Poradnia Dietetyczna dietetyk kliniczny psychodietetyk Magdalena Józefiak

Poradnia Dietetyczna dietetyk kliniczny psychodietetyk Magdalena Józefiak Miejska Przychodnia Zdrowia, ul. Handlowa 1, 34-200 Sucha Beskidzka
☎ 517 522 595
Czynne od 09-19.00
Konsultacje online ⤵⤵⤵
Napisz do mnie wiadomość.

Hej, jestem Magda. Dietetyk z wykształcenia, mama 2 dzieci, pasjonatka zdrowego stylu życia oraz gotowania szybkich i zdrowych posiłków. Życie zmusiło mnie do zainteresowania się żywieniem dlatego, że 14 lat temu zachorowałam na cukrzycę. Studiowanie książek i poradników tak mnie pochłonęło, że zdecydowałam zmienić profil studiów z turystyki i rekreacji właśnie na dietetykę. Poczułam, że chcę poma

gać osobą, które wymagają zmiany stylu życia oraz prowadzenia zdrowej czy specjalistycznej diety. 14 lat temu byłam zwykłą dziewczyną, która słodziła herbatę, piła cole i jadła drożdżówki. Musiałam, wdrożyć wiele zmian do mojego życia. Robiłam to krok po kroku, a że jestem bardzo upartą osobą, która dąży do celu udało mi się to osiągnąć. Moje pozytywne nastawienie do życia sprawiło, że w końcu te zmiany stały się codziennością i tak też opierając się na moim doświadczeniu życiowym pomagam moim pacjentom. Moja praca nie polega tylko na napisaniu diety, ale na przekazaniu solidnej wiedzy żywieniowej dzięki której będziesz samodzielnie potrafił/a komponować zdrowe posiłki bez wielkiej presji i wyrzeczeń. Jeśli jesteś fanem czy fanką czekolady albo naleśników znajdziesz je w swojej diecie tylko w idealnym połączeniu składników abyś odczuwał/a sytość i chudł/a z przyjemnością. Jeśli dieta kojarzy Ci się tylko z negatywnymi odczuciami i podchodziłeś/aś do niej milion razy jesteś szczęściarzem lub szczęściarom, że trafiłaś na mnie bo pomogę Ci przejść przez ten proces. Przez 7 lat razem z moimi pacjentami odnieśliśmy wiele sukcesów w zmianie nawyków żywieniowych, stylu życia i osiągnięciu prawidłowej masy ciała. Sukces leży w Twoich rękach. Chociaż mała zmiana każdego dnia sprawi, że za miesiąc lub dwa odczujesz efekty oraz lepsze samopoczucie, a to jest najważniejsze. Ciągle się rozwijam poprzez liczne szkolenia. Uczę się od czołowych specjalistów dietetyki i psychodietetyki oraz rozwoju osobistego tj. Damian Parol, Tadeusz Sowiński, Arkadiusz Matras, Magdalena Hajkiewicz Mileńczuk, Karolina Gruszecka, Michał Szafrański itp. Prenumeruję specjalistyczne gazety takie jak Współczesna Dietetyka, Food Forum aby być na bieżąco z dietetycznymi nowinkami. Czytam książki z tematyki dietetyki, żywienia, zmiany nawyków żywieniowych, rozwoju osobistego, psychodietetyki i psychologii. Lubię słuchać podcastów, kiedy gotuję smaczne, zdrowe i szybkie posiłki dla mojej rodzinki.

**🍫 Problemem często nie są słodycze. Problemem jest zakaz, który nadajesz jedzeniu.**„Od jutra koniec ze słodyczami.”„M...
14/04/2026

**🍫 Problemem często nie są słodycze. Problemem jest zakaz, który nadajesz jedzeniu.**

„Od jutra koniec ze słodyczami.”
„Muszę mieć silniejszą wolę.”
„Jak zacznę, to nie przestanę, więc najlepiej wcale nie zaczynać.”

Brzmi znajomo?

To jeden z najczęstszych mechanizmów, z jakim spotykam się w pracy psychodietetycznej. Wiele osób nie zmaga się wyłącznie z apetytem na słodycze. Zmaga się z **napięciem, które tworzy zakaz**.

Bo kiedy mówisz sobie: *nie wolno*, Twój umysł nie odbiera tego jako spokojnej decyzji. Odbiera to jako ograniczenie. A psychika bardzo często reaguje na ograniczenie wzrostem pragnienia.

Im bardziej czegoś sobie zabraniamy, tym częściej o tym myślimy.
Im bardziej próbujemy „nie chcieć”, tym bardziej to wraca.

To dlatego możesz przez cały dzień „być grzeczna”, a wieczorem czuć, że myśli krążą tylko wokół czekolady, ciastek czy lodów.

To nie oznacza słabości.
To nie oznacza braku charakteru.
To często oznacza, że jesteś w konflikcie sama ze sobą.

Pamiętam pacjentkę, która mówiła:
„W pracy jestem zdyscyplinowana. Jem sałatki, wszystko liczę, nic słodkiego. Ale wieczorem zjadam pół szafki i nie wiem, co się ze mną dzieje.”

Kiedy zaczęłyśmy się temu przyglądać, okazało się, że problemem nie była „utrata kontroli”. Problemem było **całodzienne zaciskanie kontroli**.

W ciągu dnia jadła za mało, odmawiała sobie przyjemności, była spięta i zmęczona. Wieczorem organizm i psychika domagały się ulgi. Słodycze stawały się nie tylko jedzeniem, ale nagrodą, odpoczynkiem i buntem przeciwko restrykcji.

Dopiero gdy wprowadziłyśmy regularne posiłki, większą elastyczność i zgodę na słodkie bez poczucia winy, napady zaczęły cichnąć.

Bo paradoksalnie — kiedy możesz, nie musisz.

**Jak to zmieniać w praktyce?**

✔️ Przestań dzielić produkty na „grzeczne” i „złe”. Jedzenie nie ma moralności.

✔️ Zamiast: „nie mogę zjeść czekolady”, spróbuj:
„Mogę ją zjeść, jeśli mam ochotę, i mogę zdecydować, ile mi służy.”

✔️ Nie doprowadzaj się do skrajnego głodu. Głodne ciało chce szybkiej energii.

✔️ Zauważ emocje. Czasem potrzebujesz nie batonika, ale odpoczynku, czułości, chwili ciszy.

✔️ Ucz się neutralności. Czekolada to produkt spożywczy, nie test Twojej wartości.

Największa zmiana często nie dzieje się wtedy, gdy bardziej się kontrolujesz.
Dzieje się wtedy, gdy przestajesz ze sobą walczyć.

Zdrowa relacja z jedzeniem nie rodzi się z zakazów.
Rodzi się z zaufania, elastyczności i spokoju. 🤍

💥 -9 kg na wadze, -10,5 kg tkanki tłuszczowej i… +1,4 kg masy mięśniowej 💪Brzmi jak idealny scenariusz? A jednak to rzec...
25/03/2026

💥 -9 kg na wadze, -10,5 kg tkanki tłuszczowej i… +1,4 kg masy mięśniowej 💪

Brzmi jak idealny scenariusz? A jednak to rzeczywistość Przemka.

I nie – to nie był „idealny czas”.
W trakcie współpracy były stresy, obowiązki, a nawet… obrona pracy magisterskiej 🎓

Mimo to udało się osiągnąć coś znacznie ważniejszego niż sama liczba na wadze.

👉 Zbudować ciało, które działa lepiej.

Bo prawda jest taka:
❌ Odchudzanie to nie tylko „mniej kilogramów”
✅ To przede wszystkim poprawa składu ciała

Przemek:
✔️ zredukował tkankę tłuszczową
✔️ zwiększył masę mięśniową
✔️ poprawił metabolizm
✔️ stworzył fundament pod trwałe efekty

I tu dochodzimy do kluczowej rzeczy…

🔑 DLACZEGO TAK WAŻNE JEST, BY NIE TRACIĆ MIĘŚNI?

Mięśnie to Twoje „centrum spalania” 🔥
Im więcej ich masz:
➡️ tym szybsza przemiana materii
➡️ tym łatwiej utrzymać efekty
➡️ tym mniejsze ryzyko efektu jojo

Jeśli chudniesz „byle jak”:
➡️ tracisz mięśnie
➡️ metabolizm zwalnia
➡️ waga wraca szybciej niż myślisz

Dlatego zdrowa redukcja to nie jest szybki sprint.
To proces, który:
✔️ uczy nawyków
✔️ chroni Twoje ciało
✔️ daje trwałe efekty

Historia Przemka pokazuje jedno:

👉 Nie potrzebujesz idealnych warunków, żeby zacząć
👉 Potrzebujesz decyzji

Bo zawsze będzie coś:
📚 praca
💼 obowiązki
😴 brak czasu

Ale Twoje zdrowie nie powinno być „na końcu listy”.

Jeśli czujesz, że odkładasz to „na później”…
to może właśnie teraz jest moment, żeby zrobić pierwszy krok.

Bo zmiana nie zaczyna się od idealnego planu.
Zaczyna się od decyzji 💬

🔴 **Anemia u kobiet – cichy problem, który łatwo przeoczyć**Zmęczenie, brak energii, problemy z koncentracją? To nie zaw...
23/03/2026

🔴 **Anemia u kobiet – cichy problem, który łatwo przeoczyć**

Zmęczenie, brak energii, problemy z koncentracją? To nie zawsze „po prostu stres” lub „taki okres”. Coraz częściej w mojej praktyce widzę kobiety, które zmagają się z **niedokrwistością (anemią)** – często niezdiagnozowaną przez długi czas.

**👉 Najczęstsze objawy anemii:**
• przewlekłe zmęczenie i osłabienie
• bladość skóry i śluzówek
• zawroty głowy, bóle głowy
• duszność przy wysiłku
• wypadanie włosów, łamliwe paznokcie
• problemy z koncentracją („mgła mózgowa”)
• uczucie zimna

**👉 Jakie badania warto wykonać?**
Podstawą jest nie tylko morfologia! Warto rozszerzyć diagnostykę o:
• hemoglobinę (Hb)
• ferrytynę (magazyn żelaza!)
• żelazo w surowicy
• TIBC / UIBC
• witaminę B12 i kwas foliowy

**👉 Jakie wartości powinny nas zaniepokoić?**
• hemoglobina < 12 g/dl
• ferrytyna < 30 ng/ml (a optymalnie u kobiet powinien być wynik >50–70!)
• niskie żelazo ( z dolnej normy ) + wysoka zdolność wiązania (TIBC)

📌 Pamiętaj: można mieć „normę” w morfologii, a nadal cierpieć na niedobór żelaza!

**👉 Co zmienić w diecie?**
✔️ zwiększ spożycie żelaza hemowego: czerwone mięso, podroby
✔️ dodaj źródła żelaza roślinnego: strączki, pestki dyni, natka pietruszki
✔️ łącz żelazo z witaminą C (np. mięso + kiszonki)
✔️ unikaj kawy i herbaty do posiłków (hamują wchłanianie)
✔️ zadbaj o odpowiednią podaż białka

**👉 A co z suplementacją?**
W wielu przypadkach dieta to za mało – szczególnie przy niskiej ferrytynie. Wtedy warto sięgnąć po dobrze przyswajalne preparaty, np. Health Labs Care Feme, B complex, które zawierają formy żelaza o wysokiej biodostępności i składniki wspierające jego wchłanianie.

⚠️ Suplementację zawsze warto dobrać indywidualnie – w oparciu o wyniki badań i przyczynę niedoboru.

💬 Jeśli podejrzewasz u siebie anemię – nie ignoruj sygnałów organizmu. To nie „Twoja uroda”, tylko sygnał, że ciało potrzebuje wsparcia.

Dna moczanowa – choroba „królów”, która dziś dotyczy coraz większej liczby osób… także dzieci.Kiedyś kojarzona głównie z...
19/03/2026

Dna moczanowa – choroba „królów”, która dziś dotyczy coraz większej liczby osób… także dzieci.

Kiedyś kojarzona głównie z nadmiarem mięsa i alkoholu, dziś coraz częściej wynika z codziennych nawyków – szczególnie diety bogatej w cukry proste i wysoko przetworzoną żywność.

Czym jest dna moczanowa?
To choroba metaboliczna związana z podwyższonym poziomem kwasu moczowego we krwi. Gdy jest go za dużo, zaczyna odkładać się w stawach w postaci kryształów, wywołując stan zapalny i silny ból.

Objawy, których nie warto ignorować:

- nagły, bardzo silny ból stawu (często palucha u stopy)

- obrzęk, zaczerwienienie, uczucie ciepła

- napady bólu pojawiające się nagle, często w nocy

- ograniczenie ruchomości stawu

Skąd się bierze?
Najczęściej to efekt połączenia kilku czynników:

- dieta bogata w puryny (czerwone mięso, podroby, niektóre ryby)

- nadmiar cukru, szczególnie fruktozy (słodkie napoje, soki)

- nadwaga i otyłość

- niska aktywność fizyczna

- predyspozycje genetyczne

Uwaga – to dotyczy także dzieci! Coraz więcej młodych osób ma podwyższony kwas moczowy. Jednym z głównych winowajców są słodkie napoje – regularne picie gazowanych napojów i „soczków” może zaburzać metabolizm już od najmłodszych lat.

Z czym może się łączyć dna moczanowa?
To nie tylko problem stawów. Często współwystępuje z:

- insulinoopornością i cukrzycą typu 2

- nadciśnieniem

- otyłością

- chorobami sercowo-naczyniowymi

- zespołem metabolicznym

Jak się zbadać? Podstawą jest proste badanie krwi – oznaczenie poziomu kwasu moczowego.
Warto je wykonać szczególnie, jeśli:

- masz nadwagę

- jesz dużo mięsa lub słodyczy

- pijesz często słodkie napoje

- w rodzinie występowała dna moczanowa

Co ograniczyć w diecie?

1. Przetworzone mięso i wędliny

- kiełbasy, parówki, kabanosy

- szynki, boczek, salami

- konserwy mięsne
➡️ dużo puryn + przetworzenie = większe obciążenie i stan zapalny

2. Wędzone produkty (także sery wędzone)

- sery wędzone

- ryby wędzone

- wędliny
➡️ skoncentrowane składniki i sposób obróbki nie sprzyjają metabolizmowi

3. Wywary na kościach i esencjonalne rosoły

- rosoły długo gotowane

- buliony mięsne

- sosy na wywarach
➡️ puryny przechodzą do wywaru – to ich „skondensowana” forma

4. Podroby (najbardziej problematyczne)

- wątróbka

- nerki

- serca
➡️ bardzo wysoka zawartość puryn – najlepiej unikać

5. Czerwone mięso w nadmiarze

- wołowina

- wieprzowina

- dziczyzna
➡️ liczy się ilość i częstotliwość

6. Słodkie napoje i produkty z fruktozą

- napoje gazowane

- dosładzane soki

- produkty z syropem glukozowo-fruktozowym
➡️ zwiększają produkcję kwasu moczowego

7. Alkohol (szczególnie piwo)
➡️ zaburza wydalanie kwasu moczowego i może wywoływać napady

Co warto wprowadzić zamiast?

- więcej wody

- warzywa (większość jest bezpieczna)

- produkty pełnoziarniste

- naturalny nabiał

- regularną aktywność fizyczną

- redukcję masy ciała (jeśli potrzebna)

Dna moczanowa nie pojawia się „znikąd” – to często efekt codziennych wyborów.
Dobra wiadomość? Na wiele z tych czynników masz realny wpływ.

Jeśli zauważasz u siebie objawy – nie ignoruj ich. Wczesna reakcja naprawdę robi różnicę.

Dlaczego wieczorem tracisz kontrolę nad jedzeniem? 🌙🍫Przez cały dzień jesteś „dzielna”.Trzymasz się planu. Liczysz. Kont...
17/03/2026

Dlaczego wieczorem tracisz kontrolę nad jedzeniem? 🌙🍫

Przez cały dzień jesteś „dzielna”.
Trzymasz się planu. Liczysz. Kontrolujesz. Odpuszczasz sobie przyjemności.
Mówisz: „Od poniedziałku już na 100%”.

A potem przychodzi wieczór..
I nagle: „Nie mam silnej woli”, „Znowu zawaliłam”, „Co jest ze mną nie tak?”

Prawda jest zupełnie inna. To nie brak silnej woli.
To biologii i emocji nie da się oszukać. 🧠💥

🔸 Jeśli jadłaś za mało w ciągu dnia — organizm upomni się o energię.
🔸 Jeśli cały dzień byłaś w napięciu — ciało będzie szukało ulgi.
🔸 Jeśli tłumiłaś emocje — wieczór to moment, kiedy one wreszcie dochodzą do głosu.

Wieczorne jedzenie często nie jest o głodzie.
Jest o zmęczeniu.
O samotności.
O potrzebie nagrody.
O potrzebie ukojenia. 🤍

Im bardziej próbujesz się kontrolować, tym mocniej organizm będzie chciał się „odbić”.
To nie słabość. To mechanizm przetrwania.

Zadaj sobie dziś jedno pytanie:
👉 „Czego tak naprawdę potrzebuję wieczorem — jedzenia czy zaopiekowania się sobą?”

Może potrzebujesz:
✨ ciepła
✨ odpoczynku
✨ rozmowy
✨ chwili tylko dla siebie
✨ regularnych, sycących posiłków w ciągu dnia

Zmiana nie zaczyna się od większej kontroli. Zaczyna się od większego zrozumienia siebie 💛

Zapraszam serdecznie na wydarzenie 💐🌷🌹🥀
05/03/2026

Zapraszam serdecznie na wydarzenie 💐🌷🌹🥀

Bardzo często w gabinecie słyszę jedno zdanie: „Jak już schudnę, to wtedy…”.I po tych słowach zawsze pada lista rzeczy o...
27/02/2026

Bardzo często w gabinecie słyszę jedno zdanie: „Jak już schudnę, to wtedy…”.
I po tych słowach zawsze pada lista rzeczy odkładanych od miesięcy, a czasem lat.

Nowe ubrania kupię, jak schudnę.
Pójdę na basen, jak schudnę.
Zrobię sobie zdjęcia z dziećmi, jak schudnę.
Zacznę randkować, zapiszę się na zajęcia, wyjadę na wakacje bez skrępowania… jak schudnę.

Tylko, że życie dzieje się teraz. Nie kilka kilogramów później.

Jeśli odmawiasz sobie wszystkiego w imię odchudzania, bardzo szybko masz go dość. Bo redukcja zaczyna kojarzyć się z ciągłą rezygnacją, z karą, z poczuciem, że „nie wolno”, że znowu jesteś niewystarczająca. A tak nie da się funkcjonować długoterminowo. Organizm może jeszcze chwilę wytrzyma, ale psychika w końcu powie: dość.

Redukcja masy ciała, podobnie jak każda zmiana w życiu, wymaga czasu. I właśnie dlatego trzeba nauczyć się robić ją w swojej normalnej, nieidealnej codzienności. W pracy, przy dzieciach, przy zmęczeniu, przy spotkaniach rodzinnych. Nie w oderwaniu od życia i nie w oczekiwaniu na moment, który rzekomo będzie lepszy.

Idealny moment nie nadejdzie. Zawsze będzie coś: stres, wyjazd, więcej obowiązków, gorszy tydzień. Jeśli czekasz na czas, kiedy wszystko się uspokoi, możesz czekać bardzo długo.

Robienie czegoś na sto procent przez krótki, „idealny” okres nigdy nie da tego, co małe kroki wkomponowane w Twoją codzienność. To nie zryw na trzy tygodnie zmienia sylwetkę i relację z jedzeniem. To powtarzalne, możliwe do utrzymania decyzje, które nie rozwalają Ci życia.

Możesz dbać o siebie i jednocześnie chodzić na urodziny. Możesz być na redukcji i jechać na wakacje. Możesz zjeść coś mniej „fit” i nie traktować tego jak porażki. Prawdziwa zmiana nie polega na ciągłym odmawianiu sobie, tylko na budowaniu równowagi.

Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie szczerze: ile rzeczy odkładasz na „jak schudnę”? Ile radości, ile doświadczeń, ile momentów z bliskimi omija Cię, bo czekasz na „lepszą wersję siebie”?

Twoje życie nie zacznie się wtedy, gdy waga pokaże konkretną liczbę. Ono już trwa.

Jeśli chcesz schudnąć – w porządku. Ale zrób to tak, żeby nie rezygnować z siebie po drodze. Bo paradoksalnie, kiedy przestajesz odkładać życie na później i uczysz się żyć tu i teraz, zmiana przychodzi spokojniej i zostaje z Tobą na dłużej.

Ania przyszła do mnie z poczuciem winy po każdym posiłku i napadami objadania się.„Nie mogę się powstrzymać, choć wiem, ...
25/02/2026

Ania przyszła do mnie z poczuciem winy po każdym posiłku i napadami objadania się.
„Nie mogę się powstrzymać, choć wiem, co powinnam jeść” – mówiła ze łzami w oczach.

Kiedy zaczęłyśmy rozmawiać o jej dzieciństwie, pojawiły się wspomnienia:

- każdy posiłek był oceniany: „Zjedz wszystko z talerza!”

- słodycze były nagrodą za dobre zachowanie

- emocje były często bagatelizowane: „Nie płacz, nic się nie stało”

Okazało się, że jedzenie w domu Ani nigdy nie było tylko jedzeniem – było nagrodą, pocieszeniem i sposobem na radzenie sobie z emocjami.

🔍 Skutki tych schematów w dorosłości..

Dziś, jako dorosła, jej ciało i głowa wciąż „przypominają” sobie te wzorce:

stres → sięganie po czekoladę

poczucie niepewności → objadanie się w sekrecie

„nieidealny” posiłek → poczucie winy

Ania nie „traciła kontroli” – reagowała na wyuczone w dzieciństwie schematy regulacji emocji.

🌱 Zmiana jest możliwa

W psychodietetyce nie skupiamy się wyłącznie na jadłospisie. Zaczynamy od zrozumienia:

skąd wzięły się nasze reakcje,

jakie potrzeby stoją za naszym jedzeniem,

czego naprawdę potrzebujemy w danym momencie.

Dziś Ania uczy się jeść w zgodzie ze sobą – bez poczucia winy, bez nagród i bez kar.
Bo relacja z jedzeniem to nie walka z talerzem – to zrozumienie siebie i swoich emocji.

💡 Historia Ani pokazuje, że to, co wydarzyło się w dzieciństwie, nie musi decydować o naszej relacji z jedzeniem jako dorosłych. Świadomość, uważność i wsparcie psychodietetyczne pozwalają ją kształtować od nowa.

🧠 Jak dzieciństwo kształtuje naszą relację z jedzeniem?Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego czasem „nie potra...
23/02/2026

🧠 Jak dzieciństwo kształtuje naszą relację z jedzeniem?

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego czasem „nie potrafimy” jeść w zgodzie ze sobą, mimo że wiemy, co jest dla nas dobre? Dlaczego sięgamy po jedzenie, nawet gdy nie jesteśmy głodni, albo czujemy poczucie winy po posiłku?

Często przyczyna sięga… dzieciństwa.

Dziecko rodzi się z naturalną zdolnością odczytywania sygnałów głodu i sytości. Jednak w domu szybko uczy się, że jedzenie to coś więcej niż paliwo dla ciała. To, jak w dzieciństwie traktowano jedzenie, emocje i ciało, często zostaje z nami na całe życie.

🍽️ Jedzenie w dzieciństwie – więcej niż posiłek

W domu jedzenie może pełnić różne funkcje:

Nagroda za dobre zachowanie: „Jak będziesz grzeczny, dostaniesz słodycze”

Sposób na pocieszenie lub regulację emocji: „Nie płacz, weź coś do jedzenia”

Narzędzie kontroli: „Zjedz wszystko z talerza”

Źródło oceny i presji: „Nie przesadzaj, bo przytyjesz za dużo”

Te komunikaty i zachowania kształtują w dziecku przekonania o jedzeniu, ciele i emocjach. Mogą prowadzić do wykształcenia schematów, które jako dorośli powtarzamy automatycznie, często nieświadomie.

🧠 W dorosłości: Jak dzieciństwo wpływa na nasze wybory żywieniowe ?

W efekcie dorosłe osoby mogą doświadczać:

- Jedzenia w reakcji na stres, nudę czy zmęczenie, a nie głód

- Napadów objadania się po okresie restrykcji lub poczucia kontroli

- Poczucia winy lub wstydu po „nieidealnym” posiłku

- Trudności w odczytywaniu sygnałów głodu i sytości

To nie jest kwestia braku silnej woli. To wyuczone mechanizmy regulacji emocji i poczucia bezpieczeństwa, które działają automatycznie i głęboko zakorzeniły się w psychice.

🌱 Dobre wieści: relacja z jedzeniem jest plastyczna

Świadomość własnych schematów i mechanizmów to pierwszy krok do zmiany. To pomaga zrozumieć:

▪️Dlaczego sięgamy po jedzenie w określonych sytuacjach ?

▪️Jakie emocje stoją za naszymi wyborami ?

▪️Jak budować zdrowszą i spokojniejszą relację z jedzeniem ?

Nie chodzi o kolejną dietę czy sztywny plan posiłków. Chodzi o zrozumienie siebie, swoich emocji i własnej historii.

💡 Wkrótce opowiem historię mojej pacjentki Ani, która pokaże, jak dzieciństwo wpływa na codzienne wybory żywieniowe – i jak można zbudować zdrowszą relację z jedzeniem.

💔 Odcinanie się od emocji to nie „słabość”. To mechanizm obronny, który powstał bardzo wcześnie — często w dzieciństwie ...
06/02/2026

💔 Odcinanie się od emocji to nie „słabość”. To mechanizm obronny, który powstał bardzo wcześnie — często w dzieciństwie — i pomógł Ci przetrwać. Jako dzieci byliśmy całkowicie zależni od rodziców, żeby mieć ich miłość, uwagę i bezpieczeństwo, musieliśmy się dopasować.

Czasem oznaczało to jedno:
👉 nie czuj, 👉 nie okazuj, 👉 nie bądź „za bardzo”.

💔 ODCIĘCIE OD EMOCJI pojawia się tam, gdzie nie było bezpiecznie wyrażać emocji takich jak:
złość, żal, wściekłość, zazdrość, bezsilność, samotność, poczucie odrzucenia czy zranienia.

Płacz? Krzyk? Złość?
➡️ bywały karane, wyśmiewane albo zawstydzane.
➡️ słyszeliśmy: „nie przesadzaj”, „uspokój się”, „nic się nie stało”.

💔 Dziecko szybko uczy się jednego: emocje są złe albo zbyt bolesne, żeby je czuć. Nie mamy narzędzi, żeby je ukoić — więc je wyłączamy.

I tak zaczynamy:
👉 udawać, że wszystko jest okej 👉 najpierw przed innymi 👉 potem… przed sobą

💔 CO TO MA WSPÓLNEGO Z JEDZENIEM I MASĄ CIAŁA?

W dorosłym życiu odcięte emocje nie znikają. One szukają ujścia. Bardzo często trafiają… w jedzenie 🍫🍕
💔 jemy, kiedy jesteśmy smutni, samotni, wściekli
💔 jemy, żeby się uspokoić
💔 jemy, żeby coś poczuć
💔 jemy, żeby NIC nie czuć
💔 jemy ponad sytość, aż do bólu
💔 objadamy się, a potem czujemy wstyd i winę

Jedzenie staje się:
➡️ regulatorem emocji
➡️ znieczuleniem
➡️ nagrodą
➡️ jedyną „bezpieczną” formą ukojenia

A ciało? Ciało bierze na siebie historię, której nie mogliśmy przeżyć emocjonalnie. Nadmierna masa ciała bardzo często nie jest problemem z jedzeniem, tylko z emocjami, które nigdy nie miały prawa wybrzmieć.

💔 Co się dzieje, gdy nie mamy kontaktu z emocjami?
One nie znikają. Są tłumione… aż wybuchają.
➡️ awantura o drobiazg
➡️ płacz „bez powodu”
➡️ napady objadania się
➡️ poczucie braku kontroli
➡️ nienawiść do własnego ciała

A potem znowu: „wezmę się w garść”, „od jutra dieta”. I schemat się zamyka. 💛 Psychodietetyka nie zaczyna się na talerzu. Zaczyna się tam, gdzie po raz pierwszy nauczyliśmy się, że nie wolno nam czuć.

Dopóki nie: ✔️ zobaczysz, ✔️ nazwiesz, ✔️ dopuścisz do siebie emocje z przeszłości, będziesz wracać do tych samych schematów: objadania się, walki z ciałem, restrykcji i poczucia winy.

💛 Jedzenie nie jest wrogiem. 💛 Twoje ciało nie jest problemem. 💛 To, co próbujesz „zajeść”, chce być w końcu usłyszane.

Fruktoza coraz częściej pojawia się w literaturze naukowej jako obesogen – związek, który zaburza rozwój i funkcjonowani...
28/01/2026

Fruktoza coraz częściej pojawia się w literaturze naukowej jako obesogen – związek, który zaburza rozwój i funkcjonowanie tkanki tłuszczowej oraz sprzyja trwałym zmianom metabolicznym.

Nie mówimy tu o fruktozie z całych owoców. Problemem jest fruktoza dodawana do żywności, obecna dziś w napojach, słodyczach, jogurtach, sosach, płatkach, a nawet produktach dla dzieci. Jej spożycie jest wysokie, regularne i często nieuświadomione.

Nie zawsze zobaczysz ją w składzie wprost jako „fruktoza”. Producenci lubią bardziej przyjazne nazwy 👇
➡️ syrop glukozowo-fruktozowy – król napojów, słodyczy i produktów wysoko przetworzonych
➡️ „cukier owocowy” – brzmi zdrowo, ale metabolicznie to nadal fruktoza
➡️ słodziki i mieszanki cukrów dodawane do napojów, jogurtów, sosów, płatków śniadaniowych

Co robi fruktoza w organizmie?
🔹 Podnosi trójglicerydy i nasila lipogenezę w wątrobie
🔹 Sprzyja niealkoholowemu stłuszczeniu wątroby (NAFLD)
🔹 Nasila insulinooporność, stan zapalny i stres oksydacyjny
🔹 Prowadzi do powstawania AGEs (zaawansowanych produktów glikacji), które przyspieszają starzenie i uszkadzają tkanki

Fruktoza a regulacja apetytu:
Fruktoza nie pobudza uczucia sytości tak jak glukoza.
➡️ Hamuje prawidłową regulację greliny (czyli hormonu głodu, który informuje mózg, kiedy jesteśmy głodni, a kiedy powinniśmy przestać jeść)
➡️ Zaburza kontrolę apetytu
➡️ Sprzyja jedzeniu nadmiernych ilości pokarmu

Efekt?
📈 wzrost masy ciała
📈 zaburzenia metaboliczne

Mikrobiom pod ostrzałem 🦠
Nadmiar fruktozy:
▪️ zaburza skład mikrobioty jelitowej
▪️ zwiększa przepuszczalność jelit
▪️ nasila przewlekły stan zapalny
▪️ wpływa na metabolizm, odporność i oś jelito–mózg

Krytyczne okresy rozwoju – szczególne ryzyko

Wysoka podaż fruktozy w ciąży i wczesnym dzieciństwie może:
⚠️ programować otyłość u dziecka
⚠️ trwale zaburzać funkcje hormonalne
⚠️ wpływać na kontrolę apetytu i przemiany metaboliczne na całe życie

Zmiany te zachodzą m.in. poprzez mechanizmy epigenetyczne (metylacja DNA), zaburzenia autofagii i utrwalony stan zapalny.

Zaburzenia metaboliczne wywołane nadmiarem fruktozy mogą manifestować się jako:
🫀 nadciśnienie
🫀 choroba wieńcowa
🫀 zawał, udar
🧬 zwiększone ryzyko nowotworów

Fruktoza to nie tylko „cukier” – to sygnał metaboliczny. A ilość i moment ekspozycji mają ogromne znaczenie.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak bezpiecznie ograniczać fruktozę i na co zwracać uwagę w składach produktów — obserwuj 👀 Twoje zdrowie zaczyna się od świadomych wyborów 💚

Adres

Sucha Beskidzka
34-200

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 12:00
15:30 - 19:00
Wtorek 09:00 - 12:00
15:30 - 19:00
Środa 09:00 - 12:00
15:30 - 19:00
Czwartek 09:00 - 12:00
16:00 - 19:00
Piątek 09:00 - 12:00
15:30 - 19:00

Telefon

+48517522595

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Poradnia Dietetyczna dietetyk kliniczny psychodietetyk Magdalena Józefiak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Poradnia Dietetyczna dietetyk kliniczny psychodietetyk Magdalena Józefiak:

Udostępnij

Kategoria