18/11/2025
... niestety prawdziwe...
Kiedyś człowiek żył prosto.
Nie miał pięciu aplikacji do oddychania ani zegarka, który mówi mu, kiedy ma pić wodę.
Nie potrzebował „coachów od życia” – miał las, pole, rodzinę, chleb i robotę w rękach.
Wiedział, co boli i co pomaga, bo słuchał swojego ciała, a nie reklam w telewizji.
Dziś wszystko jest na opak.
Lekarzy więcej niż drzew w mieście, a ludzi coraz mniej zdrowych.
Apteki jak grzyby po deszczu, a mimo to choroby kwitną jak chwasty.
Żarcie niby jedzenie, ale pachnie plastikiem i syci tylko brzuch, nie duszę.
Zamiast chudego chłopa i zgrabnej kobiety – brzuchaty konsument.
Zamiast silnej kobiety – przestraszona dziewczyna z oczami w telefonie.
Ludzie chodzą ubrani jak strachy na wróble, a z tyłu nie wiadomo czy to chop, czy baba.
Wilk patrzy i nie wierzy, co to się porobiło?
Bo dla niego wszystko wciąż jest jeszcze proste:
Jak głodny – to je w miarę zdrowo.
Jak zmęczony – to śpi.
Jak zły – wyje do księżyca, aż mu przejdzie.
Nie udaje, nie gra, nie wstydzi się instynktu.
A ludzie?
Zatracili zapach ziemi.
Boją się ciszy, bo w ciszy słychać własne myśli.
Boją się głodu, bo nie wiedzą, jak to – przetrwać bez sklepu.
Boją się siebie, bo zapomnieli, że są częścią natury, a nie jej właścicielami.
A rozwiązanie?
Proste jak ślad łapy w lesie.
Zatrzymaj się.
Zamknij te wszystkie okna w głowie, które świecą i mrugają.
Wyjdź w las. Zdejmij buty. Poczuj ziemię.
Zrób wszystko aby mieć swój kawałek podłogi — ziemi. Sadź i miej zwierzęta.
Odrzuć strach. Jednocz się.
Zjedz coś, co urosło, a nie zostało wyprodukowane.
Zrób coś, co ma sens, a nie „zasięg”.
Zdrowie nie jest w aptece, tylko w prostocie.
Spokój nie jest w systemie, tylko w sercu.
Życie nie jest po to, żeby się „udało” – tylko żeby było prawdziwe.
Wilk mówi:
Ludzie, wróćcie do lasu – choćby w myślach.
Bo dopóki pamiętacie, jak pachnie wiatr,
dopóty nie wszystko jest jeszcze stracone.
- Samotny Wilk