16/04/2026
Muszę się do czegoś przyznać. Bardzie przed sobą nawet niż przed Wami. Niby trzyma się ostatnio ładnie. Niby cukry w miarę w zakresie. Ale przepadłam. Tak naprawdę to płynę … Znów dzień w dzień jem słodycze. Ok nie sa to już drożdżówki, pączki, muszelki i jeżyki, niby są to keto przekąski: Nicksy, ciastka orzechowe, gorzka czekolada, albo taka ze słodzikami, jakieś batony proteinowe….Ale jest tego straaaaaasznie dużo. Tak trzymam „dość dobre cukry”, ale czuję że moja dieta nie jest bogatoodżywcza. Nie mam jakoś weny do gotowania. Wybieram ciągle proste opcje: puddingi albo jogurty i orzechy. W kółko to samo. Niby dobrze ale źle. Ale plus jest taki, że to zauważam, a więc mogę to poprawić. Pierwszy krok - rozpoznanie usterki - zrobiony. Zobaczymy czy nastąpi poprawa. Dam znać.