18/12/2025
Dzieci alkoholików też piją – tylko inaczej
Kontrola, perfekcjonizm, ratowanie świata jako forma nałogu
Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) często nie piją wprost. Nie tracą pracy przez alkohol, nie mają ciągów, nie budzą się po imprezie.
Ale noszą w sobie „napięcie wewnętrzne”, które również trzeba jakoś regulować.
Ponieważ w dzieciństwie nie mogły być dziećmi – dziś próbują przejąć pełną kontrolę nad światem, sobą i innymi. To nie wygląda jak klasyczny nałóg, ale działa podobnie:
-uzależnia,
-wyniszcza,
-odbiera wolność,
-daje chwilową ulgę,
-zasłania ból z przeszłości.
Poniżej dokładnie opisane trzy najczęstsze „trzeźwe nałogi”: kontrola, perfekcjonizm, ratowanie innych.
1. Kontrola jako nałóg
Dziecko alkoholika nauczyło się, że kiedy nie kontroluje – dzieje się tragedia.
W dorosłości próbuje więc kontrolować wszystko:
-partnera: gdzie jest, co robi, czy jest zadowolony,
-pracę: robiąc trzy razy więcej niż inni
-dom: wszystko musi być „po ich myśli”,
-emocje: żadnych wybuchów, żadnej słabości.
Dlaczego to działa jak nałóg?
Kontrola daje chwilowe poczucie bezpieczeństwa, redukuje lęk – tak jak alkohol redukował lęk ich rodzica.
Ale im więcej kontrolują, tym bardziej boją się puścić.
Przykład – Ania (35 lat)
Wychowała się z ojcem alkoholikiem. W pracy jest liderką — szefowie ją chwalą. W domu partner czuje się jak w wojsku.
Ania:
-sprawdza telefon partnera,
-musi mieć plan dnia co do 10 minut,
-panikuje, gdy coś idzie nie tak.
Kiedy partner mówi: „Odpuść”, ona czuje… jakby ktoś zabierał jej tlen.
Kontrola jest jej butelką.
2. Perfekcjonizm jako forma „picia”
DDA często myślą:
„Jak będę idealny(a), to nikt mnie nie skrzywdzi. Nie odrzuci. Nie będzie chaosu.”
W dzieciństwie nauczyli się, że:
-błędy są karane (krzykiem, winą, ciszą),
-trzeba być niewidocznym i bezproblemowym,
tylko „najlepszość” zapewnia chwilowy spokój.
Perfekcjonizm daje… odurzenie
– pochwała
– ulga
– poczucie wartości
Ale to działa tylko na chwilę. Później znów pojawia się głos: „Jeszcze nie wystarczy. Jeszcze się postaraj.”
Przykład – Marek (29 lat)
Nigdy nie pił. Za to pracuje po 14 godzin.
W szkole miał czerwone paski, dziś w pracy goni go wewnętrzny krytyk.
Czuje lęk, kiedy ma wolne.
Relacje rozpadają się, bo ciągle boi się, że „nie jest wystarczający”.
Jego nałóg to bycie najlepszym.
Gdyby przestał, poczułby pustkę, której unika przez całe życie.
3. Ratowanie świata – współuzależnienie jako uzależnienie
Dorosłe dzieci alkoholików bardzo wcześnie nauczyły się, że:
-trzeba ratować rodzica,
-łagodzić konflikty,
-dbać o rodzeństwo,
-być odpowiedzialnym za wszystkich.
W dorosłości zostają „ratownikami”, „opiekunami”, „bohaterami”.
Czują się potrzebni tylko wtedy, gdy są komuś niezbędni.
-Ratowanie innych działa jak alkohol:
-daje ulgę („Zrobiłem coś dobrego”),
-pozwala zapomnieć o sobie,
-daje poczucie kontroli,
-reguluje emocje.
Przykład – Ewa (41 lat)
Jej mąż jest hazardzistą. Ona:
-spłaca jego długi,
-tłumaczy go przed rodziną,
-wymyśla wymówki w pracy,
-prowadzi za niego sprawy urzędowe.
Twierdzi, że to „miłość”.
Ale w środku czuje pustkę, lęk i wstyd.
Ewa nie pije alkoholu — Ewa pije ratowanie innych.
Dlaczego nałóg DDA nie wygląda jak alkohol?
Bo celem nie jest upicie się, lecz ucieczka od bólu, lęku i chaosu, który panował w domu.
Alkoholik ucieka w alkohol.
DDA ucieka w:
-pracę,
-obowiązki,
-kontrolę,
-relacje do naprawienia,
-nadodpowiedzialność,
-bycie idealnym,
-samopoświęcenie.
W obu przypadkach:
jest ból → jest napięcie → pojawia się działanie → ulga → konsekwencje → wstyd → jeszcze większa potrzeba ucieczki.
Mechanizm jest ten sam.
Konsekwencje „trzeźwych nałogów”
-chroniczne zmęczenie
-brak radości
-brak spontaniczności
-trudność w związkach
-wypalenie
-lęk, nerwica
-poczucie pustki
-życie bez granic
-emocjonalny głód miłości
DDA często mówią:
„Nigdy nie piję, a i tak żyję jak uzależniony.”
Jak wygląda zdrowienie?
1. Oddzielić odpowiedzialność od nadodpowiedzialności.
2. Zauważyć swoje „nałogi”: kontrolę, perfekcję, ratowanie.
3. Nauczyć się odpoczywać, odpuszczać, prosić o pomoc.
4. Przyjąć, że nie muszą ratować świata, żeby zasłużyć na miłość.
5. Pracować z terapeutą nad traumą dzieciństwa.
Najważniejsza zmiana brzmi:
Nie muszę już pilnować świata, jak pilnowałem pijącego rodzica.
Jeśli podoba Ci się strona i teksty autorskie na niej zamieszczone to postaw kawę autorowi za włożona pracę i dzielenie się swoimi przemyśleniami oraz wiedzą i doswiadczeniem
https://buycoffee.to/pracowniazmianinspirscja