03/05/2026
Czy wiedziałaś, że drzewo rośnie w tym samym czasie w dwóch kierunkach?
Nie tylko zachwyca piękną koroną, ale i bardzo mocnym systemem korzeniowym.
Co ważne – kiedy włożysz nasiono do ziemi, ono NAJPIERW rośnie w głąb, przenika ciemność, pokonuje opór, by w drugiej kolejności wyłonić się na powierzchni i już bez oporu wzrastać w kierunku światła.
Aby drzewo było stabilne w swojej potędze, potrzebuje mieć korzenie, które tę potęgę utrzymają.
Bez mocnych korzeni, pierwszy lepszy wietrzyk mógłby je obalić.
Korzenie to fundament, który pozwala przetrwać każdą wichurę. Tędy (tu gdzie chłodno i ciemno) wpływają odżywcze minerały i woda.
To doskonała metafora osobistego rozwoju.
Możesz pokazywać światu swoją wspaniałość, emanować miłością i pięknem, ale jeśli nie masz zbudowanego wewnętrznego systemu korzeniowego, nie masz solidnych fundamentów, nie masz rozpoznanego Cienia, to pierwsze z brzegu „niepowodzenie” rozłoży Cię na łopatki.
Ci, którzy idą przez życie z radością, realizując swoje cele i pragnienia, którzy osadzeni są w spokoju, a gorszy moment przekuwają w złoto, zrobili kawał wewnętrznej roboty, której nie widać na wierzchu. Ty widzisz efekt końcowy. Natomiast tylko oni wiedzą z czym się mierzyli i co potrzebowali pożegnać, by być w tym miejscu, w którym dziś są.
A ponieważ mieli odwagę się z tym zmierzyć, żaden „kryzys” im nie straszny.
----
W pracy z drugim człowiekiem – czy to na poziomie ciała, czy w mentoringu – zawsze zaglądam pod powierzchnię. To tam jest baza, która nadaje rytm reszcie. Stąd idzie zasilanie, albo… ograniczenie. Ominięcie głębi, to jak przyklejenie plasterka na otwartą, krwawiącą ranę.
Owszem, bywa niewygodnie. Leją się łzy. Czasem odpali się wkurw.
Ale… przychodzisz do mnie w końcu po zmianę, której pragniesz, a nie po to, bym przyklepywała Twoją słabość.
Jeśli jesteś gotowa zbudować solidne fundamenty pod dobrostan i/lub rozwiązać problem u źródła, moje przestrzenie są dla Ciebie.
Małgorzata
linktr.ee/malgorzatapacyna