26/12/2025
Przez długi czas wierzyłam, że dobry KREM przeciwzmarszczkowy załatwi sprawę.
Że jeśli znajdę ten właściwy, zmarszczki po prostu znikną.
Nie zniknęły.
I nie dlatego, że krem był zły.
Z czasem, ucząc się pracy z twarzą i z ciałem, zrozumiałam coś bardzo ważnego
Zmarszczki rzadko zaczynają się na powierzchni skóry.
One są efektem napięć, które nosimy latami w mięśniach twarzy, szczęce, szyi. Stresu, bruksizmu, zaciskania emocji, którego często nawet nie jesteśmy świadome.
Krem działa na skórę.
A problem bardzo często jest głębiej.
Pod skórą są mięśnie, powięź, układ nerwowy, sposób w jaki oddychamy i funkcjonujemy na co dzień.
I dopiero kiedy zaczęłam pracować z twarzą manualnie, rozluźniać napięcia i przywracać jej naturalny ruch, zobaczyłam realną zmianę.
Nie chwilowe wygładzenie, ale świeżość, lekkość i miękkość w rysach.
Dziś wiem, że krem nie jest rozwiązaniem sam w sobie.
Jest dodatkiem do pracy, która zaczyna się od środka.
Jeśli masz poczucie, że robisz wszystko, a zmarszczki nadal są z Tobą, to być może problem nie leży w pielęgnacji, tylko w napięciu, którego Twoja twarz już nie chce dłużej nosić.
Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak można pracować z twarzą głębiej i naturalnie, napisz do mnie lub umów się na konsultację.
Twoja skóra naprawdę może wyglądać inaczej, kiedy dostanie to, czego potrzebuje.
❤️