30/03/2026
Miał być dzisiaj tekst o czymś innym, ale wciągnął mnie archiwalny Top Model. W związku z tym będzie tekst o cyckach i patriarchalnym dziadzie.
Od czasu do czasu, wciągają mnie różne tasiemcowe produkcje telewizyjne. Ostatnio wchłonął mnie Top Model. Z fascynacją obejrzałam 6 odcinek Sezonu 1, w którym dziewczyny miały sesję zdjęciową podczas, której pozowały nago.
Zadziwił mnie fakt, że większość z nich WSTYDZI się swojej nagości. Wstydzi się swoich piersi, pośladków, ud, miejsc tak zwanych - intymnych.
Ku swojemu zdziwieniu przypomniałam sobie jakie kiedyś ja miałam fajne cycki; nieduże, sprężyste i kształtne. Nie lubiłam ich wtedy i może dlatego nigdy ich sobie nie sfotografowałam!
A może to katolicka, pieprzona moralność kazała mi uznać je za coś wstydliwego, grzesznego. No może nie tylko katolicka. Wiele religii każe nam kobietom wierzyć w to, że nasze ciała są grzeszne, niemoralne, wulgarne. Mamy je chować, wstydzić się ich i karać za każdą myśl, pozytywną myśl na ich temat, a nie daj boże, gdy je przytulimy, pogłaszczemy czy pokażemy światu!
Wiecie co za tym stoi, prawda? Za tym zawstydzaniem nas, potępianiem, za tym obskurnym naznaczaniem każdej, która lubi swoje ciało i nie wstydzi się tego, że jest ono właśnie takie.
Nie będę tutaj prekursorką, gdy powiem, że to patriarchat w połączeniu z diabolicznym katolicyzmem położył łapę na naszych ciałach. To właśnie on zrobił sobie projekcję swoich własnych niezdrowych i obrzydliwych chuci na nasze ciała i oskarżył nas, kobiety o te wszystkie rzeczy, z którymi sobie poradzić sam nie potrafił. To patriarchat kazał nam uwierzyć, że nasze ciała są złe i grzeszne.
Oczywiście są wystarczająco dobre, żeby wykorzystywać je dla zaspokajania rządz, dla rodzenia dzieci, dla ciężkiej pracy, do reklamowania wszystkiego począwszy od alkoholu, na cegłach skończywszy, ale już nie do kochania, dopieszczania i akceptowania czy chociażby pozwolenia na to, żeby dopieściło je letnie słońce.
Kobieta, która wstydzi się swojego ciała będzie zawsze niewolnicą patriarchalno-klerykalnych dziadów!
Dzisiaj trochę mi smutno, że te moje piękne piersi nigdy nie zostały sfotografowane. Miło byłoby mi na nie popatrzeć.
Kochajcie swoje cycki! Zróbcie im zdjęcie! Pozwólcie by były sztandarami waszego ciała i powodem do dumy. W końcu poza tym cudnym i przyjemnym walorem estetycznym są też przekaźnikami życia i niejednego patriarchalnego dziada wykarmiły.
Chociaż w tym przypadku, akurat nie mają powodu do dumy. 🤪
Z chęcią zamieściłabym kilka zdjęć poglądowych, ale patriarchalne babo-dziady zgłoszą mnie zaraz za naruszanie norm moralnych i dostanę bana, tak więc tym razem bez zdjęcia.
Aaa i jeszcze jedno. Wiecie dlaczego patriarchalno-klerykalne dziady każą nam zakrywać nasze piękne ciała? Powód jest bardzo oczywisty. Po prostu nasze gołe ciała podniecają ich. A, że sobie z tym nie radzą, więc zamiast pracować nad swoją nieposkromioną chucią, zdecydowali, że prościej będzie kazać nam kobietom zakrywać to co ich podnieca, wstydzić się tego i nie lubić.
I trzeba przyznać, że katolicyzm w porównaniu z islamem jest w tej kwestii bardzo postępowym i ludzkim panem. 😂
Choć, umówmy się, problem nigdy nie był w naszych ciałach.
Zawsze był w tym, kto i jak na nie patrzy.
☕ Jeśli ten tekst wywołał u Ciebie choć cień uśmiechu, refleksji albo wspomnienia Twojego własnego ciała sprzed lat możesz postawić mi kawę, link jak zwykle zostawiam w komentarzu.
A jeśli chcesz, napisz mi: lubiłaś/lubisz swoje ciało?
A może dopiero się tego uczysz?