Emilia Przybylska Blisko Siebie - Terapia

Emilia Przybylska Blisko Siebie - Terapia BLISKO SIEBIE - terapia uzależnień, współuzależnienia, DDA, par/małżeństw w tym obszarze. Jestem pedagogiem i psychoterapeutą uzależnień.

W mojej przestrzeni BLISKO SIEBIE pomagam osobom:

- Dorosłym Dzieciom Alkoholików (DDA) lub innych uzależnień, którzy poprzez trudne doświadczenia w dzieciństwie mają problem w zbudowaniu dobrego, satysfakcjonującego życia. Pomagam dostrzec i zmienić schematy tym kierujące;

- osobom współuzależnionym, których życie, postępowanie nakierowane jest na drugą osobę kosztem siebie, swoich potrzeb i niestety często też kosztem dzieci. Wiąże się to nierzadko z uzależnieniem emocjonalnym od osoby i niemożnością wyjścia z tak trudnej relacji;

- osobom uzależnionym, które wpadły w "pułapkę przyjemności" i choć często wiedzą i czują, że substancja lub wykonywanie czynności (np. hazard) niszczą ich życie, to o nie potrafią samodzielnie z tego zrezygnować i zmienić swojej sytuacji i postępowania.;

- parom / małżeństwom z problemem spożywania substancji/wykonywania czynności, które są w trakcie lub po terapii indywidualnej, aby spajać związek, budować bliskość i relację ;

- parom / małżeństwom wnoszącym do swojego wspólnego życia blokujące wzorce z przeszłości, aby zrozumieli to co dzieje się w ich związku i rodzinie, aby mogli zostawić to co im nie służy i budować relacje bez przeszłych, blokujących wzorców;

- rodzicom uzależnionych dzieci, dając tak bardzo potrzebne wsparcie, wiedzę i umiejętności właściwego wspierania dzieci i komunikowania się z nimi.

W Nowym Roku nie życzę Ci większej siły do znoszenia.Życzę Ci odwagi, żeby przestać dźwigać to, co nie jest Twoje.Niech ...
30/12/2025

W Nowym Roku nie życzę Ci większej siły do znoszenia.

Życzę Ci odwagi, żeby przestać dźwigać to, co nie jest Twoje.

Niech ten rok nauczy Cię rozróżniać miłość od poświęcenia, empatię od rezygnowania z siebie, odpowiedzialność od kontroli.

Niech pojawi się w Tobie zgoda na to, że nie musisz ratować, tłumaczyć ani naprawiać innych, żeby być dobrą osobą.
Życzę Ci roku, w którym Twoje granice przestaną być poczuciem winy, a zaczną być troską o siebie.
I miejsca, w relacjach, w ciele, w głowie, w którym wreszcie jesteś po swojej stronie.

Emilia

Na te święta życzę Ci przede wszystkim łagodności.Dla siebie. Dla swoich emocji. Dla swojej historii.Jeśli ten czas jest...
24/12/2025

Na te święta życzę Ci przede wszystkim łagodności.
Dla siebie. Dla swoich emocji. Dla swojej historii.
Jeśli ten czas jest dla Ciebie trudny, życzę Ci prawa do tego, by nie udawać, że jest inaczej.
Jeśli czujesz zmęczenie, napięcie lub smutek, życzę Ci, byś nie musiał_a ich unosić w samotności.
Życzę Ci choć jednego momentu, w którym nie trzeba być czujnym, odpowiedzialnym za wszystkich, silnym za bardzo.
Chwili, w której można odetchnąć, nawet jeśli tylko na chwilę.
Niech te święta będą takie, na jakie naprawdę masz dziś zasoby.
I niech to wystarczy.
Dbaj o siebie.

Emilia

Święta dla współuzależnionych.Dla wielu osób to nie są „magiczne dni”.To czas zwiększonego napięcia, czujności i lęku.Kt...
23/12/2025

Święta dla współuzależnionych.
Dla wielu osób to nie są „magiczne dni”.
To czas zwiększonego napięcia, czujności i lęku.
Ktoś pilnuje nastroju przy stole.
Ktoś przewiduje wybuchy.
Ktoś zastanawia się, czy dziś będzie alkohol, czy nie.
Ktoś robi więcej niż zwykle — gotuje, organizuje, uspokaja, łata emocjonalne dziury.
Często z nadzieją, że tym razem pojawi się wdzięczność, zmiana, zwrot.
Najczęściej bez odpowiedzi.
Gdy są dzieci, dochodzi jeszcze więcej.
Chęć ochrony.
Próba „utrzymania normalności”.
Tłumaczenie sobie, że trzeba wytrzymać, bo to rodzina, bo święta, bo dzieci.
Jeśli to znasz, nie przesadzasz.
To realny ciężar psychiczny.
To nie słabość, tylko wyuczona strategia przetrwania.
I ważne:
nie masz wpływu na cudze picie, wybuchy ani decyzje.
Masz wpływ na to, ile z siebie oddajesz i gdzie kończy się Twoja odpowiedzialność.
Nie musisz regulować wszystkich emocji.
Nie musisz brać na siebie całego napięcia.
Nie musisz płacić sobą za spokój innych.
Zadbanie o siebie w takich warunkach bywa trudne.
Czasem oznacza tylko jedno: mniej.
Mniej tłumaczenia.
Mniej poświęcania się.
Więcej zauważenia siebie.
To nie egoizm.
To pierwszy, bardzo cichy krok w stronę zdrowienia - nawet jeśli na razie tylko wewnętrzny.

Osoba współuzależniona często naprawdę chce odejść. Deklaracje nie są grą ani manipulacją. Są próbą odzyskania kontroli ...
21/12/2025

Osoba współuzależniona często naprawdę chce odejść. Deklaracje nie są grą ani manipulacją. Są próbą odzyskania kontroli w sytuacji, w której układ nerwowy żyje w trybie zagrożenia i przywiązania jednocześnie. Ambiwalencja nie oznacza braku decyzji, tylko konflikt biologiczno-emocjonalny.

Jak możesz realnie pomóc:
1. Oddziel słowa od procesu. Deklaracje odejścia traktuj jak sygnał bólu, nie obietnicę. Pomaga zdanie: „Słyszę, jak bardzo jest Ci ciężko. Widzę, że to proces, nie decyzja na dziś.”
Presja „skoro mówisz, to zrób” wzmacnia wstyd i przywiązanie.
2. Przestań ratować za nią

– nie tłumacz partnera
– nie analizuj za nią „dlaczego on taki jest”
– nie szukaj rozwiązań za nią.

Każde ratowanie obniża jej kontakt z własnymi konsekwencjami i opóźnia moment realnej zmiany.

3. Wzmacniaj sprawczość, nie nadzieję. Unikaj komunikatów typu: „Dasz radę, w końcu odejdziesz” „On się może zmienić”
Zamiast tego: „Masz prawo zostać i masz prawo odejść. Najważniejsze, żebyś była w kontakcie ze sobą.” To przesuwa ciężar z relacji na nią.

4. Stawiaj miękkie, ale jasne granice Można powiedzieć: „Mogę Cię wysłuchać, ale nie chcę po raz kolejny analizować jego zachowań. Bardziej interesuje mnie, co to robi z Tobą.”
Granica nie jest karą. Chroni przed utknięciem w pętli.
5. Normalizuj powroty, nie idealizuj odejścia. Współuzależnienie działa jak nałóg relacyjny. Powroty nie świadczą o słabości charakteru, tylko o sile więzi traumatycznej.
Dla wielu osób odejście nie jest jednym ruchem, tylko serią prób.

6. Kieruj w stronę specjalistycznej pomocy Grupy DDA/Al-Anon, terapia indywidualna, psychoedukacja o więzi traumatycznej. Bez pracy z układem nerwowym sama „świadomość” nie wystarcza.

7. Zadbaj też o siebie Jeśli zaczynasz czuć złość, bezsilność, zmęczenie – to sygnał, że bierzesz na siebie za dużo. Pomaganie osobie współuzależnionej bez granic prowadzi do wtórnego uwikłania.
Najważniejsze: Nie da się „wyciągnąć” kogoś ze związku, do którego jego system nerwowy wciąż wraca po regulację. Można tylko być obecnym bez ratowania i wzmacniać kontakt tej osoby z samą sobą, nie z iluzją relacji.

Jak zatrzymać manipulację osoby uzależnionej – przykłady reakcjiCelem nie jest przekonanie, naprawienie ani „wygranie ro...
19/12/2025

Jak zatrzymać manipulację osoby uzależnionej – przykłady reakcji

Celem nie jest przekonanie, naprawienie ani „wygranie rozmowy”. Celem jest ochrona siebie, zatrzymanie mechanizmu i niebranie odpowiedzialności, która do Ciebie nie należy.

1. Odwracanie odpowiedzialności
„Piję, bo mnie stresujesz.”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Twoje picie jest Twoją decyzją. Ja nie biorę za to odpowiedzialności.”
– „Możemy porozmawiać o stresie, ale nie w tym kontekście.”

Bez tłumaczenia się. Bez obrony. Bez wchodzenia w dyskusję.

2. Minimalizowanie i racjonalizacja
„Przecież wszyscy piją.”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Nie porównuję Cię do innych. Mówię o tym, co widzę u Ciebie.”
– „To, że inni piją, nie zmienia faktów.”

Fakty zamiast opinii. Spokój zamiast argumentów.

3. Wzbudzanie poczucia winy
„Naprawdę chcesz mnie dobić?”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Nie odpowiadam za Twoje emocje.”
– „To, że stawiam granicę, nie jest atakiem.”

Poczucie winy to narzędzie. Nie musisz go brać.

4. Gaslighting
„Przesadzasz. Znowu coś sobie wymyślasz.”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Ufam swojej percepcji.”
– „Nie zgadzam się na podważanie moich doświadczeń.”

Nie udowadniaj. Nie przekonuj. Zatrzymaj rozmowę, jeśli trzeba.

5. Obietnice bez pokrycia
„Od jutra się zmienię.”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Słowa bez działań nie są dla mnie wystarczające.”
– „Wrócimy do rozmowy, gdy pojawi się realna pomoc.”

Nie reaguj ulgą. Obserwuj czyny.

6. Gra ofiary
„Zawsze jestem tym złym.”

Zatrzymanie manipulacji:
– „Nie oceniam Cię. Mówię o zachowaniu.”
– „Twoje cierpienie nie unieważnia moich granic.”

Współczucie nie oznacza rezygnacji z siebie.

7. Złość i zastraszanie
Krzyk, groźby, eskalacja.

Zatrzymanie manipulacji:
– „Nie rozmawiam w takim tonie.”
– „Wracamy do tematu, gdy będzie bezpiecznie.”

Czasem najlepszą reakcją jest wyjście z rozmowy.

To, co najważniejsze
Manipulacja działa tam, gdzie druga strona zaczyna się tłumaczyć, ratować, usprawiedliwiać i brać na siebie cudze emocje.
Zatrzymuje się wtedy, gdy pojawia się jasność, spokój i granica.

Manipulacja osoby uzależnionej nie zawsze wygląda jak kłamstwo wprost czy „zła intencja”. Często jest sposobem podtrzyma...
17/12/2025

Manipulacja osoby uzależnionej nie zawsze wygląda jak kłamstwo wprost czy „zła intencja”. Często jest sposobem podtrzymania nałogu i regulowania napięcia psychicznego. Działa automatycznie, obronnie i bywa bardzo skuteczna – zwłaszcza wobec bliskich.

Najczęstsze formy manipulacji:

1. Odwracanie odpowiedzialności
„Piję, bo mnie stresujesz.”
„Gdybyś była spokojniejsza, nie musiałbym.”
Problem zostaje przeniesiony na drugą osobę. Uzależnienie znika z pola widzenia.

2. Minimalizowanie i racjonalizacja
„Przecież wszyscy piją.”
„Mam kontrolę, mogę przestać, kiedy chcę.”
„To tylko gorszy okres.”
Słowa mają zmniejszyć wagę faktów i uciszyć niepokój otoczenia.

3. Wzbudzanie poczucia winy
„Po wszystkim, co dla ciebie zrobiłem…”
„Naprawdę chcesz mnie dobić?”
Bliska osoba zaczyna dbać o emocje uzależnionego kosztem własnych granic.

4. Gaslighting
„Przesadzasz.”
„Znowu coś sobie wymyślasz.”
„Masz problem, nie ja.”
Podważanie percepcji drugiej osoby prowadzi do dezorientacji i wątpliwości wobec siebie.

5. Obietnice bez pokrycia
„Od jutra się zmienię.”
„To ostatni raz.”
Obietnice dają chwilowy spokój i odsuwają konsekwencje, ale nie są poparte realnym działaniem.

6. Gra ofiary
„Nikt mnie nie rozumie.”
„Zawsze jestem tym złym.”
Osoba uzależniona wzbudza współczucie, by uniknąć konfrontacji i odpowiedzialności.

7. Złość i zastraszanie
Krzyk, groźby, nagłe wybuchy.
To sposób na uciszenie tematu i zatrzymanie rozmowy.

Ważne rozróżnienie
Manipulacja nie oznacza, że osoba uzależniona jest „zła”. Oznacza, że nałóg przejął sterowanie zachowaniem. Jednocześnie zrozumienie mechanizmu nie zwalnia z ochrony siebie.

Jeśli ktoś żyje blisko osoby uzależnionej, często zaczyna wątpić w siebie, tłumaczyć, ratować, wytrzymywać za długo. To nie jest przypadek. To skutek długotrwałego kontaktu z manipulacją.

Czy osoba współuzależniona wie, że nią jest? Najczęściej nie.A jeśli „wie” - wie intelektualnie, nie doświadczeniowo. Ws...
14/12/2025

Czy osoba współuzależniona wie, że nią jest?

Najczęściej nie.
A jeśli „wie” - wie intelektualnie, nie doświadczeniowo.

Współuzależnienie rzadko wygląda jak problem. Częściej przypomina zaletę charakteru: odpowiedzialność, empatię, lojalność, gotowość do „ogarniania wszystkiego”. Przez lata bywa nagradzane, wzmacniane i nazywane dojrzałością.

Dlaczego tak się dzieje?

1. Współuzależnienie działa jak strategia przetrwania
Powstaje wcześnie, często w dzieciństwie. Nie jest przeżywane jako trudność, lecz jako normalny sposób funkcjonowania: dbanie, kontrolowanie, ratowanie, dostosowywanie się.

2. Uwaga skierowana jest na innych, nie na siebie
Osoba współuzależniona doskonale widzi potrzeby i problemy partnera, dziecka, rodzica. Własne granice, potrzeby i koszty emocjonalne pozostają w tle.

3. Mechanizmy obronne zniekształcają obraz sytuacji
Minimalizowanie („inni mają gorzej”), racjonalizacja („taki już jest”), zaprzeczanie zmęczeniu i złości. Te mechanizmy utrudniają rozpoznanie, że coś naprawdę szkodzi.

4. Poczucie wartości bywa oparte na byciu potrzebnym
Odejście od roli „tej, która ratuje” uruchamia lęk, pustkę i poczucie winy. Psychika chroni się przed tą konfrontacją.

5. Świadomość często pojawia się dopiero w kryzysie
Wypalenie, depresja, objawy psychosomatyczne, załamanie relacji albo terapia. Wtedy pojawia się moment: „to już nie działa”.

W praktyce częściej słychać: „Ja tylko pomagam”,
„ktoś musi być odpowiedzialny”,
„gdybym ja nie…”.

Znacznie rzadziej: „to mnie niszczy”.

Rozpoznanie współuzależnienia jest procesem, nie jednorazowym wglądem. Zaczyna się od zauważenia kosztów, nie od etykiety.

Wiele osób będących w związku z osobą uzależnioną ma do siebie pretensje, że „w tym tkwi”. To nie jest proste wyjście. N...
11/12/2025

Wiele osób będących w związku z osobą uzależnioną ma do siebie pretensje, że „w tym tkwi”. To nie jest proste wyjście. Najczęstsze przyczyny pozostawania w takich relacjach mają konkretne psychologiczne podłoże:

1. Cykl przemocy i nadziei
Okresy kryzysu przeplatają się z momentami poprawy, skruchy i „nowego początku”. Mózg uczy się działać w rytmie napięcie-ulga, co uzależnia emocjonalnie.

2. Utrwalone role z domu rodzinnego
DDA i osoby ze środowisk przemocowych wchodzą w znane schematy: ratowanie, regulowanie chaosu, branie odpowiedzialności za emocje innych. To nie jest wybór, lecz automatyczny wzorzec.

3. Mechanizmy współuzależnienia
Koncentracja na uzależnionym przesłania własne potrzeby. Pojawia się złudzenie wpływu („gdy bardziej się postaram, będzie lepiej”), które trzyma w relacji mimo kosztów.

4. Chroniczny lęk i zamrożenie
Organizm przez długi czas funkcjonuje w stanie przeciążenia. Układ nerwowy adaptuje się do zagrożenia, co utrudnia ruch, decyzję, zmianę. To nie jest „brak odwagi”, lecz neurobiologia.

5. Obniżona samoocena i zawężona perspektywa
Lata życia w napięciu i krytyce osłabiają poczucie własnej wartości. Z czasem pojawia się przekonanie, że „lepiej nie będzie”, „nikt inny mnie nie wybierze”.

6. Izolacja i wstyd
Relacje z uzależnionymi często zamykają ludzi w milczeniu. Wstyd przed oceną i lęk przed ujawnieniem sytuacji ograniczają dostęp do pomocy.

7. Realne bariery życiowe
Finanse, dzieci, mieszkanie, brak wsparcia społecznego. Część osób zostaje, bo musi najpierw przetrwać, zanim będzie w stanie odejść.

8. Silna więź emocjonalna i pamięć „dobrych chwil”
To najtrudniejszy element. Miłość nie znika równolegle z destrukcją. Pojawia się lojalność, przywiązanie, wspomnienia — one tworzą więź, która nie poddaje się logice.

Wychodzenie z takich relacji nie jest kwestią charakteru, tylko pracy nad schematami, regulacją emocji i odzyskiwaniem poczucia wpływu.

Współuzależnienie nie działa jak „jeden problem”. To zestaw nawyków psychicznych, które przenikają każdy obszar codzienn...
08/12/2025

Współuzależnienie nie działa jak „jeden problem”. To zestaw nawyków psychicznych, które przenikają każdy obszar codzienności. Najbardziej uderza w trzy sfery: decyzje, relacje i tożsamość.

1. Życie staje się reagowaniem
Codzienność kręci się wokół nastrojów i zachowań drugiej osoby. Plan dnia zależy od tego, co „może się wydarzyć”, a nie od własnych potrzeb.

2. Relacja wymaga ciągłego gaszenia pożarów
Współuzależniona osoba przejmuje odpowiedzialność za cudze emocje i konsekwencje. Pojawia się napięcie, poczucie winy i lęk, że jeśli „nie ogarnę”, wszystko się posypie.

3. Granice powoli znikają
To widać w drobiazgach: rezygnowaniu z siebie, tłumieniu złości, chronieniu partnera przed skutkami jego zachowań. Z czasem człowiek traci kontakt z tym, co jest jego, a co wzięte z lęku.

4. Układ nerwowy działa w trybie czuwania
Lęk przed konfliktem, napięcie w ciele, problemy ze snem czy koncentracją – to efekt stałego skanowania zagrożeń.

5. Tożsamość kurczy się do relacji
Myśli krążą wokół tej jednej osoby. Pojawia się wrażenie, że poza związkiem niewiele zostało: mniej radości, mniej celu, mniej siebie.

6. Normalizują się rzeczy nienormalne
Czas, energia i zdrowie są konsumowane przez adaptację do chaosu. Rzeczy, które kiedyś wydawały się niedopuszczalne, stają się codziennością: przeprosiny za cudze zachowania, usprawiedliwianie ich, ukrywanie przed światem, tłumaczenie sobie „to nie jest takie złe”.

7. Rosną koszty psychiczne
Zmęczenie, samotność w związku, napięcie w ciele, problemy z koncentracją, obniżony nastrój – to nie są „cechy osobowości”. To skutki przewlekłego stresu relacyjnego.

Najważniejsze: współuzależnienie nie jest cechą charakteru. Jest mechanizmem przetrwania w trudnej relacji. I można z niego wyjść, zaczynając od odzyskiwania granic, świadomości własnych potrzeb i pracy z układem nerwowym.

Człowiek potrafi wracać do tej samej historii rozczarowania, choć obiecuje sobie, że „więcej tego nie zrobi”.To nie naiw...
06/12/2025

Człowiek potrafi wracać do tej samej historii rozczarowania, choć obiecuje sobie, że „więcej tego nie zrobi”.
To nie naiwność. To mechanizmy psychiki i więzi.

Dlaczego wierzymy osobie, która rani, że się zmieni?

1. Pierwsza wersja człowieka zostaje jak odcisk.
Umysł kurczowo trzyma się tego, co było na początku. Ten obraz działa jak filtr, przez który widzimy całą resztę.

2. Obietnice zmiany dają neurochemiczny zastrzyk nadziei.
Małe gesty poprawy działają jak dopamina. Napędza nas oczekiwanie, nie rzeczywistość.

3. Relacja przyciąga stare rany.
Gdy ktoś dotyka znanego bólu, uruchamia się schemat: „może teraz naprawię coś, czego nie udało się naprawić wcześniej”. Psychika wchodzi w znany wzór, nawet jeśli on niszczy.

4. Słowa są mniej bolesne niż przyjęcie faktów.
Uznanie, że ta osoba się nie zmienia, oznacza konfrontację ze stratą. Słowa pozwalają odroczyć ten moment.

5. Wewnętrzny program: jeśli dam więcej, w końcu dostanę to, czego potrzebuję.
Ten program jest jednym z fundamentów współuzależnienia. Widzimy w człowieku nie to, kim jest, tylko to, kim mógłby być — gdyby „w końcu się postarał”.

Współuzależnienie działa jak niewidzialna kotwica:
utrzymuje człowieka w relacji, która zużywa, bo nadzieja zaczyna być silniejsza niż rzeczywistość.

Pętla kończy się dopiero wtedy, kiedy bardziej niż jego słów zaczynamy słuchać własnego ciała, zmęczenia, napięcia, impulsu odsunięcia.
To pierwszy realny sygnał wyjścia ze schematu — nie emocjonalny, lecz biologiczny.

Mało znany fakt o współuzależnieniu Współuzależnienie często opisywane jest jako „ratowanie partnera”.A tymczasem, równi...
03/12/2025

Mało znany fakt o współuzależnieniu

Współuzależnienie często opisywane jest jako „ratowanie partnera”.
A tymczasem, równie często chodzi o… ratowanie samego obrazu siebie.

Niektóre osoby nie trwają w relacji, bo wierzą jeszcze w zmianę drugiej strony.
Trwają, bo ta rola daje im poczucie wartości.
„Jeśli przestanę pomagać – kim będę? Czy ktoś będzie mnie chciał, skoro nie jestem już tą silną, opiekuńczą, tą która daje radę?”

Współuzależnienie bywa więc strategią regulowania własnych ran:
▪️ lęku przed odrzuceniem,
▪️ wstydu („nie jestem dość ważna”),
▪️ przekonania, że miłość trzeba zasłużyć,
▪️ wiary, że gdy będę wystarczająco dobra - zostanę wybrana.

To nie tylko relacja z partnerem.
To relacja z własnym JA, które boi się zniknąć, gdy przestanie ratować.

I właśnie dlatego terapia współuzależnienia bardzo często nie zaczyna się od odejścia od partnera.
Zaczyna się od spotkania ze sobą: Kim jestem, gdy nie muszę już nikogo ocalać?
Czy potrafię ocalić siebie?

Czy kontrolowane picie naprawdę istnieje?To pytanie wraca jak bumerang. I często dzieli ludzi na dwa obozy: „da się” i „...
29/11/2025

Czy kontrolowane picie naprawdę istnieje?
To pytanie wraca jak bumerang. I często dzieli ludzi na dwa obozy: „da się” i „nigdy”. W praktyce obraz bywa bardziej złożony.

W badaniach wyróżnia się różne sytuacje: • osoby pijące szkodliwie, ale jeszcze bez pełnego uzależnienia,
• osoby stosujące redukcję szkód - świadomie obniżają ilość,
• osoby w remisji dzięki terapii, AA czy leczeniu farmakologicznemu,
• osoby, które latami próbują dowieść, że „panują nad sytuacją”.

I tu właśnie tu zaczyna się kliniczny problem.
Psychologia uzależnień opisuje mechanizm iluzji kontroli i zaprzeczania - kluczowy objaw uzależnienia.
Zamiast uczciwego pytania „czy potrzebuję pomocy?”, pojawia się walka o dowód:
„skoro zrobię przerwę i wypiję tylko dwa piwa, to znaczy, że nie jestem uzależniony”.

Najwięcej bólu dzieje się właśnie pomiędzy:
„jeszcze kontroluję” a „już jestem za daleko”.
Terapia widzi ten moment częściej niż statystyki.

I może więc warto zadać inne pytanie niż tylko „czy kontroluję?”.
Przyjrzeć się temu, co pomaga żyć pełniej, a co sprawia, że oddalam się od siebie.

Nie: „czy da się kontrolować?”.
Bardziej: „dokąd to prowadzi i czy chcę tam iść?”

Czasem właśnie od tej odpowiedzi zaczyna się prawdziwa zmiana.

Adres

Stargard Szczecinski
73-110

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Emilia Przybylska Blisko Siebie - Terapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Emilia Przybylska Blisko Siebie - Terapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram