15/03/2026
Jeśli masz skłonność do lęku, prawdopodobnie dobrze znasz ten stan: napięcie w ciele, gonitwę myśli, scenariusze „co jeśli…”. Często pojawia się też pragnienie, żeby ten lęk natychmiast zniknął.
Paradoks polega na tym, że im bardziej próbujemy go wyrzucić z siebie, tym mocniej się nas trzyma.
Bo lęku nie da się wyłączyć siłą woli.
Wyobraź sobie bardzo czuły alarm przeciwpożarowy.
Taki, który włącza się nie tylko przy ogniu, ale też przy parze z czajnika.
To właśnie robi lękowy układ nerwowy.
On nie jest zepsuty.
On jest bardzo czujny.
Problem zaczyna się wtedy, gdy próbujemy ten alarm uciszyć krzykiem:
„PRZESTAŃ!”
To zwykle tylko zwiększa napięcie.
Dlatego pierwszym krokiem w pracy z lękiem nie jest walka z nim, tylko nauczenie się jak z nim żyć i jak go obsługiwać.
Bycie osobą lękową nie oznacza, że coś jest z Tobą nie tak.
Często oznacza to po prostu bardzo wrażliwy system alarmowy.