10/02/2026
Ostatni weekend spędziłam ze swoją wątrobą. To moje drugie oczyszczanie. I mam poczucie, że zrestartowałam sobie system :D
Do pierwszego oczyszczania stanęłam końcem zeszłego roku, jednak przebiegło nieco inaczej. Sama też byłam w innym miejscu (mentalnym i emocjonalnym), dlatego też przeżycie było inne.
Od dłuższego czasu troska o moje ciało weszła na wyższy lewel. Jem bardziej świadomie, nie piję alkoholu, wybieram to, co służy. Święta nie jestem, żeby nie było - jakiś łakoć, które kocham miłością wielką, oczywiście czasem na tacę wjedzie 😉 Teoretycznie więc moja wątroba powinna być w doskonałej kondycji. A jednak… złogi w postaci kamyczków nadal są.
Czuję jak oczyszczanie jest ważne i potrzebne ciału.
Jako wychowanka kierunków medycznych, wydawać by się mogło, że o zdrowiu i powrocie do niego, powinnam wiedzieć bardzo dużo. A tymczasem okazało się, że… wiem mniej niż trochę. Do dziś zdarza mi się wejść w zadumę, jak to możliwe, że na studiach fizjo o pewnych, wręcz oczywistych (dla mnie dziś) rzeczach, nikt nie wspomniał. Jak chociażby o ważności wątroby…
W moim postrzeganiu wątroba to królowa organizmu. Od niej zależy stan kości, wzroku, smaku, jelit, układu rozrodczego (mięśniaki i torbiele to tu!), serca, stawów, hormonów […]. Także stan emocjonalny i mentalny jest z nią silnie powiązany. Królowa zarządza pod 500 (!) funkcjami w ciele – od oczyszczania krwi zaczynając. Jeśli więc jest obciążona i zanieczyszczona, siłą rzeczy zaburzy to pracę reszty organizmu.
Wskaźniki na badaniach nie oddają jej faktycznego stanu – mieszą się w rozległych „normach”. Nie mówią o zalegających w niej i woreczku żółciowym złogach. Usg nie wykazuje nieprawidłowości. A jakoś tak się dzieje, że ciało nie pracuje prawidłowo… tu i ówdzie niedomaga. Nikt jednak nie wiąże tego z wątrobą.
Wątroba nie boli. Szybko się regeneruje. Ale.. ma swoją wytrzymałość. No bo jak długo można filtrować toksyny, alkohol czy chemię, bez uszczerbku na zdrowiu? Wysoki poziom stresu też tu nie pomaga.
Latami pracujemy na obciążanie wątroby. Od najmłodszych lat nas się do tego „szkoli”. Nikt nie uczy jak dbać. Za to jest milion sposobów jak ją zaniedbać.
Jeśli więc czujesz, że Twoje ciało nie jest w takiej formie jakbyś chciała, poziom energii też nie za ciekawy, to warto zainteresować się stanem wątroby.
Od razu zaznaczę – NIE, leki tu nie pomogą. Jeśli teraz wątroba jest osłabiona, to chemia, którą będzie musiała przetworzyć, bardziej zaszkodzi niż pomoże. I TAK – trzeba tu się zabrać za wprowadzanie zmian w żywieniu i codzienności, jak i wziąć pod uwagę oczyszczanie. Wymaga to zaangażowania, ale daje za to 100% korzyści.
Podrzucam do refleksji 😊
Może co nieco się rozjaśni.
Ps. Po wczorajszym osłabieniu po oczyszczaniu, czuję jak dziś poziom energii mocno się podniósł. Aż jestem ciekawa co dalej :D
----
Zapraszam na regenerację Ciała i powrót do wewnętrznej Ciszy:
🍀holistyczna terapia dna miednicy
🍀refleksologia
🍀mentoring 1:1 - 12 spotkań
🍀mentoring 1:1 - 4 spotkania
Szczegóły znajdziesz tu 👇
https://linktr.ee/malgorzatapacyna