Neurologopeda - Papuga gabinet terapii neurologopedycznej

Neurologopeda - Papuga gabinet terapii neurologopedycznej Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Neurologopeda - Papuga gabinet terapii neurologopedycznej, Logopeda, Świrskiego 60, lok. 6, II pietro, Siedlce.

Neurologopeda
Logopeda kliniczny:

Konsultacje
Diagnoza neurologopedyczna
Specjalistyczna terapia neurologopedyczna
Terapia miofunkcjonalna


''Słowa budują mosty ku niezbadanym lądom.''
Palahniuk, Pigmej

Kochani - Jasiek to mój podopieczny. Jest niezwykle radosnym urwisem, który potrzebuje Waszej pomocy. Pomagajcie 🙏🫶😍
18/02/2026

Kochani - Jasiek to mój podopieczny. Jest niezwykle radosnym urwisem, który potrzebuje Waszej pomocy. Pomagajcie 🙏🫶😍

Serdecznie zapraszam do wsparcia mojego synka Jasia, Twoje 1,5% może wspomóc proces terapii Jasia, na przykład turnus rehabilitacyjny, czy muzykoterapia♥️
Dobro zawsze wraca.
Ania

Do poczytania!!
27/12/2025

Do poczytania!!

Naukowcy na nowo definiują autyzm jako złożone zaburzenie o wielu formach, podważając tradycyjne pojęcia i wskazują na 4 różne typy autyzmu [1].

Zespół z Princeton i Instytutu Flatiron opublikował artykuł, w którym przedstawiono dowody na istnienie czterech odrębnych fenotypów autyzmu, z których każdy definiowany jest przez własną konstelację zachowań i cech genetycznych [2]. Ten obszerny, bogaty w dane artykuł został opublikowany bez większego rozgłosu.

Przez dziesięciolecia autyzm opisywano jako spektrum – elastyczny termin, który rozciąga się od dzieci niemówiących do dorosłych z doktoratami. Pod tym szerokim spektrum kryje się wspólny wzorzec komunikacji społecznej i różnic behawioralnych, długo opierający się precyzyjnym wyjaśnieniom.

Obecnie postępy w obrazowaniu mózgu, genetyce i naukach obliczeniowych ujawniają odrębne podtypy biologiczne. Odkrycia te mogą w przyszłości doprowadzić do dokładniejszych diagnoz.

Istnieje kilka mutacji o dużym wpływie, które same w sobie wydają się prowadzić do autyzmu. Naukowcy podejrzewają jednak obecnie, że większość przypadków wynika z subtelniejszej architektury genetycznej – powszechnych wariantów genów rozproszonych w całej populacji, które w pewnych kombinacjach i w określonych warunkach środowiskowych mogą wpływać na rozwój.

Chociaż niedawna debata publiczna została zaburzona przez dezinformację na temat roli szczepionek w autyzmie, Tylenolu i czynników powodujących to zaburzenie, nowa analiza stopniowo rzuca światło na naukę o początkach autyzmu. Sugeruje ona, że niektóre dzieci mogą mieć mutacje genetyczne w momencie narodzin, które uwidaczniają się w różnych momentach życia – odzwierciedlając różne ścieżki, które pojawiają się w różnych momentach.

Określenie, kto jest autystyczny, zawsze było skomplikowane. Zaburzenie to objawia się na niezwykle różnorodne sposoby – w zależności od płci, zdolności i doświadczeń życiowych – i nie daje się jednoznacznie zdefiniować. Chłopcy znacznie częściej otrzymują diagnozę niż dziewczynki, choć wielu badaczy podejrzewa, że dziewczynki są często pomijane, ponieważ ich objawy mogą wydawać się mniej uciążliwe lub łatwiejsze do zamaskowania.

W ostatnich latach, wraz z poszerzeniem kryteriów diagnostycznych, liczba osób zdiagnozowanych jako autystyczne gwałtownie wzrosła. Według danych Centrów Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), największy wzrost dotyczył osób z łagodniejszymi objawami, w przeciwieństwie do osób, u których objawy są głębokie i mają minimalne lub żadne zdolności językowe lub niepełnosprawność intelektualną. W 2000 roku w społecznościach amerykańskich badanych przez CDC autyzm zdiagnozowano u około 1 na 150 dzieci; do 2022 roku liczba ta wzrosła do 1 na 31. Wzrost ten może wydawać się oszałamiający, ale wielu ekspertów twierdzi, że odzwierciedla on nie samą epidemię autyzmu, a lepsze zrozumienie jego wielu form — i coraz większą gotowość społeczeństwa do ich rozpoznawania.

Praca opublikowana w lipcu w czasopiśmie Nature Genetics szczegółowo opisuje cztery kategorie [2].

1. Szeroko dotknięci: najmniejsza grupa — około 10% uczestników — zmagała się z największymi wyzwaniami, charakteryzującymi się opóźnieniami rozwojowymi, trudnościami w komunikacji i interakcjach społecznych oraz powtarzalnymi zachowaniami, które dotyczyły niemal każdego aspektu życia.
2. Autyzm mieszany z opóźnieniem rozwojowym: około 19% uczestników wykazywało wczesne opóźnienia rozwojowe, ale niewiele oznak lęku, depresji lub zachowań destrukcyjnych. Naukowcy nazywają tę grupę „mieszaną”, ponieważ jej członkowie bardzo różnią się pod względem intensywności przejawiania zachowań społecznych lub powtarzalnych.
3. Umiarkowane wyzwania: Około jedna trzecia uczestników należała do tej grupy, wykazując charakterystyczne cechy autyzmu — różnice społeczne i komunikacyjne oraz powtarzalne nawyki — ale w subtelniejszy sposób i bez opóźnień rozwojowych.
4. Społeczne i/lub behawioralne: Największa grupa, około 37%, osiągnęła wczesne etapy rozwoju na czas, ale często zmagała się później z innymi zaburzeniami, takimi jak ADHD, lęk, depresja lub zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne.

Jedna ze współautorek pracy, Olga Troyanskaya, dyrektor Princeton Precision Health, powiedziała, że była zdumiona, że w grupie osób z zaburzeniami społecznymi i/lub behawioralnymi diagnozę stawiano później – w wieku 6–8 lat – podczas gdy większość dzieci wykazuje zauważalne objawy przed ukończeniem 3. roku życia i w tym wieku diagnoza jest stawiana.

Nowe badanie analityczne wykazało, że opóźnienie może wynikać z mutacji genetycznych obecnych w momencie narodzin dziecka, ale aktywujących się później w życiu.

„Dla mnie to była najbardziej fascynująca część” – powiedziała Troyanskaya. „Zawsze uważaliśmy autyzm za zaburzenie rozwoju płodu – ale może to być prawdą tylko u niektórych dzieci”.

Ta przełomowa koncepcja nabrała rozpędu w październiku, gdy drugie badanie – opublikowane w czasopiśmie „Nature” przez zupełnie inny zespół, wykorzystujące odrębne dane – doprowadziło do zasadniczo tego samego wniosku: genetycznie odmienne formy autyzmu mogą rozwijać się w różnych okresach życia [3]. Nowa analiza, oparta na danych ze Stanów Zjednoczonych, Europy i Australii, sugerowała, że dzieci zdiagnozowane po 6. roku życia miały odmienne profile genetyczne, a ich forma autyzmu wyraźnie różniła się od autyzmu wczesnodziecięcego – mniej przypominała opóźnienie rozwojowe, a bardziej przypominała zaburzenia takie jak depresja, ADHD czy zespół stresu pourazowego.

„Wyniki te stanowią dodatkowe potwierdzenie hipotezy, że ogólny termin „autyzm” opisuje wiele zjawisk o różnych [przyczynach], ścieżkach rozwoju i korelacjach z zaburzeniami zdrowia psychicznego” – napisali autorzy.

Zrozumienie, że autyzm może obejmować wiele odrębnych schorzeń, naturalnie prowadzi do kolejnego pytania: Co dokładnie napędza te różnice na poziomie biologicznym?

Ogółem zidentyfikowano setki mutacji genetycznych powiązanych z autyzmem.

Mniej więcej połowa wydaje się być dziedziczna — ale reszta pojawia się spontanicznie i to właśnie one są prawdopodobnie najbardziej tajemnicze. Mutacje te wynikają z losowych błędów w kopiowaniu DNA lub z czynników zewnętrznych. Lista podejrzanych czynników wpływających na autyzm jest długa: zanieczyszczenie powietrza, wiek ojca, cukrzyca matki, infekcje prenatalne — wszystkie poparte pewnymi dowodami, choć jak dotąd bez ostatecznych odpowiedzi.

Zeyan Liew, epidemiolog środowiskowy z Yale, spędził lata badając PFAS, znane również jako „wieczne chemikalia” – syntetyczne związki stosowane w produktach takich jak teflon, które obecnie przenikają żywność i wodę pitną. Jego badania finansowane przez Narodowe Instytuty Zdrowia, oparte na danych milionów dzieci z trzech krajów europejskich, nie wykazały bezpośredniego związku między poziomem PFAS u matek a diagnozą autyzmu. Dane sugerowały jednak coś subtelniejszego: dzieci, których matki były bardziej narażone, wykazywały tendencję do wykazywania większych trudności społecznych i behawioralnych – nadpobudliwości, lęku, trudności w nawiązywaniu przyjaźni.

„To pokazuje, że poziom PFAS u matki jest skorelowany z funkcjonowaniem dziecka w zakresie rozwoju społecznego” – powiedział Liew. Podejrzewa, że chemikalia te mogą oddziaływać na rozwijający się mózg, zaburzać równowagę hormonalną lub wywoływać stres oksydacyjny – „niepożądaną ingerencję biologiczną” – powiedział – „w okresie szybkiego rozwoju mózgu”.

Jeśli wiele typów autyzmu powstaje w wyniku wzajemnego oddziaływania genetyki i środowiska, to mózg jest miejscem, w którym te zróżnicowane wpływy zbiegają się i stają się widoczne.

Jeden z obiecujących, ale wciąż wczesny kierunek badań koncentruje się na szlakach biochemicznych w mózgu: u niektórych dzieci autoprzeciwciała wydają się blokować transport kwasu foliowego do mózgu, a wczesne badania nad leukoworyną, formą witaminy B, sugerują, że w niektórych przypadkach może ona przywrócić funkcje poznawcze. Są to jednak bardzo wstępne odkrycia.

Chociaż te badania wskazują na chemię na poziomie molekularnym, inny kierunek badań skupia się na samej architekturze mózgu. Dwie dekady temu naukowcy zauważyli, że mózgi niektórych małych dzieci z autyzmem rozwijają się niezwykle szybko w okresie niemowlęcym. Ten nadmierny rozrost, często powiązany z poważniejszymi objawami, zdawał się obejmować obszary odpowiedzialne zarówno za wyższe procesy logicznego myślenia, jak i podstawowy poziom odbierania bodźców zmysłowych.

Najnowsze odkrycia dotyczące autyzmu nie koncentrują się na różnicach w obszarach mózgu, lecz na ich połączeniach.

„Zaobserwowaliśmy bardzo silną korelację między gęstością synaptyczną a rodzajem wyzwań, z jakimi borykają się ludzie” – powiedział McPartland, dyrektor Centrum Zdrowia Mózgu i Umysłu w Yale School of Medicine.

McPartland zauważył, że dorośli z autyzmem wydają się mieć mniej synaps – maleńkich połączeń, w których komórki nerwowe wymieniają informacje – niż ich neurotypowi rówieśnicy. W grupie osób z autyzmem osoby z najrzadszymi połączeniami często miały największe trudności z integracją społeczną w życiu codziennym. Odkrycia te zostały zaprezentowane w tym roku na dorocznej konferencji Amerykańskiego Towarzystwa Neuropsychiatrycznego.

11/11/2025

Kochani Rodzice - poczytajcie 🫶....🦜

03/11/2025

Co wypala rodziców dzieci neuroatypowych?

Kiedyś wydawało mi się, że przecież to się rozumie samo przez się. Dopiero Edyta (współtworząca ten profil) uświadomiła mi, że wcale tak nie jest.

Dlatego, w "kilku" słowach (bo naprawdę można by duuuużo więcej jeszcze o tym napisać):

👉 wypalasz się w relacji ze światem: świadomość społeczna czym tak naprawdę jest rozwój w spektrum autyzmu albo nawet czym jest ADHD (o którym wydawać by się mogło, że napisano już tyle) – jest cały czas bardzo mała i mnóóóóóóstwo w niej stereotypów i nieprawdziwych już informacji.

🔹 wchodzisz więc w rolę edukatora i tłumacza zachowań swojego dziecka. Tłumaczysz dziecko, ale też i siebie. Non stop. Praktycznie wszędzie.

🔹ocena to twoje drugie imię. Przychodzi zarówno ze spodziewanych kierunków, jak i zupełnie z zaskoczenia. Przychodzi kiedy jesteś w formie i masz zasoby, żeby sobie jakoś z nią poradzić, a także wtedy kiedy się sypiesz i wtedy jest jak gwóźdź do trumny. Dosłownie.

🔹neuroatypowość nie jest wypisana na czole. Dziesiątki razy myślałam, że czasem naprawdę byłoby łatwiej gdyby była. Świadkowie trudnych momentów twojego dziecka w ułamkach sekundy kwitują to jako „brak wychowania, stawiania granic i konsekwencji” więc oceniane jest zarówno twoje dziecko (roszczeniowe i rozwydrzone) jak i ty.

🔹A kiedy twoje dziecko pokazuje trudności tylko w domu, bo na zewnątrz jest „zamrożone” to słyszysz: co za spokojne i grzeczne dziecko. Nie masz prawa szukać wsparcia. Bo i tak nikt nie wierzy w twoje trudności (poza sąsiadami!). Albo usłyszysz, że skoro trudności są w domu, to znaczy że w domu coś nie działa.

🔹tracisz zaufanie do ludzi, odsuwasz się, izolacja zaczyna być rajską, choć bezludną wyspą

🔹 system (edukacyjny, społeczny, zdrowotny) często też cię nie wspiera. Czasem masz wrażenie, że nawet liczy na to, że o nim zapomnisz… ale nie daj boze upomnisz się o swoje prawa, łatka roszczeniowego rodzica zostaje ci przypisana w ułamkach sekund

👉 wypalasz się w relacji z dzieckiem: poziom niezrozumienia (często jeszcze zanim otrzymasz diagnozę dziecka) jest tak duży, że zarówno rodzic, jak i dziecko czują czasem się jak kosmici.

🔹 Wszystko co działa u innych, u Was nie działa.

🔹nie tylko nie masz instrukcji i mapy, ale też żadnego punktu odniesienia. Bo póki co, nikt jeszcze nie opisał typowego rozwoju neuroatypowego (choć są już próby!).

🔹Często nie rozumiesz własnego dziecka, jego potrzeb i świata i praw nim rządzących, a nawet jeśli zaczynasz rozumieć, to nie zawsze umiesz wspierać swoje dziecko. To nauka od podstaw, która potrafi trwać latami. Bo potrzebujesz stworzyć swoje własne narzędzia.

🔹Każdego dnia gasisz naprawdę wiele pożarów, które wybuchają znienacka, albo i nie. Ale i tak nic nie możesz zrobić. Stajesz się mistrzem przewidywania, planowania, myślenia na zapas na tysiąc możliwych sposobów. Ale i tak gdzieś w końcu polegniesz. To naprawdę wyczerpuje.

Dlatego w końcu: 👉wypalasz się w relacji z samym sobą.

🔹przestajesz w siebie wierzyć, ufać sobie, a ostatecznie nawet lubić siebie

🔹zawodzisz jako rodzic i czujesz to każdą komórką swojego ciała

🔹podejmujesz trudne decyzje, choć wcale nie czujesz się ekspertem od rozwoju. Ale to ty musisz zdecydować czy jeśli dziecko ma zaleconych 15h różnych terapii tygodniowo – na które je posyłać, na które nie, albo czy w ogóle.


🔹Dokształcasz się, uczysz się nocami, czytasz, a i tak masz poczucie, że ciągle za mało wiesz. A od tego ile wiesz, zależy przecież dobrostan twojego dziecka

🔹poczucie, że jesteś niewystarczającym człowiekiem, który nie umie w dzieci, ani w relacje w ogóle (bo one często też się sypią).

🔹 "dbanie o siebie" jest często pustym frazesem, totalnie nic nie znaczącym zlepkiem słów. Bo kiedy dbać o siebie? W pracy? czy pomiędzy 3 nad ranem a 5? Bo cała resztę czasu poświęcasz na ogarnianie tej dziwnej rzeczywistości.
Gdybym miała powiedzieć, jaka jedna rzecz sprawiłaby, że wielu powyższych rzeczy by nie było to… wbrew pozorom nie byłoby to jakieś aktywne wsparcie udzielane rodzicom. To jest też bardzo, ale to bardzo potrzebne.

Jednak...

na początek wystarczyłoby po prostu trochę wyobraźni.

Żeby ludzie potrafili wpaść na taki pomysł: nie wiem wszystkiego, więc nie będę oceniał. Nie wiem wszystkiego, więc muszę zaufać, ze ten rodzic wie co robi. Albo: nie wiem wszystkiego… i ten rodzic też ma prawo nie wiedzieć jeszcze wszystkiego.




Wszystkim moim Skrzatom gabinetowym i ich Rodzinom życzę cudownych Świąt 🤗🤗Niech światło Wielkiej Nocy prowadzi Was cały...
20/04/2025

Wszystkim moim Skrzatom gabinetowym i ich Rodzinom życzę cudownych Świąt 🤗🤗Niech światło Wielkiej Nocy prowadzi Was cały czas, podnosi na duchu i wypełnia Wasze serca radością ❤️

17/04/2025

Naukowcy opracowali nową metodę obrazowania, która w przyszłości może usprawnić diagnozę zaburzeń ze spektrum autyzmu.

W gabinecie często rozmawiamy na temat padaczki dlatego poczytajcie co poniżej załączam ⬇️
10/03/2025

W gabinecie często rozmawiamy na temat padaczki dlatego poczytajcie co poniżej załączam ⬇️

Padaczka jest najczęstszą chorobą neurologiczną wieku dziecięcego. W 75 proc. początek choroby zaczyna się przed 19 rokiem życia. Pierwsze objawy mogą pojawić się już w pierwszym roku życia dziecka.

Atak padaczki u dziecka porównać można do elektrycznej burzy obejmującej mózg. Polega na nagłym wzroście aktywności elektrycznej w mózgu lub w jego określonym obszarze, co powoduje tymczasowe zakłócenie komunikacji między neuronami. Objawia się to nagłymi i napadowymi wyładowaniami elektrycznymi.

Warunkiem koniecznym dla rozpoznania padaczki jest powtarzalność napadów – nie można jej rozpoznać po jednorazowym wystąpieniu ataku, nawet jeśli spełnia on kryteria napadu padaczkowego.

Nie wszystkie przyczyny padaczek są znane. Można podzielić je na:
➡️ objawowe – znamy przyczynę,
➡️ idiopatyczne – ich przyczyna nie jest znana,
➡️ kryptogenne – podejrzewa się przyczynę, ale nie została ona potwierdzona.

Do najczęściej rozpoznawanych przyczyn padaczki należą:
➡️ Urazy czaszki.
➡️ Guzy mózgu.
➡️ Choroby zakaźne i neuroinfekcje.
➡️ Choroby metaboliczne i zwyrodnieniowe.
➡️ Choroby naczyniowe.
➡️ Alkohol.
➡️ Wady rozwojowe mózgu.
➡️ Zaburzenia genetyczne.

Zapewne możesz kojarzyć atak padaczki z drgawkami. Jednak musisz wiedzieć, że tego typu napady najczęściej dominują wśród osób dorosłych.

U dzieci niekiedy jedynym widocznym objawem są kilkusekundowe zaburzenia świadomości. Dziecko wydaje się zamyślone lub wyłączone. Przerywa na chwilę wykonywaną czynność, patrzy w jeden punkt i nie reaguje na bodźce zewnętrzne np. kiedy rodzic je woła. Po ataku najczęściej nie pamięta całego zdarzenia. Takie napady są z reguły trudne do uchwycenia przez opiekunów.

Charakterystyczne drgawki również mogą wystąpić, ale niekoniecznie w „pełnej” formie. Napady często zaczynają się ogniskowo, w jednym miejscu w mózgu. U dziecka może się to objawiać np. drganiem palca. Gdy bodziec elektryczny rozprzestrzenia się na powierzchni całego mózgu, wtedy dochodzi do pełnego napadu z utratą przytomności i drżeniem całego ciała.

⏱️ Czas trwania pojedynczego epizodu padaczki oscyluje pomiędzy kilkoma sekundami a kilkunastoma minutami.

Daj znać, czy te objawy padaczki były Ci znane?

Dla tych, dla których wady serca są niestety bliskie - do poczytania...
10/03/2025

Dla tych, dla których wady serca są niestety bliskie - do poczytania...

Blog o chorobach rzadkich

Uwielbiam moją pracę 🥰 🥰🥰 Czekoladki od podopiecznych i piękne życzenia. Jeszcze raz dziękuję wszystkim moim małym Skrza...
08/03/2025

Uwielbiam moją pracę 🥰 🥰🥰 Czekoladki od podopiecznych i piękne życzenia. Jeszcze raz dziękuję wszystkim moim małym Skrzatom, że o mnie też dzisiaj pamiętaliście 🫶🫶🫶🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜🦜

Adres

Świrskiego 60, Lok. 6, II Pietro
Siedlce
08-110

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Neurologopeda - Papuga gabinet terapii neurologopedycznej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria