne życie? Czy jesteś z niego naprawdę zadowolony. Świat pędzi bardzo szybko. Często trudno się zatrzymać, bo skupiamy się na sprawach materialnych, zobowiązaniach i ciągłym „więcej”. Kolejny leasing, kolejne auto, kolejne inwestycje. A gdy spojrzysz na to z dystansu: czy to naprawdę daje trwałą satysfakcję?

Kilka lat temu, mając trochę ponad 20 lat, pojechałem do salonu i kupiłem nowe, drogie auto. Dziś wiem, że za te pieniądze mógłbym zbudować coś znacznie bardziej wartościowego. Nie miałem wtedy dużej wiedzy finansowej i wybrałem mało korzystną ofertę. Radość z jazdy była chwilowa: wygoda, luksus, nowe szybkie auto… tylko czy to naprawdę było to, czego potrzebowałem?

Kilka lat później stworzyłem własną siłownię, miejsce, które jest częścią mojego życia. Sport zawsze był ze mną i zawsze dawał mi prawdziwą satysfakcję. I wiecie co? Z perspektywy czasu żałuję tylko jednego: że wcześniej nie zainwestowałem w rozwój i sprzęt treningowy. Stworzenie takiego miejsca kosztowało wielokrotnie więcej niż tamto auto, ale nie żałuję ani jednej złotówki. To coś, co daje wartość nie tylko mnie, ale też ludziom, którzy tu trenują.
Z czasem zrozumiałem też, ile energii potrafią zabierać rzeczy materialne. Serwisy, dojazdy, ciągłe obowiązki wokół nich. Ten czas można wykorzystać znacznie lepiej: dla siebie, dla zdrowia, dla innych ludzi. Dziś wiem jedno! Warto inwestować przede wszystkim w siebie: w rozwój, wiedzę, zdrowie i pasje. To rzeczy, które zostają z nami na lata.

Dlatego zatrzymaj się na chwilę. Spójrz w lustro i zastanów się: czy naprawdę warto tak bardzo się spieszyć i brać na siebie kolejne zobowiązania?
Może trochę mniejszy dom.
Może prostsze auto.
Może więcej czasu dla rodziny i dla siebie.

To właśnie czas, zdrowie i relacje są najcenniejsze. W te święta usiądź spokojnie, porozmawiaj z bliskimi i pomyśl o tym, co naprawdę daje Ci poczucie spełnienia. A na koniec chce Ci zadać jedno pytanie, stojąc tu w porwanych dresach, spocony, zmęczony od ciężarów, uśmiechnięty i spokojny o przyszłość:
🍀czy jesteś dziś szczęśliwy?

Zbliżają się święta, więc to dobry moment, żeby podzielić się historią Damiana.Na siłowni rzadko rozmawiamy o sprawach p...
04/04/2026

Zbliżają się święta, więc to dobry moment, żeby podzielić się historią Damiana.

Na siłowni rzadko rozmawiamy o sprawach prywatnych. Ale czasem spotykają się dwie osoby, które nadają na tych samych falach i wtedy nie trzeba wielu słów, żeby się zrozumieć.

Damian trafił do mnie w trudnym momencie życia. Potrzebował nowego kierunku, wsparcia i miejsca, w którym będzie mógł poukładać wszystko od nowa. Reszta wydarzyła się naturalnie.

Uścisk dłoni z rana, kilka słów motywacji i solidna praca na treningu. Efekty?

Kilka miesięcy konsekwencji i ogromna zmiana zarówno fizyczna, jak i mentalna. Kilkadziesiąt kilogramów mniej, więcej pewności siebie i jasny cel przed sobą!

Życie potrafi wystawić człowieka na próbę, ale najważniejsze jest to, żeby się podnieść i iść dalej swoją drogą i nigdy się nie poddawać!

Damian: dziękuję za te miesiące współpracy. Za zaangażowanie, zaufanie i energię, którą wnosisz na każdy trening. Ponowie napisze: takie historie przypominają mi, dlaczego warto robić to, co robię. Czasami mi tego brakuje, a dzięki Wam wszystko wraca na dobre tory 🍀

Bardzo się cieszę, że to właśnie prawdziwe historie przyciągają do jednego zdjęcia ponad 30 000 osób! ☺️🍀Gdy pokazuję pr...
03/04/2026

Bardzo się cieszę, że to właśnie prawdziwe historie przyciągają do jednego zdjęcia ponad 30 000 osób! ☺️

🍀Gdy pokazuję przemiany moich podopiecznych, widzę że wielu z Was również czuje tę energię zmiany i nowego początku. Pamiętajcie jednak o jednej ważnej rzeczy, traktujcie takie historie jako inspirację i drogowskaz, a nie punkt do porównywania się z innymi. Każdy z nas ma inną drogę, inne tempo i inne wyzwania.

☝️Z Gosią pracujemy już ponad dwa lata. Jej celem było wrócić do formy i samopoczucia sprzed ciąży. Droga do tego celu wymagała cierpliwości i współpracy na wielu poziomach: odpowiedniej strategii treningowej, dobrze dobranego żywienia oraz wsparcia specjalisty endokrynologa.

❤️Ogromną rolę odegrała też rodzina. Na siłowni często widuję jej męża Adriana oraz ich wspaniałą córkę Lenę. Dzięki temu aktywny styl życia stał się po prostu naturalną częścią codzienności całej rodziny.

💪Efekty tej pracy robiły ogromne wrażenie wśród znajomych Gosi i przyznam, że ja również byłem pod dużym wrażeniem tego, jak konsekwentnie realizowała plan.

👉Najważniejsze jednak jest to, że efekty utrzymują się już ponad rok. A to pokazuje, że prawdziwa zmiana nie polega tylko na osiągnięciu celu, ale na zbudowaniu stylu życia, który pozwala go utrzymać.

Dziś Gosia z dużą radością trenuje siłowo, a ja (widując ją regularnie dwa razy w tygodniu) mam ogromną satysfakcję, obserwując jej rozwój oraz to, jak sport staje się inspiracją dla całej rodziny.
Jako trener życzyłbym sobie jak najwięcej takich historii.
To właśnie one przypominają, dlaczego ta praca ma sens. 💪

Adres

Szymanowskiego 16 Słupsk
Słupskie
76-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 05:00 - 16:00
Wtorek 05:00 - 16:00
Środa 05:00 - 16:00
Czwartek 05:00 - 16:00
Piątek 05:00 - 16:00
Niedziela 06:00 - 11:00

Telefon

+48574091411

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Trener personalny Słupsk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Trener personalny Słupsk:

Udostępnij

Kategoria