16/12/2025
Zostaniesz do końca? Tym razem nie o liftingu..
Każdego roku stajemy przed wyborem prezentu w postaci koca, perfum, kosmetyków, bluzki, bluzy, rękawiczek, czapki, płynu do kąpieli, soli do kąpieli i wielu innych rzeczy. Zwykle decydujemy się na przedmioty materialne, jednak przychodzi w życiu taki moment, w którym przestają one mieć większe znaczenie.
Właśnie dlatego chcę opowiedzieć o tym, dlaczego voucher na masaż jest tak dobrym pomysłem. Żyjemy w świecie, w którym zalewa nas fala materializmu i pewnego rodzaju dobrobytu — oczywiście nie dla wszystkich, ale dla wielu z nas na tyle dostępnego, że gdy zapytamy, co chcielibyśmy dostać, często nie potrafimy odpowiedzieć. Coraz rzadziej mamy wielkie marzenia, ponieważ w miarę możliwości niemal wszystko jest dostępne — bliżej lub dalej, ale praktycznie od ręki.
A jednocześnie coraz częściej NIE wiemy, na czym tak naprawdę nam zależy. Im bardziej się temu przyglądamy, tym częściej słyszymy o wielkim odliczaniu do momentu, w którym w końcu będziemy w domu — u siebie.
Mam to szczęście, że dzisiaj żyję życiem, o jakim marzyłam. Jest to wypadkowa wielu ogromnie trudnych decyzji... Choć to jeszcze nie jest moment na składnie życzeń, chciałabym, aby każdy z Was nie musiał niczego odliczać, lecz żył życiem, którego naprawdę pragnie każdego dnia. Życiem, w którym nie trzeba czekać „do” — do weekendu, do świąt, do urlopu — ale takim, w którym satysfakcję daje już samo obudzenie się rano, pójście do pracy, którą się lubi, oraz powrót do domu, za którym tęskni się będąc w pracy — i odwrotnie. Życiem, które nie płynie wyłącznie od przerwy do przerwy, bo summa summarum to właśnie możliwość życia, w którym naprawdę chce się żyć, jest jednym z największych wyznaczników szczęścia.
Wiem jednak, że nigdy by się to nie wydarzyło, gdyby w moim życiu nie pojawił się masaż. Dlaczego? Ponieważ była to jedyna chwila przeznaczona wyłącznie dla mnie — moment, w którym to ja byłam ważna. Ważne było to, co czuję, czego potrzebuję i na co w danym momencie mam przestrzeń.
To właśnie wtedy mogłam się zatrzymać, zastanowić, zbliżyć do siebie i zapytać: czego ja chcę, co daje mi w życiu szczęście i czego tak naprawdę potrzebuję.
Szczególnie my, kobiety, specjalizujemy się w dawaniu. Dajemy od rana do wieczora, a często także przez całą noc — zwłaszcza wtedy, gdy mamy pod opieką małe dzieci. I to jest piękne, bo dajemy całym sercem, z miłością i oddaniem. Ale każda z nas w końcu pada ze zmęczenia. Przychodzi moment, w którym nie ma już z czego dawać.
Często obserwuję to u moich klientek. Po pierwszym masażu pojawia się ulga. Po drugim kąciki ust delikatnie unoszą się w górę. Po trzecim widać rozpromienioną cerę. Po czwartym — spokojniejszą, szczęśliwszą osobę. I to nie jest żadna magia ani nadprzyrodzona siła. Zmiana zachodzi w nas samych. Po prostu w końcu pojawia się przestrzeń dla siebie.
I wtedy myślę sobie, że zamiast kupować kolejne pudełko klocków Lego, może warto zamienić je na godzinę czasu dla siebie. To nie jest egoizm. To jest inwestycja. Bo często w domu mamy już pokaźną kolekcję klocków, ale nie ma w nim nas — obecnych, otwartych, pełnych siły, cierpliwości i chęci, by naprawdę się nimi pobawić.
Dlatego voucher na masaż nie jest kolejnym zwyczajnym prezentem. Jest zaproszeniem do powrotu do siebie. Do zmiany, której nikt oficjalnie nie potrzebuje i o którą nikt nie prosi — ale tylko w teorii. W praktyce to często pierwszy, bardzo cichy, ale niezwykle ważny krok do życia z większą lekkością, spokojem i prawdziwą obecnością.
Jeśli więc zastanawiasz się nad prezentem, być może najpiękniejszym, co możesz podarować to czas, doświadczenie i ulgę. Voucher na masaż to prezent, który nie kurzy się na półce, ale realnie zmienia codzienność. ❤️
Jeśli tu dotarłaś/eś, dziękuję ❤️
Zostaw coś na dole... 💬