Psychopracownia Karolina Murek

Psychopracownia     Karolina Murek poradnictwo psychologiczne, terapia, szkolenia, coaching, działania promocyjne i marketingowe

poradnictwo psychologiczne - praca z rodzinami (zwłaszcza w sytuacji okołorozwodowej), terapia indywidualna i małżeńska, konsultacje dla młodzieży, szkolenia, coaching, mediacje

🌿 Dlaczego życie offline zaczyna być luksusemCoraz więcej osób świadomie ogranicza obecność w mediach społecznościowych....
19/03/2026

🌿 Dlaczego życie offline zaczyna być luksusem

Coraz więcej osób świadomie ogranicza obecność w mediach społecznościowych.
Nie dlatego, że tracą zainteresowanie światem.
Ale dlatego, że zaczynają dostrzegać koszt, jaki ponosi ich układ nerwowy.

Z perspektywy neuropsychologii to nie jest zaskakujące.

Media społecznościowe działają w oparciu o mechanizmy nagrody —
krótkie, częste bodźce (powiadomienia, nowe treści, reakcje innych) aktywują układ dopaminowy.

👉 Badania pokazują, że taki sposób korzystania z technologii:
• zwiększa podatność na rozproszenie
• obniża zdolność do głębokiej koncentracji
• utrzymuje mózg w stanie ciągłej czujności

(np. Rosen et al., 2013; Alter, 2017)

Jednocześnie pojawia się drugi, mniej oczywisty aspekt: porównywanie się.

Stała ekspozycja na życie innych ludzi — często wyidealizowane —
wiąże się ze wzrostem:
• napięcia emocjonalnego
• poczucia niewystarczalności
• objawów depresyjnych

👉 (Hunt et al., 2018)

A jednak — mimo tej wiedzy — wielu osobom bardzo trudno jest się od nich odłączyć.

Bo to nie jest tylko nawyk.
To mechanizm, który jednocześnie przeciąża i reguluje.
• szybka dopamina → chwilowa ulga
• FOMO → lęk przed byciem „poza”
• potrzeba kontaktu → iluzja bliskości
• zmęczenie → ucieczka w łatwy bodziec

👉 to dlatego tak łatwo sięgamy po telefon właśnie wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy odpoczynku

Co ważne — mózg nie traktuje scrollowania jako odpoczynku.

To nadal:
• przetwarzanie
• reagowanie
• bycie w gotowości

Dlatego pojawia się paradoks:
👉 „odpoczywam”
👉 ale nie regeneruję się

W praktyce coraz częściej widać skutki:
• trudność z wyciszeniem
• napięcie „bez powodu”
• problemy ze snem
• przeciążenie poznawcze

Dlatego dla części osób ograniczenie obecności online
staje się nie tyle decyzją — co koniecznością regulacyjną.

🌿 Jeśli chcesz spróbować ograniczyć telefon — zacznij łagodnie

Nie od odcięcia.
Od odzyskiwania wpływu.

1️⃣ Nie zaczynaj dnia od telefonu

Pierwsze 20–30 minut bez bodźców zewnętrznych
👉 pozwala układowi nerwowemu „ustawić się” na dzień

2️⃣ Wprowadź momenty „bez wejścia w sieć”

np.:
• jedzenie
• spacer
• wieczór przed snem

👉 nie chodzi o zakaz
👉 tylko o doświadczenie ciszy

3️⃣ Zauważ, kiedy sięgasz automatycznie

Nie zmieniaj od razu.
Najpierw zobacz:
• czy to nuda?
• napięcie?
• zmęczenie?

👉 telefon często reguluje coś głębszego

4️⃣ Daj mózgowi alternatywę

Zamiast: „nie korzystaj”
👉 „co w zamian?”
• ruch
• kontakt z ciałem
• cisza
• coś powolnego (czytanie, herbata, patrzenie przez okno)

5️⃣ Zmniejsz dostępność bodźców
• wyłącz część powiadomień
• usuń aplikacje z głównego ekranu

👉 to nie słabość
👉 to wsparcie dla układu nerwowego

6️⃣ Zacznij od małych zakresów

Nie „od dziś w ogóle”
👉 tylko:
• 1 godzina dziennie mniej
• 1 wieczór offline w tygodniu

Może więc życie offline nie jest luksusem dlatego, że jest niedostępne.
Ale dlatego, że wymaga uważności, na którą rzadko mamy dziś przestrzeń.

I być może nie chodzi o to, żeby zniknąć z sieci.
Ale żeby przestać znikać z własnego doświadczenia.

Kilka refleksji po konferencji o neuroróżnorodnościWróciłam właśnie z konferencji poświęconej neuroróżnorodności i diagn...
14/03/2026

Kilka refleksji po konferencji o neuroróżnorodności

Wróciłam właśnie z konferencji poświęconej neuroróżnorodności i diagnozie ADHD oraz autyzmu. Jedna z rzeczy, która szczególnie mnie poruszyła, to jak bardzo złożone jest funkcjonowanie wielu osób, które przez lata słyszały o sobie bardzo różne rzeczy:

„jesteś nieuważny”,
„jesteś dziwny”,
„jesteś leniwa”,
„jesteś trudny”.

Coraz częściej okazuje się, że za tymi ocenami może stać specyficzny sposób działania mózgu, a nie brak dobrej woli czy charakteru.

🖇️ ADHD i autyzm – nie zawsze oddzielne światy

Przez wiele lat myślano o ADHD i autyzmie jako o dwóch zupełnie różnych zaburzeniach. Dziś wiemy, że u części osób oba te sposoby funkcjonowania mogą współwystępować. Nazywa się to czasem AuDHD.

W praktyce oznacza to często wewnętrzny konflikt.

Na przykład:

• część osoby bardzo potrzebuje struktury i przewidywalności
• a jednocześnie druga część ma silną impulsywność i potrzebę zmiany

Wyobraźmy sobie kogoś, kto jednocześnie:
• chce mieć plan dnia i rutynę
• ale po chwili spontanicznie robi coś zupełnie innego

To nie musi być „brak konsekwencji”. Czasem to dwa różne mechanizmy w jednym układzie nerwowym.

⛹🏻‍♀️🎭🎹🎨 Zainteresowania – też mogą wyglądać różnie

Na konferencji padł ciekawy przykład różnicy w zainteresowaniach.

U części osób w spektrum autyzmu zainteresowania są:
• bardzo intensywne
• wąskie tematycznie
• mogą trwać wiele lat

Często są źródłem ogromnej wiedzy i kompetencji.

U osób z ADHD bywa odwrotnie:
• pojawia się fascynacja
• ogromny entuzjazm
• a po kilku tygodniach… zainteresowanie znika.

W AuDHD może pojawić się jeszcze inna kombinacja:
ogromna intensywność zainteresowań, ale jednocześnie trudność w ich uporządkowaniu i realizowaniu projektów do końca.

📄🧾❓ Dlaczego diagnoza bywa trudna? #

Jednym z najciekawszych wątków konferencji było to, że objawy mogą się maskować.

Czasem:
• ADHD przykrywa autyzm
• autyzm przykrywa ADHD
• a strategie radzenia sobie sprawiają, że przez wiele lat nikt nie widzi pełnego obrazu.

Do tego dochodzi jeszcze coś bardzo ważnego: środowisko.

W spokojnym, uporządkowanym środowisku objawy ADHD mogą być prawie niewidoczne.
W dynamicznych sytuacjach społecznych mogą z kolei ujawniać się trudności charakterystyczne dla autyzmu.

👩👦🏻 Kobiety i mężczyźni – często bardzo różny obraz

Na konferencji dużo mówiono też o tym, że neuroróżnorodność wygląda inaczej u kobiet i mężczyzn.

U chłopców i mężczyzn objawy częściej są bardziej widoczne:
• impulsywność
• nadruchliwość
• trudności w zachowaniu w szkole
• konflikty społeczne

Dlatego diagnoza często pojawia się wcześniej.

U dziewczynek i kobiet obraz bywa dużo bardziej subtelny.

Często obserwuje się:
• bardzo dobre „dopasowywanie się” do otoczenia
• naśladowanie zachowań społecznych innych osób
• ogromny wysiłek w utrzymaniu pozornej „normalności”

Psychologia nazywa to maskowaniem.

Na zewnątrz wszystko może wyglądać dobrze, ale wewnętrznie pojawia się:
• ogromne zmęczenie
• poczucie bycia „inną”
• przeciążenie społeczne.

Dlatego wiele kobiet otrzymuje diagnozę dopiero w dorosłości – czasem po latach leczenia depresji lub zaburzeń lękowych.

🔗🤦‍♀️ Współwystępujące trudności

Kolejna ważna rzecz, o której mówiono na konferencji, to fakt, że ADHD i autyzm bardzo rzadko występują w izolacji.

Często współpojawiają się z innymi trudnościami psychicznymi.

Najczęściej są to:

• zaburzenia lękowe
• depresja
• zaburzenia odżywiania
• problemy ze snem
• wypalenie i chroniczne zmęczenie

U części osób pojawiają się też trudności z regulacją emocji lub nadwrażliwość sensoryczna.

To często prowadzi do błędnego koła.

Osoba przez lata próbuje funkcjonować w świecie zaprojektowanym dla innego typu układu nerwowego.
Koszt energetyczny jest ogromny.

I w pewnym momencie pojawia się:
• wyczerpanie
• obniżenie nastroju
• poczucie porażki.

🙎‍♀️🙍‍♂️ A gdzie w tym wszystkim jest człowiek?

Najważniejsza refleksja z tej konferencji była jednak inna.

Za każdą diagnozą stoi konkretna osoba, która przez wiele lat próbowała dopasować się do świata.

Często ogromnym kosztem energii.

Dlatego coraz częściej mówi się nie tylko o zaburzeniach, ale o neuroróżnorodności – czyli o tym, że mózgi ludzi mogą działać na różne sposoby.

A zrozumienie tego bywa dla wielu osób pierwszym krokiem do ogromnej ulgi.

Bo czasem najważniejszym zdaniem, jakie ktoś może usłyszeć, jest:

„Z Tobą nie jest coś nie tak. Twój mózg po prostu działa trochę inaczej.”

Jeśli temat neuroróżnorodności Cię interesuje – napisz w komentarzu.
Chętnie podzielę się jeszcze kilkoma wnioskami z konferencji.

11/03/2026

To był dzień, w którym było miejsce zarówno na rozmowę ze sobą, jak i na kobiece spotkanie w pięknej atmosferze.

Podczas warsztatów uczestniczki mogły:
✨ zajrzeć głębiej w siebie podczas spotkania „Kobieta w równowadze”
✨ skorzystać z analizy kolorystycznej Paula Czapska Beauty Stuff Makeup&Hair Siedlce
✨ porozmawiać z kosmetolog Agnieszką Tchórzewską z a day spa holistic care o pielęgnacji skóry
✨ zatrzymać się przy sielankowym poczęstunku
✨ a na koniec… zrelaksować się w saunie i fantastycznym whirlpool bath 🧖🏻‍♀️

Dziękujemy Blondynki od mediów za uchwycenie tych momentów i stworzenie naszych grupowych i indywidualnych relacji 📸

Jeśli chcesz być na kolejnym takim spotkaniu - obserwuj profil i wypatruj informacji o następnych wydarzeniach i warsztatach w SielAnka.

Po warsztacie „Kobieta w równowadze” – kilka refleksjiZa nami kilka godzin intensywnej, ale bardzo uważnej pracy w piękn...
09/03/2026

Po warsztacie „Kobieta w równowadze” – kilka refleksji

Za nami kilka godzin intensywnej, ale bardzo uważnej pracy w pięknych klimatycznych wnętrzach Sielanki.
Pracy, w której nie chodzi o szybkie odpowiedzi ani gotowe recepty, lecz o zatrzymanie się na chwilę i sprawdzenie: co tak naprawdę dzieje się we mnie?

Podczas warsztatu dużo rozmawiałyśmy o układzie nerwowym. O tym, że nasze ciało nie jest przeszkodą w rozumieniu siebie – jest jednym z najważniejszych źródeł informacji.

Kiedy żyjemy w pośpiechu, napięciu i ciągłym reagowaniu na bodźce, bardzo łatwo wpaść w tryb nadaktywnego układu współczulnego. To stan mobilizacji: ciało jest gotowe do działania, serce bije szybciej, myśli przyspieszają, a organizm koncentruje się na przetrwaniu.

Problem polega na tym, że wiele osób funkcjonuje w tym trybie przez miesiące, a czasem lata. Kobiety, które są efektywne, sprawcze ale żyją tak za cenę przeciążenia i odczuwają permanentne zmęczenie.

Dlatego podczas spotkania uczyłyśmy się zatrzymywać.
Nie poprzez „zmuszanie się do spokoju”, ale poprzez zwiększanie świadomości tego, co dzieje się w ciele.

Pracowałyśmy m.in. z:

• krótkimi ćwiczeniami regulującymi układ nerwowy
• elementami focusingu – czyli uważnego kontaktu z odczuciami z ciała
• refleksją nad obszarami życia, które najbardziej wpływają na poczucie równowagi, w tym na wpływ naszych rodzinnych (zwłaszcza kobiecych) przekazów, które kształtują nasze przekonania.
• rozpoznawaniem sygnałów przeciążenia zanim pojawi się kryzys

Dla wielu uczestniczek zaskakujące było odkrycie, że regulacja emocji nie zaczyna się w myśleniu, lecz w ciele.

Dopiero kiedy układ nerwowy się uspokaja, pojawia się przestrzeń na refleksję, decyzje i zmianę.

To, co szczególnie zapadło mi w pamięć po tym spotkaniu, to momenty ciszy.
Takiej ciszy, w której każda z kobiet na chwilę zwracała uwagę do środka – do własnych odczuć, potrzeb i granic.

W świecie, który bardzo często nagradza nadaktywność, wielozadaniowość i ciągłe działanie, umiejętność zatrzymania się staje się jedną z najważniejszych kompetencji psychicznych.

Dziękuję wszystkim uczestniczkom za uważność, otwartość i odwagę przyglądania się sobie.

Czasami pierwszy krok do równowagi nie polega na tym, żeby zrobić więcej.

Czasami polega na tym, żeby na chwilę się zatrzymać i naprawdę siebie posłuchać.

Razem z Anią, gospodynią Sielanki planujemy w kwietniu kolejny warsztat , tym razem na temat stawiania granic, umiejętności nieraniącego ich komunikowania, wyrażania siebie z poszanowaniem granic innych czyli szeroko pojętej ASERTYWNOŚCI. Szczegóły podamy wkrótce na profilu Psychopracowni i Sielanki. Podobnie jak w przypadku „Kobiety w równowadze” spotkanie będzie również czasem przebywania w kobiecym kręgu pełnym dodatkowych atrakcji. Kto był ten wie a kto planuje ten niebawem się dowie 😉.

📱🧠 Ekrany a rozwój mózgu dziecka – co naprawdę mówią badania?W debacie publicznej często słyszymy, że „ekrany niszczą mó...
03/03/2026

📱🧠 Ekrany a rozwój mózgu dziecka – co naprawdę mówią badania?

W debacie publicznej często słyszymy, że „ekrany niszczą mózg” albo „powodują uszkodzenia istoty białej”.
To uproszczenie. Ale jednocześnie – badania neuroobrazowe pokazują coś bardzo ważnego.

🧠 1. Co dzieje się w mózgu?

W badaniu opublikowanym w JAMA Pediatrics (Hutton i wsp.) u dzieci w wieku przedszkolnym wykazano, że większy czas przed ekranem wiązał się z niższą integralnością mikrostrukturalną istoty białej w obszarach odpowiedzialnych za język i wczesne umiejętności czytania.

Co to oznacza?

Istota biała to „kable” mózgu – włókna nerwowe łączące różne obszary.
Niższa integralność nie oznacza „zniszczenia”, ale może wskazywać na:
• wolniejsze dojrzewanie połączeń,
• mniej efektywną organizację szlaków neuronalnych,
• słabsze wyniki w obszarze języka i funkcji wykonawczych.

To korelacja, nie dowód bezpośredniego uszkodzenia.
Ale sygnał jest wyraźny: środowisko cyfrowe może wpływać na tor dojrzewania mózgu.

🗣 2. Język i komunikacja

Duże badania kohortowe pokazują, że większy screen time w wieku 1–2 lat wiąże się z większym ryzykiem opóźnień komunikacyjnych w kolejnych latach.

Dlaczego?

Bo język rozwija się w:
• naprzemienności dialogu,
• wspólnej uwadze,
• kontakcie wzrokowym,
• regulacji emocji w relacji.

Ekran nie odpowiada dziecku. Nie dostraja się. Nie współreguluje.

😴 3. Sen i regulacja emocji

Im więcej czasu przed ekranem, tym częściej obserwuje się:
• krótszy sen,
• późniejsze zasypianie,
• gorszą jakość snu.

A sen to:
• konsolidacja pamięci,
• regulacja emocji,
• regeneracja kory przedczołowej.

Jeśli dziecko reguluje napięcie głównie ekranem, nie uczy się regulować go przez:
• ciało,
• relację,
• ruch,
• rozmowę.

🎯 4. Uwaga i funkcje wykonawcze

Dynamiczne, szybko zmieniające się bodźce:
• skracają próg tolerancji na nudę,
• utrudniają podtrzymanie uwagi,
• wzmacniają potrzebę natychmiastowej gratyfikacji.

To nie jest kwestia „złej woli dziecka”.
To kwestia neuroplastyczności.

Mózg rozwija się w odpowiedzi na to, czym jest karmiony.

🚫 Czy ekrany „niszczą istotę białą”?

Nie mamy dowodu na fizyczne uszkodzenie mózgu.

Ale mamy dane pokazujące, że:
• wysoki screen time koreluje z różnicami w strukturze istoty białej,
• koreluje z gorszymi wynikami językowymi,
• wiąże się z trudnościami w regulacji i śnie.

To nie jest panika moralna.
To sygnał rozwojowy.

🌱 Najważniejsze pytanie

Nie brzmi:
„Czy ekran jest zły?”

Brzmi:
👉 Co zabieramy, gdy ekran zajmuje miejsce relacji, ruchu i rozmowy?

23 lutego — Ogólnopolski Dzień Walki z DepresjąDepresja nie jest chwilowym smutkiem.Nie jest lenistwem.Nie jest „gorszym...
23/02/2026

23 lutego — Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

Depresja nie jest chwilowym smutkiem.
Nie jest lenistwem.
Nie jest „gorszym dniem”.

To stan, w którym układ nerwowy, emocjonalny i poznawczy człowieka funkcjonuje w trybie długotrwałego przeciążenia i wyczerpania.

Czym naprawdę jest depresja?

Z perspektywy psychologii i neurobiologii depresja to złożone zaburzenie regulacji emocjonalnej i neurochemicznej. Obejmuje:
• obniżenie nastroju i energii
• utratę zdolności odczuwania przyjemności (anhedonia)
• spowolnienie psychiczne lub przeciwnie — napięcie i niepokój
• problemy ze snem, pamięcią i koncentracją
• poczucie winy, bezsensu, bezradności
• wycofanie z relacji i życia

To nie tylko „psychika”.
To również ciało, układ nerwowy i biologia mózgu.

W depresji zmienia się m.in. funkcjonowanie osi stresu (HPA), poziom neuroprzekaźników, plastyczność mózgu oraz aktywność układu współczulnego i przywspółczulnego. Organizm przestaje czuć się bezpiecznie — nawet wtedy, gdy obiektywnie zagrożenia nie ma.

Skąd bierze się depresja?

Nie istnieje jedna przyczyna. Najczęściej to splot wielu czynników:

Biologicznych:
genetyka, neuroprzekaźniki, choroby somatyczne, zaburzenia hormonalne, przewlekły stres.

Psychologicznych:
długotrwałe przeciążenie emocjonalne, tłumienie emocji, trauma (również wczesnodziecięca), chroniczne poczucie braku wpływu.

Relacyjnych i społecznych:
samotność, brak bezpiecznych więzi, presja społeczna, nadmierne wymagania, brak odpoczynku.

Stylu życia:
przemęczenie, brak snu, przebodźcowanie, życie w ciągłym trybie „muszę”.

Depresja często nie pojawia się nagle.
To proces stopniowego wyczerpywania zasobów psychicznych i biologicznych.

Dlaczego tak trudno z niej „po prostu wyjść”?

Bo depresja zmienia sposób odczuwania świata.

Osoba w depresji nie widzi rzeczywistości w sposób zniekształcony „z wyboru”.
Jej mózg filtruje informacje przez pryzmat zagrożenia, beznadziei i braku sensu.

Spada energia do działania.
Spada wiara, że cokolwiek ma znaczenie.
Nawet proste czynności mogą wymagać ogromnego wysiłku.

Dlatego zdania typu:
• „weź się w garść”
• „inni mają gorzej”
• „uśmiechnij się”
nie pomagają — a często pogłębiają poczucie izolacji.

Co naprawdę pomaga?

Badania pokazują, że skuteczna pomoc w depresji jest wielowymiarowa:

1. Relacja i wsparcie
Bezpieczna relacja terapeutyczna, empatyczna obecność bliskich, poczucie bycia widzianym i rozumianym.

2. Psychoterapia
Szczególnie podejścia oparte na regulacji emocji, pracy z układem nerwowym i doświadczeniem (np. EFT, terapia traumy, podejścia integracyjne).

3. Farmakoterapia
W wielu przypadkach jest ważnym wsparciem — stabilizuje neurobiologię, by możliwa była praca psychologiczna.

4. Regulacja układu nerwowego
sen, oddech, ruch, kontakt z naturą, redukcja chronicznego stresu.

5. Małe kroki
W depresji nie zaczyna się od wielkich zmian.
Zaczyna się od minimalnych, możliwych do wykonania działań.

Jeśli czytasz to jako osoba doświadczająca depresji

To nie Twoja wina.
To nie słabość charakteru.
To nie brak wdzięczności za życie.

To sygnał, że Twój system psychiczny i biologiczny jest przeciążony i potrzebuje wsparcia.

Depresja jest stanem odwracalnym.
Mózg ma zdolność regeneracji.
Układ nerwowy może odzyskać równowagę.
Poczucie sensu może wrócić — często stopniowo, po cichu, ale realnie.

Jeśli jesteś obok kogoś z depresją

Nie naprawiaj.
Nie oceniaj.
Nie przyspieszaj.

Bądź.
Słuchaj.
Traktuj poważnie.

Czasem najważniejsze zdanie brzmi:
„Nie musisz przez to przechodzić sam/sama.”

W Ogólnopolskim Dniu Walki z Depresją warto pamiętać:
zdrowie psychiczne nie jest luksusem.
Jest fundamentem życia.

A proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.
Jest oznaką odwagi i kontaktu ze sobą.

Czy terapia zawsze polega na rozpamiętywaniu dzieciństwa?❌ Nie. Terapia psychologiczna nie jest jednolitym procesem i ni...
12/02/2026

Czy terapia zawsze polega na rozpamiętywaniu dzieciństwa?

❌ Nie. Terapia psychologiczna nie jest jednolitym procesem i nie każda forma terapii zakłada szczegółowe analizowanie przeszłych wydarzeń. To, czy i w jakim stopniu przeszłość pojawia się w pracy terapeutycznej, zależy od kilku kluczowych czynników:
• nurtu terapeutycznego,
• celu terapii,
• aktualnych trudności osoby,
• jej gotowości i zasobów emocjonalnych.

W wielu podejściach przeszłość nie jest celem samym w sobie, ale jednym z możliwych kontekstów rozumienia tego, co dzieje się „tu i teraz”.

❓Dlaczego w ogóle wraca się do przeszłości?

Przeszłe doświadczenia – zwłaszcza relacyjne – mają realny wpływ na:
• sposób regulacji emocji,
• reakcje stresowe,
• poczucie własnej wartości,
• wzorce bliskości i unikania,
• automatyczne schematy myślenia i reagowania.

Nie chodzi jednak o „grzebanie” w historii życia, lecz o zrozumienie mechanizmów, które nadal działają w teraźniejszości. Przeszłość bywa mapą, nie miejscem zamieszkania.

⛽️ Kiedy praca z przeszłością jest potrzebna?

Powrót do wcześniejszych doświadczeń bywa istotny, gdy:
• trudności mają charakter powtarzalny (np. te same problemy w relacjach),
• występują objawy traumy, przewlekłego lęku lub depresji,
• reakcje emocjonalne są nieproporcjonalnie silne wobec aktualnych sytuacji,
• osoba doświadcza silnych reakcji ciała, których nie potrafi powiązać z teraźniejszością.

W takich przypadkach przeszłość pomaga wyjaśnić, dlaczego układ nerwowy reaguje tak, a nie inaczej – ale nadal pracuje się po to, by poprawić funkcjonowanie teraz.

✈️ Kiedy nie trzeba wracać do przeszłości?

Są sytuacje, w których terapia:
• koncentruje się głównie na bieżących problemach i rozwiązaniach,
• skupia się na konkretnych umiejętnościach (np. regulacja emocji, asertywność),
• ma charakter krótkoterminowy lub interwencyjny,
• dotyczy aktualnego kryzysu, decyzji, zmiany życiowej.

W takich procesach przeszłość może pojawić się symbolicznie lub bardzo oszczędnie, albo wcale – jeśli nie jest potrzebna do osiągnięcia celu.

„Czy muszę opowiadać o wszystkim?”

🙅 Nie. Terapia nie polega na przymusie opowiadania. Tempo, zakres i głębokość pracy są zawsze dostosowane do osoby. W dobrze prowadzonej terapii:
• nie ma nacisku na „wyciąganie” wspomnień,
• bezpieczeństwo emocjonalne jest ważniejsze niż szczegóły historii,
• terapeuta nie dąży do intensywnej ekspozycji bez przygotowania i zasobów.

Coraz więcej podejść podkreśla, że samo opowiadanie trudnych doświadczeń nie leczy, jeśli nie towarzyszy mu regulacja emocji, praca z ciałem i poczucie kontroli.

Teraźniejszość jako główne pole pracy

Współczesna psychoterapia w dużej mierze koncentruje się na:
• tym, co osoba czuje teraz,
• jak reaguje jej ciało,
• jakie schematy aktywują się w relacji terapeutycznej,
• jak można budować nowe, bardziej adaptacyjne sposoby reagowania.

Przeszłość bywa obecna, ale nie dominuje. Najważniejsze pytanie brzmi nie: „co się wtedy wydarzyło?”, lecz:

„Jak to doświadczenie żyje w Tobie dzisiaj – i co możemy z tym zrobić?”

💡💡💡

• Nie na każdej terapii trzeba rozpamiętywać przeszłość.
• Praca z historią życia jest narzędziem, a nie obowiązkiem.
• Dobra terapia dostosowuje się do osoby, jej celów i aktualnych możliwości.
• Skuteczność terapii nie zależy od ilości wspomnień, lecz od jakości kontaktu, regulacji emocji i realnej zmiany w codziennym funkcjonowaniu.

Jeśli ktoś obawia się terapii właśnie dlatego, że „nie chce wracać do dawnych spraw”, warto to jasno powiedzieć na początku procesu. Terapia to wspólna praca, a nie egzamin z przeszłości.

Dlaczego odpoczynek czasem nie wystarcza? O przeciążeniu, regulacji i powrocie do równowagiW gabinecie i w rozmowach z k...
07/02/2026

Dlaczego odpoczynek czasem nie wystarcza?
O przeciążeniu, regulacji i powrocie do równowagi

W gabinecie i w rozmowach z kobietami coraz częściej słyszę te zdania:
„Jestem zmęczona, ale nawet gdy odpoczywam, nie czuję ulgi”, „Nawet kiedy nic nie robię w mojej głowie kłębią się myśli dotyczące codziennych problemów”, „Jestem tak przytłoczona codziennością, że nawet nie mam ochoty robić tego co dotąd sprawiało mi przyjemność”, „Nie pamiętam kiedy ostatnio czułam spokój i radość”. „Nawet kiedy chciałabym coś zrobić to nie mam siły”.

Z perspektywy psychologicznej to bardzo ważny sygnał.
Bo nie każde zmęczenie jest tym samym.

Klasycznie myślimy o zmęczeniu jako o braku snu lub zbyt dużej liczbie obowiązków. Tymczasem badania nad stresem i regulacją układu nerwowego pokazują, że u wielu kobiet problemem nie jest zmęczenie, lecz przeciążenie i chroniczne rozregulowanie.

Kiedy stres trwa długo, układ nerwowy przestawia się w tryb ciągłej gotowości.
Nawet wtedy, gdy zewnętrznie „nic się nie dzieje”.

Pojawiają się wtedy objawy takie jak:
– trudność w wyciszeniu myśli,
– napięcie mięśniowe i dolegliwości somatyczne,
– nadreaktywność emocjonalna albo przeciwnie – zobojętnienie,
– poczucie, że odpoczynek „nie działa”.

To nie jest kwestia słabej woli ani złej organizacji.
To fizjologia stresu.

Równowaga psychiczna nie polega na tym, że jesteśmy spokojne cały czas.
Polega na zdolności regulowania pobudzenia i powracania do stanu względnego bezpieczeństwa – emocjonalnego i cielesnego.

Dlatego podczas warsztatu „Kobieta w równowadze – jak wracać do siebie w świecie nadmiaru” nie będziemy uczyć się kolejnych strategii „radzenia sobie”.
Będziemy uczyć się rozumienia i regulowania.

Podczas warsztatu poruszymy m.in.:

🔹 różnicę między zmęczeniem a przeciążeniem układu nerwowego,
🔹 mechanizmy stresu przewlekłego (w przystępnym, nienadętym języku),
🔹 typowe kobiece wzorce funkcjonowania „ponad siły”,
🔹 sygnały wysyłane przez ciało, które często są ignorowane.

Zaproponuję też konkretne techniki i doświadczenia:

✔️ ćwiczenia zwiększające świadomość sygnałów z ciała,
✔️ proste praktyki regulacyjne oparte na pracy z oddechem i orientacją sensoryczną,
✔️ elementy pracy doświadczeniowej inspirowanej EFT i podejściem trauma-informed,
✔️ stworzenie osobistej „mapy przeciążenia” i indywidualnego zestawu regulacji na co dzień.

Bez diagnozowania.
Bez presji dzielenia się na forum.
Bez narracji, że „trzeba być bardziej odporna”.

Celem warsztatu nie jest naprawianie siebie.
Celem jest odzyskanie kontaktu z własnymi sygnałami i nauczenie się reagowania na nie wcześniej – zanim ciało i psychika zaczną protestować głośniej.

Jeśli czujesz, że to, co czytasz, jest Ci bliskie,
być może to dobry moment, żeby zatrzymać się nie po to, by „wytrzymać”,
ale po to, by wrócić do siebie.
A może znasz kobietę, dla której udział w takim warsztacie byłby pięknym prezentem na Dzień Kobiet?

(Szczegóły organizacyjne w wydarzeniu / wkrótce)

https://www.facebook.com/share/p/1KDK8WvW4N/?mibextid=wwXIfr

Zapraszam na warsztaty dla kobiet! 🙂
04/02/2026

Zapraszam na warsztaty dla kobiet! 🙂

SWOJĄ DROGĄ. PO SWOJEMU.
🌸 7 marca | Dzień Kobiet 🌸

Z okazji Dnia Kobiet zapraszamy na wyjątkowe spotkanie dla kobiet, które chcą na chwilę zwolnić ✨
zatrzymać się 🌿
i wrócić do siebie 🤍

Podczas wydarzenia odbędzie się jeden warsztat z psychologiem 🧠🤍
Temat wybierzemy wspólnie – jeszcze przed uruchomieniem zapisów 🗳️
Zrealizowany zostanie warsztat, na który zgłosi się więcej chętnych ✨

Do wyboru są dwie propozycje:

✨ Kobiecość bez presji
Kim jestem, kiedy nie muszę nic udowadniać? 🤍
Presja społeczna, porównywanie się, perfekcjonizm.
Oddzielenie tego, co moje 🌿 od narzuconych ról.
Budowanie własnej definicji kobiecości ✨
Efekt: większa samoakceptacja 🤍 autentyczność ✨ poczucie ulgi 🌿

🌿 Kobieta w równowadze
Jak wracać do siebie w świecie nadmiaru? ✨
Praca z przeciążeniem i stresem przewlekłym 🌿
Rozpoznawanie sygnałów ciała i emocji 🤍
Regulacja zamiast bycia „ciągle silną” ✨
Efekt: większy spokój 🌿 świadomość własnych granic 🤍 konkretne narzędzie regulacyjne ✨

🗳️ Decyzję podejmujemy wspólnie – daj nam znać, który temat jest Ci bliższy 🤍
Spotkajmy się 7 marca 🌸
swoją drogą. po swojemu. ✨

Czy nadmiar komfortu osłabia psychikę?Coraz częściej zwraca się uwagę na związek pomiędzy kondycją psychiczną młodszych ...
03/02/2026

Czy nadmiar komfortu osłabia psychikę?

Coraz częściej zwraca się uwagę na związek pomiędzy kondycją psychiczną młodszych pokoleń a środowiskiem wysokiego komfortu, niskiej ekspozycji na dyskomfort oraz stałej dostępności natychmiastowej gratyfikacji. W ujęciu psychologicznym i neurobiologicznym nie chodzi o ocenę stylu wychowania, lecz o konsekwencje rozwojowe dla układu nerwowego, który kształtuje się poprzez kontakt z napięciem i jego regulację.

💪 1. Rozwój układu nerwowego a brak umiarkowanych wyzwań:

Układ nerwowy dzieci i młodzieży dojrzewa poprzez powtarzalne doświadczenie cyklu:
pobudzenie → napięcie → regulacja → powrót do równowagi.

Jeżeli w środowisku rozwojowym:
– systematycznie usuwa się frustrację,
– minimalizuje wysiłek poznawczy i fizyczny,
– skraca się czas oczekiwania,
– unika się sytuacji „niekomfortowych”,

to zdolność samoregulacji rozwija się w sposób niepełny.

Przykłady obserwowane na poziomie funkcjonowania dzieci i młodzieży:
– niska tolerancja na nudę i brak bodźców,
– szybkie narastanie napięcia emocjonalnego w sytuacjach ograniczeń,
– trudność w utrzymaniu uwagi przy zadaniach wymagających wysiłku,
– silne reakcje emocjonalne na drobne niepowodzenia.

Nie są to objawy „zaburzeń same w sobie”, lecz efekty braku treningu regulacyjnego układu nerwowego.

⚡️2. Dopamina, technologia i motywacja rozwojowa

U dzieci i nastolatków układ dopaminowy jest szczególnie wrażliwy, ponieważ odpowiada za:
– eksplorację,
– uczenie się,
– podejmowanie wysiłku,
– kształtowanie motywacji.

Stały dostęp do łatwych źródeł nagrody (ekrany, gry, krótkie treści, natychmiastowa rozrywka) powoduje, że:
– motywacja przenosi się z działań długoterminowych na natychmiastowe,
– spada gotowość do podejmowania wysiłku bez szybkiej nagrody,
– obniża się zdolność do odraczania gratyfikacji.

U dzieci i młodzieży może to przejawiać się m.in.:
– niechęcią do nauki wymagającej systematyczności,
– szybkim zniechęceniem przy zadaniach trudniejszych poznawczo,
– poczuciem „braku sensu” działań szkolnych,
– zwiększoną podatnością na apatię i znużenie.

Mechanizm ten nie wynika z „lenistwa”, lecz z neuroadaptacji układu nagrody.

⛈️ 3.Tolerancja frustracji jako kompetencja rozwojowa

Tolerancja frustracji nie jest cechą wrodzoną – jest kompetencją rozwijaną w toku doświadczeń. Dzieci, które nie mają okazji doświadczać:
– ograniczeń,
– odmowy,
– przegranej,
– wysiłku bez natychmiastowej ulgi,

w wieku dorastania i wczesnej dorosłości częściej reagują:
– lękiem,
– wycofaniem,
– impulsywnością,
– nadmierną rezygnacją.

W praktyce oznacza to, że standardowe wyzwania rozwojowe (egzaminy, konflikty rówieśnicze, presja szkolna, wymagania społeczne) mogą być odbierane jako nadmiernie obciążające, mimo że obiektywnie nie przekraczają normy.

🏡🏕️ 4. Komfort wychowawczy a odporność psychiczna

Komfort emocjonalny i fizyczny jest ważnym czynnikiem bezpieczeństwa, jednak jego nadmiar – przy braku wyzwań – może prowadzić do:
– osłabienia poczucia sprawczości,
– trudności w radzeniu sobie z napięciem,
– zwiększonej podatności na objawy lękowe i depresyjne w okresie adolescencji.

Dziecko lub nastolatek, który rzadko doświadcza sytuacji:
„to jest trudne, ale mogę spróbować i wytrzymać”,
nie buduje wewnętrznego przekonania o własnej zdolności radzenia sobie.

⛑️ 5. Znaczenie dla profilaktyki i pracy terapeutycznej

W kontekście dzieci i młodzieży coraz częściej podkreśla się znaczenie:
– stopniowej ekspozycji na trudności,
– nauki regulacji emocji zamiast ich eliminowania,
– równowagi między wsparciem a wymaganiami,
– wzmacniania wysiłku, a nie tylko efektu.

Celem nie jest zwiększanie stresu, lecz przywrócenie naturalnego rytmu rozwojowego, w którym układ nerwowy uczy się:
– znosić napięcie,
– regulować pobudzenie,
– odzyskiwać równowagę.

Nadmiar komfortu nie jest bezpośrednią przyczyną problemów psychicznych dzieci i młodzieży, ale może stanowić czynnik ryzyka, jeśli prowadzi do:
– ograniczenia doświadczeń regulacyjnych,
– zaburzeń motywacji,
– niskiej tolerancji frustracji.

Psychiczna odporność rozwija się nie w warunkach ciągłego stresu ani całkowitej wygody, lecz w bezpiecznym kontakcie z wyzwaniami, które są adekwatne do wieku i możliwości rozwojowych.

Dlaczego  samo „opowiadanie traumy” nie leczy?📋🧠 Co najnowsze badania nad pamięcią emocjonalną mówią o skutecznej terapi...
30/01/2026

Dlaczego samo „opowiadanie traumy” nie leczy?

📋🧠 Co najnowsze badania nad pamięcią emocjonalną mówią o skutecznej terapii (i dlaczego EFT działa inaczej)

Przez wiele lat w psychoterapii dominowało przekonanie, że zmiana dokonuje się poprzez stopniowe „przepracowywanie” trudnych doświadczeń: ich analizę, opowiadanie, ekspozycję i narracyjną integrację.
Założenie było proste: im więcej klient mówi o traumie i im silniej ją przeżywa, tym większa szansa na uzdrowienie.

Najnowsze badania nad rekonsolidacją pamięci emocjonalnej pokazują jednak coś znacznie bardziej złożonego — i dla wielu osób zaskakującego.

👉 Nie każda praca z przeszłością prowadzi do zmiany.
👉 Nie każda ekspozycja jest terapeutyczna.
👉 Intensywne przeżywanie emocji samo w sobie nie jest mechanizmem leczenia.

📑 Co mówią badania?

Badania zespołów Elseya i Kindta (2017, 2021) oraz przegląd opublikowany w Nature Reviews Neuroscience (Elsey, Van Ast & Kindt, 2018) pokazują jasno:
• sama aktywacja wspomnienia nie wystarcza,
• jeśli po aktywacji nie pojawi się nowe, niezgodne doświadczenie emocjonalne, pamięć zostaje ponownie utrwalona w niezmienionej formie,
• ekspozycja pozbawiona aktualizacji znaczenia emocjonalnego nie prowadzi do trwałej zmiany reakcji afektywnych.

Z kolei Lane i współautorzy (2020, 2022, 2023) wskazują, że:
• intensywność emocji nie jest czynnikiem leczącychym,
• kluczowy jest moment, w którym stare oczekiwanie emocjonalne zostaje realnie podważone przez nowe doświadczenie relacyjne lub afektywne,
• to właśnie ten moment inicjuje rekonsolidację — a nie samo „przeżywanie”.

Badania neuroobrazowe (m.in. Phelps, Lempert & Sokol-Hessner, 2023, Nature) potwierdzają dodatkowo, że:

❇️ zmiana reakcji emocjonalnych nie koreluje z poziomem pobudzenia, lecz z reorganizacją sieci znaczeniowych w układzie limbicznym i korowo-limbicznym.

❓Co z tego wynika dla praktyki klinicznej?

Wnioski są spójne i bardzo ważne:
• nie każda ekspozycja jest terapeutyczna,
• nie każda intensyfikacja emocji sprzyja zmianie,
• czas, rytm i kontekst relacyjny interwencji są kluczowe.

Z perspektywy psychoterapii oznacza to przesunięcie akcentu:

z pytania „jak dużo klient opowiada o traumie”
na pytanie „czy w trakcie aktywacji pojawia się realna aktualizacja doświadczenia emocjonalnego”.

🔑 I właśnie tutaj pojawia się EFT

Terapia Skoncentrowana na Emocjach (EFT) nigdy nie zakładała, że samo opowiadanie traumy leczy.
Celem EFT nie jest powtarzanie historii ani wzmacnianie pobudzenia emocjonalnego.

Celem jest:
• dotarcie do pierwotnego schematu emocjonalnego,
• aktywacja starego znaczenia (np. „jestem sam”, „nie jestem ważna”, „nie ma dla mnie ratunku”),
• stworzenie nowego, korekcyjnego doświadczenia emocjonalnego — często relacyjnego, czasem wewnętrznego, zawsze głęboko odczuwanego.

W EFT zmiana zachodzi wtedy, gdy:
• klient nie tylko przypomina sobie, co było trudne,
• ale doświadcza czegoś nowego w obecności terapeuty: bezpieczeństwa, współregulacji, uznania, sprawczości, współczucia, ochrony.

To nie narracja leczy.
Leczy nowe doświadczenie emocjonalne, które podważa stare oczekiwanie.

🙇‍♀️ Dlaczego samo „opowiadanie” może nie pomagać — a czasem szkodzić?

Jeśli trauma jest wielokrotnie aktywowana bez aktualizacji znaczenia:
• mózg „uczy się” tej samej reakcji jeszcze raz,
• pamięć zostaje ponownie utrwalona,
• objawy mogą się utrzymywać lub nawet nasilać.

To tłumaczy, dlaczego niektóre osoby mówią:

„Opowiadam o tym od lat, rozumiem wszystko — a w środku nic się nie zmienia”.

To nie znaczy, że terapia „nie działa”.
To znaczy, że nie zostały spełnione warunki neurobiologicznej zmiany.

💡Nowe myślenie o pracy z traumą

Współczesne badania coraz wyraźniej sugerują, że skuteczna terapia:
• nie polega na wielokrotnym wracaniu do przeszłości,
• lecz na stworzeniu nowego kontekstu emocjonalnego,
• w którym dawne doświadczenie traci swoją destrukcyjną funkcję.

To podejście redefiniuje myślenie o pracy z traumą, lękiem i utrwalonymi wzorcami emocjonalnymi — oraz o granicach tego, co nadal nazywamy „przepracowaniem”.

I dokładnie w tym miejscu EFT spotyka się z neuronauką.

Adres

Józefa Piłsudskiego 7
Siedlce
08-110

Telefon

+48602324874

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychopracownia Karolina Murek umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychopracownia Karolina Murek:

Udostępnij

Kategoria