22/12/2025
Święta to dla rodziców czas radości, ale jeśli w sercu tli się podejrzenie, że Twoje dziecko zmaga się z zaburzeniami odżywiania (takimi jak bulimia), ten czas staje się okresem wzmożonej czujności i lęku.
Bulimia to choroba wstydu i tajemnicy. Boże Narodzenie, ze swoim chaosem, dużą ilością jedzenia i zamieszaniem, niestety ułatwia jej ukrycie.
Przygotowałam dla Ciebie zestawienie sygnałów, które w te święta powinny wzbudzić Twoją czujność.
🎄 Na co zwrócić uwagę? „Czerwone flagi” przy świątecznym stole:
Zniknięcia zaraz po posiłku – Jeśli Twoje dziecko niemal natychmiast po odejściu od wigilijnego stołu udaje się do łazienki i spędza tam dużo czasu (często puszczając głośno wodę lub muzykę), może to być próba kompensacji (pozbycia się posiłku).
Nagłe znikanie dużych ilości jedzenia – W święta łatwo przeoczyć, że z lodówki zniknęła cała blacha ciasta lub półmiski wędlin. Bulimia wiąże się z napadami objadania się, które często dzieją się w ukryciu, np. w nocy lub gdy domownicy zajęci są rozmową w innym pokoju.
Nadmierna koncentracja na „spalaniu” – Zwróć uwagę, czy dziecko obsesyjnie dąży do aktywności fizycznej w przerwach między posiłkami (np. „muszę iść pobiegać mimo mrozu”), motywując to koniecznością spalenia świątecznych kalorii.
Zmiany fizyczne (często subtelne) – Możesz zauważyć tzw. „chomicze policzki” (obrzęk ślinianek od częstych wymiotów) lub rany/zgrubienia na kostkach dłoni (wynik prowokowania wymiotów).
Dziwne rytuały przy stole – Dziecko może bardzo drobno kroić jedzenie, pić ogromne ilości wody podczas posiłku lub nakładać duże porcje, których „pozbywa się” potem w łazience.
Huśtawki nastrojów – Drażliwość, lęk przed wspólnym jedzeniem, wycofywanie się z rodzinnych rozmów na rzecz izolacji w swoim pokoju.
Jak reagować jako rodzic?
Najważniejszą rzeczą, którą możesz zrobić w święta, jest zachowanie spokoju i obserwacja.
Unikaj konfrontacji przy stole. Komentarze typu: „Dlaczego tyle jesz?” albo „Znowu idziesz do łazienki?” tylko nasilą wstyd i sprawią, że dziecko jeszcze głębiej wejdzie w chorobę.
Zrezygnuj z oceniania sylwetki. Nawet komplementy typu: „Ale schudłaś, świetnie wyglądasz” mogą być dla osoby z zaburzeniami paliwem do dalszych działań.
Zaproponuj bliskość, nie tylko jedzenie. Spróbuj zaangażować dziecko w aktywności niezwiązane z jedzeniem – planszówki, wspólne słuchanie muzyki, spacer bez narzucania tempa.
Pamiętaj: Twoja intuicja rzadko Cię myli. 🤍
Zaburzenia odżywiania to wołanie o pomoc, którego nie da się „wyleczyć” samą silną wolą czy świąteczną atmosferą. To choroba, która wymaga specjalistycznego wsparcia – zarówno dietetycznego, jak i terapeutycznego.
Jeśli to, co widzisz w te święta, budzi Twój niepokój, nie musisz z tym zostawać sama/sam. Jestem tu, aby pomóc Wam przejść przez ten trudny proces, poukładać relację z jedzeniem i odzyskać spokój w rodzinie. Zapraszam na konsultację, gdy tylko poczujesz, że to właściwy moment.