Gabinet terapii Duszy i Ciała

Gabinet terapii Duszy i Ciała pamięć ciała i podświadomości to miejsce, w którym są odpowiedzi na Twoje pytania Patrzę na ludzi całościowo. Czytam sygnały, które daje ciało oraz ich emocje.

Holistycznie i Psychologicznie,
systemowo, Masaż i terapeutyczna praca z ciałem, oddechem, zmiana wzorców i schematów poprzez pracę z podświadomością i zapisami w ciele. Pokazuje prawdziwe przyczyny ich stanu oraz możliwość rozwiązania w najlepszy dla nich sposób. pokazuje drogę do Siebie,do lepszego kontaktu z Samym sobą. przekazując wiedzę, którą później możesz wykorzystać sam dla siebie. Masaż jest tu uzupełnieniem - który ma pomóc uwolnić napięcia fizyczne. Sesje indywidualne pokazują Tobie, gdzie utknales, jakie przekonania myślowe blokują Cię przed pełnia, co zatrzymuje Cię w miejscu, uwalniaja z nagromadzonych emocji, oczyszczając z ciężaru emocjonalnego świadomego i nieświadomego, pokazują byś mógł poczuć się lżejszy z wolnym miejscem w sobie dla Lepszego Siebie .. Sesja jest swoistym resetem starego oprogramowania. Moim zadaniem jest wyciągnąć z Ciebie to czego nie widzisz, wyprowadzić cię z tunelu, dać narzędzia bys mógł po sesji zarządzać sobą swoimi myślami i życiem Świadomie :)

Uczę również jak oddychac w trudniejszych sytuacjach. jak zastosować różne techniki w życiu codziennym i wiele innych dobrych rzeczy.. jesteśmy energią, składowa naszych doświadczeń i przeżytych chwil. Jesteś naczyniem,które potrzebuje być oczyszczone by można do niego nabrać czystej, źródlanej wody. czyli Radości, Miłości, Spokoju i wszystkiego tego, czego potrzebujesz. zapraszam :)

No to jedziemy  🌟♥️🌟Dziś 1 stycznia 2026 – czyli 1–1–1 ✨Niech ten rok, jak kompletnie nowy początek,będzie zielonym świa...
01/01/2026

No to jedziemy 🌟♥️🌟

Dziś 1 stycznia 2026 – czyli 1–1–1 ✨

Niech ten rok, jak kompletnie nowy początek,
będzie zielonym światłem
do wyruszenia w nową drogę.
Z nowymi pomysłami,
z odwagą do działania.

Niech to, czego nauczyliśmy się w poprzednich latach,
będzie wskazówkami.
Niech wdzięczność rozpala nam serca –
że oto mamy Nowy Rok
i że po raz kolejny możemy:
• więcej kochać
• więcej się cieszyć
• więcej działać
• albo więcej odpoczywać – tym, którzy tego potrzebują 😉

Niech nowe początki
spełnią plany od dawna już planowane.
Niech odwaga do wyruszenia w drogę
będzie pełna uśmiechu,
nie lęku –
tego już mieliśmy po kokardę 😎

Jeśli intuicja podpowiada:
działaj,
idź,
napisz,
odezwij się,
zrób to.

Życzę Wam,
by w tym roku robić, działać, tworzyć i realizować pomysły –
by później cieszyć się, że to się zrobiło,
a nie żałować niewykonanych kroków.

Tych w miłości również ;)

Dbania o siebie i słuchania siebie.
Dbania o ciało, słuchania jego sygnałów,
Dawanie sobie czasu na regenerację, czasem leniuchowanie

Czułości dla siebie i bliskich.
I SZACUNKU –
niech zacznie być w tym roku czymś „na topie”,
wręcz modnym:
w domach, w pracy, w relacjach.
Bo bez szacunku
mało co się naprawdę udaje.

Zatem niech dobrze się dzieje w roku 2026
Niech spełnia się Wam
w radości, dobrostanie, dobrobycie
i miłości – szeroko pojętej ♥️🌟♥️

🤩
Szczęśliwego nowego roku 2026

Aldona

🤗Nie każdy umie tak długo odpoczywać.🤗Są osoby, które się cieszą, które potrafią leżeć w spokoju, dać ciału odpoczynek, ...
29/12/2025

🤗Nie każdy umie tak długo odpoczywać.🤗

Są osoby, które się cieszą, które potrafią leżeć w spokoju, dać ciału odpoczynek, poczytać w ciszy książkę.
Ale są osoby, dla których obecne święta — a raczej ich długa długość ;) — zaczynają być bardzo męczące dla rozpędzonego układu nerwowego.
Zbyt długi czas w domu.

Co tu robić?
Gdzie by uciec?
Jak się pokłócić, żeby wyjść?
Nerwica od środka.
„Wszyscy mnie wkurzają”.

I nagle…
zrobiło się miejsce dla własnych myśli.
Coś zaczyna docierać do ciała.
Robi się nie-wygodnie.
Bo cisza nie zawsze jest odpoczynkiem.

Dla niektórych cisza jest konfrontacją.

Z ciałem, które wreszcie przestaje być zagłuszane.
Z emocjami, które nie mają już gdzie się schować.
Z napięciem, które do tej pory było „normalnym trybem działania”.
I okazuje się, że nie umiemy spokojnie być.
Po prostu być.

Układ nerwowy, który przez lata funkcjonował w biegu, w zadaniowości, w czuwaniu, nie umie nagle się zatrzymać.
Dla niego spokój bywa sygnałem zagrożenia, a nie bezpieczeństwa.

Dlatego pojawia się rozdrażnienie, potrzeba ruchu, konfliktu, ucieczki.
Czasem nawet potrzeba dramatu — byle tylko znowu coś się działo.

To nie jest słabość.
To informacja.
Informacja o tym, że ciało i psychika nie były dotąd w miejscu, w którym mogły naprawdę odpocząć.
Że bycie w ciszy to umiejętność, której się uczy, a nie stan, który „po prostu przychodzi”.

Może więc te święta nie są za długie.
Może po prostu po raz pierwszy robi się wystarczająco cicho, żeby coś ważnego mogło zostać usłyszane.
I to bywa niewygodne.
Ale też bardzo prawdziwe.

🌀🌀🌀
Jeśli właśnie trzęsie Cię od środka, nie możesz usiedzieć, czujesz nadmiar emocji – zrób to TERAZ:

To moment na regulację układu nerwowego.

Ćwiczenie: „Tu i teraz – wracamy do ciała "

1️⃣ Oprzyj stopy o podłogę
Dociśnij je mocniej.
Nie delikatnie. Mocno.
Poczuj ciężar ciała.
Powiedz w myślach:
„Jestem tu. Podłoga mnie trzyma.”

Oddychaj
Wdech nosem
Wydech ustami

2️⃣ połóż się na podłodze,
Zaciśnij dłonie w pięsci i napnij wszystkie mięśnie na wdechu- przytrzymaj wdech i pięści na 5 sekund
Z wydechem puść, rozluźnij ciało

Zrób to 3 razy, lub więcej, jeśli poczujesz, że napięcia zaczyna schodzić

3️⃣ Oddychaj wolniej niż zwykle
Nie głębiej. Wolniej!

Wdech nosem – 4 sekundy
Wydech ustami – 6 sekund
Wydech dłuższy = sygnał bezpieczeństwa, który uspokaja mózg

4️⃣ Nazwij to, co się dzieje
Nie walcz z tym.
Powiedz w myślach lub na głos:
„Mój układ nerwowy jest przeciążony. To minie. Nic złego się nie dzieje.”

Weź kartkę i wypisuj co przychodzi do głowy.
Oddychaj :)
Nazywaj

Powiedz sobie w myślach powoli: daje mojemu ciału zgodę na rozluźnienie
Daje mojemu ciało przestrzeń na spokój.. wdech wydech..
Obserwuj siebie..
Zejdź uwagą do nóg, kolan, ud, brzucha pleców, barkow, głowy..
I oddychaj

I jak ?
Powinno być lepiej :)

A teraz przytul się..☺️

Aldona
🩷

Zdjęcie Pinterest 🙏

Praca ze snami 🌒Na jednej z ostatnich sesji pracowałyśmy z tematem potrzeb.A właściwie — z ich niewyrażaniem i bardzo ci...
28/12/2025

Praca ze snami 🌒

Na jednej z ostatnich sesji pracowałyśmy z tematem potrzeb.
A właściwie — z ich niewyrażaniem i bardzo ciężkim ciałem.

Z tym, jak łatwo jest mówić:
„u mnie było dobrze”,
„rodzice się starali”,
„niczego mi nie brakowało”.

Przez długi czas klientka opisywała swoje dzieciństwo jako poprawne, a nawet idealne. Idealizacja, by psychice było łatwiej znieść ból.

Mówiła o tym, że często była zostawiana u dziadków.
Że „radziła sobie”.
Że była grzeczna, samodzielna, niewymagająca.
Rodzeństwo miało inną wizję historii, co jest normalnez ale tu skupmy się na śnie tej osoby.

I dopiero powoli — bardzo powoli — zaczęła dostrzegać coś więcej.
Że to czekanie jednak miało swój ciężar.
Że było w nim napięcie w ciele.
Że było wypatrywanie.
Że było bycie gotową.
Że jako mała dziewczynka potrafiła czekać długo —
ale nikt nie pytał, jak to czekanie w niej pracuje.

Czy ktoś ją wtedy utrzymywał emocjonalnie.
Czy ktoś był obok nie tylko fizycznie, ale wewnętrznie.
Zaczęłyśmy pracować z ciałem, emocjami,
Tej części, w której potrzeby nie były wyrażane —
bo nie było na nie przestrzeni.

Bo szybciej było się dostosować niż tęsknić.
Bo łatwiej było być „dzielną” niż czuć brak.
I wtedy — pod koniec sesji — przyszło wspomnienie.

Klientka powiedziała:
„Ja od około tygodnia mam sen.
Śni mi się, że stoję w oknie i czekam.”
I nagle wszystko się połączyło.
Gdyż faktycznie jako dziecko, wielokrotnie w tym oknie stała..

Ten sen to obraz dziecka niewystarczająco utrzymanego emocjonalnie.
Nie opuszczonego jawnie.
Nie zaniedbanego wprost.
Ale: pozostawionego z uczuciami bez odpowiedzi,
zbyt wcześnie „samodzielnego”,
funkcjonującego bardziej w oczekiwaniu niż w doświadczaniu.
Dziewczynka przy oknie nie woła.
Ona czeka.
Bo kiedyś nauczyła się, że tak jest bezpieczniej.

W pracy terapeutycznej taki sen często pojawia się wtedy,
gdy psychika zaczyna integrować doświadczenie emocjonalnego czekania.
Tego, które było normalne.
I jednocześnie zbyt trudne dla dziecka.
To moment, w którym idealizacja zaczyna mięknąć.
W którym „było dobrze” robi miejsce na:
„było też samotnie”, pusto.

Psychika łączy fakty z uczuciami.
Ciało zaczyna mówić to, czego kiedyś nie mogło.
A wewnętrzne dziecko przestaje stać w oknie samo.
Ten sen nie jest cofnięciem się.
Jest znakiem, że coś wreszcie może zostać dokończone.
Poczute.
Zobaczone.
I że dziś — po raz pierwszy —
ktoś może podejść do tej dziewczynki
i nie kazać jej już czekać.

A ten ktoś - to ona sama dorosła z dziś.
W swoim tempie.

Praca ze snem jest fascynująca, w jaki sposób nasza psychika działa, jak przetwarza zmiany w naszej świadomości, podświadomości, gdy zaczynamy spotykać się z własnymi uczuciami,.emocjami..

A.

Zapisy: 787 076 394
SMS MESSENGER WHASTUP

Zdjęcie Pinterest 🙏

💧Czasem ktoś w rodzie musi zacząć płakać.💧**Posesyjnie**Płakać, Nie dlatego, że jest słabszy.Ale dlatego, że system może...
27/12/2025

💧Czasem ktoś w rodzie musi zacząć płakać.💧
**Posesyjnie**

Płakać, Nie dlatego, że jest słabszy.
Ale dlatego, że system może wreszcie zacząć się rozmrażać.
System jak układ nerwowy tej osoby, i system rodzinny, z którego pochodzi.
Gdyż zazwyczaj jest to zamrożenie "rodzinne"

W rodzinach, w których brakowało rozmów o uczuciach,
gdzie przetrwanie było ważniejsze niż odczuwanie i życie,
gdzie czucie zagrażało bezpieczeństwu
albo gdzie dzieci słyszały: nie wolno płakać, trzeba być silnym, nie dokładaj problemów —
emocje były zamrażane.

Małe dzieci uczyły się nie mówić o swoich potrzebach.
Zatrzymywały łzy.
Zatrzymywały głos.
Zatrzymywały życie w sobie.
Czekając w oknie na powrót rodziców
Obiecywały być grzecznez dobrze się uczyc, nie przeszkadzać,
Żeby w taki sposób zasłużyć na pochwałę,

Ale tym samym milczeć o tym, co czują naprawdę w sobie.

I w końcu w każdym rodzie przychodzi taka osoba.
Czasem też zamrożona. Mniej lub bardziej
Ale trafia na moment w swoim życiu,
w którym wszystkie zapory przestają działać.
Układ nerwowy nie chce już trzymać.
Ciało chce puścić i nie ma już możliwości trzymania tego w Sobie, bo ciało wyrzuca, psychika wyrzuca,.ciało somatyzuje - czyli daje sygnały, bo kiedy mózg nie jest w stanie przetworzyć wiecej, następuje przeslanie z mózgu do organu..

Rozmrażanie
Każdy ród potrzebuje przestać udawać, że nie było trudno.
Każdy czasem potrzebuje coś opłakać.
Wypłakać.
Bo płacz uwalnia napięcie z ciała.
Uwalnia smutek zapisany w tkankach.
Udrażnia przepływ.
Robi miejsce na lekkość.
Na powrót żywotności.
Na życie.
Rozmraża cały system.
Pozwala uczuciom i miłości znów płynąć.
Pozwala na bliskość —
do siebie i do innych.
Bez strachu, że to grozi odrzuceniem.
Bez lęku przed wyśmianiem.

Zawsze przyjdzie ktoś,
kto pierwszy zdejmie maskę.
Maskę udawania że jest zajebiście, fajnie, że w domu z partnerem jest ekstra..
Ściągnąć maskę bez wstydzenia się, bez ukrywania, bez udawania, jak to wszyscy robili dotąd w rodzinie, bo tak się robiło.

I choć wszyscy chcemy szybko,
na skróty,
do szczęścia, radości, obfitości,
ta praca pokazuje, że tego etapu nie da się ominąć.
Nie da się go przyspieszyć.
Nie da się go wymusić.

Do życia przynależy wszystko.
Każda waga ma dwie szale:
radość i smutek,
śmiech i płacz,
Życie i śmierć

Wiecie- ile osób przychodzi i mówisz chciałbym zapłakać, chce płakać, czuje, że by mi to dobrze zrobiło, ale czuję, że głowa blokuje ten płacz..

Płacz- naturalny, biologicznie potrzebny człowiekowi —
jest drogą uwalniania.
Ulgi i lekkości w ciele, gdy powoli otwiera się tamę wody, która tyle lat zbierała w sobie całe morze uczuć..

Życzę wam odwagi do naturalnego, wręcz czasem na zdrowie bezwstydnego zapłakania :)

A Jeśli potrzeba pomocy w dotarciu do niego: zapraszam na sesje indywidualną..

Aldona.
🩷

Zapisy: 787 076 394
SMS WHATSUP Messenger
**proszę pisać wiadomości -

Zdjęcie Pinterest 🙏

Wesołych, ciepłych sercem, Bliskością i ludzkim człowieczeństwem świąt Bożego Narodzenia ✨⭐✨
24/12/2025

Wesołych, ciepłych sercem,
Bliskością i ludzkim człowieczeństwem
świąt Bożego Narodzenia ✨⭐✨

Jeśli czujesz się wyczerpana, ciężka, zmęczona, nerwowa, Miałaś ostatnio problemy ze snem, zasypianiem.Twój układ nerwow...
18/12/2025

Jeśli czujesz się wyczerpana, ciężka, zmęczona, nerwowa,
Miałaś ostatnio problemy ze snem, zasypianiem.
Twój układ nerwowy i ciało biegnie w pędziez w trybie przetrwania.
Reagujesz emocjonalnie na wiele sytuacji, to zapraszam Cię na masaż terapeutyczny.

🔸Cytując wczorajszą klientkę: "jak dobrze, że przyszłam, czuje naładowane baterie, jak inny człowiek" :)

Po co się zajeżdżać- trzeba trochę wystopować i dać ciału odpocząć 🤗

💠💠
Dostępne miejsca jutro popołudnie i sobota.

Zapisy: 787 076 394
SMS MESSENGER WHATSUP

To był piękny dzień.Piękne prace.Gdy puszczają nogi, by iść dalej.Gdy opór okazuje się miłością i lojalnością wobec włas...
13/12/2025

To był piękny dzień.
Piękne prace.

Gdy puszczają nogi, by iść dalej.
Gdy opór okazuje się miłością i lojalnością wobec własnego rodu
i pod jego przykrywką stoimy w miejscu.

Praca, w której wychodzi się z butów dziadka,
tego, który stał w okopach na wojnie.
I wtedy nasze nogi mogą puścić –
bo dźwigały nie swój ciężar.

A każdy krok na ziemi
staje się lżejszy,
kiedy świadomość czuje,
a podświadomość widzi,
że nadal jest się wspieranym
przez cały swój ród.
Daj uwierzyć, że nie jest się samemu.

Dziś, 13 grudnia.
Dzień Świętej Łucji.
Dzień światła.

I dużo tego światła dziś było –
światła, które nie oślepia,
lecz prowadzi.
Które rozświetla dokładnie te miejsca,
w których kryje się rozwiązanie.
Które prowadzą do własnej drogi.

Dzień 13 – dzień przejścia.
Symbol końca dźwigania starego losu
i narodzin nowego kroku.
W wielu tradycjach liczba, która rozbija to, co martwe,
aby mogło narodzić się życie.

Coś o tym wiem, bo urodziłam się 13- naszego.
I tak od lat rozbijam to co stare, co nie służy, co nie prawdziwe,
I daje światło, w najciemniejsze kąty i podziemia ludzkiej psychiki,
Nawet gdybym.nie chciała, to cała mój kosmogram o tym mówi i tłumaczy, skąd ta odwaga, by nawet w piekle znaleźć drogę do światła..do wyjścia.

Święta Łucja – ta, która niesie światło do oczu i do wnętrza.
Światło widzenia prawdy,
światło, które przywraca orientację duszy.

To dzień, w którym można zobaczyć:
co było miłością,
a co ciężarem.
I wybrać iść dalej –
nie wbrew rodowi,
lecz z jego błogosławieństwem.

Naprawdę pracowało się dziś wyjątkowo....

Wdzięczna bardzo.

Niech służy.

A.
-----

Foto
Pinterest 🙏

OPÓR -to nie jest „brak chęci”, „stwarzanie problemów” ani „ucieczka przed zmianą”.To jedna z najbardziej naturalnych re...
10/12/2025

OPÓR
-to nie jest „brak chęci”, „stwarzanie problemów” ani „ucieczka przed zmianą”.
To jedna z najbardziej naturalnych reakcji człowieka na dotykanie trudnych, wrażliwych i bolesnych miejsc w sobie.

Opór pojawia się wtedy, gdy coś zbyt mocno zbliża się do naszej wewnętrznej rany — tej, którą nauczyliśmy się chronić, ukrywać, ignorować lub maskować.
Jest jak psychiczny odruch obronny:
„To za dużo. To za blisko. Potrzebuję ochrony.”

To dlatego, paradoksalnie, opór często jest informacją, że właśnie trafiliśmy w coś ważnego.
Nie przeszkodą — ale sygnałem.

🔸Opór w związkach

To zjawisko nie dotyczy tylko pracy terapeutycznej.

W relacjach opór pojawia się, gdy partner — świadomie albo zupełnie nieświadomie — dotknie miejsca, które boli.
Czasem jednym zdaniem. Czasem spojrzeniem. Czasem ciszą. TRAFI w czule miejsce,.na które ta osoba nie chce patrzeć, sama unika, nie chce czuć, słyszeć, woli zakładać maskę, grać dalej, niż zajrzeć w miejsce, które boli od lat.

I wtedy uruchamia się reakcja obronna:

agresja,

wybuch,

ironia,

chłód,

wycofanie,

zamknięcie,

milczenie,

„zostaw mnie”,

„nic się nie stało”,

albo dramatyczne: „odchodzę”.

To nie brak miłości ani „zła wola”.
To ego broniące tej części, która kiedyś została zdeptana, odrzucona, zawstydzona, pominięta.
Tej, która nadal nosi w sobie niskie poczucie wartości lub lęk przed zranieniem.
Tutaj często następują rozjazdy pociągów, każdy swoim torem.
Gdyż większości jest trudno, popatrzeć, poczuć, skąd taka emocjonalną reakcja. A skoro jest tak mocna, to oznaka, że umysł bardzo dobrze zna to od lat.
Długo dłużej niż znasz żonę czy męża.

🔸Dlatego w terapii pacjenci czasem chcą przerwać

Tak samo jak w relacjach ludzie chcą „odsunąć się”, „uciec”, „przerwać rozmowę”, tak w terapii pojawia się chęć wycofania, zrezygnowania, ucieczki.

Ale to wcale nie znaczy, że coś idzie źle.
Bardziej, że dotknęliśmy miejsca, którego od dawna nikt nie dotykał.
I które potrzebuje uwagi — nie ucieczki.
Trzeba tu cierpliwości, delikatności ale też świadomości i otwartości do zobaczenia gdzie to się zaczęło.

🔸Co wtedy pomaga?

📌 Zatrzymać się i pobyć chwilę z tą reakcją.
📌 Z ciekawością zobaczyć, co tak naprawdę zostało poruszone.
📌 Dać sobie łagodność i czas.

Opór nie jest przeszkodą.
Opór jest drogowskazem — wejściem do głębszej prawdy o sobie i o relacji ze sobą.
Opór wzmaga ciśnienie w nas, by nie patrzeć, choć w środku i tak to czujemy.

Wdech
Wydech.

A gdybyś tak spojrzał, spojrzała
Na to przed czym się bronisz..?
Bez oceny..
Jak obserwator..
Co Ci to pokaże?
Może rozwiązanie wielu spraw, odpowiedź na -
-czemu mi się to przytrafia?-

Strach ma wielkie oczy, a my jesteśmy już dorośli, dorosły da radę..gdy już emocjonalnie się zbuduje 😊
Już da.

I choć wtedy właśnie najmniej chce się przytulać, gdyż ego chroniąc nas, każe nam uciekać, oddalać się, nie patrzeć, nie czuć.
Tam pod spodem, zawsze jest taka część, która chciała być przytulona,.kochana, doceniona..

Może otworzysz na siebie dziś, swoje własne ramiona...?

A.

Zdjęcie Pinterest 🙏

;)
10/12/2025

;)

Co by było, gdybyśmy zaczęli ze sobą rozmawiać?Nie tylko wymieniać słowa, ale naprawdę rozmawiać.Bez udowadniania racji....
09/12/2025

Co by było, gdybyśmy zaczęli ze sobą rozmawiać?
Nie tylko wymieniać słowa, ale naprawdę rozmawiać.
Bez udowadniania racji.
Bez napięcia w gardle i gotowości do obrony.
Bez walki.

Dialog jest ryzykowny, bo grozi… zrozumieniem.
Grozi tym miękkim „aha”, które pojawia się, kiedy wytrzymamy ciszę i spojrzenie w oczy.
Kiedy pozwolimy drugiemu być — zamiast oceniać, naprawiać, tłumić.

Wyobrażasz to sobie?
Siadamy naprzeciwko siebie.
Oddychamy.
Patrzymy.
Słuchamy, a nie przygotowujemy odpowiedzi.
Pozwalamy słowom dotknąć — nawet jeśli są niewygodne, kruche, niezgrabne.

I nagle okazuje się, że pod historiami, maskami, poglądami… jesteśmy tacy podobni.
Czekamy na to samo:
na bycie zauważonym, wysłuchanym, zaakceptowanym.
Tak po ludzku.

Zrozumienie jest miękkie, zwyczajne i bez fajerwerków.
To ciche:
„Widzę Cię.”
„Czuję.”
„Rozumiem.”
„Jestem.”
"Kocham"

I w tym „jestem” jest więcej uzdrowienia niż w tysiącu argumentów.

Może właśnie tego nam dziś brakuje.
Nie kolejnych teorii, nie szybkich odpowiedzi, nie biegów od sprawy do sprawy.
Tylko zatrzymania się w obecności drugiego człowieka.

Bo zrozumienie to nie technika.
To decyzja:
-być- zamiast -wygrywać-

A.

🔸JAK TRAUMA BUDUJE MROCZNEGO EMPATĘ🔸Jako dzieci czuliśmy wszystko.Napięcie w pokoju.Zmianę tonu czyjegoś głosu.Zawirowan...
07/12/2025

🔸JAK TRAUMA BUDUJE MROCZNEGO EMPATĘ🔸

Jako dzieci czuliśmy wszystko.
Napięcie w pokoju.
Zmianę tonu czyjegoś głosu.
Zawirowanie energii tuż przed wybuchem.
Ciszę, która znaczyła, że coś jest nie tak.

Nauczyliśmy się skanować ludzi jak radar, bo od tego zależało nasze przetrwanie.

Większość empatów zostaje na tym etapie — przytłoczona, zagubiona, tonąca emocjonalnie —
bo jeszcze się nie przebudziła.

Ale ci, którzy się budzą?
Ci, którzy naprawdę rozumieją, co trauma zrobiła z ich ciałem, umysłem i duchem?

Z nich rodzą się Mroczni Empaci.

Dlaczego?

Bo oni nie tylko czuli traumę…
Oni ją studiowali.
Uczyli się od niej.
Wznieśli się ponad nią.

A PTSD, które nosili?

Naszlifowało ich soczewki.

Dało ich intuicji duchową wizję 20/20.

Zamieniło ból emocjonalny w system wykrywania, który wyczuwa manipulację, zanim manipulator zda sobie sprawę z tego, co robi.

To jest dar.
To jest przebudzenie.
To jest różnica.



DO EMPATÓW, KTÓRZY JESZCZE SIĘ NIE OBUDZILI

Nie jesteś zepsuty.
Nie jesteś słaby.
Nie jesteś „zbyt wrażliwy”.

Jesteś w pierwszej fazie.

Wciąż jesteś wewnątrz traumy.
W środku zamętu.
W emocjonalnej mgle.

Ale kiedy w końcu się obudzisz —
kiedy zrozumiesz, co dzieje się w twoim układzie nerwowym —
wkroczysz w tę samą moc, którą pozostali musieli zdobyć najtrudniejszą drogą.

C-PTSD to nie jest to, kim jesteś.

To skutek emocjonalnej wojny, jaką przeszło twoje ciało.
Leczenie to odpowiedź na pytanie: kim się stajesz potem.



PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE

Przebudzenie Mrocznego Empaty nie polega na stawaniu się zimnym.
Nie chodzi o bycie niebezpiecznym.
Nie chodzi o odrętwienie.

Chodzi o klarowność.

Chodzi o pełne zrozumienie:

✔ Dlaczego wyczuwasz intencje ludzi
✔ Dlaczego czujesz zagrożenie, zanim poczują je inni
✔ Dlaczego kłamstwa brzmią głośno
✔ Dlaczego energia mówi głośniej niż słowa
✔ Dlaczego nie możesz „odzobaczyć” tego, co widzi twoja intuicja

Twoja trauma stworzyła antenę.
Twoja świadomość zamieniła ją w supermoc.
A twoje leczenie czyni cię niepowstrzymanym.

Więc tak — możesz to powiedzieć:

**„Przebudzenie to zrozumienie, co trauma zrobiła z twoim ciałem…

i decyzja, by uleczyć się z PTSD.”**

Bo TAM właśnie rodzi się Mroczny Empata.

🔆R. Trent Rose – autor ✍🏾

🧠Dlaczego wypowiadanie emocji naprawdę działa? 🧠✨Kiedy mówimy: „boję się”, „czuję napięcie”, „jestem zirytowana” — dziej...
04/12/2025

🧠Dlaczego wypowiadanie emocji naprawdę działa? 🧠✨

Kiedy mówimy: „boję się”, „czuję napięcie”, „jestem zirytowana” — dzieje się coś więcej niż tylko rozmowa o nastroju.
Mózg reaguje na te słowa.

Neuronauka pokazuje, że nazwanie własnego stanu emocjonalnego uruchamia obszary odpowiedzialne za myślenie, analizę i świadomość, a jednocześnie uspokaja te części mózgu, które uruchamiają alarm i stresową reakcję ciała.
To zjawisko określa się jako affect labeling — nadawanie emocjom „etykiety”, czyli ujęcie ich w słowa. Bez duszenia emocji w środku, bez generowania napięcia, bez pompowania ciała, bez wchodzenia w stres, generowany przez ukrywanie, zakłamywanie siebie i rzeczywistości.

🔸Co w tym niezwykłego?
Że nie musimy robić nic więcej.
Już samo nazwanie emocji jest formą regulowania napięcia. Bez technik, bez strategii — tylko szczere uznanie tego, co właśnie czujemy.

Badania prowadzone z użyciem fMRI pokazały, że w momencie, kiedy emocja zostaje nazwana, emocjonalny układ alarmowy (ciało migdałowate)
wycisza się,
a na pierwszy plan wchodzi kora przedczołowa —
część mózgu, która pozwala nam myśleć, zamiast reagować automatycznie.
Czyli mniej impulsów, więcej refleksji.

Nieprzypadkowo w gabinetach terapeutycznych tak często pada pytanie:
👉 „Co czujesz teraz?”
To zaproszenie do wejścia w tryb rozumienia, a nie działania w chaosie.
Mentalizowanie — patrzenie na własne doświadczenie z ciekawością — pomaga odzyskać poczucie wpływu.
Co mi to robi ?

To samo dotyczy codzienności: tłumienie emocji wymaga ogromnej energii‼️

Mówienie o nich daje porządek i ulgę.

Liczne badania nad ujawnianiem emocji — zarówno w rozmowie, jak i pisaniu — pokazują realne korzyści:
• mniejsze napięcie w ciele
• lepsze samopoczucie psychiczne
• mniej objawów stresu
• większą stabilność wewnętrzną

To nie jest cudowna metoda na wszystkie problemy, ale prosty nawyk, który robi różnicę, jeśli stosujemy go regularnie.
Samoregulacja.

💬 Spróbuj:
Zatrzymaj się na chwilę, weź oddech i nazwij:
„Teraz czuję…”
I zobacz, co się w Tobie zmienia, kiedy wejdziesz w dialog ze sobą... Uczciwie ;)

A jeśli, twierdzisz, że nie czujesz, zapraszam do gabinetu,
-popatrzymy co w ciele i na duszy mówi.

Aldona
🩷

☎️787 076 394
SMS WHATSUP Messenger

Zdjęcie Pinterest

Adres

1 Sierpnia 12
Stalowa Wola
37-450

Telefon

+48787076394

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet terapii Duszy i Ciała umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet terapii Duszy i Ciała:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Od podszewki ;)

Idea tego miejsca powstała w mojej głowie już w 2013 roku, po powrocie z Indii.

A że wszystko dzieje się wtedy kiedy trzeba.. i Życie wszystkimi znakami pokazuje - Działaj - teraz.. już.. Marzenie to zmaterializowało się w 2016 roku :) Dzięki pomocy wielu osób.

Chcę bardzo i nadal tak jest, by to miejsce do którego przyjdziesz, emanowało spokojem, ciszą.. By odczuwać tutaj totalne bezpieczeństwo... Łatwiej wtedy poddać się chwili.. rozluźnić. Zaufać dłoniom, które za chwilę dotkną Twojego Ciała.. a Ciało jest Naszą Świętością. Nie Każdy ma dostęp :) Byś w tym miejscu czuł/a że czas zwolnił.. praca, bieganina, stos zadań totalnie zniknął a Ty Masz chwilę Tylko Dla Siebie.

Wtedy to wszystko przekłada się na jakość Odbioru i relaksu.. Wtedy właśnie, masaż relaksacyjny i inne którymi sie z Tobą dzielę, ma możliwość dania Tobie głębokiego oceanu wytchnienia.. co na koniec pokazuje, gdy więkoszość z Was nie ma ochoty wstawać..:)