Małgorzata Kurek Dietetyk Kliniczny

Małgorzata Kurek Dietetyk Kliniczny W mojej poradni świadczę usługi z zakresu poradnictwa Dietetycznego. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.
(1)

🥑 Dietetyk kliniczny
🔬 Płodność | Onkologia | Redukcja
📢 Odchudzanie | Nadwaga | Otyłość
🛍 Diety | Sklep
🏥 Szpital | Gabinet | ONLINE
📲 Umów się już dziś | kliknij w kalendarz W ofercie znajdziesz takie usługi jak terapia nadwagi, terapia niedowagi, dieta w chorobach: Hashimoto, insulinooporności, cukrzycy, niedoczynności lub nadczynności tarczycy, w zespole policystycznych jajników (PCOS), nadciśnieniu tętniczym, dnie moczanowej i innych. Przychodząc do mojej poradni możesz mieć pewność, że otrzymasz najwyższą jakość świadczonych usług dietetycznych. Gwarancją jakości jest ścisła kontrola Ogólnopolskiego Centrum Żywienia i Promocji Zdrowia." Opis "o mnie"

Zdrowe odżywianie to moja pasja i styl życia - dlatego zostałam Dietetykiem Klinicznym. Ukończyłam studia magisterskie na kierunku Technologia Żywności i Żywienie Człowieka na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. Po pewnym czasie moja chęć pogłębiania wiedzy spowodowała, iż zdecydowałam się na kontynuowanie nauki. Studia podyplomowe na kierunku Poradnictwo Żywieniowe i Dietetyka ukończyłam na Uniwersytecie Medycznym im. Specjalizuję się w pomocy dietetycznej w zakresie redukcji masy ciała oraz poprawy stanu zdrowia. Pomagam pacjentom borykającym się z chorobami tarczycy, cukrzycą oraz chorobami układu pokarmowego. Szczególną opieką otaczam przyszłe mamy, kobiety karmiące oraz dzieci. Moje doświadczenie w pracy pokazało, jak ważna jest relacja między dietetykiem a pacjentem. Z tego powodu do każdego pacjenta podchodzę indywidualnie. Dopasowuję plan żywieniowy do aktualnych potrzeb zdrowotnych i stylu życia każdej osoby, co gwarantuje skuteczność terapii. Przede wszystkim jednak pomagam swoim pacjentom zmienić nawyki żywieniowe i wspieram ich w dążeniu do celu. Prywatnie lubię aktywne spędzanie czasu, dobrą książkę i smaczną kuchnię. Uważam, że połączenie prawidłowo zbilansowanej diety z aktywnością fizyczną zapobiega wielu chorobom i jest najlepszym sposobem na zachowanie zdrowia.

W gabinecie bardzo często widzę osoby, które mają prawidłowe poziomy hormonów, regularne cykle i dobre wyniki nasienia… ...
26/01/2026

W gabinecie bardzo często widzę osoby, które mają prawidłowe poziomy hormonów, regularne cykle i dobre wyniki nasienia… ale mimo to trudno im zajść w ciążę. Jednym z „ukrytych” powodów bywają niedobory mikro- i makroskładników, których organizm potrzebuje do prawidłowej pracy układu rozrodczego.
I co najważniejsze — większości z nich nie widać „gołym okiem”.

🔴 1. Żelazo i ferrytyna – fundament owulacji

Niedobór żelaza może zaburzać owulację, obniżać energię komórkową i utrudniać implantację. Niska ferrytyna często daje niepokojące objawy: zmęczenie, wypadanie włosów, słabszą odporność — ale również:
- cykle bezowulacyjne,
- krótką fazę lutealną,
- gorsze dotlenienie endometrium.

Dla płodności ferrytyna

Zakończenie leczenia onkologicznego to moment ulgi, ale także czas, w którym organizm nadal intensywnie się regeneruje. ...
23/01/2026

Zakończenie leczenia onkologicznego to moment ulgi, ale także czas, w którym organizm nadal intensywnie się regeneruje. Wielu pacjentów chce wtedy „wrócić do normalności”, inni — wręcz przeciwnie — zaczynają szukać coraz bardziej restrykcyjnych diet, wierząc, że w ten sposób ochronią się przed nawrotem choroby. To naturalne odruchy, ale warto wiedzieć, które wybory mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc.

🌿 Jakich błędów unikać po zakończeniu terapii?

1. Zbyt szybki powrót do ciężkich i tłustych potraw
Układ pokarmowy potrzebuje czasu, by znów pracować sprawnie. Smażone dania czy ciężkie sosy mogą nasilać wzdęcia, zgagę i zmęczenie. Zacznij od potraw lekkich, stopniowo zwiększając intensywność smaku.

2. Radykalne diety „oczyszczające”
Po terapii ciało jest osłabione — ostatnie, czego potrzebuje, to posty, głodówki czy detoksy. One nie „usuną toksyn”, a mogą spowolnić powrót sił, zaburzyć pracę jelit i zwiększyć ryzyko niedożywienia.

3. Eliminacja całych grup produktów
Lęk przed cukrem, glutenem czy nabiałem po leczeniu jest powszechny, ale najczęściej nieuzasadniony. Organizm potrzebuje różnorodności, a rezygnacja z dużych grup produktów bez wskazań medycznych może prowadzić do niedoborów.

4. Jedzenie nieregularne lub „kiedy przypomnę sobie o posiłku
Po zakończeniu leczenia apetyt bywa zmienny. Długie przerwy między posiłkami powodują spadki energii i trudności z utrzymaniem masy ciała. Regularność to prosty sposób, by odbudować siły.

5. Sięganie po zbyt dużą ilość suplementów
Wielu pacjentów traktuje suplementy jako „polisę na zdrowie”. To złudne. Niektóre mogą zaburzać wchłanianie leków, inne obciążać wątrobę lub przewód pokarmowy. Suplementacja powinna wynikać z potrzeb, nie z reklamy.

👉 Zrób małą korektę w codziennym jadłospisie — czasem to ona robi największą różnicę.

Wiele osób mówi: „Kiedyś chudłam szybciej, teraz organizm stanął”.To nie upór ciała, ale biologiczna reakcja na długotrw...
21/01/2026

Wiele osób mówi: „Kiedyś chudłam szybciej, teraz organizm stanął”.
To nie upór ciała, ale biologiczna reakcja na długotrwały deficyt i zmianę zachowań. Ten stan nazywamy potocznie „ciszą metaboliczną”.

Co to oznacza?

1️⃣ Spadek spontanicznej aktywności (NEAT)
To ruch, którego nie zauważasz: gestykulacja, chodzenie po domu, zmiana pozycji, drobna aktywność w ciągu dnia. W deficycie ciało automatycznie zmniejsza te działania, bo kosztują energię. Możesz trenować 3 razy w tygodniu, ale spalać mniej niż wcześniej — właśnie przez NEAT.

2️⃣ Mniejsza termogeneza
Organizm zaczyna „oszczędzać” także na tym, ile energii zużywa na ogrzewanie ciała, trawienie i codzienne funkcje życiowe.
To naturalny mechanizm ochronny — nie wada metabolizmu.

3️⃣ Zmniejszenie masy ciała = mniejsze zapotrzebowanie
Lżejsze ciało spala mniej energii. To matematyka, nie stagnacja. Czasem deficyt przestaje być deficytem po prostu dlatego, że masa ciała spadła.

4️⃣ Zmiany w odczuwaniu głodu i sytości
Po czasie mogą nasilać się sygnały głodu, a sytość pojawia się później. To kolejny sposób organizmu na utrzymanie równowagi energetycznej.

To nie oznacza, że redukcja się skończyła — tylko że system wymaga aktualizacji, a nie zaostrzania diety.

Co najczęściej pomaga?
• lekkie zwiększenie kalorii,
• więcej ruchu spontanicznego,
• stabilniejszy rytm posiłków,
• poprawa jakości snu,

Redukcja to adaptacja, nie kara. A adaptacja wymaga korekt — nie desperacji😉

👉Jeśli redukcja zwolniła, nie zwiększaj restrykcji. Sprawdź, gdzie organizm potrzebuje wsparcia.
👉Cisza metaboliczna to sygnał, nie przeszkoda — ważne, by go dobrze odczytać.

Koenzym Q10 kojarzy się wielu osobom z „suplementem na energię”, ale jego znaczenie w płodności jest o wiele większe. Q1...
19/01/2026

Koenzym Q10 kojarzy się wielu osobom z „suplementem na energię”, ale jego znaczenie w płodności jest o wiele większe. Q10 to kluczowy składnik pracy mitochondriów — czyli „elektrowni” komórkowych, które odpowiadają za dojrzewanie komórek jajowych i jakość plemników. Im lepiej działają mitochondria, tym większa szansa na zdrowy materiał genetyczny.

🔬 Dlaczego Q10 jest tak ważny dla kobiet?
Komórka jajowa to jedna z najbardziej „energetycznych” komórek w ciele. Aby dojrzewać prawidłowo, potrzebuje ogromnej ilości ATP — a to właśnie Q10 pomaga je wytworzyć.

Niedobór Q10 może prowadzić do:
👉 słabszej jakości oocytów,
👉 trudniejszej owulacji,
👉 niższego potencjału implantacji,
👉 większego stresu oksydacyjnego w jajnikach.

Z wiekiem poziom Q10 naturalnie spada — dlatego po 30. roku życia jego rola rośnie.

🧬 A u mężczyzn?

Plemniki są szczególnie narażone na stres oksydacyjny, a Q10:
👉 poprawia ich ruchliwość,
👉 wspiera produkcję energii w witce plemnika,
👉 chroni DNA przed uszkodzeniami,
👉 stabilizuje równowagę oksydacyjno-antyoksydacyjną.

Badania pokazują, że suplementacja Q10 może poprawiać parametry nasienia u mężczyzn z astheno- i oligozoospermią.

⚡ Naturalne źródła Q10

Choć Q10 występuje w żywności, trudno pokryć zapotrzebowanie dietą. Najwięcej znajdziesz w:
🫀podrobach (serce, wątroba),
🐟tłustych rybach,
🥜orzechach,
🌱szpinaku,
🥦brokułach.

W niektórych przypadkach suplementacja jest rozważana, zwłaszcza przy obniżonej jakości komórek jajowych lub plemników.

💡 Q10 to jeden z kluczowych składników wpływających na jakość komórek rozrodczych. Wspiera mitochondria, chroni DNA, poprawia dojrzewanie oocytów i ruchliwość plemników.

Jeśli mówimy o płodności — szczególnie po 30. roku życia — to składnik, o którym warto pamiętać.

👉 Wiedzieliście, że Q10 wspiera mitochondria w komórkach jajowych?

W trakcie leczenia onkologicznego rytm dnia potrafi całkowicie się zmienić. Organizm funkcjonuje inaczej, energia bywa k...
16/01/2026

W trakcie leczenia onkologicznego rytm dnia potrafi całkowicie się zmienić. Organizm funkcjonuje inaczej, energia bywa kapryśna, a apetyt — nieprzewidywalny. Właśnie dlatego tak ważne jest, by stworzyć sobie spokojną, powtarzalną strukturę jedzenia, która odciąży ciało i układ trawienny. Regularność nie ma nic wspólnego z rygorem — to raczej forma troski, która pomaga przetrwać trudniejsze dni.

🌿 Dlaczego to takie ważne?

1. Stabilizuje poziom energii
Nieregularne jedzenie prowadzi do gwałtownych spadków sił, zawrotów głowy i uczucia „pustki”. Małe, częste posiłki pomagają utrzymać równy poziom energii, co szczególnie ważne, gdy organizm walczy z chorobą.

2. Łagodzi objawy ze strony przewodu pokarmowego
Długie przerwy między posiłkami nasilają nudności i zgagę, a zbyt duże porcje obciążają żołądek. Regularność to sposób na to, by układ pokarmowy pracował spokojniej i przewidywalnie.

3. Pomaga utrzymać masę ciała
Przy braku apetytu łatwo jest „przegapić” posiłki. A każdy dzień zbyt małej kaloryczności osłabia ciało. Stałe pory jedzenia ułatwiają zadbanie o odpowiednią ilość energii i białka.

4. Daje poczucie rytmu w czasie choroby
Gdy wiele rzeczy wymyka się spod kontroli, drobne rytuały — posiłek o podobnej porze, kubek ciepłego naparu, mała przekąska w południe — pomagają uporządkować dzień i zmniejszyć napięcie.

5. Odciąża psychicznie
Nie musisz zastanawiać się „co i kiedy zjeść”. Stały plan działa jak mapa — upraszcza dzień i daje poczucie stabilności.

📣 A jak jest w waszym przypadku - jecie regularne posiłki w trakcie leczenia?

W procesie redukcji kluczowe są nie duże posiłki, lecz… małe, automatyczne momenty, które często umykają uwadze. To one ...
14/01/2026

W procesie redukcji kluczowe są nie duże posiłki, lecz… małe, automatyczne momenty, które często umykają uwadze. To one potrafią zaburzyć deficyt nawet wtedy, gdy główne posiłki są dobrze zaplanowane.

Najbardziej problematyczne są zachowania, które wydają się „niczym”, a w praktyce mogą dodawać kilkaset kalorii dziennie:

1️⃣ Podjadanie między posiłkami
Jeden: „orzeszek”, „kawowy dodatek”, resztka po kimś, kawa z mlekiem kilka razy dziennie — to kalorie, których nie postrzegamy jako jedzenia.

2️⃣ Jedzenie w biegu lub mimochodem
Telefon, komputer, rozmowa, zakupy — kiedy uwaga jest podzielona, nie działają mechanizmy kontroli sytości. Mózg nie rejestruje, że jedliśmy, więc szybciej szukamy kolejnego posiłku.

3️⃣ Kończenie po innych
„Żeby się nie zmarnowało” — klasyk. Tyle że organizm traktuje to tak samo jak każdy inny posiłek.

4️⃣ Rutynowe nawyki przy kawie lub herbacie ☕
Ciasteczko „do kawki”, kilka kostek czekolady, latte zamiast czarnej kawy — automatyczne skojarzenia potrafią zwiększyć spożycie o kilkadziesiąt gramów cukru dziennie.

5️⃣ Kalorie płynne
Soki, napoje, mleka roślinne, alkohol — sycą słabo, a potrafią skutecznie wywołać nadwyżkę energetyczną.

👉W redukcji liczy się świadomość, a nie perfekcja.
Czasem wystarczy zwrócić uwagę na 2–3 takie automatyczne zachowania, aby proces ponownie ruszył — bez dodatkowych restrykcji i bez obniżania kalorii.

👉Twoje decyzje mają znaczenie, ale największy wpływ mają te, których nawet nie rejestrujesz.

👉Jeśli redukcja nie daje efektów, przyjrzyj się nie temu, co jesz „oficjalnie”, ale temu, co jesz automatycznie. To tam najczęściej ukrywa się brak deficytu — i największa przestrzeń do poprawy.

🤔 A tobie zdarza się podjadać między posiłkami, a może często pojadasz po dzieciach?

Jeżeli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się ze mną:
📲 533-555-196
📧 kontakt@dietetyk-kliniczny-kurek.pl
lub umów wizytę przez kalendarz online:
📆https://dietetyk-kliniczny-kurek.pl/malgorzata-kurek
-dietetyk-kliniczny-online-poznan-sroda-wlkp-wagrowie
c-2/

Wątroba kojarzy się głównie z trawieniem, ale w kontekście płodności pełni dużo ważniejszą funkcję: zarządza hormonami, ...
12/01/2026

Wątroba kojarzy się głównie z trawieniem, ale w kontekście płodności pełni dużo ważniejszą funkcję: zarządza hormonami, neutralizuje ich nadmiar i reguluje stan zapalny. Jeśli wątroba działa słabo — hormony również zaczynają pracować nierównomiernie.

🔬 1. Wątroba a metabolizm estrogenów

To wątroba decyduje, czy estrogeny zostaną prawidłowo zmetabolizowane i wydalone.
Gdy jest przeciążona, może dojść do:
- nadmiaru estrogenów,
- nieregularnych cykli,
- PMS i bolesnych miesiączek,
- przerostu endometrium,
- trudności z owulacją.

U mężczyzn zaburza równowagę estrogen/testosteron i wpływa na jakość nasienia.

🔥 2. Wątroba a stan zapalny

Przewlekły stan zapalny utrudnia implantację, sprzyja problemom z owulacją i pogarsza jakość plemników. Gdy wątroba działa prawidłowo, potrafi neutralizować toksyny i produkty przemiany materii, zmniejszając obciążenie układu odpornościowego.

🧬 3. Wątroba a owulacja

Zaburzony metabolizm hormonów → większy chaos w osi podwzgórze–przysadka–jajniki.

Efekt?
- nieregularne cykle,
- opóźniona owulacja,
- niska jakość ciałka żółtego,
- problemy z progesteronem.

🧠 4. U mężczyzn wątroba wpływa na jakość nasienia

👉słaba detoksykacja + stan zapalny = gorsza ruchliwość plemników,
👉większe uszkodzenia DNA,
👉obniżony testosteron.

🥗 Jak wspierać wątrobę na co dzień?

✔️ Warzywa krzyżowe – brokuł, brukselka, kalafior (metabolizm estrogenów).
✔️ Buraki, cytryna, zielone warzywa – wspomagają detoksykację.
✔️ Błonnik – wiąże metabolity i usprawnia wydalanie hormonów.
✔️ Ograniczenie alkoholu, cukru i tłuszczów trans.
✔️ Stabilna glikemia – insulinooporność przeciąża wątrobę.

Zdrowa wątroba to jeden z fundamentów płodności. To ona czyści, filtruje, reguluje i utrzymuje równowagę hormonalną. Jeśli jest przeciążona — całe ciało zaczyna pracować w trybie „chroń, nie rozmnażaj”.

👉 A ty masz objawy przeciążonej wątroby?

W trakcie leczenia onkologicznego zwykłe obowiązki mogą męczyć bardziej niż dotychczas. Gotowanie, które kiedyś było rut...
09/01/2026

W trakcie leczenia onkologicznego zwykłe obowiązki mogą męczyć bardziej niż dotychczas. Gotowanie, które kiedyś było rutyną, staje się wyzwaniem, a myśl o przygotowaniu pełnego posiłku potrafi przytłoczyć. Dlatego tak ważne jest, by nie oczekiwać od siebie zbyt wiele — zamiast tego warto wprowadzić mądre, oszczędzające energię planowanie, które ma wspierać, a nie obciążać.

🌿 Jak zaplanować jedzenie, gdy sił jest mniej?

1. Plan na jeden dzień to już dużo
W chorobie trudno przewidzieć, jak będziesz czuć się jutro. Dlatego zamiast planować tydzień z góry, przygotuj jedynie prosty schemat na najbliższe 24 godziny. To zmniejsza presję, a jednocześnie daje poczucie kontroli.

2. Wybieraj produkty, które „pracują” za Ciebie
Ugotuj większą porcję jednego składnika i wykorzystaj go w kilku posiłkach: kasza może być dodatkiem do obiadu, bazą do sałatki lub składnikiem szybkiej kolacji. To tradycyjny, sprawdzony sposób na oszczędność czasu i sił.

3. Zdrowe gotowce mogą być wsparciem, nie wyrzutem sumienia
Warto mieć pod ręką mrożone warzywa, dobrej jakości zupy w słoiku, jogurty, twaróg, jajka, hummus czy pieczywo pełnoziarniste. To szybkie rozwiązania, które nadal są wartościowe odżywczo.

4. Przygotuj „półkę ratunkową”
W lodówce lub zamrażarce trzymaj kilka posiłków, po które możesz sięgnąć w gorszy dzień: zupę krem, koktajl, purée, rybę pieczoną na zapas. One naprawdę potrafią uratować dzień.

5. Jeśli ktoś chce pomóc — pozwól na to
Bliscy często nie wiedzą, co przygotować. Wystarczy prosta wskazówka: „coś lekkiego”, „coś zdrowego”, „coś, co można podgrzać”. Przyjęcie pomocy to nie słabość, a mądrość.

👉Zdarza Ci się planować posiłki, czy nie?

Wielu pacjentów mówi: „Jem mniej, a waga stoi”. I rzeczywiście — sam deficyt kaloryczny nie zawsze przekłada się na spad...
07/01/2026

Wielu pacjentów mówi: „Jem mniej, a waga stoi”. I rzeczywiście — sam deficyt kaloryczny nie zawsze przekłada się na spadek masy ciała, bo organizm reaguje nie tylko na ilość energii, ale też na warunki, w jakich ta energia jest dostarczana.

Najczęściej winowajców jest kilku:

1️⃣ Mechanizmy adaptacyjne
Organizm — gdy wykrywa dużó mniejszą podaż energii — zaczyna oszczędzać. Spada spontaniczna aktywność (NEAT), tempo przemiany materii, a ciało uczy się działać „taniej energetycznie”.
Nie sabotuje Cię — po prostu próbuje przetrwać.

2️⃣ Kompensacja ruchu
Po intensywnym treningu wiele osób je więcej, częściej podjada, częściej odpoczywa. Trudno to zauważyć, bo kompensacja jest zwykle nieświadoma.
Możesz spalić 300 kcal na treningu, ale zjeść o 400 kcal więcej — i nawet tego nie odnotować.

3️⃣ Błędy w szacowaniu porcji
Większość osób niedoszacowuje rzeczywistej kaloryczności posiłków o 20–50%.
Łyżka oliwy zamiast łyżeczki, hojniejsze porcje, kalorie w płynach, podjadanie „po trochu” — to wystarczy, by deficyt zniknął.

4️⃣ Nieregularność posiłków
Jedzenie „raz tak, raz tak” zaburza sygnały głodu i sytości. Organizm nie lubi chaosu — lubi przewidywalność. Nieregularność często prowadzi do większych porcji wieczorem, co dodatkowo utrudnia kontrolę apetytu.

🩷Redukcja nie polega więc wyłącznie na jedzeniu mniej. Polega na zrozumieniu, jak działa Twoje ciało i jakie zachowania odbierają mu szansę na realny deficyt.

🩷Jeśli redukcja stoi w miejscu, czas ocenić system, nie determinację.
Skuteczność nie wynika z większych restrykcji, ale z dobrze ustawionych nawyków — powtarzalnych i mierzalnych.

Jeżeli potrzebujesz pomocy, skontaktuj się ze mną:
📲 533-555-196
📧 kontakt@dietetyk-kliniczny-kurek.pl
lub umów wizytę przez kalendarz online:
📆https://dietetyk-kliniczny-kurek.pl/malgorzata-kurek-dietetyk-kliniczny-online-poznan-sroda-wlkp-wagrowiec-2/

Mało osób wie, że jelita mają realny wpływ na poziom estrogenów. To zasługa estrobolomu — części mikrobioty jelitowej od...
05/01/2026

Mało osób wie, że jelita mają realny wpływ na poziom estrogenów. To zasługa estrobolomu — części mikrobioty jelitowej odpowiedzialnej za metabolizm i „oczyszczanie” organizmu z nadmiaru hormonów.
Gdy działa prawidłowo → poziom estrogenów jest stabilny.
Gdy jest zaburzony → pojawia się chaos hormonalny.

🧬 Czym jest estrobolom?
To bakterie w jelitach produkujące enzym beta-glukuronidazę.
To one decydują, czy estrogen zostanie wydalony, czy ponownie wchłonięty.
Dlatego zdrowa mikrobiota = zdrowa równowaga hormonalna.

⚠️ Co daje zaburzony estrobolom (dysbioza)?

Może prowadzić do:
- nadmiaru estrogenów,
- nieregularnych cykli, PMS, bolesnych miesiączek,
- utrudnionej owulacji,
- nasilenia PCOS i endometriozy,
- słabszej jakości śluzu płodnego.

U mężczyzn wpływa na równowagę estrogen/testosteron i jakość nasienia.

🥦 Jak wspierać estrobolom?

1. Błonnik – podstawa zdrowych jelit.- Warzywa, owoce, nasiona, kasze.

2. Kiszonki i produkty fermentowane – wspierają różnorodność mikrobioty.
Kapusta kiszona, kefir, jogurt.

3. Polifenole działają przeciwzapalnie. - Jagody, kakao, oliwa, zielona herbata.

4. Mniej cukru i alkoholu – osłabiają mikrobiotę.

5. Regularne wypróżnienia – zaparcia zwiększają ponowne wchłanianie estrogenów.

Estrobolom to cichy regulator płodności. Jeśli jelita działają słabo, hormony też będą pracować gorzej. Dlatego dbanie o mikrobiotę to nie „dodatek”, ale realny element wsparcia płodności.

👉 Słyszałaś kiedyś o estrobolomie?

Zakończenie leczenia onkologicznego to moment ulgi, ale też czas, w którym organizm dopiero zaczyna prawdziwą pracę: nap...
02/01/2026

Zakończenie leczenia onkologicznego to moment ulgi, ale też czas, w którym organizm dopiero zaczyna prawdziwą pracę: naprawę, odbudowę i odzyskiwanie równowagi. Wiele osób spodziewa się, że wszystko „wróci do normy” z dnia na dzień — tymczasem ciało potrzebuje cierpliwości, systematyczności i mądrego wsparcia. A jednym z najważniejszych narzędzi jest… jedzenie. Dobrze zaplanowany jadłospis potrafi przywrócić siły szybciej, niż się wydaje.

💪 Co jest najważniejsze po zakończeniu terapii?

⭐ 1. Białko – fundament odbudowy
Po leczeniu ciało intensywnie regeneruje tkanki, odbudowuje mięśnie i wzmacnia układ odpornościowy.
Dlatego każdy posiłek powinien zawierać źródło białka:
• drób, ryby, jaja,
• jogurty, kefiry, twaróg,
• strączki, tofu, tempeh.
Regularne spożycie białka zmniejsza zmęczenie i wspiera rekonwalescencję.

⭐ 2. Węglowodany złożone – stabilna energia
Organizm po leczeniu często bywa „pusty energetycznie”. Węglowodany nie są wrogiem — to paliwo dla mózgu i mięśni.
Sięgaj po:
• kasze, ryż brązowy, makarony pełnoziarniste,
• ziemniaki, warzywa skrobiowe,
• płatki owsiane.
Stabilna energia to lepsza koncentracja i mniej wahań nastroju.

⭐ 3. Zdrowe tłuszcze – wsparcie hormonów i odporności
Tłuszcze odbudowują błony komórkowe i wspierają wchłanianie witamin.
Najlepsze wybory to:
• oliwa, orzechy, pestki, awokado,
• tłuste ryby morskie o wysokiej zawartości omega-3.

⭐ 4. Kolor na talerzu – siła antyoksydantów
Warzywa i owoce wspierają odnowę komórek i przywracają naturalną równowagę.
Warto wybierać różne kolory — to różne rodzaje składników odżywczych, które „pracują” na Twoją korzyść.

⭐ 5. Nawodnienie i delikatna regularność
Po terapii wiele osób nadal odczuwa suchość w ustach, zmęczenie czy wahania apetytu.
Pomocne będzie:
• 6–7 małych posiłków dziennie,
• picie wody lub naparów małymi łykami,
• unikanie długich przerw między jedzeniem.

🌿 Jak może wyglądać przykładowy dzień?
• Śniadanie: owsianka z jogurtem skyr i owocami
• II śniadanie: kanapka z pastą jajeczną i warzywami
• Obiad: pieczony łosoś, kasza, duszona marchew z groszkiem
• Podwieczorek: koktajl jogurtowo-owocowy z orzechami
• Kolacja: sałatka z kurczakiem, oliwą i pieczonymi warzywami
Prosto, tradycyjnie, odżywczo.

👉 Nie komplikuj jadłospisu. Postaw na to, co odżywia i dodaje Ci sił.

Końcówka grudnia to moment, w którym wiele osób odkłada dbanie o siebie „na później”. Tymczasem w redukcji nie chodzi o ...
31/12/2025

Końcówka grudnia to moment, w którym wiele osób odkłada dbanie o siebie „na później”. Tymczasem w redukcji nie chodzi o idealny moment — chodzi o kontynuację, nawet jeśli tempo bywa inne. 📅

Twoje ciało nie resetuje się 1 stycznia.
To, co dzieje się w grudniu, wpływa na to, jak wejdziesz w kolejny miesiąc: z rytmem czy z chaosem, z poczuciem kontroli czy z frustracją.

I nie oznacza to, że masz wprowadzać rewolucję tuż przed świętami.
Chodzi o małe, wykonalne działania, które stabilizują nawyki:
• regularność posiłków,
• przerwy od podjadania,
• podstawowa aktywność fizyczna,
• sen, który reguluje apetyt,
• rozsądne porcje bez restrykcji.

To one sprawiają, że w styczniu nie zaczynasz „od zera”, a jedynie dostosowujesz strategię do nowego etapu.
Bo redukcja to nie sprint — to system działania, który ma działać także wtedy, gdy życie nie jest idealnie uporządkowane.

Nowy rok nie da Ci gotowej motywacji.
Da Ci tylko datę.
Reszta zależy od Twoich działań — nawet jeśli są drobne, niedoskonałe i zwyczajne.

Największy błąd? Czekanie na „lepszy moment”.
Najczęściej oznacza on po prostu kolejne tygodnie bez planu — i powrót tych samych trudności.

👉 Jeśli chcesz wejść w nowy rok z uporządkowanym systemem, a nie z kolejną listą zakazów — pomogę Ci ustalić realną strategię działania.✨

Adres

Berwińskiego 5
Sroda Wielkopolska
63-000

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Małgorzata Kurek Dietetyk Kliniczny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Małgorzata Kurek Dietetyk Kliniczny:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria