03/01/2026
Opisywanie dynamik jako standardowych-universalnych zawsze jest dla Mnie poza sensowne. Programujące.
Ty i Twoja Historia jesteś niepowtarzalny.
Polecam ten tekst.
Kilka myśli pod rozwagę, zanim
zdecydujesz się pracować nad swoim tematem ustawieniowo w 2026 roku.
CZĘŚĆ 2
W poprzednim poście pisałam o zmianach.
Wszechobecnych. I o tym, na co warto zwrócić uwagę.
Dziś inny wątek. Żebyś miała / miał wybór.
Nie ma w tym niczego odkrywczego, że zmiana przynależy
do naszego życia. Wszystko jest w ruchu.
Bert Hellinger powiedział kiedyś takie zdanie: "Ty jesteś tam, gdzie ja byłem, ja jestem tam, dokąd ty zmierzasz". W ten sposób powiedział - tak uważam - też coś ważnego o swojej metodzie.
Byłem tam, doszedłem tu.
Kiedyś odejdę. Wy pójdziecie dalej.
Sam zresztą tego uczył: ja coś odkryłem, a wy idźcie
i zobaczcie, jak to działa w świecie.
Wielokrotnie myślałam o tym w mojej praktyce zawodowej:
co dziś Bert powiedziałby o dynamikach, o kontekstach czy o tle różnych tematów z którymi przychodzą ludzie np. na ustawienia.
Jak dziś postrzegałby pewne tematy? A "wyszły" na światło dzienne
dość dobitnie po śmierci Berta. Wojna, agresje, choroby, uzależnienia, tranzycje, rozpady związków itp.
Chciałabym podzielić się z Tobą dziś moimi spostrzeżeniami,
co do określonych problemów
i ich kontekstów systemowych.
Tak jak napisałam w pierwszym poście, tak i teraz,
proponuję Ci poniże odkrycia, jako ofertę.
Coś, co możesz przyjąć, albo odrzucić. Spojrzeć na to, albo uznać że pozostajesz przy swoim. Hellinger zainspirował mnie do działania w nowym, mówiąc np. "To czego się boisz, już się skończyło".
Inaczej to ujęłam:
to czego nie zmieniasz w metodzie, utrwala tylko przeszłość, nie dając szansy przyszłości. Przeszłość się skończyła. Zmiany zaszły w metodzie, czy nam się to podoba, czy nie. Nieodwołanie.
Dlatego dziś kilka przykładów,
a mogłabym ich mnożyć ogrom po ponad 20 latach:
1. Za często w wielu ustawieniach
uznaje się, że alkoholizm to przede wszystkim brak ojca.
- nie, to nie jest już tylko brak ojca. To też próba zagłuszania głosu matki w głowie, którego ktoś nie unosił. To między innymi przekonanie, że inaczej nie będę silny, tak jak sobie życzyli rodzice, więc "na odwagę" wlewam niby tylko kieliszek. To nie raz i nie dwa wołanie - niekoniecznie z rodu, a z naszego życia - chcijcie mnie: w tej grupie, wśród was, w tej społeczności, bo samotność bardzo boli. Wypiję z wami.
Dynamik związanym z alkoholizmem jest ogrom.
Z uzależnieniem jako takim.
Bert nie doświadczył w pełni tego, co dziś nas zabiera aż tak masywnie od siebie w zwiazki z uzależnieniem od mediów. Żyjemy w relacjach scrollowanych - tak je nazywam w gabinecie. Czy aby mamy pewność, że każda taka współczesna relacja jest z braku ojca?
Uważaj na jednostronne podejście do uzależnienia!
Pamiętaj, ustawienia nie są terapią, nimi nie leczy się chorób duszy. Tu potrzebny jest też terapeuta uzależnień.
2. Zbyt łatwo w podejściu do ustawień
wykazuje się tendencję do "bycia z bliźniaka".
- nie, to że np. gromadzisz za bardzo, albo masz tęsknoty za kimś lub tracisz za dwoje, nie jest wskazaniem na bycie z ciąży bliźniaczej. To coś o wiele głębszego, albo - wybacz szczerość - po prostu twój brak planu, chęci działania a może po prostu wsparcia od drugiego człowieka. To jest trudniejsze.
Oczywiście, że wiele ciąż może być uznana na początku za bliźniacze. Zresztą tu wolę, aby wypowiadali się specjaliści, z którymi weryfikuję też bardzo dużo pod kątem wiedzy.
Jednak - uwaga! - nie aż tak masywnie i niszcząco wpływa na wielu ludzi fakt rozstania się z bratem lub siostrą w łonie matki.
Jest ogrom czynników mających na to wpływ.
Poznałam ich co najmniej 20!
Ale - niestety - dobrze się ta historia sprzedaje. To też jest w porządku. Tylko proszę pamiętaj, że to w ogóle może nie być o Tobie, a o czymś zupełnie innym. Na przykład może wiązać się z bolesnym rozstaniem się z kimś, kto był dla ciebie bezpiecznym punktem przywiązania do 3 roku życia.
Może jednak stosowniejsza będzie terapia klasyczna?
Nawet jeśli zajmuje czas, warto. Poziomów poczucia lęku, strachu, tęsknoty itp. jest za dużo by opierać to na smutnym obrazie pożegnania się z bliźniakiem.
3. Za prosto tłumaczy się w ustawieniach
brak miłości, szacunku czy gasnące relacje partnerskie
i związki tym, co rodowe.
Kłanianie się przez pokolenia kobiet i mężczyzn, całe rzędy aż po Adama i Ewę to nie kierunek zmian w miłości.
Walki, agresje, przemoc w związkach, tak to miało miejsce i ma do dziś. Nie, układanie tego w "porządki miłości" nie jest dobrym rozwiązaniem i pewnym fundamentem na naszą przyszłość. To znaczy daje nam szansę na zobaczenie czegoś, ale jak pisałam w poprzednim poście, to jedynie bazowanie na historiach i opowieściach, Te zaś nie leczą, jeśli nie spojrzymy na przykład na emocje ludzi biorących w tym udział.
Budowanie własnego szczęścia na wstawieniu do pola informacyjnego dobrego obrazu przodków jest zdejmowaniem odpowiedzialności z siebie. Tej brakuje nam dziś coraz bardziej.
To stąd wielokrotnie już mówiłam, że nie to co było decyduje o spokoju w miłości tak bardzo, jak niedokończone proste gesty i słowa.
Ile "przepraszam" i od kogo lub względem kogo nie padło między wami w tym życiu? W tej miłości? Ile "wybacz mi"? Ile granic mimo wszystko nie zostało postawionych? Nie dlatego, że babki czy matki ich nie stawiały, ale z szacunku do siebie i - cytując Hellingera - miłości, która już nie niesie i nie poniesie?
Proszę przyglądaj się bacznie temu na salach ustawień.
Rozwiązania są bliżej, uwierz mi. Nie pozwól innym, aby
wysyłali Cię na cudze wojny w relacjach!
Idźcie na terapię pary dodatkowo. Dbajcie o dobre TAK i pełne szacunku NIE, którego uczę też w Tkankach Miłości. To o wiele większe uporządkowanie, niż zakładasz. To jest o wolności!
⬇️⬇️⬇️
Ilość dynamik dookoła jednego życia - Twojego - jest o wiele większa niż zakładasz. Badam to od dawna i uczę tego wnikliwie od lat. Mogłabym wypisać Ci jeszcze wiele takich przykładów nieaktualnych kontekstów aktualnego świata.
Wracaj z dalekiej podróży do domu. Tu porządkuj.
Tu bądź. Tu jest dla kogo żyć.
Zrozumieć przeszłość i jej konstelacje, to ważny fragment, potrzebny. Wart zachodu! Jednak uzdrowić tu i teraz to popatrzeć na to, co nasze własne. Każdy miał swój czas, z którego skorzystał lub nie. My też go mamy. Skorzystajmy.
Dlatego prowadzę Współczesne Pola Informacyjne Anna Choińska w Polsce od kilku lat. Patrzę na to, co ważne dookoła serca potomków, z nadzieją na spokojniejsze i lepsze życie kolejnych pokoleń. Tak porządkuję z Wam z miłością pola życia, ucząc też tego w ramach Systemowej Szkoły Życia.
Edycja 8 rusza w czerwcu! Chcij wiedzy na życie, nie o samej metodzie! Podzielę się tym z Tobą bardzo chętnie!
Wiem dokąd i jak. Ty mnie nauczysz natomiast, którędy dla Ciebie to najstosowniejsze. Bez skostniałych, powtarzalnych i zamkniętych w przeszłości dynamik.
Kiedy wiozłam Berta Hellingera w 2013 roku na lotnisko pamiętam, jak zapytałam, jaki jest ten kraj tutaj teraz dla Ciebie. On odpowiedział: dobrze, że się to wszystko już między nami skończyło. Miał na myśli wojnę. Jechaliśmy akurat przez rondo prowadzące na lotnisko. Zjechałam w stronę hali odlotów.
To było poruszające w swoim symbolu.
To się wszystko skończyło Kochana / Kochany!
Zjedź ze mną z tego ronda ustawień. Wystarczy.
Zapytaj, zapisz się na listę osób zainteresowanych 8 edycją. Będzie pewnego rodzaju Akademicką Szkołą Życia.
Ale o tym już za jakiś czas napiszę więcej.
Zapisz się, wtedy dostaniesz w pierwszej kolejności informację, kiedy ruszą zapisy.
Dostaniesz w pierwszej kolejności informację, że czas już na wielką zmianę!
Hellinger Polska
Anna Choińska