Iwona Kozłowska - Neurologopeda

Iwona Kozłowska - Neurologopeda Neurologopeda,logopeda, oligofrenopedagog, nauczyciel wczesnej edukacji oraz dzieci i młodzieży z ASD

Z przymrużeniem oka 😉😜 Tak weekendowo 😂🤣
23/11/2025

Z przymrużeniem oka 😉😜 Tak weekendowo 😂🤣

Dokładnie tak.
23/11/2025

Dokładnie tak.

Czasem mimo ćwiczeń, masaży i wsparcia specjalistów… jedyną skuteczną możliwością pozostaje podcięcie wędzidełka języka ✂️👅

Dlaczego? Bo zbyt krótkie, napięte lub nieprawidłowo zbudowane wędzidełko mechanicznie blokuje ruch języka.

To oznacza, że nawet najlepsza terapia nie przyniesie pełnych efektów, jeśli język po prostu nie ma możliwości, by pracować prawidłowo.

Podcięcie przywraca fizyczną możliwość ruchu, a terapia neurologopedyczna przed i po zabiegu pomaga osiągnąć optymalne efekty – w karmieniu, oddychaniu, połykaniu i mowie.

Najważniejsze?
🔹 Decyzję podejmuje specjalista z rodzicem
🔹 Zabieg jest szybki
🔹 Przynosi realną poprawę funkcji
🔹 U niemowląt często zmienia jakość karmienia.

Podcięcie to nie „moda” – to medyczna konieczność, gdy funkcja jest ograniczona.

Prawidłowy ruch języka to podstawa zdrowego rozwoju. ❤️

23/11/2025

📵✨ CO ZAMIAST ELEKTRONIKI? ✨📵

W świecie pełnym ekranów coraz trudniej znaleźć chwilę na zwykłą, analogową radość. A przecież to właśnie te proste aktywności wspierają rozwój dziecka, budują więź z dorosłym i pozwalają doświadczać świata wszystkimi zmysłami. Czas bez elektroniki nie musi być wyrzeczeniem — może być ogromną przyjemnością. Wystarczy odrobina pomysłów i… obecności. 💛

🌟 Co można zaproponować dziecku zamiast telefonu lub tabletu?

🎈Bawialnia
Przestrzeń pełna zabawek, klocków, tuneli i piankowych elementów daje dziecku możliwość swobodnego ruchu, eksploracji i kreatywnej zabawy. Dla maluchów to mały raj, dla rodziców — chwila oddechu.

🎨Malowanie
Farby, palce, pędzle, gąbki. Kolory pozwalają dziecku wyrażać emocje, eksperymentować i tworzyć coś, co dla niego ma znaczenie. Nie musi być ładnie — ma być twórczo.

🌊Basen
Woda to żywioł, który uwielbiają prawie wszystkie dzieci. Zabawa w wodzie rozwija ciało, daje ogromne poczucie wolności i przynosi mnóstwo radości.

🍳Wspólne gotowanie
Mieszanie, krojenie miękkich składników, przesypywanie, ozdabianie — każda z tych czynności wspiera rozwój motoryczny i buduje poczucie sprawczości. A wspólne gotowanie to także rozmowy, śmiech i bliskość.

📚Czytanie książek
To czas spokoju i bycia razem. Słuchanie historii rozwija wyobraźnię, słownictwo i koncentrację. Dzieci zapamiętują takie chwile na długo.

✂️🖍️ Wycinanie, lepienie z plasteliny, rysowanie
Ręce pracują, a głowa tworzy. To nie tylko świetna zabawa, ale też rozwój motoryki małej, koordynacji i cierpliwości.

🏞️ Plac zabaw
Huśtawki, zjeżdżalnie, wspinaczki — ruchu nie zastąpi żaden ekran. A na placu zabaw dziecko uczy się też relacji z innymi dziećmi, radzenia sobie z emocjami i rozwijania odwagi.

🧱 Budowanie z klocków
Kreatywność, planowanie, konstrukcja, logika. Klocki uczą znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać — i angażują na długie minuty.

🎲 Granie w gry planszowe
To fantastyczny sposób na spędzenie czasu razem. Planszówki uczą strategii, cierpliwości, czekania na swoją kolej, a przede wszystkim — łączą ludzi.

💦🧽Zabawy sensoryczne
Masy plastyczne, ryż, piasek kinetyczny, woda, gąbki, mąka. Świat pełen faktur i zapachów rozwija zmysły, pomaga regulować emocje i daje ogrom satysfakcji.

💛 Czas bez elektroniki to prezent dla dziecka
Nie chodzi o zakazy. Chodzi o pokazywanie, że świat poza ekranem jest ciekawy, różnorodny i pełen możliwości. Dzieci nie potrzebują perfekcyjnie zaplanowanych zajęć — najbardziej potrzebują dorosłego, który jest obok i chce spędzić ten czas razem.

Takie chwile budują więź, wspomnienia i poczucie bezpieczeństwa. A to o wiele więcej niż jakakolwiek gra w telefonie.

Zapraszamy do kontaktu:
☎️571 807 471
📩centrumzygzak@gmail.com
📍ul. Józefa Piłsudskiego 11A, Mińsk Mazowiecki
📍ul. Marii Konopnickiej 20A, Mińsk Mazowiecki

🩵
20/11/2025

🩵

Wiele rodzin, które zaczynają przygodę z komunikacją wspomagającą lub alternatywną, mówi mi później jedno zdanie:
„Nie wiedziałem, że tak trudno będzie być konsekwentnym.”
I za każdym razem odpowiadam tak samo:
„To normalne. To nie z Tobą jest problem. To nie z Twoim dzieckiem jest problem. To po prostu jest trudne.”
Chcę Ci dzisiaj opowiedzieć, dlaczego konsekwencja w AAC to wyzwanie, dlaczego to nie jest Twoja wina i dlaczego warto próbować dalej, nawet jeśli masz poczucie, że nie idzie Ci idealnie.
Ten tekst jest dla Ciebie, jeśli:
• dopiero zaczynasz z AAC i czujesz chaos,
• masz wrażenie, że nie robisz „wystarczająco”,
• próbujesz modelować, ale życie Ci wchodzi w drogę,
• czujesz czasem frustrację, zmęczenie albo poczucie porażki,
• chcesz zrozumieć, dlaczego AAC jest procesem – nie sprintem.
Usiądź wygodnie. Weź oddech.
Będzie o Tobie, Twoim dziecku i o komunikacji – tej prawdziwej, codziennej, nieidealnej i pięknej.
⭐ 1. AAC to nie tylko „narzędzie”. To zmiana sposobu myślenia.
Kiedy dorosły zaczyna korzystać z AAC, wcale nie uczy się tylko obsługi aplikacji czy tablicy. Uczy się nowego sposobu komunikacji – a to oznacza coś dużo głębszego niż wciśnięcie kilku symboli. TY także musisz nauczyć się wiele nauczyć:
• zatrzymać i popatrzeć, zanim odpowiesz za dziecko,
• zwolnić, kiedy Twoje dziecko próbuje coś przekazać,
• zachować ciekawość tam, gdzie wcześniej „zgadywałaś”,
• zaufać procesowi, nawet jeśli nie widzisz natychmiastowego efektu,
• modelować, nawet kiedy naturalnie przyszłoby Ci powiedzieć to słowami.
Naukowcy nazywają to „rekalibracją dorosłego partnera komunikacyjnego”.
W praktyce to znaczy, że musisz zmienić swoje nawyki językowe – a to jest jedna z najtrudniejszych rzeczy, jakie człowiek może zrobić. Nawyki językowe tworzą się latami. AAC prosi Cię, żebyś je zmieniła w miesiące.
To nie jest Twoja wina, jeśli to trudne.
⭐ 2. AAC wymaga czasu – a Ty żyjesz w prawdziwym świecie.
W internetowych poradnikach wszystko wygląda prosto: „Modeluj przy każdej okazji.”
„Zawsze miej ze sobą urządzenie.” „Każdą sytuację wykorzystaj do komunikacji.” A potem przychodzi prawdziwe życie:
• dziecko płacze,
• obiad kipi,
• pies chce wyjść,
• dzwoni telefon,
• jesteś po pracy, zmęczona, głodna, spięta.
W takim świecie modelowanie komunikacji nie zawsze jest możliwe.
Nie zawsze będziesz mieć przy sobie tablet. Nie zawsze znajdziesz symbol, który idealnie pasuje do sytuacji. Nie zawsze Twoje dziecko będzie gotowe współpracować.
I to jest w porządku.
AAC nie wymaga perfekcji. Wymaga powtarzalnych, małych prób, które przez tygodnie i miesiące budują doświadczenie komunikacyjne Twojego dziecka. Każdy moment, w którym próbujesz, ma znaczenie. Każdy moment, w którym nie masz siły – jest normalny.
Jesteś człowiekiem.
⭐ 3. Najtrudniejsze w AAC nie jest samo AAC. Najtrudniejsze jest… tempo.
Tempo komunikacji mówionej i tempo komunikacji alternatywnej to dwa różne światy. Ty mówisz płynnie, szybko, automatycznie. AAC jest wolniejsze, wymaga chwili na znalezienie symbolu, dopasowanie go, czasem powtórzenie. Trzeba czekać! Dla wielu rodziców to właśnie to uczucie „zwolnienia” jest najtrudniejsze:
• „Wiedziałam, co on chce powiedzieć, więc powiedziałam to za niego.”
• „Nie chciałam, żeby się frustrował.”
• „Byłam w pośpiechu.”
• „Było łatwiej zrobić to za niego.”
To nie jest słabość. To naturalna reakcja. Tak działa mózg dorosłego: próbuje przyspieszyć, ułatwić, dopowiedzieć. Ale kiedy zwalniasz – choćby przez 10 sekund – tworzysz przestrzeń, w której Twoje dziecko naprawdę może się komunikować. Nie zawsze musisz zwalniać. Nie w każdej sytuacji. Ale każde zwolnienie wspiera rozwój komunikacji bardziej, niż myślisz.

⭐ 4. AAC to proces uczenia się – także dla dorosłego.
Badania pokazują, że rodzice, którzy zaczynają korzystać z AAC, przechodzą kilka etapów:
1. Faza ekscytacji – „Fajne! Damy radę!” Dorosły jest zmotywowany, pełen energii i pozytywnych oczekiwań.
2. Faza zderzenia z rzeczywistością – „To trudniejsze niż myślałam.” Przychodzą momenty:
• kiedy nie wiesz, jak zareagować,
• kiedy brakuje symbolu,
• kiedy dziecko odmawia współpracy,
• kiedy urządzenie się rozładowuje,
• kiedy życie robi swoje.
3. Faza zmęczenia – „Nie wiem, czy robię to dobrze.” To normalne. Naprawdę normalne. Każdy rodzic AAC to przechodzi.
4. Faza codzienności – „Robię tyle, ile mogę. To wystarcza.” Tu zaczyna się prawdziwy rozwój. Nie w perfekcji, tylko w powtarzalności.
5. Faza „wow!” – „On/ona naprawdę zaczyna się komunikować!”
Czasem ten efekt pojawia się po miesiącach. Czasem po latach. Ale pojawia się. I najbardziej lubię właśnie ten moment – kiedy rodzic nagle odkrywa, że wszystko, co robił „trochę, trochę, trochę”… zaczyna składać się w jedno. W której fazie jesteś dziś?
⭐ 5. Masz prawo być zmęczona. Masz prawo nie rozumieć. Masz prawo próbować po swojemu. Chcę powiedzieć Ci coś bardzo ważnego: Dzieci uczą się komunikacji nie od idealnych dorosłych. Dzieci uczą się komunikacji od dorosłych, którzy są zaangażowani. Nie musisz być idealna/y. Masz prawo:
• zapomnieć tablet,
• nie mieć siły modelować,
• wybrać zły symbol,
• zgubić się w aplikacji,
• stracić cierpliwość,
• robić to inaczej niż terapeuta,
• i zacząć od nowa kolejnego dnia.
To wszystko jest wpisane w proces. To nie jest dowód, że AAC „nie działa”. To dowód, że Ty jesteś prawdziwym człowiekiem i prawdziwym rodzicem.
⭐ 6. Dlaczego warto wytrwać, nawet jeśli nie zawsze się udaje?
Bo AAC robi coś niezwykłego:
1. Daje Twojemu dziecku głos. A głosu nie traci się tak łatwo – nawet jeśli przerwy między użyciami są długie.
2. Daje dziecku narzędzie do wyrażania intencji. A intencje są podstawą języka – niezależnie od formy.
3. Uczy strategii komunikacyjnych, które są trwałe. Nieważne, czy dziecko będzie używać symboli, gestów, słów, pisania – podstawy komunikacji zostają.
4. Wzmacnia relację. Bo w AAC chodzi przede wszystkim o bycie razem, o bycie uważnym, o tworzenie wspólnego pola uwagi.
5. Daje wolność. AAC nie zamyka drogi do mowy. AAC otwiera drogę do komunikacji.
⭐ 7. Co możesz zrobić, żeby było łatwiej?
🔹 1. Nie myśl „muszę być konsekwentna”.
Myśl: „Zrobię dziś jedną małą rzecz.” Jeden gest. Jedno modelowanie. Jedno wspólne wskazanie symbolu. To wystarczy.
🔹 2. Zrób AAC dostępne, a nie idealne.
Tablet nie musi być zawsze naładowany. Książka nie musi być idealnie zaplanowana. Ważne, żeby była pod ręką. Ważne, żeby z nich korzystać!
🔹 3. Daj sobie prawo do dni bez AAC.
To nie resetuje postępów. To nie niszczy procesu. To część normalności.
🔹 4. Zwracaj uwagę na intencje – nie na formę.
„Chce więcej?” „Chce przerwy?” „Chce zmiany?” „Chce bliskości?” Tego uczysz się codziennie – nawet bez symboli.
🔹 5. Rozmawiaj z terapeutą.
Dobrzy terapeuci AAC nie oczekują perfekcji. Oczekują próby, bo próba buduje proces.
⭐ 8. Najważniejsze: nie jesteś sama.
Rodzice, którzy korzystają z AAC, tworzą wyjątkową społeczność. Pełną zrozumienia, wysiłku i ogromnej miłości. To, co robisz dla swojego dziecka, jest piękne. Nawet jeśli tego nie widzisz. Nawet jeśli masz wątpliwości. Nawet jeśli wydaje Ci się, że „inni ogarniają lepiej”. Nie ogarniają – też są ludźmi. Po prostu też próbują.
⭐ 9. AAC to maraton. A w maratonie nie liczy się, jak szybko biegniesz.
Liczy się, że idziesz dalej. Twoje dziecko uczy się każdego dnia:
• obserwując Cię,
• patrząc, jak modelujesz,
• widząc, że szukasz symbolu,
• rozumiejąc, że zastanawiasz się nad jego komunikatem.
To jest nauka. To jest komunikacja. To jest relacja. Nie musicie być idealni. Musisz być obecna. I jesteś.
Grafika- chat GPT :D

Otóż to‼️
20/11/2025

Otóż to‼️

Gaworzenie sprzętowe, „stymulacje” i… głos, którego nie mam

Znacie to? - „Proszę Pani, on się stymuluje, cały czas to wciska!”
A w tle ten sam komunikat z syntezy mowy, powtarzany jak techno z dyskoteki lat 90.

Zawsze powtarzam studentom (i sobie też): nie ma zachowań bezcelowych.

Jeśli dziecko coś powtarza – to po coś. I zwykle to „po coś” jest dużo mądrzejsze, niż dorosłym się wydaje. A wydaje nam się dużo rzeczy….

1. Kompensacja słuchowa – czyli próba „dosłyszenia”
Zanim zaczniemy narzekać, warto zacząć od podstaw: wykluczyć niedosłuch i trudności w przetwarzaniu słuchowym. Dziecko może powtarzać komunikat z syntezy, bo… próbuje go naprawdę usłyszeć. To takie własne, dziecięce „poprawianie odbioru słuchowego”:
– jeszcze raz,
– i jeszcze,
– i teraz dopiero wiem, co powiedziałem.
Nie jest zabawa sprzętem, to jest praca nad własną percepcją słuchową. Powtarzam by właściwie usłyszeć, bo gdy mówi inny człowiek to zakłócone jest przez intonację, wadę wymowy, emocje, sapanie bo ktoś się wysilił.

2. Doświadczenie głosu, którego moje ciało nie potrafi wydać
Druga rzecz jest piękna i bardzo ludzka. Dla wielu osób niemówiących tablet to pierwszy prawdziwy głos w życiu. Wyraźny. Stabilny. Przewidywalny. Mój. Nic dziwnego, że chcą go słyszeć. To nie „stymulacja”. To doświadczenie podmiotowości: „ja mówię – świat odpowiada-ja odpowiadam światu”.

3. Powtarzalność jako regulacja. Powtarzam, bo to rytm. Powtarzam, bo wiem, co będzie dalej. Powtarzam, bo świat na chwilę staje się przewidywalny. Powtarzalne dźwięki stabilizują emocje, obniżają napięcie i dają poczucie kontroli. Tak samo jak dorosłym zdarza się słuchać jednej piosenki w kółko, tylko że… tu narzędziem jest komunikator.

A gdzie w tym wszystkim komunikacja?

Wszystkie te zachowania – czy nazwiemy je „gaworzeniem sprzętowym” (device babbling), czy eksploracją – to normalny, zdrowy etap rozwoju AAC. Tak jak dzieci wokalne gaworzą, tak dzieci korzystające z komunikatora gaworzą sprzętowo. Testują, sprawdzają, bawią się dźwiękiem. To kładzie fundament pod intencję, pod sprawstwo, pod dialog.
I teraz najważniejsze:

**Rolą dorosłego nie jest wyłączać zachowania.
Rolą dorosłego jest zapewnić funkcję.**

– „Słyszę cię, mówisz do mnie.”
– „Chcesz to jeszcze raz?”
– „Nudzi ci się?”
– „Zróbmy coś razem.”
– „Widzę, że powtarzasz – co jest dla ciebie ważne w tym dźwięku?”

Dziecko nie „nadużywa” komunikatora. Dziecko używa jedynego dostępnego mu sposobu, żeby coś powiedzieć, coś poczuć albo coś uporządkować. A my jesteśmy po to, żeby mu pomóc zrobić to lepiej, spokojniej i bardziej społecznie.

😊
17/11/2025

😊

Nic dodać, nic ująć.
10/11/2025

Nic dodać, nic ująć.

03/11/2025

Co ma wspólnego logopeda, laryngolog, stomatolog i ortodonta?
I nie chodzi mi tu o slogany, nie chodzi tu tylko o to że współpraca między specjalistami jest ważna, że nasze kompetencje się uzupełniają, że potrzebujemy się konsultować, że mamy ten sam obszar pracy...
Tak tak to wszystko jest bardzo ważne, ale co mamy wszyscy wspólnego?

❗Mamy wspólnego PACJENTA❗

🔴 Choćby LOGOPEDA włożył ogrom pracy w terapię, dwoił się i troił, użył wszystkich możliwych pomocy terapeutycznych i nawet choćby dziecko idealnie współpracowało i wykonywało wszystkie zalecenia logopedy, to jeśli ma np. wadę zgryzu, wąskie łuki zębowe, krótkie wędzidełko języka, przerośnięty trzeci migdał, to PRACA LOGOPEDY będzie skazana na niepowodzenie... Nasz mały PACJENT potrzebuje również ortodonty, stomatologa i laryngologa. Bo ciężka praca logopedy nie będzie przynosić satysfakcjonujących efektów.

🔵 Choćby LARYNGOG już zdiagnozował przerośnięte migdały i zakwalifikował małego PACJENTA do zabiegu adenotomii lub tonsilektomii, to otwarta buzia sama się nie zamknie, jeśli LOGOPEDA nie będzie uczył malucha prawidłowych funkcji języka, a ORTODONTA nie poszerzy łuków zębowych...

🟠 Choćby STOMATOLOG/CHIRURG uwolnił skrócone wędzidełko języka, to jeśli dziecko ma wąskie, wysokowysklepione podniebienie, jego język nie zajmie prawidłowej pozycji spoczynkowej. Jeśli dziecko przez np. 7 lat miało niską pozycję języka, to zabieg nie sprawi, że mięśnie same przereedukują swoją pracę! Tu potrzebna jest TERAPIA LOGOPEDYCZNA...

🟢 Choćby ORTODONTA wyleczył wadę zgryzu, poszerzył łuki zębowe, to jeśli np. język pacjenta tłoczy się na zęby podczas połykania, wada zgryzu będzie nawracać... Jesli język nie zajmie prawidłowej pozycji spoczynkowej, nie będzie miał prawidłowych funkcji podczas żucia, gryzienia, połykania, mówienia praca ORTODONTY nie będzie efektywna! Bez pracy LOGOPEDY nasz pacjent nie będzie wyleczony!
I tak naprawdę możnaby tu jeszcze mnożyć trudności z jakimi borykają się nasi mali Pacjenci.

Często potrzebujemy współpracy wielu innych specjalistów PEDIATRY, FIZJOTERAPEUTY, POŁOŻNEJ, DORADCY LAKTACYJNEGO, PSYCHOLOGA.

🩵 Naszym wspólnym celem jest dobro PACJENTA❗
Rodzic ma prawo o tym wszystkim nie wiedzieć, ale MY SPECJALIŚCI mamy obowiązek tak leczyć PACJENTA, żeby zapewnić mu prawidłowy zdrowy rozwój, nie tylko w naszej wąskiej specjalności.

☀️Ogromnie się cieszę, że mam wokół siebie doskonałych specjalistów, którzy razem z nami dbają, by DZIECI ROSŁY ZDROWO⭐

lek. stom. Donata Oziemczuk
www.OziemczukClinic.pl

30/10/2025

Źródło: Pani Logopedyczna

30/10/2025

„Nie umiem mówić tak jak inni… i nikt mnie nie rozumie.”
– napisała na kartce Zosia, uczennica szkoły podstawowej.

Dziewczynka doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej inności. Często wycofuje się z kontaktu z rówieśnikami, a w gabinecie u specjalisty potrafi nie odezwać się wcale. Wygląda to tak, jakby była niemową — ale nią nie jest.

Tak właśnie może prezentować się nam dziecko z afazją — zaburzeniem, które sprawia, że nasz uczeń czy uczennica myśli i czuje jak inni rówieśnicy, ale ma trudność z wyrażeniem tego słowami.
Za każdym z pozoru obojętnym „milczeniem” takiego dziecka kryje się frustracja, wstyd i ogromny wysiłek.

Dlatego zamiast oceniać czy porównywać, warto zobaczyć w Zosi i w każdym innym dziecku z afazją młodego człowieka, który naprawdę się stara, ale jego mózg potrzebuje innej drogi, by wyrazić to, co czuje. (tą drogą będzie np. AAC)

🤓😊
29/10/2025

🤓😊

Adres

Ulica Kościuszki 48, Lok. 5
Suwałki
16-400

Telefon

+48505591632

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Iwona Kozłowska - Neurologopeda umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Iwona Kozłowska - Neurologopeda:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria