Katarzyna Borycka Strefa świadomej kobiety

Katarzyna Borycka Strefa świadomej kobiety - pełna diagnostyka mięśni dna miednicy z wykorzystaniem USG i EMG
- fizjoterapia urologiczna
-

16/05/2026

To nie są „takie same” choroby. Ale obie potrafią odebrać normalne życie. 🩸

Adenomioza i endometrioza często są wrzucane do jednego worka.
Tymczasem to dwie różne choroby — mogą wyglądać podobnie, ale działać inaczej, dawać inne objawy i wymagać innego podejścia diagnostycznego oraz leczenia.

Wiele kobiet latami słyszy:
„taka uroda”,
„okres musi boleć”,
„wyniki są dobre”,
„to stres”.

A w tym czasie organizm codziennie walczy z bólem, stanem zapalnym, wyczerpaniem i niezrozumieniem.

🩺 Adenomioza częściej wiąże się z:
• bardzo obfitymi miesiączkami
• uczuciem ciężkiej, bolesnej macicy
• nasilającym się bólem miesiączkowym
• uciskiem w podbrzuszu
• anemią i przewlekłym zmęczeniem

🩺 Endometrioza może powodować:
• przewlekły ból miednicy
• objawy jelitowe i pęcherzowe
• ból owulacyjny
• ból nóg, pleców, bioder czy nerwów
• ból podczas współżycia
• zmęczenie i mgłę mózgową

I bardzo ważne — te choroby często występują razem.
Dlatego część kobiet latami leczy tylko „jelita”, „kręgosłup”, „pęcherz” albo „stres”, nie wiedząc, że źródło problemu może znajdować się w miednicy. 🎗️

To nie jest przesada.
To nie jest „niski próg bólu”.
To nie jest lenistwo.

Przewlekły ból wpływa na cały organizm — układ nerwowy, sen, koncentrację, relacje, pracę i psychikę.

Im więcej edukacji i świadomości, tym większa szansa na wcześniejszą diagnozę i realną pomoc dla kobiet, które latami pozostają niewidzialne.

📌 Zapisz ten post — może pomóc komuś połączyć objawy w całość.
📌 Udostępnij dalej, żeby więcej kobiet wiedziało, że ich ból zasługuje na diagnostykę.

Treści edukacyjne. Nie zastępują konsultacji z lekarzem.

05/05/2026

Fajna Pani Doktor 😎 Zapraszamy

30/04/2026

„To już chyba perimenopauza” — to jedno z najczęstszych wyjaśnień nasilających się, bolesnych i obfitych miesiączek u kobiet po 40. roku życia. Jednak w części przypadków za tym obrazem klinicznym stoi współistniejąca adenomioza.
Adenomioza jest chorobą estrogenozależną, charakteryzującą się obecnością tkanki podobnej do endometrium w obrębie myometrium. Prowadzi to do przewlekłego stanu zapalnego, przebudowy i hipertrofii mięśnia macicy oraz zwiększonej produkcji prostaglandyn i cytokin prozapalnych (Vannuccini & Petraglia, 2019; Chapron et al., 2020).
Perimenopauza natomiast to okres dynamicznych zmian hormonalnych, w którym obserwuje się nieregularne cykle, częstsze cykle bezowulacyjne oraz względny niedobór progesteronu przy zachowanych lub okresowo podwyższonych poziomach estrogenów (Santoro, 2016).
W tym kontekście środowisko hormonalne perimenopauzy może nasilać objawy adenomiozy. Estrogeny stymulują proliferację ektopowej tkanki endometrialnej oraz nasilają odpowiedź zapalną, co przekłada się na większą bolesność i obfitość krwawień (Bulun et al., 2019).
Co istotne, podobnie jak w endometriozie, sugeruje się zwiększoną lokalną aktywność aromatazy oraz miejscową produkcję estrogenów w obrębie macicy, co może podtrzymywać aktywność choroby niezależnie od poziomów systemowych (Bulun et al., 2012; Bourdon et al., 2021).
Z perspektywy neurofizjologicznej przewlekły stan zapalny oraz utrzymująca się aktywacja nocyceptorów mogą prowadzić do sensytyzacji obwodowej i centralnej. Mechanizmy te są dobrze opisane w przewlekłych zespołach bólu miednicy, choć bezpośrednie dane dotyczące adenomiozy pozostają ograniczone (Stratton & Berkley, 2011; Facchin et al., 2022).
W praktyce klinicznej oznacza to, że nasilające się objawy przypisywane perimenopauzie — takie jak obfity okres, ból czy uczucie ciężkości w podbrzuszu — mogą być efektem nakładania się fizjologicznych zmian hormonalnych i procesu chorobowego. Dlatego kluczowe staje się podejście różnicujące oraz wielokierunkowa diagnostyka, uwzględniająca zarówno aspekt hormonalny, jak i strukturalny.

Nietypowe żylaki
23/04/2026

Nietypowe żylaki

Współczesne podejście do zespołu przekrwienia miednicy (Pelvic Congestion Syndrome) coraz częściej osadza go w szerszym kontekście zaburzeń żylnych miednicy (Pelvic Venous Disorders). Ma to istotne znaczenie kliniczne – ponieważ źródło objawów żylnych kończyn dolnych może znajdować się proksymalnie, w układzie żylnym miednicy.

Mechanizmy patofizjologiczne
Refluks w żyłach jajnikowych i/lub biodrowych wewnętrznych prowadzi do przeciążenia splotów żylnych miednicy.
Poprzez tzw. punkty ucieczki (pelvic escape points) dochodzi do transmisji refluksu do układu powierzchownego kończyn dolnych.

Kluczowe drogi szerzenia:
żyły sromowe → układ odpiszczelowy
żyły pośladkowe dolne → tylno-boczna część uda
żyły zasłonowe → przyśrodkowa część uda

Efekt: rozwój żylaków atypowych oraz potencjalne nasilenie objawów przewlekłej choroby żylnej (Chronic Venous Disease).

PCS a żylaki kończyn dolnych
Publikacje wskazują, że:
u pacjentek z PeVD często obserwuje się żylaki o nietypowej lokalizacji (pośladki, tylna część uda, pachwina, srom),
PCS może nasilać objawy CVD, w tym ból, uczucie ciężkości i progresję zmian,
leczenie wyłącznie obwodowe (np. skleroterapia) bez uwzględnienia źródła miednicznego zwiększa ryzyko nawrotów.

Obrzęki – gdzie wpisuje się PCS?
Obrzęk kończyn dolnych:
- nie jest objawem swoistym PCS,
- ale może współistnieć w przebiegu: -zaawansowanej niewydolności żylnej, - utrudnionego odpływu w układzie biodrowym (np. komponenta obturacyjna), przewlekłego przeciążenia układu żylnego.

W praktyce oznacza to konieczność różnicowania:
komponent refluksowy vs. obturacyjny,
układ powierzchowny vs. źródło centralne (miednica),
komponent żylny vs. limfatyczny.

„Red flags” sugerujące komponent miedniczny
Rozważ diagnostykę PeVD, gdy występują:
żylaki:
nawrotowe po leczeniu,
jednostronne, nietypowe (tylne udo, pośladek),
w okolicy sromu/krocza,
współistniejący:
przewlekły ból miednicy,
uczucie ciężkości nasilające się w pozycji stojącej,
objawy nasilające się w cyklu menstruacyjnym.

Znaczenie dla fizjoterapii
Dla fizjoterapeutów (szczególnie uroginekologicznych):
objawy kończyn dolnych mogą mieć źródło trzewno-naczyniowe,
terapia powinna uwzględniać:
pracę z ciśnieniem śródbrzusznym,
funkcję przepony i dna miednicy,
drenaż żylny i limfatyczny,
edukację posturalną i odciążeniową.

Jednocześnie należy pamiętać: fizjoterapia nie eliminuje refluksu żylnego, ale może istotnie redukować objawy i wspierać leczenie interwencyjne.

Wnioski kliniczne
PCS/PeVD to istotny, często niedodiagnozowany element patogenezy żylaków kończyn dolnych.
Nietypowa lokalizacja lub nawrotowość żylaków powinna kierować diagnostykę „wyżej” – do miednicy.
Obrzęk kończyn dolnych może być częścią obrazu, ale wymaga szerokiego różnicowania.
Skuteczne leczenie wymaga podejścia zintegrowanego: flebologicznego, radiologicznego i fizjoterapeutycznego.

Pozdrawiamy
Marta Topolska i Zespół Polskiego Stowarzyszenia Ginekologii i Uroginekologii.

Źródła naukowe
Khilnani NM et al. Research Priorities in Pelvic Venous Disorders in Women. J Vasc Interv Radiol, 2019.
Gavrilov SG, Moskalenko YP. Does pelvic congestion syndrome influence symptoms of chronic venous disease of the lower extremities? Int Angiol, 2019.
Khilnani NM et al. Clinical Presentation and Evaluation of Pelvic Venous Disorders. Tech Vasc Interv Radiol, 2021.
Clark MR et al. Pelvic Venous Disorders: Update in Terminology, Diagnosis and Management. 2023.
Jaworucka-Kaczorowska A, Simka M. Extra-pelvic varicose veins of pelvic origin – anatomy and clinical relevance. 2025.

Warto wiedzieć
13/04/2026

Warto wiedzieć

📌W Polsce prawie co drugi poród kończy się cięciem cesarskim.
I będzie jeszcze gorzej.

Miesiąc kwiecień jest miesiącem świadomości o cięciu cesarskim - możemy zaobserwować ten trend na wielu profilach osób powiązanych z tematami położniczymi.

❌Ten post nie będzie o wyższości porodu siłami natury nad cięciem cesarskim.
Nie będzie też o wadach i zaletach konkretnego rodzaju porodu.

⚠️Chcę zwrócić uwagę na jeden fakt i spróbować przedstawić przyczyny, które dostrzegam ja - młody, specjalizujący się ginekolog.

Odsetek porodów za pomocą cięcia cesarskiego według WHO nie powinien przekraczać 15%. W Polsce wynosi 48% 📊. I moim zdaniem będzie tylko wzrastał - dlaczego?

1️⃣„Tylko zwycięzcy nie są sądzeni.” ⚖️
Celem porodu jest urodzenie zdrowego dziecka. Jeśli cokolwiek podczas porodu siłami natury jest „nie tak” - pojawiają się deceleracje, akcja porodowa zbyt się przedłuża, wzrastają parametry stanu zapalnego - decyzja staje się jednoznaczna. Nikt nie będzie ryzykował zdrowiem i życiem dziecka, lub późniejszego spotkania z rodzicami na sali sądowej.

2️⃣Cięcia rodzą kolejne cięcia. 🔪
Na papierze wszystko wygląda bardzo ładnie. Porody po 1xCC (VBAC) są możliwe, ale muszą być spełnione konkretne kryteria. Nie wszystkie pacjentki je spełniają, nie wszystkie pacjentki chcą rodzić siłami natury po cięciu cesarskim i nie wszyscy lekarze chcą rozwiązywać w ten sposób takie ciąże. Nie mówiąc o tym, że jest coraz więcej stanów pacjentek, które uniemożliwiają taką formę porodu.

3️⃣ Brak znieczulenia to inne wybory. ❌
Pomimo coraz lepszej opieki okołoporodowej w wielu miejscach brakuje znieczulenia. U niektórych pacjentek lęk przed bólem porodowym jest tak silny, że determinuje to drogę porodu na korzyść cięcia cesarskiego.

4️⃣Później, rzadziej, ostrożniej. 🫣
Polki posiadają coraz mniej dzieci oraz coraz później decydują się na ciążę . Wiąże się to m.in. z dwoma zjawiskami. Po pierwsze chęć posiadania zdrowego dziecka jest jeszcze silniejsza niż kiedyś oraz coraz więcej par decyduje się na wykonanie procedury in vitro. Zarówno przyszłe mamy, jak i lekarze nie chcą ryzykować - łatwiej jest wykonać cięcie.

5️⃣Negatywny wpływ na szkolenie lekarzy. 👨‍⚕️
Wszystkie powyższe warunki przekładają się na fakt, iż młodzi lekarze podczas specjalizacji coraz rzadziej mają okazję przyglądać się oraz prowadzić porody siłami natury, nie mówiąc o sytuacjach gdzie dochodzi do jakichkolwiek powikłań. Nie uczy to rozwiązań jak z nich wyjść. Wszystko przez to, że ryzyko jest za duże. To z kolei determinuje, że najlepszym rozwiązaniem jest cięcie cesarskie.

⚠️ Słuchając opowieści starszych kolegów przez około 30 lat wykonaliśmy zwrot o 180 stopni - kiedyś cięcie cesarskie wykonywało się w ostateczności. Dalej są takie kraje, w których ten odsetek jest niski. Dochodzi tu jednak inna kwestia - ile porodów jest powikłanych, dzieci niepełnosprawnych i jak wygląda państwowa opieka nad kobietami i dziećmi po takich porodach. Nie będę rozwijał tematu - może ktoś z Was takie dane posiada.

A jak Wy uważacie 🤔- istnieje przestrzeń na rzetelną dyskusję o tym problemie i próbę „znormalizowania” podejścia do położnictwa?

11/04/2026

🔴 To miejsce często odpowiada za NAJSILNIEJSZY ból w endometriozie

Zagłębienie odbytniczo-maciczne
(zatoka Douglasa)

To przestrzeń między macicą a odbytnicą.
Niewielka. Głęboko w miednicy.
I klinicznie — bardzo ważna.

👉 Czym tak naprawdę jest zatoka Douglasa?

To przestrzeń, a nie narząd.
Można ją porównać do „kieszeni” w miednicy.

Endometrioza nie rozwija się w pustce —
tylko w tkankach, które znajdują się w tej przestrzeni.

Dlatego gdy słyszysz: „zmiany w zatoce Douglasa”,
najczęściej oznacza to zajęcie takich struktur jak:
• przegroda odbytniczo-pochwowa
• więzadła krzyżowo-maciczne
• otrzewna w tej okolicy
• jelito (odbytnica)

Najprościej: to nie jeden punkt — to cały obszar.

❗️ Dlaczego to miejsce ma tak duże znaczenie?
• to jedna z najczęstszych lokalizacji głębokiej endometriozy w tylnej części miednicy mniejszej
• mogą tworzyć się tu naciekające ogniska (deep infiltrating endometriosis)
• często dochodzi do zrostów i ograniczenia ruchomości narządów
• objawy mogą być silne, przewlekłe i trudne do zignorowania

Co dzieje się w tym miejscu?

Endometrioza ma charakter naciekający i zapalny.

Może:
• obejmować przegrodę odbytniczo-pochwową
• zajmować więzadła krzyżowo-maciczne
• tworzyć zrosty między macicą a jelitami
• ograniczać naturalny ruch narządów

Efekt: ból, który ma konkretną przyczynę.

😔 Dlaczego to tak boli?

To miejsce jest szczególne, bo:
• znajduje się bardzo blisko gęstej sieci nerwów miednicy
• każda zmiana zapalna może drażnić zakończenia nerwowe
• zrosty „ciągną” tkanki przy ruchu (np. siedzeniu, chodzeniu, wypróżnianiu)
• jelita i macica są tu bardzo blisko — ich ruch nasila ból
• może dochodzić do przewlekłego stanu zapalnego i wtórnej nadwrażliwości układu nerwowego

Dlatego ból często jest głęboki, promieniujący i trudny do opisania.

🩸 Objawy, które mogą być z tym związane:
• głęboki ból w miednicy
• ból nasilający się przy siedzeniu
• ból przy wypróżnianiu
• uczucie parcia lub „blokady”
• objawy jelitowe (które mogą przypominać IBS)
• ból podczas współżycia (szczególnie głębokiego)
• ból promieniujący do krzyża lub nóg

📌 Dlaczego to miejsce jest tak często pomijane?
• standardowe USG może nie wykryć wszystkich zmian
• potrzebne jest doświadczenie (USG eksperckie / MRI)
• objawy mogą być niespecyficzne i przypominać inne choroby (np. jelitowe)
• często przypisywane są stresowi

🩺 Jak często lekarze opisują zmiany w tym miejscu?
• w opisach badań to miejsce bywa opisywane bardzo ogólnie (np. „bez zmian”)
• dokładna ocena zatoki Douglasa nie zawsze jest elementem rutynowego badania
• wykrycie zmian często wymaga ukierunkowania badania na endometriozę i doświadczenia lekarza

Dlatego możliwa jest sytuacja: objawy są, a w opisie „nic nie wychodzi”.

Jak zmiany mogą być opisane w USG lub MRI?

Możesz zobaczyć w opisie:
• zatarcie zatoki Douglasa
• brak ślizgu narządów (sliding sign ujemny)
• zrosty w miednicy mniejszej
• guzek / ognisko w przegrodzie odbytniczo-pochwowej
• pogrubienie więzadeł krzyżowo-macicznych
• zmiana hipoechogeniczna / lita (podejrzana o naciek endometrialny)
• naciek w okolicy odbytnicy / jelita
• ograniczona ruchomość macicy

W MRI dodatkowo:
• deep infiltrating endometriosis (DIE)
• naciek włóknisto-mięśniowy
• zmiany w przegrodzie odbytniczo-pochwowej

Nie zawsze będzie napisane wprost: „endometrioza”.

Co jest ważne diagnostycznie?
• dokładny wywiad
• badanie ginekologiczne (bolesność tylnego sklepienia pochwy)
• USG przezpochwowe u doświadczonego specjalisty
• rezonans magnetyczny (MRI)

⚠️ Co warto zapamiętać?
• to nie jest jeden punkt — to cały obszar
• to nie jest rzadka lokalizacja
• bardzo często odpowiada za objawy ignorowane latami

Jeśli czujesz ból głęboko w miednicy — to nie jest „w Twojej głowie”.

To może być bardzo konkretny sygnał z ciała.

👉 Wiele kobiet myśli, że to jeden punkt.

A to cały obszar, w którym może być kilka ognisk endometriozy jednocześnie.

I dlatego ból jest trudny do opisania, rozlany i często ignorowany.

Jeśli w opisie badania widzisz: zrosty, brak ślizgu, naciek — to są sygnały, które warto sprawdzić dalej.

📘 Jeśli chcesz lepiej zrozumieć wyniki badań, objawy i przygotowanie do wizyty — stworzyłam poradnik (płatny).
Napisz w komentarzu PORADNIK, a wyślę Ci szczegóły.

Treści edukacyjne. Nie zastępują konsultacji z lekarzem.

🔥Endometrioza 🔥
01/04/2026

🔥Endometrioza 🔥

Wyobraź sobie chorobę, która regularnie, wiele razy w roku, wywołuje ból porównywalny z bólem porodowym. Która "zjada" kawałki twoich narządów od środka. Zabiera zdrowie fizyczne i psychiczne. Czas, który można by spędzić z bliskimi. Wakacje. Możliwość założenia rodziny. Endometrioza. Dziś cierpi na nią jedna na 10 kobiet. To koszmarna choroba charakteryzująca się ogromnym bólem podbrzusza, pleców i miednicy, nierzadko prowadzącym do omdleń i wymiotów, wykluczająca z życia i znacznie pogarszająca jego jakość. Latami niediagnozowana ("taka już pani uroda"), skazywała miliony kobiet na przewlekłe cierpienie. Dziś mówi się o niej coraz częściej i coraz głośniej, ze znacznie większym zrozumieniem. A opublikowane w ostatnim czasie badania dają nadzieję na przełom, którego wyczekuje się od tak dawna.
📑🤞
Endometrioza to tak naprawdę choroba bardzo złożona. Charakteryzuje się ona rozrostem tkanek przypominających wyściółkę macicy (czyli endometrium) poza macicą. Czyli na przykład w jajowodach albo w przewodzie pokarmowym. Latami praktycznie nikt nic z tą chorobą nie robił. Brak badań kłuł w oczy, a kobiety, przyzwyczajone wszak do cierpienia od wielu pokoleń, odsyłane były do domu. Średni czas oczekiwania na diagnozę wynosił 7 do 10 lat. Lat! Mimo tego, że problem dotyczył 176 milionów kobiet na świecie (właściwie tyle samo kobiet choruje na znacznie lepiej rozpoznaną cukrzycę).
⏳🆘
Badania nad endometriozą zaczęły nabierać tempa dopiero w ostatnich dwóch dekadach, pod wpływem nacisku nie tylko ze strony społeczności medycznej, ale i pacjentek oraz coraz częściej zajmujących się tą chorobą organizacji pozarządowych. Zaczęto wówczas lepiej rozumieć mechanizmy patofizjologiczne, zidentyfikowano część czynników ryzyka i wreszcie rozpoczęto poszukiwania nowych terapii. Po dziesięcioleciach bierności z endometriozą wreszcie zaczęło dziać się coś konkretnego, przestano traktować ją tylko jako chorobę układu rozrodczego i leczyć jedynie albo hormonami, albo chirurgicznie. Dziś wiemy już, że jest to stan zapalny całego ciała, który może wpływać na zmiany w układzie nerwowym i zupełnie demolować życie.
🧫🔬
Ogromny skok naprzód dokonał się w zasadzie w ciągu ostatnich paru lat. Najpierw badacze odkryli powiązania genetyczne endometriozy z 11 innymi stanami bólowymi oraz zapalnymi (dowiedzieliśmy się wówczas że endometrioza jajników różni się znacząco od innych typów i wskazuje na genetyczne predyspozycje do nadmiernych stanów zapalnych). Niedługo później naukowcom udało się wyhodować tkanki z różnych typów endometriozy, dzięki czemu mogli sprawdzić jak każda z nich reaguje na leczenie (był to postęp porównywalny do tego, jaki 30 lat temu nastąpił w leczeniu raka piersi). A dwa tygodnie po tym przełomie nastąpił jeszcze jeden, niezwykle zaskakujący, który wywołał ogromne poruszenie medycznego świata.
👩‍🔬👨‍🏫
Otóż, odkryto silne powiązanie endometriozy z... zakażeniem bakteriami Fusobacterium. Naukowcy wykazali, że aż 64% kobiet chorujących na endometriozę posiadało te bakterie w wyściółce swojej macicy. Aby skutecznie zweryfikować tę niezwykłą i zaskakującą zależność naukowcy zaszczepili tą bakterią myszy. Efekt? Znaczny wzrost zmian endometriozowych.
Co więcej, zastosowanie antybiotyku przeciwko temu konkretnemu szczepowi widocznie zmniejszało powstawanie zmian związanych z endometriozą, co mogłoby stanowić nową metodę leczenia tej choroby, gdyż fusobakterie w zasadzie bardzo łatwo zidentyfikować w standardowym badaniu diagnostycznym. Oczywiście przed naukowcami jeszcze długa droga, jednak przełom ten daje bardzo wiele nadziei.
🦠☝️
Coraz większe zainteresowanie budzi również coś, co w zasadzie latami całkowicie ignorowano, czyli krew menstruacyjna. Ostatnie badania pokazały, że nie jest ona tylko "produktem ubocznym" określonego procesu, lecz może także stanowić niezwykle cenne źródło informacji o stanie zdrowia. Krew miesiączkowa zawiera bowiem komórki endometrium, komórki układu odpornościowego oraz liczne cząsteczki związane ze stanem zapalnym, które u kobiet z endometriozą różnią się od tych obserwowanych u osób zdrowych. Naukowcy pracują dziś nad wykorzystaniem tej wiedzy w praktyce, od nieinwazyjnych testów diagnostycznych (nawet w formie prostych testów wykonywanych podczas miesiączki), po bardziej zaawansowane analizy pozwalające śledzić przebieg choroby. Jeśli te kierunki badań się potwierdzą, wówczas wreszcie możliwe stanie się skrócenie tej żmudnej wieloletniej drogi do diagnozy, bez konieczności sięgania po inwazyjne metody.
🩸🔎
Niestety, w przeszłości często bywało tak, że problemy zdrowotne kobiet postrzegane były jako wąska specjalizacja, przez co takie badania pozostawały niedofinansowane czy też niedoceniane. Dziś powoli się to zmienia i wiele wskazuje na to, że być może już za jakiś czas ogromna liczba kobiet wreszcie otrzyma szansę na to, by móc godnie i normalnie żyć. Mówmy o tym głośno i często, bo to także zwiększa szansę na zmianę.



/Wang H, et al. A Noninvasive Menstrual Blood-Based Diagnostic Platform for Endometriosis Using Digital Droplet Enzyme-Linked Immunosorbent Assay and Single-Cell RNA Sequencing. Research (Wash D C). 2025 Apr 1;8:0652 /Muraoka A, Suzuki M, Hamaguchi T, Watanabe S, Iijima K, Murofushi Y, Shinjo K, Osuka S, Hariyama Y, Ito M, Ohno K. Fusobacterium infection facilitates the development of endometriosis through the phenotypic transition of endometrial fibroblasts. Science Translational Medicine. 2023 Jun 14;15(700)/ Rahmioglu N, et al. The genetic basis of endometriosis and comorbidity with other pain and inflammatory conditions. Nat Genet. 2023 Mar;55(3)/ Watson, C. Surge in endometriosis research after decades of underfunding could herald new era for women’s health. Nat Med 30, 315–318 (2024)/ Grafiki autorstwa Jii Sung dla Rewire News Group z okazji miesiąca świadomości endometriozy przypadającego na marzec/

Studiów “na wiedźmę” c.d.
18/01/2026

Studiów “na wiedźmę” c.d.

Adres

Komuny Paryskiej 14
Siemianowice Slaskie

Telefon

+48791688734

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Borycka Strefa świadomej kobiety umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Katarzyna Borycka Strefa świadomej kobiety:

Udostępnij

Kategoria