30/04/2026
Tato przyjechał na grill, zobaczył paczkę palo santo na stole i bez słowa wrzucił dwa patyki do ognia.
"Co to takie wonne, ładnie pachnie" — powiedział, mieszając węglem.
Trzymałem się żeby nie zapłakać. 30 zł za 5 patyków, peruwiańskie palo santo z Aromaholiku, certyfikat etycznego pozyskiwania, do oczyszczania powietrza po imprezie. Tato właśnie zaimprowizował z tym kiełbasy.
Powiedziałem "to nic, tato, jedz". Następnym razem chowam.
Tradycja ojcowska 1, mój portfel 0.