EFT praca z emocjami i podświadomością

EFT praca z emocjami i podświadomością EFT - praca z emocjami, praca z podświadomością

Wczoraj byłam u Urzędzie Pracy i wychodząc z niego zostałam pożegnana przez Pana portiera słowami: "Niech się darzy, będ...
12/08/2025

Wczoraj byłam u Urzędzie Pracy i wychodząc z niego zostałam pożegnana przez Pana portiera słowami: "Niech się darzy, będzie dobrze." Zatrzymałam się zaskoczona i podziękowałam mu za te słowa bo akurat miałam trudny dzień i te kilka słów rzeczywiście wlały we mnie nadzieję i spokój, wręcz wyrwały mnie z kłębów trudnych myśli.
Pan powiedział że stara się dawać otuchę ludziom którzy tam przychodzą, bo często są w trudnym okresie w życiu.
Zawsze mnie zatrzymuje kiedy osoba wykonująca prostą, w ogólnym pojmowaniu mało ambitną pracę potrafią znaleźć w niej misję, nadać większe znaczenie czy wartość. Podziwiam to i żałuję że sama tego nie potrafię.
Nie umniejszając nikomu ten Pan zrobił dla mnie wczoraj o wiele więc niż obsługująca mnie Pani.

15/06/2025

Dziś przeczytałam wpowiedź Gabora Mate u Ireneusza Wacławskiego Sromka, która bardzo mnie poruszyła. Pojawiło się pytanie: na ile jesteśmy niezależnymi istotami a na ile częścią wiekszej całości od której nie sposób się oddzielić.

"Nie interesuje mnie, czy ktoś mówi, że ma ADHD, depresję, pracoholizm, seksoholizm, uzależnienie od pornografii, bulimię czy Hashimoto.
To tylko język objawów.
Nazwy, które zakrywają pytanie, które naprawdę ma znaczenie:
„Gdzie boli?”
Bo objawy nie są wrogiem. One są listami od ciała. Krzykiem duszy.
Nie chodzi o to, by je tłumić.
Chodzi o to, by zrozumieć, dlaczego się pojawiły.
Zadaniem terapeuty nie jest leczenie etykiety.
Zadaniem terapeuty jest odnaleźć ból, który kryje się pod objawem.
Czasem to ból dzieciństwa.
Czasem to ból pokolenia.
A czasem — ból całego narodu.
Na wykładzie, na którym padło wiele zdań o traumie, Hashimoto głownie dotyczącym kobiet , bezpłodności współczesnych ludzi, o kobietach, które nie mogą donosić ciąży, o mężczyznach, którzy się nie mogą odnaleźć, o ciele, które zaczyna walczyć samo ze sobą — jedno zdanie wybrzmiało najmocniej:
„Czasami przez całe życie nie wiesz, że nosisz w sobie nie swój ból – tylko ból twojego narodu, twojej matki, twojego dziadka.”
Ile pokoleń Polaków musiało tłumić złość, żeby przetrwać?
Ile musiało udawać, że nie czuje?
Ile razy wolność trzeba było chować w sercu, bo mówienie własnym językiem groziło śmiercią?
To wszystko zostaje.
W ciele.
W reakcjach autoimmunologicznych.
W braku dzieci.
W nadmiernej kontroli.
W nieustannym poczuciu winy.
To nie są tylko sprawy jednostki.
To są traumy narodowe, dziedziczone jak kolor oczu.
Polska przez wieki walczyła o prawo, by być sobą.
Dziś wiele osób przez lata nie może poczuć wolności – tylko wciąż walczy z demonami przeszłości, czując się nieustannie zagrożonymi.
I właśnie dlatego czasem idzie się na wykład, czy słucha się rozmowy – nie dla wielu mądrych zdań, ale dla jednego, które trafia prosto w serce.
Które budzi pamięć, której się nie znało.
Bo uzdrowienie zaczyna się tam, gdzie kończy się samotność w bólu swojego życia, rodziny czy narodu."

Gabor Mate
/by Magdalena Malgorzata Kos

Słuchałam ostatnio wywiadu z dr Szczukiewiczem-psychoterapeutą, założycielem szkoły logoterapii. Mówił między innymi na ...
14/06/2025

Słuchałam ostatnio wywiadu z dr Szczukiewiczem-psychoterapeutą, założycielem szkoły logoterapii. Mówił między innymi na temat szukania sensu życia, o tym że często pędzimy przed siebie pochłonięci codziennością nie mając czasu na refleksję, i że tak się nie da na dłuższą metę. Coś w jakimś momencie zaczyna uwierać, albo chorujemy, czasem jakieś trudne wydarzenie skłania do zatrzymania. Dlaczego to takie ważne żeby się zatrzymać czasem, pomyśleć czy to życie którym żyjemy jest po naszemu, czy może żyjemy z rozpędu?
Jesteśmy istotami twórczymi i istotą życia jest rozwój, więc co jakiś czas potrzebne jest zatrzymanie i zastanowienie się czy może czas obrać nowy kierunek, bardziej odpowiedni na ten moment, może już wyrośliśmy z tego w czym jesteśmy.
Czy droga którą idziesz jest twoja?
Co gdyby Ci został miesiąc życia?
Co jeśli jest coś więcej?
Co jeśli możesz żyć trochę inaczej tu i teraz, co byś zmieniła?

Dawno mnie nie było. Wyszłam z siebie,  teraz wracam, bo tam nie było dla mnie właściwe.Dzisiaj o ciszy.Bywa trudna, odp...
02/06/2025

Dawno mnie nie było. Wyszłam z siebie, teraz wracam, bo tam nie było dla mnie właściwe.

Dzisiaj o ciszy.
Bywa trudna, odpychająca, dźwięcząca w uszach. Ciężko do niej zejść kiedy tyle bodźców, chaos i cały czas coś..

Ten szybki, ciągle pędzący świat jest żywiołowy i dlatego tak pociąga, ale też wciąga, uzależnia i niezauważalnie wypruwa z życia, z energii.

Cisza to ukojenie dla układu nerwowego. Las, śpiew ptaków, zanurzenie w naszym pierwotnym domu. Szansa na usłyszenie siebie, połączenie z tym co karmiące i zasilające..

Kąpiel leśna w której brałam udział w sobotę dała mi ważną informację, że muszę tam wracać jak najczęściej, jeśli chcę być zdrowa.

Staram, a może już staraŁAM się dopasować, żeby nie zostać w tyle, sama..odłączona..ale jednak nie. To nie dla mnie, to nie moje.
Jesteś tym czym jesteś. Sarna przecież nie udaje niedźwiedzia.

Może odpocząć wreszcie od udawania i iść jednak swoją drogą. To ryzykowne i wymaga odwagi.

24/05/2025

Procedura spokoju osobistego EFT (Personal Peace Procedure)

Procedura ta oferuje zorganizowane podejście do oczyszczenia emocjonalnych zakłóceń z przeszłości i pogodzenia się z tym co było. Została opracowana przez Garego Craiga i uważa się ją za podstawowe zastosowanie EFT, podobnie jak inne procesy, takie jak 30 czy 90 dniowe wyzwania. Z EFT najlepiej jest pracować w taki właśnie sposób, codziennie po trochu, aby uzyskać znaczące efekty z czasem.

Poprzez regularne stosowanie tej metody możesz z czasem zredukować intensywność emocji. To działa dzięki efektowi gereralizacji, gdzie praca z jednym wydarzeniem może zredukować intensywność emocji związanych z innymi podobnymi lub powiązanymi wydarzeniami.

1. Zrób listę każdego wydarzenia z Twojego życia, które nadal niesie za sobą ładunek emocjonalny.
2. Każde wydarzenie zmierz pod kątem intensywności na skali 0-10. Wybierz na początek jedno wydarzenie z którym czujesz że możesz sobie sam poradzić.
3. Zaznacz te które czujesz że nie dasz rady przepracować sam, bez wsparcia. W tej kategorii pojawią się poważne traumy. Tych zdarzeń nie będziesz ruszać pracując samej.
4. Rozpocznij proces opukując resztę punków posługując się techniką opowiadania historii lub inną, tak aby opukać każdy emocjonalny aspekt danego zdarzenia. Opukując oceń intensywność po każdej rundzie. Kiedy intensywność spadnie do 0 skreśl to zdarzenie z listy i kontynuuj do następnego.
5. Sprawdzaj postępy. Możesz zauważyć, że inne zdarzenia na Twojej liście odczuwasz jako mniej intensywne nawet zanim je opukasz bezpośrednio – to właśnie efekt generalizacji.

Jeśli oczyścisz jedno zdarzenie na dzień przez 6 miesięcy uporasz się ze 180 zdarzeniami! Celem jest czucie się lżej, spokojniej i bycie mniej obciążonym przeszłością.

Dla tych którzy zmagają się ze szczególnie traumatycznymi wspomnieniami lub przeżyli długotrwałą przemoc zawsze zalecamy pracę z trenerem EFT. Ten proces powinien być wzmacniający a nie przytłaczający.

tekst tłum. z Dr Peta Stapleton

Ostatnio wracam do tematu kobiecości i słucham na temat integracji wewnętrznej dziewczynki, na różnych etapach rozwoju.....
21/04/2024

Ostatnio wracam do tematu kobiecości i słucham na temat integracji wewnętrznej dziewczynki, na różnych etapach rozwoju...że trzeba jej codziennie poświęcać czas i wsłuchiwać się w jej potrzeby, że to jakie okoliczności towarzyszyły przechodzeniu przez różne etapy rozwoju wpływa na to jak traktujemy swoją kobiecość teraz bo pewne rzeczy zostały w nas wtedy zakodowane i nadal są w naszej nieświadomości. Integracja tych wewnętrznych zaułków zmienia jakość życia. Powoduje wzięcie odpowiedzialności za swoje reakcje i lepsze ich zrozumienie, co przekłada się na nową jakość relacji że światem zewnętrznym. To absolutny game changer.

Wchodzenie w swój dziecięcy świat jest trudne bo czeka tam dużo emocji, ale równocześnie tak fascynujące jak mało co. Kiedyś bardzo chciałam zostać podróżniczką, ale szybko poczułam że to czego szukam nie jest na drugim końcu świata. To tak piękne że żyjemy w tych czasach gdzie mamy narzędzia do wewnętrznej transformacji na wyciągnięcie ręki.

W kontraście do tego słucham aktualnie audiobooka "Chłopki" (uważam że to powinna być lektura szkolna) z którego wyłania się obraz człowieka jako tylko i wyłącznie narzędzia pracy, gdzie życie upływało w braku materii, nie mówiąc o spełnianiu wyższych, wewnętrznych potrzeb...100 lat to niby dużo, ale też mało. Dobrze przeczytać tą książkę żeby lepiej zrozumieć siebie i swoją rodzinę, to co nas ukształtowało i w jakiej kolektywnej świadomości przyszliśmy na świat.

Wczoraj po raz pierwszy byłam trzymającą krąg kobiet.To wydarzenie skonfrontowało mnie z  lękiem który był ze mną przed ...
20/04/2024

Wczoraj po raz pierwszy byłam trzymającą krąg kobiet.
To wydarzenie skonfrontowało mnie z lękiem który był ze mną przed tym wydarzeniem ale rozmył się z jego początkiem. Myślałam sobie że pewnie energia kręgu się mną zaopiekuje i będzie dobrze, ale nie spodziewałam się że będę w takim spokoju.

Krąg pięknie popłynął i poprowadził spotkanie według potrzeb kobiet które w nim zasiadły. Historie przeplatały się ze sobą, pytania spotkały się z odpowiedziami i pojawiły się zalążki nowych działań.

Była otwartość, słuchanie i swobodne wypowiadanie. Krąg to nie terapia, ale ma bardzo terapeutyczne i wspierające działanie. To przestrzeń gdzie można być prawdziwym i przeglądnąć się w drugim człowieku, gdzie jest miejsce na pokazanie emocji i doświadczenie jak to jest być przyjętym bez oceny. To naprawdę transformująca przestrzeń.To coś czego wiele osób nie doświadcza na codzień. Bycie z drugim człowiekiem w bliskości emocjonalnej bez zagadywania krępującej ciszy jest dla niektórych niepokojące. Lepiej pogadać o pogodzie 🙃

Jeśli nigdy nie uczestniczyłaś w kręgu zachęcam Cię. Myślę sobie że gdyby każdy z nas miał dostępną taką przestrzeń, może byłyby mniejsze kolejki do specjalistów od zdrowia psychicznego.

Polecam ten tekst do kontemplacji
19/04/2024

Polecam ten tekst do kontemplacji

Na co reagujesz?

Czy reagujesz na to, co się właśnie wydarza,
czy na Twoją interpretację tego, co się wydarza?

Gdy opowiadam bliskiej osobie o tym, jak się czuję, a ona zmienia temat.., przychodzi znajome ukłucie w brzuchu i zaczynam czuć się nieważna.
Na co zareagowałam?

Kiedy przechodzisz obok grupy znajomych na szkolnym korytarzu, a oni zaczynają się śmiać...
O czym to jest dla Ciebie?

Kiedy Twoja przyjaciółka nie odpowiada na kolejną wiadomość, a Ty zaczynasz podważać sens waszej wieloletniej przyjaźni... Na co reagujesz?

Nasz umysł nieustannie i często automatycznie nadaje znaczenie każdej rzeczy jaka nas spotyka, opierając się na dotychczas zgromadzonej bazie danych.

To wspaniale, bo dzięki temu nie musimy za każdym razem analizować, czy czerwone światło ma drodze jest o zatrzymaniu czy może o czymś innym.
Trudność pojawia się wtedy, kiedy w naszej bazie danych są bolesne, nieprzetworzone doświadczenia, które usztywniają nasze interpretacje.

Jeśli byłam dzieckiem wyśmiewanym, to słysząc czyjś śmiech gdzies obok, nie poczuję zaciekawienia i nie zapytam, co ich tak bawi. Zamiast tego poczuję to, co dawniej w takich sytuacjach: wstyd, smutek, lęk itd...

Zdarza się, że jesteśmy tak zakręceni w wewnętrznym kołowrotku myśli- interpretacji - reakcji, że zupełnie nie dostrzegamy realnych wydarzeń.

A co jeśli wtedy nie śmiano się ze mnie?
Jak przerwać ten ciąg bolesnych skojarzeń?

W szkole psychoterapii somatycznej Bodynamic poznałam wspaniałe narzędzie. Nazywa się "testowanie rzeczywistości".

Polega ono na świadomym podjęciu aktywności, która da nam możliwość potwierdzić, czy to co nam się wydaje, ma poparcie w faktach albo w intencjach drugiej osoby.

Na przykład: wchodzę rano do kuchni, w której mój partner pije świeżą kawę. Sięgam po porcje dla siebie. Nie ma. Obserwuję swoje interpretacje: ma mnie gdzieś, myśli tylko o sobie, nie zależy mu na mnie, czy tak trudno jest zrobić o filiżankę więcej, skoro wie, że ja też zaczynam dzień, itd... Oddycham.
Widzę, jak się moja interpretacja klei do złości, jak zamyka mnie na kontakt.

Odpalam narzędzie: testuję rzeczywistość- sprawdzam, zadając pytanie: " hej, czemu zrobiłeś tylko dla siebie?"
O ile uda mi się to zrobić w neutralnym tonie, mogę otrzymać szczerą odpowiedź. (Czasem już ton pytania jest reakcją na interpretację.)

-myślałem, że będziesz dłużej w łazience i nie chciałem, żeby ci wystygła- słyszę w odpowiedzi.

I to jest ten moment, kiedy mogę wybrać: pozostać przywiązaną do swoich starych interpretacji, które sprawiają, że cierpię (nawet jak ktoś miał dobre intencje), czy pozwolić sobie zaktualizować bazę danych i wprowadzać nowe znaczenie dla tych samych sytuacji.

Bardzo lubię to narzędzie. Pokazuje mi algorytmy mojego systemu reakcji, które już mi nie służą i które czas zaktualizować.

Wiąże się to z pewnym wyzwaniem: żeby testować rzeczywistość, potrzebujemy szczypty odwagi do otwartej rozmowy i konfrontacji, a także pokaźną porcję dystansu do siebie, kiedy zaczynamy odkrywać, że sposób w jaki interpretujemy rzeczywistości daleki jest od realności 😉 Czasem łatwiej jest się dalej kręcić niż naprawdę zacząć zmieniać.

A realność - nawet ta trudna do przyjęcia sprowadza nas do tu i teraz.
To najlepsze (i jedyne) miejsce do życia.

Jeśli bierzesz udział w programie 5 kroków w dojrzałość, to wiesz już o testowaniu rzeczywistości. Mówiłam o tym narzędziu w kontekście reedukacji wewnętrznego dziecka, w kroku3: jak stać się zdrowym dojrzałym dorosłym.

Zostały nam jeszcze 2 lekcje programu i nadal można dołączać, zapisując się na stronie:

https://zapiskiaurory.pl/5-krokow-w-dojrzalosc-strona-zapisu/

Zapraszam,
Sylwia Kulesza

Brałam ostatnio udział w szkoleniu Sabiny Sadeckiej na temat pomagania osobom świeżo po przeżytej traumie. Szkolenie bar...
17/04/2024

Brałam ostatnio udział w szkoleniu Sabiny Sadeckiej na temat pomagania osobom świeżo po przeżytej traumie. Szkolenie bardzo wartościowe jak wszystkie treści od Sabiny, natomiast jedna informacja szczególnie we mnie gra, a mianowicie że zanim zaczniemy pomagać takiej osobie musimy zadbać o własny układ nerwowy i nie zajmować się taką osobą jeśli sami jesteśmy rozregulowani. Osoba która niedawno przeżyła traumatyczne zdarzenie jest bardzo wrażliwa i nasze rozregulowanie może dodatkowo ją obciążyć i wtedy pomoc jest niemożliwa. Sabina podkreśla jak bardzo ważne jest czucie siebie w pracy z drugim człowiekiem i zauważanie kiedy czegoś jest dla za dużo, i zrobienie wtedy przerwy lub zakonczenie sesji.

Myślę sobie że takie podejście mogłoby być naszą normą w codziennym funkcjonowaniu z innymi ludźmi, zwłaszcza w naszym świecie pełnym bodźców. Uczmy dzieci że dbanie o swój dobrostan jest punktem wyjścia do nawiązania relacji że światem. Pokazujmy im to na swoim przykładzie. Kiedy nasi bliscy zobaczą że dajemy sobie pozwolenie o zadbanie o siebie w pierwszej kolejności sami też mogą się tego nauczyć i zobaczyć że to jest dobre. Nie ma wtedy chroniacego przed poczuciem winy poświęcania okupionego oczekiwaniem rewanżu, złością i wyrzutami, ani zmuszania się i pogwałcania siebie.
W mojej pracy z dziećmi bardzo jasno widzę że kiedy mam trudny emocjonalnie dzień oni też to odczuwają. To daje mi szczególną motywację żeby dbać o swoje zasoby wewnętrzne.

Polecam wam ten artykuł. Nawet jeśli nie przeżyliście dużej traumy warto pomyśleć, a raczej poczuć, jaki wpływ ma kofein...
17/04/2024

Polecam wam ten artykuł. Nawet jeśli nie przeżyliście dużej traumy warto pomyśleć, a raczej poczuć, jaki wpływ ma kofeina na Wasze ciała.

ZDROWIENIE PO TRAUMIE A KOFEINA

Wybaczcie, jeśli ten tekst zmąci Wasz spokój. Chcę w nim napisać o tym, że nadmiar kawy może podtrzymywać i pogłębiać wszystkie potraumowe reakcje naszego układu nerwowego. I że stymulowanie się kofeiną, gdy nasz organizm przytłoczony jest regenerowaniem się po traumie nie jest najlepszym pomysłem. Jeszcze gorsze będzie nadmierne spożywanie kawy, gdy nasz układ nerwowy wszedł po traumie w tryb przetrwania i wegetowania.

Pisząc ten tekst mam jednak świadomość, że kawa jest nierozerwalnym elementem każdego dnia wielu z nas. Nie chcę, by ten tekst Was przytłoczył - jeśli kawa sprawia, że czujecie się dobrze, niech tak zostanie jak najdłużej! Chcę jedynie rzucić światło na nawyk, który może mieć i swoje ciemne strony, zwłaszcza gdy homeostaza naszego organizmu została w jakikolwiek sposób naruszona. Jego celem jest edukować, a nie denerwować :). Możliwe też, że tekst ten pozwoli niektórym z Was połączyć kropki w niewyjaśnialnym wcześniej psychologicznym obrazie Waszego nigdy niekończącego się przytłoczenia, (hiper)pobudzenia, uczucia niepokoju (a nawet paniki), bezsenności i chronicznego zmęczenia. I taka jest jego intencja.

❔Dlaczego zatem powinniśmy rozważyć ograniczenie lub odstawienie kawy (i wszystkich innych napojów i pokarmów zawierających kofeinę) po doświadczeniu traumatycznym?

🥨 Istnieje bezpośrednia biologiczna relacja między stanem naszego układu nerwowego, a tym co spożywamy. Wszelkie stymulanty (w tym napoje z kofeiną: kawa, herbata czarna i zielona, matcha, kakao, napoje energetyczne, coca-cola etc.) pobudzają nasz układ nerwowy, aktywizując jego część współczulną (to ta część odpowiadająca za szybką i energetyczną aktywność, skupienie na zadaniu, a w sytuacji zagrożenia: walkę, ucieczkę, szukanie dla siebie ratunku). Nasz układ nerwowy nie może jednak być pobudzony bez końca. Jeśli przeoczymy granicę wydolności naszego organizmu, po chronicznym i silnym pobudzeniu nastąpi u nas długotrwałe i wszechogarniające nas zmęczenie. Im zatem bardziej wpompowywać będziemy w siebie stymulanty, tym większe prawdopodobieństwo, że organizm przejmie w pewnym momencie pałeczkę i zareaguje brakiem skupienia, przytłoczeniem, brakiem energii (w ogóle niereagujące na kolejną dawkę kofeiny), a nawet - paradoksalnie - bezsennością (do dobrego snu potrzebujemy bowiem delikatnego poziomu pobudzenia).

☕ Kofeina powoduje wydzielanie się adrenaliny i noradrenaliny. Im więcej krąży w naszym ciele tych neuroprzekaźników, tym więcej nasz mózg generuje myśli pt. “co jest nie tak?”, “na czym niebezpiecznym powinnam skupić teraz swoją uwagę?”, “skąd przyjdzie niebezpieczeństwo?”. Zwiększając - bez uważności i refleksji - w organizmie poziom kofeiny, zwiększamy ilość tych dokuczliwych myśli i nieuzasadnionego sytuacją zewnętrzną niepokoju.

🫥 Im częściej pobudzamy do pracy nadnercza (a to one właśnie wydzielają adrenalinę i noradrenalinę), tym większe prawdopodobieństwo ich “przytłoczenia”. Dlatego też bycie w chronicznym stanie pobudzenia dla wielu z nas kończy się chronicznym zmęczeniem.

🌁 Po traumie nasz bazowy stan pobudzenia jest podwyższony. Nawet niewielka dawka kofeiny może zatem sprawić, że nasz organizm wskoczy automatycznie w stan nadmiernego pobudzenia (rozregulowania, paniki, dezorientacji).

🌪 Nadmierne spożycie kofeiny naśladuje reakcję traumatyczną: pobudzenie organizmu, czujność, zaniepokojenie/panikę.

🌾 Regularne spożywanie kofeiny przy rozregulowanym układzie nerwowym sprawia, że nieustannie odtwarzamy w swoim organizmie hiperpobudzenie skojarzone w naszej pamięci z momentem/sytuacją traumatyczną.

👓 Wydaje nam się, że pijemy kawę, bo jesteśmy zmęczeni. Jednak dla wielu osób po doświadczeniu traumy picie kawy to przywołanie stanu hiperczujności, maksymalnego skupienia na ewentualnych zagrożeniach, stanu zmobilizowania w obliczu (ewnetualnego) ataku. Bez kawy czujemy się bezbronni, “nadzy”, “nieochronieni”. Kawa jest naszym psychologicznym schronieniem. Pijemy kawę, bo nasz układ nerwowy tylko w stanie maksymalnego pobudzenia czuje się bezpiecznie.

🧎‍♂️ Organizm stale pobudzony nie może jednak zdrowieć. W hiperpobudzeniu nie jest też możliwa terapia i transformacja wspomnień i przeżyć traumatycznych w bardziej nam służące wzorce reagowania i odczuwania.

🪡 Odstawienie lub ograniczenie kawy - choć czasami nieodzowne dla zdrowienia po traumie - może być początkowo zbyt przytłaczające (na poziomie fizjologicznym i psychologicznym). Warto wprowadzać je powoli (miareczkując) i nie rozpoczynać ograniczania kofeiny w momencie, w którym zbyt wiele rozregulowania wydarza się w naszym świecie wewnętrznym i zewnętrznym.

👀 Odstawiając kawę pamiętajmy o równoczesnym budowaniu poczucia bezpieczeństwa, chronienia, mobilizacji (jednak mobilizacji, która nie jest przytłaczająca, a regulująca).

Tekst napisała dla Was wielbicielka kawy na odwyku :) Sabina Sadecka - terapia traumy, wiedza i miłość

Dziś zapraszam Cię do zwolnienia. Jestem w tym dziś dzięki temu że mam mało energii. Zamiast zamartwiać się i złościć po...
13/04/2024

Dziś zapraszam Cię do zwolnienia. Jestem w tym dziś dzięki temu że mam mało energii. Zamiast zamartwiać się i złościć podążam za tym czego chce moje ciało. Kiedy przyszło dziś do mnie że chcę wszystko robić wolniej i poszłam za tą myślą poczułam w środku wdzięczność i radość. Już znam to odczucie. Pojawia się kiedy daję coś sobie, kiedy podążam za tym czego potrzebuję w danym momencie.

Jestem jak wielu nauczona żeby robić, działać, szybciej i mocniej. Od dziecka potrzebowałam jednak wolniej i czułam wstyd za to że wiele rzeczy robiłam powoli. Ten wewnętrzny przymus był jedną z przyczyn mojej choroby.

Dziś idąc ulicą wolniej niż inni miałam wrażenie że niektórzy dziwnie na mnie patrzą..Miałam impuls zeby przyspieszyć..To pewnie echa przeszłości.

Okazało się że poruszając się wolno dałam radę zrobić dużo więcej niż zwykle przy obniżonym poziomie energii. To takie proste.

Czy też tak masz lub miałaś?Kiedy tak pędzisz czy zastanawiasz się czy to rzeczywiście konieczne?Czasem napewno, ale czy Twoje dorastające dzieci czy mąż napewno nie poradzą sobie same z kolacją? Czy ogarnianie domu może poczekać jeszcze jeden dzień?Co tak naprawdę jest ważne?Poświęcanie energii dla innych zawsze odbywa się jakimś kosztem, i w szerszej perspektywie ci dla których poświęcasz swoją energię również na tym tracą.

Czy robisz to z poczucia winy?wyuczonych schematów?Czy naprawdę sama tak chcesz?

Wychodzenie z poświęcania sobie może się innym nie podobać, mogą być źli. Mają prawo do swoich emocji tak jak ja mam prawo robić to co dla mnie dobre. Nie mówię tu o zaniedbywaniu tego co naprawdę ważne, ale o znalezieniu równowagi, może nowych sposobów codziennego funkcjonowania, wygospodarowaniu więcej czasu tylko dla siebie.

Kiedy jesteśmy napełnione wtedy czujemy że dawanie samo chce się dziać. Jak się napełniasz?Mnie nie trzeba wiele. Chodzenie boso po trawie czy siedzenie pod drzewem wystarczy. Jakie są Twoje sposoby?

Kiedy twój umysł zapętla się w w lęku, nadmiernym obwinianiu się czy zamartwianiu, zmiana perspektywy jest pomocna. Spoj...
04/04/2024

Kiedy twój umysł zapętla się w w lęku, nadmiernym obwinianiu się czy zamartwianiu, zmiana perspektywy jest pomocna. Spojrzenie na dany problem z innej strony, wpuszczenie nowej strużki światła. Czy przeświadczenie o sobie które powoduje trudny stan jest jedyną prawdą o Tobie? Część Ciebie może być mocno przywiązana do przekonania o bezradności czy innej niewystarczalności, ale co z innymi częściami które są kreatywne, pomocne, wspierające...? Możesz zapytać przyjaznych ludzi jakie pozytywne cechy w Tobie widzą, jeśli sama nic nie znajdujesz. W stanie tego zapętlenia te natrętne myśli o tym że nie dasz rady, że Cię odrzucą, że będziesz cierpieć itp. dominują, a te pozytywne chowają się w ich cieniu. Te przekonania mają przyczepiony ciężki ładunek emocjonalny, który można faktycznie poczuć w ciele jako ciężar czy zdrętwienie. Jak pisze dr Candace B. Pert w książce "Molekuły emocji" ciało to nieświadomy umysł. Tak więc niewspierające nas prawdy w które nieświadomie wierzymy są obecne w ciele. Ciało jest jednością z umysłem. Ono nosi to co za trudne dla naszej świadomości.

I tu też proponuję zmianę perspektywy. Następnym razem kiedy coś Ci dolega zamiast się irytować czy wpadać w lęk spróbuj skomunikować się z tym objawem i dowiedzieć co za tym stoi.

W pracy z EFT możemy wejść na głęboki poziom ciało-umysłu i otrzymać informacje zaszyfrowane w dolegliwościach i włączyć to wspaniałe narzędzie do procesu zdrowienia.

Adres

Tarnów

Telefon

+48694626863

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy EFT praca z emocjami i podświadomością umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do EFT praca z emocjami i podświadomością:

Udostępnij