Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska

Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska Izabella Orzechowska wita na stronie internetowej Psychologicznego Centrum Terapii i Edukacji Iuxta.

06/01/2026
06/01/2026

“Siła przyjaźni nie jest jedynie reliktem starożytnej filozofii. Została dowiedziona naukowo. Zdaniem psychologów więzi międzyludzkie, podobnie jak tlen, jedzenie czy woda, są człowiekowi niezbędne do życia. Gdy jesteśmy ich pozbawieni, nie możemy się rozwijać – przyjaźń ma zatem ogromny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne. Naukowcy odkryli, że spośród 106 czynników związanych z depresją posiadanie kogoś, komu można się zwierzyć, jest najsilniejszym czynnikiem jej zapobiegającym. Wpływ samotności na śmiertelność można porównać do wypalania piętnastu papierosów dziennie. Jedno z badań wykazało, że najwyraźniejsza różnica pomiędzy ludźmi szczęśliwymi a nieszczęśliwymi nie wynika z tego, jak bardzo byli atrakcyjni, religijni czy ile dobrych rzeczy im się przytrafiło. Liczyły się więzi międzyludzkie.”

Dr Marisa G. Franco
„Przyjaźń w czasach samotności.” tłum. Ewa Ratajczyk, wyd Filia
s. 32
fot Hanna Lazar

06/01/2026

Bardzo często z ust rodziców dzieci i nastolatków chorujących na depresję słychać pytania o szkołę…
– Czy „dociskać”, żeby skończyło klasę?
– Czy odpuścić i liczyć się z tym, że nastolatek powtórzy rok?

To oczywiście tylko dwa z wielu pytań i wątpliwości mówiących o lęku przed… no, właśnie przed czym?

Sądzę, że nawet rodzice mogą nie być do końca świadomi, dlaczego tak bardzo zależy im na „zdaniu”. A może być to lęk przed wieloma konsekwencjami.

Przed przyszłością, czyli ogólnie przed tym, co będzie dalej, w dłuższej perspektywie, niż tylko kilka tygodni czy miesięcy.

Przed „zmarnowanym” rokiem, bo depresja często „wygląda” na coś, co może i utrudnia chodzenie do szkoły, ale czy uniemożliwia naukę w ogóle?

Przed oceną ze strony rodziny, szkoły, innych rodziców i… komentarzami z ich strony, również tymi rozdającymi na lewo i prawo WINĘ za obecny stan rzeczy.

Przed tym, że dziecko „wypadnie z systemu”, nie nadrobi, zostanie w tyle i nie wiadomo, czy się z tego podniesie, a przecież przyszłość, świat, inni ludzie, dobre studia, praca nie będą czekały…

A czasem – przed własnym poczuciem winy:
- Czy zrobiłem/-am wszystko, co trzeba?

W tym miejscu warto się na chwilę zatrzymać i nieco zmienić perspektywę.

Depresja to nie lenistwo ani brak ambicji.
Depresja u dzieci i nastolatków nie jest „gorszym nastrojem” ani „trudnym okresem”. Gdyby tak było nie byłoby takiej a nie innej diagnozy. Do znudzenia będę powtarzał, że to choroba, która realnie wpływa na funkcjonowanie mózgu: koncentrację, pamięć, motywację, poziom energii, zdolność podejmowania decyzji.

To choroba, która według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w 2020 roku była drugą najczęściej występującą chorobą na świecie. Ponieważ wykrywana jest ona coraz częściej, we wszystkich grupach wiekowych, do 2030 roku - jak przewiduje WHO - może to być najczęściej występujące schorzenie.

Dla młodej osoby pójście do szkoły, odrobienie pracy domowej czy nauka do sprawdzianu mogą być wysiłkiem porównywalnym do biegu z wysoką gorączką.

Dlatego pytanie „czy powinien/powinna się skupić na szkole?” i inne dotyczące nauki czy edukacji, nie jest tak proste, jak byśmy chcieli. Bo najpierw trzeba zapytać: w jakim stanie jest dziecko?

Zdrowienie jest ważniejsze niż promocja do następnej klasy.
W ostrym epizodzie depresji priorytetem jest leczenie i stabilizacja stanu psychicznego, a nie realizowanie podstawy programowej. Szkoła może – ale nie musi – być elementem terapii. Dla jednych dzieci utrzymanie minimalnego kontaktu ze szkołą daje poczucie normalności i struktury dnia. Dla innych jest źródłem ogromnego stresu, poczucia porażki i nasilenia objawów. Powtarzanie roku nie jest porażką. Porażką jest ignorowanie choroby w imię „zaliczenia klasy” kosztem zdrowia psychicznego, a czasem nawet życia.

A ciężko chodzić do szkoły, gdy całe Twoje życie spowija mrok. A ciężko pisać sprawdzian mając wrażenie, że plecy przyciska niewidzialna czarna otchłań. A ciężko wstać z łóżka, gdy jedyne, o czym się myśli to zniknięcie i nierobienie nikomu kłopotu…

Tymczasem, wielu rodziców myśli w kategoriach skrajności: albo wymagamy i mobilizujemy, albo całkowicie odpuszczamy. Istnieje jednak trzecia droga: elastyczne dostosowanie wymagań do aktualnych możliwości dziecka.

To może oznaczać indywidualny tok nauczania lub nauczanie domowe, ograniczenie liczby ocen i zaliczeń, skupienie się na kilku kluczowych przedmiotach zamiast „wszystkiego naraz”, zgodę na nieobecności i gorsze wyniki bez ciągłego „nadganiania”, ścisłą współpracę ze szkołą, pedagogiem, psychologiem. Nie chodzi o to, by „nic nie robić”, ale by nie wymagać więcej, niż dziecko jest w stanie unieść.

Dla nastolatka w depresji komunikat, który słyszy z ust rodzica:
– Najważniejsze, żebyś zdał/a.
może brzmieć:
– Twoje samopoczucie jest mniej ważne niż oceny.

Nawet jeśli intencją rodzica jest troska o przyszłość, dziecko często słyszy presję i brak zrozumienia.

Z kolei komunikat:
– Twoje zdrowie jest teraz ważniejsze niż szkoła.
…buduje poczucie bezpieczeństwa i zaufania – a to fundament zdrowienia.

Warto pamiętać, że system edukacji daje wiele możliwości „powrotu”: poprawki, egzaminy eksternistyczne, szkoły dla dorosłych, zmiana profilu, a nawet zmiana ścieżki życiowej. Depresja natomiast, nieleczona lub lekceważona, może wracać latami. Czasem „stracony” rok szkolny okazuje się rokiem, który ratuje życie. Warunkiem jednak jest współpraca ze szkołą – szczere przyznanie, że to depresja, oczekiwanie pomocy i egzekwowanie jej, gdy takiego wsparcia zabraknie. I to jest właśnie to, na czym rodzic chorego dziecka może się skupić, zamiast naciskać na to, żeby nastolatek „poszedł do szkoły”.

Na jednym ze szkoleń dla psychologów i psychoterapeutów zapytałem:
- Co można powiedzieć rodzicowi, któremu bardzo zależy na edukacji dziecka z depresją?

Odpowiedź była jednoznaczna:
– Może pan zapytać: wolą państwo, żeby wasza córka/ syn zdała czy żeby żyła?

Drodzy Rodzice,
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Każde dziecko, każda depresja i każda sytuacja rodzinna są inne. Ale jeśli miałoby istnieć jedno wyjście z chorobowego impasu, to brzmiałby on tak:

NAJPIERW ZDROWIE. POTEM SZKOŁA. Nie odwrotnie.

A promocja do następnej klasy? Ona naprawdę może poczekać.


Obraz: sohail sattar z Pixabay
___________________________________
Jacek Wolszczak
psycholog, pedagog, terapeuta EMDR
pracujący z młodzieżą i dorosłymi w Badanie Świata
e-mail: jacek@depresjanastolatkow.pl

06/01/2026

🌟 Supermoc dzieci? Umiejętności społeczne! 🌟

W pierwszych latach życia dziecko rozwija coś, co zostaje z nim na całe dorosłe życie – zdolność do budowania relacji z innymi. 🧠💛

To w zabawie, w kontaktach z rówieśnikami i w codziennych sytuacjach uczą się:
✅ współpracować i dzielić się,
✅ negocjować i dochodzić do kompromisu,
✅ rozumieć emocje innych i radzić sobie z rozczarowaniem.

Nie chodzi o kolejne zajęcia dodatkowe ani naukę języków obcych – chodzi o bycie razem. Spotkania po szkole, zabawy na podwórku, nocowanki czy urodziny z przyjaciółmi – to najlepsza „szkoła życia”, w której dziecko odkrywa, że relacja daje wsparcie, radość i poczucie przynależności. 🎈

Dzieci z rozwiniętymi kompetencjami społecznymi są pewniejsze siebie, spokojniejsze i szczęśliwsze. Przyjaźń uczy, że konflikt nie kończy relacji, a różnice nie przekreślają bycia razem. 🌱

💡 Pamiętajmy: umiejętności społeczne kształtują się w dzieciństwie. To inwestycja w całe życie – w szkołę, karierę, a przede wszystkim w poczucie własnej wartości.

Niech dzieci mają szansę na bycie z innymi. Bo w relacjach rodzi się radość, zaufanie i siła, która zostaje na zawsze. 💛

____________

| Więcej w tekście Julii Bączek w Newsweek Psychologia Dziecka 👉 https://literia.pl/czasopismo-newsweek-extra-1-26

06/01/2026

„Powiem Ci, jaką masz osobowość, jak powiesz mi, jak wyciskasz pastę do zębów.
Wszystko, co chciałabyś/chciałbyś o sobie wiedzieć, dowiesz się! Wystarczy, że odpowiesz na to pytanie o wyciskanie pasty do zębów.
Jeśli wyciskasz byle jak, oznacza, że jesteś osobą impulsywną, niemyślącą o przyszłości – musisz popracować nad sobą.
Jeśli wyciskasz systematycznie, zawijając końcówkę – jesteś osobą nadmiernie kontrolującą, która musi być bardziej spontaniczna, bo może coś Ci umknąć w życiu. Jestem specjalistką i wiem, jak możesz się zmienić, dzięki mojemu fantastycznemu, nowatorskiemu programowi zmiany osobowości”.

STOP!!!!!!!!!!
🛑🛑🛑🛑

To powyżej to bzdura, totalna bzdura, którą właśnie wymyśliłam, by pokazać wam, jak nauka może być wykorzystywana do manipulowania wami. Zauważcie prosty schemat: następnie „diagnoza” i cyk – rozwiązanie moim „świetnym” sposobem.
Ludzie w mediach uwielbiają brać sobie kawałek nauki i wykorzystywać do zarabiania. I CZĘSTO to, co wam jest sprzedawane, to magiczne hokus-pokus, które obiecuje natychmiastową poprawę, a nie żadna nauka, nie żadne dbanie o wasze zdrowie i życie.
Oczywiście, że to, jak wyciskasz pastę, mówi o jakiejś Twojej CZĘŚCI osobowości. Ale tylko CZĘŚCI – jednej ze składowych, jakie wchodzą w opis Ciebie jako osoby. Nigdy izolowana cecha (czy w psychologii, psychoterapii, dietetyce czy w ogóle medycynie) nie odpowie Ci na pytanie o Twoje zdrowie. A jeszcze gdy wykorzystuje się przestarzałe albo niepotwierdzone niczym teorie, by sprzedawać jakiś swój produkt, to naprawdę jest poniżej poziomu. A to się dzieje.
Często widzę jak przestarzałe teorie, obalone przez naukę, zostają wykorzystane, opatrzone pseudonaukową gadaniną i są szerzone przez konto, które mówi, że pomoże Ci znaleźć rozwiązanie na trudności z (wstaw odpowiednie). Nie mam zgody na pozwalanie, by takie informacje były rozpowszechniane, dlatego o tym piszę. I dlatego pozwoliłam sobie na ten absurd o osobowości i paście do zębów.
psychiatriauzyteczna

06/01/2026

Dlaczego Irvin Yalom nie wierzył w „uniwersalne techniki”? 🤔

Yalom jest głęboko sceptyczny wobec przekonania, że istnieją metody terapeutyczne, które można skutecznie zastosować wobec każdego człowieka w podobny sposób. W jego ujęciu terapia zaczyna się dopiero wtedy, gdy terapeuta odważy się być realnie obecny, a nie jedynie poprawny „techniczny”.

Według Yaloma uniwersalne techniki mają istotne wady i ograniczenia:

– Redukują niepowtarzalność osoby – sprowadzają życie tylko do problemu.
– Tworzą dystans relacyjny – terapeuta chroni się za metodą, zamiast wejść w autentyczny kontakt.
– Dają iluzję kontroli – technika obiecuje przewidywalność tam, gdzie istotą ludzkiego istnienia jest niepewność.
– Odwracają uwagę od relacji – skupienie na procedurze osłabia uważność na to, co dzieje się między dwojgiem ludzi tu i teraz.
– Uspokajają terapeutę, niekoniecznie pacjenta – często służą regulacji lęku terapeuty, a nie pogłębieniu procesu.

Dla Yaloma relacja terapeutyczna nie jest dodatkiem do techniki, lecz samym rdzeniem terapii. Leczące jest spotkanie dwóch egzystencji, a nie poprawne wykonanie interwencji.

Jak więc terapeuta może pracować nad byciem bardziej realnym i obecnym?

– rozwijając świadomość własnego lęku, bez uciekania w rolę eksperta,
– ucząc się mówić językiem osobistym, a nie wyłącznie profesjonalnym,
– praktykując uważność na to, co czuje w relacji,
– akceptując brak gwarancji, recept i gotowych odpowiedzi,
– traktując każde spotkanie jako niepowtarzalne wydarzenie egzystencjalne.

W terapii egzystencjalnej odwaga bycia sobą terapeuty staje się warunkiem odwagi pacjenta, by spotkać się z własnym życiem

05/01/2026

Nie każdy, kto milczy, jest w porządku.
Czasem cisza nie oznacza spokoju, tylko zmęczenie, rezygnację albo doświadczenia, w których bycie słyszaną przestało być bezpieczne.

Wiele kobiet nauczyło się nie mówić o swoich potrzebach, emocjach i granicach, nie dlatego, że ich nie mają, ale dlatego, że kiedyś nikt nie słuchał. Albo słuchanie bolało. Albo kosztowało zbyt wiele energii.

To, co na zewnątrz wygląda na opanowanie, często w środku jest napięciem, przeciążeniem i cichą walką.
Dlatego uważność, empatia i prawdziwa obecność są dziś tak potrzebne wobec innych, ale też wobec siebie.

Jeśli czujesz, że często „radzisz sobie w ciszy”, to nie jest słabość. To sygnał. A każdy sygnał zasługuje na uwagę i łagodność.

✨ Jeśli ten przekaz jest Ci bliski, dołącz do Grupy Szczęśliwych i Świadomych Kobiet, link znajdziesz w bio. To bezpieczna przestrzeń, w której nie musisz milczeć, żeby zasługiwać na zrozumienie.

Adres

Wojska Polskiego 11/4
Szczecin
70-470

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00

Telefon

+48694825603

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria