25/12/2015
O tym, jak układać relacje z matką, kiedy same rodzimy dziecko mówi Zofia Milska-Wrzosińska:
"Żadna relacja nie jest idealna ale chodzi o ciężar emocjonalny tego, co było, siłę żalu i nieufności. Dobrze, by młoda kobieta wcześniej [nim urodzi dziecko] dokonała rozrachunku. Zdała sobie sprawę z tego, co jest dla niej cenne w relacji z matką, a co nie do zniesienia i na co nie może się zgodzić. Czego nie może matce darować, a za co jest jej wdzięczna. Co może dostać od niej, a czego nie. Ważne, by nie oczekiwała, że gdy urodzi dziecko, dotychczasowe trudne relacje magicznie się uzdrowią. Żeby nie miała roszczeń, czy nadziei zupełnie niespójnych z tym, co już wie. Jeśli młoda kobieta boleśnie pamięta, jak matka starała się jej udowodnić, że do niczego się nie nadaje, to nie ma sensu, żeby teraz zapraszała matkę do siebie. W trudnym poporodowym okresie.
Dlatego kiedy rozważamy poproszenie mamy o pomoc, musimy wziąć pod uwagę nie tylko to, czego rzeczywiście możemy się po niej spodziewać, ale również – a może przede wszystkim – nasze własne nastawienie, obawy, lęki i roszczenia."
(rozmowa z Ewą Pągowską)
j