12/11/2025
Czasami żeby coś zmienić warto wyjść spod parasola sumienia rodowego i odważyć się na nowe.......
Rupert Sheldrake, brytyjski biolog i badacz, przeprowadził szereg badań dotyczących koncepcji tzw. pola morfogenetycznego. Według jego teorii w naturze istnieją niewidzialne pola, które kształtują formy, wzorce i zachowania wszystkich organizmów żywych. Sheldrake doszedł do wniosku, że kiedy w danym polu morfogenetycznym pojawia się pewien powtarzalny wzorzec , na przykład określony sposób organizacji komórek, zachowanie zwierząt czy nawet wzorzec myślenia , to wzorzec ten zostaje w tym polu zapisany i zaczyna wpływać na wszystkie kolejne procesy zachodzące w obrębie tego pola. Innymi słowy, pole morfogenetyczne zachowuje pamięć form i działa jak rodzaj matrycy, która określa, jak przyszłe zjawiska będą się rozwijać.
Sheldrake sugerował, że dzięki temu zjawisku, gdy coś zostaje raz wykształcone lub odkryte, staje się łatwiejsze do powtórzenia w przyszłości — zarówno w przyrodzie, jak i w ludzkim doświadczeniu. W ten sposób powtarzalne wzorce w polu morfogenetycznym determinują dalszy rozwój organizmów, struktur, a nawet idei, które w tym polu się pojawiają.
Podobne zjawisko można zauważyć w historii ludzkiej myśli. Gdy Zygmunt Freud odkrył i opisał swoje koncepcje dotyczące nieświadomości, popędów i mechanizmów obronnych, stworzył nie tylko nową metodę leczenia psychoanalizę, lecz także cały sposób postrzegania świata, człowieka i jego psychiki. Tym samym wytworzył silne pole morfogenetyczne, które zaczęło kształtować świadomość tysięcy uczniów, terapeutów i badaczy. Każdy, kto wchodził później w to pole, w pewnym sensie podlegał jego wpływowi. Stawało się coraz trudniej otworzyć na nowe wglądy i podążać za tym, co świeże i nieznane. Pole przejmowało prowadzenie na wielu płaszczyznach, a człowiek zaczynał myśleć i działać w określony sposób, często nieświadomie uwięziony w jego strukturze.
Podobny mechanizm dotyczy wielu dziedzin życia. Kiedy ktoś zostaje prawnikiem, wchodzi w pole morfogenetyczne tej profesji ze wszystkimi jej wzorcami myślenia, językiem, hierarchią i sposobem działania. To samo dzieje się, gdy człowiek staje się wyznawcą jakiejś religii. Każde pole, niezależnie od tego, czy jest naukowe, zawodowe, duchowe czy społeczne, ma swoje prawa i swoje sumienie. Ci, którzy w danym polu zajmują czołowe miejsca, niemal zawsze poruszają się podobnie i wypowiadają się na te same tematy w podobny sposób. Pole nadaje kierunek i kształt myśleniu, a każdy, kto próbuje myśleć inaczej, zaczyna odczuwać lęk, poczucie winy lub niepokój — tak, jakby nie był w porządku wobec tego, co zostało wcześniej ustalone.
Również praca z ustawieniami systemowymi może prowadzić do powstania pola morfogenetycznego. Kiedy wiele osób skupia się na podobnych doświadczeniach, intencjach i ruchach duszy, powstaje wspólna przestrzeń, która zaczyna żyć własnym rytmem. Tak samo, gdy ustawiamy swój problem w ustawieniach systemowych niezależnie od tego, czy dotyczy on relacji, kariery zawodowej czy obszaru choroby lub innego obszaru , również wtedy działa pole morfogenetyczne, a wraz z nim sumienie rodowe. To ono trzyma nas często w starych wzorcach, lojalnościach i powtórzeniach losów naszych przodków. Naszym prawdziwym rozwiązaniem nie jest więc walka ani ucieczka, lecz pozwolenie sobie na pełne przeżycie sytuacji, która się pojawia.
Kiedy pozwalamy sobie naprawdę być z tym, co jest, z bólem, lękiem, poczuciem winy czy stratą, wtedy pojawia się przestrzeń, w której coś może się poruszyć, uzdrowić i przemienić. Najważniejsze jednak jest, by pozwolić sobie na nowe spojrzenie oczami dziecka, świeże, niewinne, wolne od ocen i wcześniejszych przekonań.
Czasami jednak, aby to się mogło wydarzyć, musimy odważyć się wyjść spod parasola sumienia tego, które przez lata kierowało naszym myśleniem, zachowaniem i lojalnościami. Musimy pozwolić sobie zmienić przekonania, odpuścić stare nawyki i otworzyć się na nowy obszar energii. Dopiero wtedy w naszym polu może pojawić się ruch, który prowadzi ku zmianie, ku nowemu. To wymaga odwagi, ale też zaufania — że życie wie, dokąd nas prowadzi, i że nowy krok zawsze niesie ze sobą możliwość głębszego zrozumienia i wewnętrznego pokoju.
Wielu obserwacji można doświadczyć jedynie wtedy, gdy odważymy się wyjść poza to, co znane, i otworzyć się na to, co nieprzewidywalne. Kiedy w jakimś miejscu pola zauważymy ruch subtelne drgnienie, zmianę, impuls, wtedy właśnie pojawia się możliwość prawdziwej przemiany.
Homeostasis Karol Stępień 💚
Zapraszam na Warsztaty Cichych Ustawień Systemowych 15-16.11.2025 w Siedlcach