Monika Świtoń - Psychoterapia & Szkolenia

Monika Świtoń - Psychoterapia & Szkolenia Poradnia psychoterapeutyczna w Świdnicy ul. Pafalu 6 lok 22 i online. Zapraszam po więcej info:
monikaswiton.pl
kursy.monikaswiton.pl
(1)

01/04/2026

A jeśli przestanę się martwić… to coś pójdzie nie tak?

Znasz ten moment, kiedy w Twojej głowie pojawia się myśl:
„A co jeśli coś przegapię?”
„A co jeśli przez to wydarzy się coś złego?”

I nagle wracasz do zamartwiania się.
Bo ono daje Ci… złudne poczucie kontroli.

Jakbyś myślała:
👉 „Jeśli się boję, to jestem przygotowana.”
👉 „Jeśli się martwię, to mam nad tym władzę.”
👉 „Jeśli to przewidzę, to nic mnie nie zaskoczy.”

Tylko że… to trochę jak uzależnienie.

Uzależnienie od strachu.
Od bycia w napięciu.
Od karmienia siebie czarnymi scenariuszami, żeby poczuć się „bezpiecznie”.

Paradoks, prawda?

Bo tak naprawdę nie masz wtedy więcej kontroli.
Masz tylko więcej lęku.

I to jest schemat, z którego można wyjść.
Ale najpierw trzeba go zobaczyć.

Zauważyć, że to nie rzeczywistość Cię przeraża…
tylko to, co sobie o niej opowiadasz.

Daj znać w komentarzu —
czy znasz ten mechanizm u siebie?
I czy wiedziałaś, że można się uzależnić od… własnego lęku?

30/03/2026

Zamiast uciekać przed swoim lękiem… spróbuj zrobić coś zupełnie innego.

Nie gonić go.
Nie tłumić.
Nie być dla siebie surową i wymagającą.

Tylko… stać się dla siebie opiekunką.

Bo ta część Ciebie, która się boi –
to nie „problem do naprawienia”.
To wystraszona dziewczynka, która kiedyś nie dostała tego, czego potrzebowała najbardziej.

Bliskości.
Zrozumienia.
Przytulenia.
Akceptacji, że „jest trudno”.

I dziś… możesz jej to dać sama.

Czułość wobec siebie to nie słabość.
To jeden z najpotężniejszych sposobów, żeby obniżyć lęk.

Następnym razem, kiedy poczujesz napięcie… zatrzymaj się na chwilę.

I zadaj sobie jedno pytanie:
gdyby to było moje dziecko, które się boi…
to czy bym na nie krzyczała?

Czy raczej bym je przytuliła?

No właśnie.

A co, jeśli tym razem… przytulisz siebie?

To może być dla Ciebie coś nowego.
Ale może też być początkiem zupełnie innej relacji ze sobą.

Daj znać w komentarzu — czy jesteś gotowa spróbować?

27/03/2026

Czy wiesz, że Twoje myśli mają realny wpływ na Twoje ciało?
Nie metaforyczny. Nie „duchowy”. Tylko fizyczny.

Że zamartwianie się naprawdę Cię osłabia.
Sprawia, że wszystko staje się cięższe – nawet dosłownie.

Zrób ze mną prosty eksperyment.

Weź coś lekkiego – np. półlitrową butelkę wody.
Najpierw zamknij oczy i przez 30 sekund skup się na czymś przyjemnym.
Wspomnienie, moment, uczucie – coś, co daje Ci spokój albo radość.

Po tych 30 sekundach podnieś butelkę.

A teraz druga część.
Przez 30 sekund pomyśl o czymś, co Cię stresuje.
O czymś, co Cię martwi albo ostatnio było dla Ciebie trudne.
Nie musisz sięgać po najcięższe rzeczy – wystarczy coś „codziennego”.

I znowu podnieś butelkę.

I teraz najważniejsze:
czy poczułaś różnicę?

Bo Twoje ciało reaguje na to, co dzieje się w Twojej głowie.
Twoje myśli to nie są „tylko myśli”.
To sygnały, które wpływają na napięcie, siłę, energię.

I to, czy życie wydaje się lekkie… czy ciężkie.

Daj znać w komentarzu – co zauważyłaś?

25/03/2026

Masz czasem tak, że myślisz, że to sklep wywołuje Twój atak paniki?
Że samo wejście tam sprawi, że serce zacznie walić, zrobi Ci się słabo i „nie dasz rady”?

I wydaje Ci się, że to właśnie tam – w tym miejscu – wszystko się zaczyna.

Tylko że… nie.
To nie drzwi. To nie klamka. To nie konkretna przestrzeń.

Twój lęk zaczyna się dużo wcześniej.
W miejscu, które dobrze znasz.
Na Twojej kanapie. W Twoim „bezpiecznym” domu.

To tam zaczynasz myśleć.
Wracać do tego, co już było.
Wyobrażać sobie, jak bardzo będzie źle.
Jak znowu nie dasz rady. Jak historia się powtórzy.

I właśnie w tym momencie… zaczyna się lęk.

Bo zanim wejdziesz do sklepu, Ty już jesteś w tej sytuacji – w swojej głowie.
Już przeżywasz to, co dopiero może się wydarzyć.

Tworzysz scenariusz.
Projektujesz strach.
A potem wychodzisz z nim na zewnątrz – jakby był prawdą.

I nagle to, co było tylko wyobrażeniem… zaczyna być odczuwalne w ciele.

Pytanie brzmi:
czy to naprawdę to miejsce Cię przeraża…
czy to, co o nim myślisz?

Daj znać w komentarzu – czy kiedyś to zauważyłaś u siebie?

23/03/2026

Perfekcjonizm potrafi zabić nawet najlepszą technikę pracy nad sobą.

Bo zobacz – jeśli zakładasz, że wszystko musi być wykonane idealnie:
medytacja, zapis myśli, obserwacja siebie…
to w momencie, kiedy coś „nie wyjdzie” perfekcyjnie, od razu uznajesz to za porażkę.

Nie zapisałaś myśli „idealnie”?
Nie weszłaś w „idealny stan” podczas medytacji?
Coś Cię rozproszyło?

W Twojej głowie pojawia się komunikat: zrobiłam to źle.

A skoro zrobiłaś to źle… to czy masz ochotę do tego wracać?
No właśnie nie.

I tu zaczyna się pułapka.

Bo możesz wkładać ogrom pracy w siebie,
a jednocześnie… sabotować ten proces,
nie pozwalając sobie na bycie niedoskonałą.

Na czucie tego, co jest.
Na proces zamiast efektu.
Na doświadczenie zamiast „wyniku”.

Perfekcjonizm nie jest Twoim standardem jakości.
Często jest Twoim sabotażystą.

Jeśli to czujesz – napisz w komentarzu: perfekcjonizm 💬

20/03/2026

Zmiana zaczyna się wtedy, gdy:
– zauważasz swoje reakcje w realnym życiu
– zapisujesz je
– zaczynasz reagować inaczej

Bo głowa potrafi nas bardzo sprytnie przekonać,
że skoro rozumiemy problem, to już jesteśmy w trakcie zmiany.

A to często tylko złudzenie.

👉 Jeśli chcesz poznać szczegóły programu, napisz SZEFOWA.

18/03/2026

Możesz przeczytać dziesiątki książek o lęku.
Możesz znać wszystkie techniki oddechowe.
Możesz słuchać podcastów i oglądać materiały ekspertów.

I… dalej doświadczać dokładnie tych samych reakcji.

Dlaczego?

Bo sama wiedza nie zmienia Twojego życia.

Wiele osób wpada w pułapkę kolekcjonowania metod.
Nowa książka, nowy kurs, nowa technika. Na chwilę pojawia się nadzieja, że to właśnie to.

Ale prawdziwa zmiana zaczyna się dopiero wtedy, kiedy zaczynasz działać.

Kiedy:
– obserwujesz swoje reakcje
– zapisujesz to, co się z Tobą dzieje
– robisz małe zmiany w codziennych sytuacjach

To właśnie wtedy zaczyna się realna praca z lękiem.

Nie chodzi o to, ile wiesz.
Chodzi o to, czy robisz coś z tą wiedzą każdego dnia.

A jak jest u Ciebie?
Czy zbierasz wiedzę… czy już zaczęłaś wprowadzać zmiany?

Napisz w komentarzu 💬

A jeśli chcesz poznać szczegóły programu Szefowa Emocji, napisz w komentarzu SZEFOWA.

16/03/2026

Wiele osób, które doświadczają nagłych objawów z ciała – jak szybkie bicie serca, ucisk w klatce czy nerwoból – zadaje sobie jedno pytanie:

Czy to jest niebezpieczne?

Prawda jest taka:
👉 to jest bezpieczne, choć bardzo nieprzyjemne.

Takie reakcje często są odpowiedzią układu nerwowego na przeciążenie – dużo stresu, napięcia i trudnych sytuacji.

Ciało reaguje.
I to jest normalne.

Problem zaczyna się wtedy, gdy interpretujesz te objawy jako zagrożenie.

W głowie pojawia się historia:
„To coś poważnego.”
„Zaraz zemdleję.”
„To mnie zabije.”

I właśnie wtedy lęk zaczyna się nakręcać.

Nie chodzi o to, żeby Twoje ciało nigdy nie reagowało.
Chodzi o to, żeby nie dolewać oliwy do ognia i nauczyć się regulować swoje reakcje.

Tego właśnie uczymy się m.in. w programie Szefowa Emocji – jak rozumieć swoje ciało, regulować emocje i nie wzmacniać lęku.

Jestem ciekawa:
czy Ty już wiesz, że te objawy są tylko nieprzyjemne, ale bezpieczne?

Napisz w komentarzu 💬

A jeśli chcesz nauczyć się lepiej regulować swoje emocje i ciało, napisz w komentarzu „SZEFOWA”, a wyślę Ci szczegóły programu.

13/03/2026

Zmagasz się z zaburzeniem lękowym, czytasz książki, słuchasz podcastów, robisz kolejne kursy…
a mimo to nic się nie zmienia?

Wiele osób wpada w pułapkę kolekcjonowania wiedzy.
Słuchamy kolejnych ekspertów, poznajemy nowe metody, mamy poczucie: „coś robię, pracuję nad sobą”.

Ale prawda jest taka, że sama wiedza niczego nie zmienia.

Możesz doskonale rozumieć swoje mechanizmy, wiedzieć skąd bierze się lęk i jakie techniki istnieją…
a jednocześnie dalej reagować dokładnie tak samo.

Dlaczego?

Bo zmiana zaczyna się dopiero w działaniu.

Nie w kolejnym podcaście.
Nie w następnej książce.
Tylko w momencie, kiedy zaczynasz:

– obserwować siebie
– zapisywać swoje reakcje
– robić małe kroki inaczej niż do tej pory

To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa zmiana.

Dlatego w pracy nad emocjami najważniejsze nie jest to, ile wiesz.
Najważniejsze jest to, co realnie robisz z tą wiedzą każdego dnia.

Jestem ciekawa:
czy Ty też łapiesz się na kolekcjonowaniu wiedzy zamiast działania?

Napisz w komentarzu 💬

A jeśli czujesz, że chcesz w końcu przejść z wiedzy do realnej zmiany i dołączyć do programu Szefowa Emocji, napisz w komentarzu:

👉 „SZEFOWA”.

12/03/2026

„Oddychanie mnie stresuje.” – słyszę to częściej, niż myślisz.

Wiele osób mówi, że kiedy zaczyna skupiać się na oddechu, pojawia się panika. I często jest to zupełnie naturalne.

Jeśli przez lata żyjesz w napięciu, Twoja przepona i mięśnie klatki piersiowej są spięte. Dlatego gdy zaczynasz oddychać głębiej, ciało może reagować dyskomfortem.

Przy tendencji do hiperwentylacji ważniejsze od wdechu jest wydłużenie wydechu.
Pomaga prosta metoda – wydech jak przez słomkę:
spokojny wdech i dłuższy, powolny wydech.

Bo żeby zostać szefową swoich emocji, trzeba nauczyć się regulować swoje ciało.

Jestem ciekawa:
czy korzystasz z technik oddechowych i jak na Ciebie działają?

Napisz w komentarzu 💬

A jeśli chcesz pracować ze mną w programie Szefowa Emocji, napisz w komentarzu „SZEFOWA”.

11/03/2026

„Na wszelki wypadek…” – czyli jak nieświadomie podtrzymujemy swój lęk

Czy nosisz ze sobą butelkę wody, tabletki „na wszelki wypadek”, gumę do żucia albo coś, co ma Cię uspokoić, gdyby pojawił się lęk?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to rozsądne.
W końcu chcesz się zabezpieczyć.

Ale jest w tym pewien haczyk.

Czasem lęk ubiera się w rozsądek.
I wtedy zaczynamy tworzyć tzw. zachowania zabezpieczające – rzeczy, które mają nas ochronić „gdyby coś się wydarzyło”.

Problem polega na tym, że one często podtrzymują lęk zamiast go zmniejszać.

Bo kiedy zabierasz ze sobą te „ratunkowe” przedmioty, Twój mózg dostaje komunikat:

👉 „Bez tego sobie nie poradzę.”
👉 „To mnie uratuje.”
👉 „Bez tego byłoby niebezpiecznie.”

I tak powoli zaczyna powstawać psychologiczny talizman.

Bez niego ani rusz.
Bo bez niego „na pewno pojawi się lęk”.

W efekcie zamiast budować w sobie przekonanie:
„Poradzę sobie z własnymi emocjami”

budujemy inne:
„Jestem bezradna bez tych rzeczy.”

A to niestety utrwala problem i wzmacnia niepokój.

Dlatego czasem warto się zatrzymać i zapytać siebie:

👉 Czy to naprawdę mi pomaga?
👉 Czy raczej sprawia, że czuję się zależna od tych „zabezpieczeń”?
👉 Czy wierzę, że bez nich też mogę sobie poradzić?

Jestem ciekawa jednej rzeczy.

Jakie są Twoje „talizmany przeciw lękowi”?
Tabletki? Woda? Guma do żucia?
A może coś zupełnie innego?

Napisz w komentarzu. 💬

06/03/2026

Silne kobiety nie proszą o pomoc.
Czekają aż same przestaną dawać radę.

I często nikt nie widzi momentu, w którym przestają mieć siłę.
Bo na zewnątrz wszystko dalej wygląda „normalnie” – obowiązki są wykonane, decyzje podejmowane, codzienne sprawy dopięte.

Wiele kobiet przez lata uczy się radzić sobie samodzielnie. Biorą odpowiedzialność, rozwiązują problemy, wspierają innych i przyzwyczajają się do tego, że to one są tymi silnymi. Z czasem proszenie o pomoc zaczyna wydawać się czymś trudnym albo wręcz niemożliwym.

W psychoterapii często okazuje się, że największym obciążeniem nie jest sama ilość obowiązków, ale poczucie, że wszystko trzeba unieść samemu.
Organizm przez długi czas potrafi funkcjonować w napięciu, ale wcześniej czy później pojawia się zmęczenie, którego nie da się już zignorować – napięcie w ciele, przeciążenie emocjonalne, poczucie że jest po prostu za dużo.

Paradoks polega na tym, że osoby postrzegane jako najsilniejsze najczęściej najpóźniej pozwalają sobie na wsparcie.

A prawdziwa siła nie polega na tym, żeby zawsze dawać radę.
Polega na tym, żeby nauczyć się rozpoznawać moment, w którym potrzebujesz zatrzymania i regulacji, zanim organizm zrobi to za Ciebie.

Program Szefowa Emocji™ powstał właśnie po to, żeby odzyskać tę równowagę – krok po kroku poprzez pracę z emocjami i reakcjami ciała.

Jeśli czujesz, że to może być o Tobie – napisz STRES.

Adres

Ulica Pafalu 6/22
Swidnica

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Monika Świtoń - Psychoterapia & Szkolenia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Monika Świtoń - Psychoterapia & Szkolenia:

Udostępnij

Kategoria