Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska

Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska Izabella Orzechowska wita na stronie internetowej Psychologicznego Centrum Terapii i Edukacji Iuxta.

31/03/2026
31/03/2026

Lepiej być przyczyną życzliwości niż skutkiem cudzej obojętności.

Nagrywałam ostatnio podcast w Warszawie. Ponieważ dotarłam w okolice studia przed czasem, postanowiłam wpaść do znanej mi włoskiej knajpki na pappardelle z sosem truflowym. Ponieważ byłam jedynym gościem w lokalu, kelner zaproponował, żebym wybrała sobie miejsce. Zajęłam więc to najlepsze dostępne, na szerokich kanapach, przy wielkim oknie. Zamówiłam mój ukochany makaron i bezalkoholowy Aperol Spritz (tak, na serio bezalkoholowy jest tak samo dobry jak alkoholowy, spróbujcie!).

Nagle do restauracji weszła para i usłyszałam, że dyskutują z kelnerem, gdzie by tu usiąść. Zwróciłam uwagę, że kątem oka tęsknie patrzą na miejsce, które właśnie zajęłam. Nie wiem, co we mnie wstąpiło, ale wypaliłam: „Chcecie państwo usiąść na moim miejscu? Ja wpadłam tylko na szybki lunch”. Mina tych dwojga bezcenna. Przez chwilę nie byli w stanie nic powiedzieć, aż w końcu mężczyzna odezwał się: „Ale na serio może się pani przesiąść?”. „Jasne, że mogę, mam tylko 20 minut, żeby szybko coś zjeść, więc nie zależy mi na miejscu, zjem gdziekolwiek”, powiedziałam, zabierając swoje rzeczy z kanapy i przeniosłam się do stolika obok.

Po 15 minutach wcinałam już mój ukochany makaron i popijałam Aperola. Gdy skończyłam, poprosiłam o rachunek. „Pani rachunek jest niższy, ponieważ ci państwo przy oknie poprosili o możliwość zapłacenia za pani Aperola”, powiedział kelner. No dobra, teraz ja byłam w szoku i nie wiedziałam, co powiedzieć. Ubierając się, zwróciłam się więc do pary przy oknie: „Bardzo dziękuję”, na co oni odparli: „Nie, to my bardzo dziękujemy za pani życzliwość”. Wyszłam z lokalu z poczuciem, że ten świat nie jest tak okropny, jak się nam próbuje wmówić, i drobne akty życzliwości to coś, co na serio może zmienić – nie wiem czy nasze życie, ale na pewno jego postrzeganie.

Gdy prowadzę szkolenia z doceniania i pytam uczestników, dlaczego bycie życzliwym dla innych jest takie trudne, to zdarza mi się słyszeć: „mnie też nikt nie docenia”. I jeśli słyszę to od specjalisty, to okej. Gorzej jeśli słyszę to od lidera albo osoby, która aspiruje do bycia liderem. Dla mnie lider to ten, który inicjuje, przewodzi, daje przykład. Jeśli jesteś w środowisku, w którym nikt nikogo nie docenia, to nie ma innej metody na pokazanie, kto tu jest liderem, jak bycie zmianą, której chce się w tym środowisku doświadczyć. Ktoś musi zacząć, ktoś musi być pierwszy i super, żeby to był lider.

Czy liczyłam na cokolwiek ze strony pary, której proaktywnie zwolniłam miejsce w restauracji? Absolutnie nie. Widziałam, że im zależało na tym miejscu, a jednocześnie mnie zupełnie na nim nie zależało. Mogłam być obojętna i mieć gdzieś ich potrzeby. To obcy mi ludzie, ich radość nic nie wniesie do mojego życia. A może jednak wniesie? Może to poczucie sprawstwa i bycie przyczyną życzliwości, a nie biernym odbiorcą wszechobecnej obojętności, to jest ten trop, którego potrzebujemy? Można utyskiwać na to, jak ten świat się zrobił okropny, a można każdego dnia podjąć nawet jedną decyzję dotyczącą tego, by być uważnym na drugiego, życzliwym, współpracującym.

Wiem, że mnie się łatwo o tym mówi, bo w teście „Wielkiej Piątki” (najpopularniejszy test badający naszą osobowość) zawsze osiągałam wysokie wyniki na skali „ugodowość”. Nie jestem osobą konfliktową i jeśli mi na czymś nie zależy, to nie idę w zaparte „dla zasady”. Umiem i potrafię ustępować, lubię szukać kooperacji. Może dlatego bycie życzliwą wychodzi mi tak naturalnie, a ponieważ często jestem życzliwa dla innych, to ta życzliwość do mnie wraca, jednocześnie motywując mnie do tego, by być jeszcze bardziej otwartą na innych. To z kolei jest źródłem mojej dobrej energii i chęci do tego, żeby każdego dnia dawać od siebie światu jeszcze więcej.

W nadchodzącym tygodniu życzę nam wszystkim, abyśmy mieli w sobie gotowość i chęć, by być tak zwyczajnie, po ludzku, życzliwymi. Życzę, by ta życzliwość wracała do nas jak najczęściej, bo to jest ta dobra energia, której wszyscy i chcemy, i potrzebujemy.

31/03/2026
30/03/2026

„Wiemy, ze objawy paniki utrzymują się głównie dlatego, że dana osoba zaczyna bać się płynących z ciała wrażeń związanych z atakami paniki. Sam atak może być wywołany czymś zupełnie irracjonalnym, o czym ten ktoś dobrze wie, ale strach przed przykrymi doznaniami eskaluje aż do stanu pełnej mobilizacji ciała. Stany związane z przerażeniem i traumą dobrze opisują takie wyrażenia jak „sztywny z przerażenia” czy „zmartwiały ze strachu” (gdy mdlejemy i martwiejemy), przedstawiajace ich wewnętrzne, podświadome podstawy. Doświadczenie strachu bierze się z prymitywnych reakcji na zagrożenie, gdy ucieczka jest z jakichś względów niemożliwa.
Ludzkie życie pozostanie zakładnikiem lęku, dopóki nie zmieni się to wewnętrzne poczucie. Ceną za ignorowanie lub zniekształcanie sygnałów płynących z ciała jest niemożność rozpoznania, co jest naprawdę groźne lub szkodliwe, a co bezpieczne bądź pożywne. Samoregulacja zależy więc od posiadania przyjacielskich relacji z własnym ciałem. Bez niej musisz polegać na regulacji zewnętrznej - lekach, alkoholu, narkotykach, ciągłym pocieszaniu się albo kompulsywnym wypełnianiu życzeń innych ludzi.”

Bessel van der Kolk: Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. Przeł. Małgorzata Załoga
Str. 127

fot Kelly Sikkema

30/03/2026
30/03/2026

Kiszone warzywa działają inaczej niż suplementy probiotyczne — i to nie jest kwestia bakterii, ale neuroprzekaźników.

Gdy jelita trawią kiszone ogórki, kapustę lub kimchi, organizm wchłania nie tylko bakterie kwasu mlekowego — ale gotowe neuroprzekaźniki produkowane przez te bakterie podczas fermentacji. GABA (kwas gamma-aminomasłowy), serotonina i acetylocholina — te same substancje, na które działają leki przeciwlękowe i antydepresyjne. Różnica polega na tym, że kiszonki dostarczają je przez trawienie, nie przez receptę.

Co dzieje się w tym czasie:

— Poziom GABA w jelitach wzrasta o 30–40% w ciągu 2 godzin po spożyciu 100 g kiszonej kapusty — GABA hamuje nadmierną aktywność neuronów, redukując lęk i napięcie
— Bakterie Lactobacillus i Bifidobacterium produkują serotoninę bezpośrednio w jelitach — 90% serotoniny w organizmie jest wytwarzane w przewodzie pokarmowym, nie w mózgu
— Oś jelito-mózg działa dwukierunkowo: mikrobiom jelitowy komunikuje się z mózgiem przez nerw błędny i wpływa na nastrój, sen i odporność na stres

Badania Uniwersytetu w Cork (Irlandia) potwierdziły, że myszy żywione probiotykami Lactobacillus wykazywały mniejszy poziom kortyzolu i zachowywały się mniej lękliwie w testach stresowych niż myszy bez probiotyków.

Nie potrzebujesz drogich suplementów ani specjalistycznej diety. Kiszona kapusta, ogórki, buraki, kimchi, kombucha — wystarczy 50–100 g dziennie żywych kiszonych warzyw (niepasteryzowanych), żeby ten mechanizm zadziałał.

Słowianie mówią od wieków, że "kwaszone leczy". Teraz wiadomo, że to nie metafora — to bakterie kwasu mlekowego i oś jelito-mózg aktywowana przez żywe kultury fermentacyjne.

29/03/2026

Adres

Wojska Polskiego 11/4
Szczecin
70-470

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 09:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 21:00

Telefon

+48694825603

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Psychologiczne Centrum Terapii i Edukacji "Iuxta" Izabella Orzechowska:

Udostępnij

Kategoria