27/03/2026
Małżeńska samotność.
samotność, która bardziej przygnębia niż samotność odczuwana przez niektórych, którzy żyją solo. Bo ta doświadczana w życiu solo jest przewidywalna, pozbawiona tego ciągłego oczekiwania w napięciu - “może dziś on/ona zauważy w końcu moje potrzeby”.
Tacy ludzie w parze są oddzieleni od siebie niewidzialnym murem.
Zasłoną milczenia.
Usta i pięści zaciśnięte.
Obojętność.
Częściej wkurwienie.
Pamiętam pewnego mężczyznę, który jakiś czas po sesji ustawień powiedział mi:
“Z żoną kiedyś tylko na siebie burczeliśmy, a teraz zaczęliśmy normalnie rozmawiać.”
Pracowaliśmy wtedy w temacie jego małżeństwa i jak to bywa w ustawieniach - całe ustawienie w ogóle nie było o jego relacji ani o jego żonie.
Tylko o jego agresywnym ojcu, który pił i zdradzał.
I o matce, którą starał się chronić zastępując jej niejako męża.
Ustawienia pokazują, że w jakiś sposób nawet jako dorośli niezależni ludzie, pozostajemy na jakimś głębokim poziomie uwikłani w te historie z przeszłości.
A te historie - jakby zapętlone w czasie - trwają w nas bez końca pochłaniając naszą energię.
Zasnuwając nasze oczy bielmem.
Sprawiają, że patrzymy na związek i partnera/kę przez filtr.
Filtr, który sprawia, że w ogóle nie widzimy tej drugiej osoby taką, jaka jest.
Projektujemy na nią niespełnienie w relacji z matką czy ojcem.
Oczekujemy, że da nam w końcu to, czego nie dali rodzice i wściekamy się, że tego robi.
Wywalamy ból, który tak naprawdę chcielibyśmy wykrzyczeć matce.
Wywalamy agresję, którą najchętniej wepchalibyśmy butem w twarz ojca.
Jesteśmy samotni w związkach, w które wchodzimy z poziomu uwikłania - kiedy coś w nas wie, że przy tej czy tamtej osobie będziemy mogli doświadczyć tego samego poziomu odrzucenia i osamotnienia, którego doświadczyliśmy jak dzieci. Oczywiście nie mamy tego świadomości.
Niektórzy zaznają w życiu pewnego rodzaju łaski i coś się w nich budzi.
Celowo używam słowa łaska, bo jest to nagły przełom w postrzeganiu, którego nie można dla siebie po prostu wybrać. Jest to gwałtowna zmiana perspektywy, której nie da się na sobie wymusić. To Umiejętność zobaczenia siebie z pozycji obserwatora. Wyjście poza ograniczoną, klaustrofobiczną perspektywę ego i własnego cierpienia.
Zaczynamy wtedy widzieć, jak bardzo pewne odczucia, których doświadczamy w związku są odczuciami, które znamy z dzieciństwa. Zaczynamy wtedy też rozumieć, że wnosimy do związku coś z przeszłości. Zaczynamy też umiejętnie dbać o siebie i potrafimy ukoić swoją dziecięcą samotność. Przestajemy gorączkowo domagać się od drugiego człowieka wypełnienia w nas jakiejś pustki.
I wtedy bardzo często związek zmienia swoją jakość.
Albo się kończy, bo zaczynamy w pełni zdawać sobie sprawę, że w tej relacji odtwarzaliśmy swój dziecięcy scenariusz.
Nasze dorosłe ja przejmuje dowodzenie. Wewnętrzne dziecko w końcu może poczuć się bezpiecznie.
💎GRUPOWE WARSZTATY USTAWIEŃ - pracujemy z każdym tematem zgłaszanym przez uczestników
12.04.2026 SOSNOWIEC brak miejsc
16.05.2026 SOSNOWIEC
14.06.2026 SOSNOWIEC
Koszt 600 PLN
💎SESJE USTAWIEŃ 1:1 ONLINE I STACJONARNIE W SOSNOWCU
Koszt 500 PLN
——————————————————————-
Joanna Gajoch
Coach Kognitywny
Praktyk Ustawień Systemowych wg Berta Hellingera
Link do warsztatów, kursów i sesji 1:1 w BIO.
Art work by Sarah Jarrett