13/02/2026
To nie tylko teoria, ale też praktyka z gabinetu:
-wszystkie osoby, które w wywiadzie zdrowotnym wspominają o zaburzeniach nastroju/depresji/stanach lękowych mają niski lub przerażająco niski poziom wit. D (nie bez powodu nazywanej witaminą słońca) oraz witaminy B12 (odpowiedzialnej m.in. za właściwe funkcjonowanie układu nerwowego).
W obu przypadkach zalecam suplementację (wit. D przez cały rok, a wit. B12 w kompleksie, bo te witaminy najlepiej wchłaniają się w kompleksach) i często ten mały, dodatkowy do zdrowego jedzenia krok wiele zmienia w samopoczuciu.
Warto pamiętać o tym, że normy tych witamin są bardzo zaniżone, a różne objawy dostrzec możemy jeszcze wtedy, gdy wartości referencyjne naszego laboratorium wciąż mówią „w normie”. A my dawno czujemy, że w normie nic dawno nie jest 🤷♀️