19/12/2025
Koniec roku zawsze skłania mnie do zatrzymania się na chwilę i spojrzenia wstecz.
Do zauważenia drogi, którą przeszliśmy — często znacznie dłuższej, niż nam się wydaje na co dzień.
Wierzę, że robienie podsumowań ma sens. Zwłaszcza aby zobaczyć własny wkład, wysiłek i konsekwencję. To właśnie one budują naszą pewność siebie i realnie wpływają na samopoczucie.
To, co dziś widać — zarówno u mnie jak i u Ciebie — nie wydarzyło się „nagle”.
To efekt decyzji podjętych często lata temu i małych kroków stawianych nawet wtedy, gdy nie było jeszcze widać efektów.
W tym roku szczególnie mocno poczułam, że najważniejsza jest decyzja.
Decyzja, żeby spróbować. Zostać. Uczyć się. Robić swoje — czasem bardzo powoli, nawet jeśli stoją za tym błędy, nawet jeśli inni zrobiliby to inaczej, to jest wtedy moje. Moje decyzje, za które ja sama jestem odpowiedzialna.
U mnie ten rok przyniósł spełnienie wielu marzeń i sporo pracy. Chętnie podzielę się niektórymi z nich:
– miałam zaszczyt być mówczynią , to było moje ogromne marzenie, stanąć na czerwonej kropce
– współtworzyłam wydarzenia ,
– realizowałam projekty z oraz Justyna Kołodziej-Kozub wsparcie kobiet i rodzin , Centrum Wsparcia Społeczności Szkolnej , wspierając dzieci w rozwoju empatii i przeciwdziałaniu przemocy,
– pracowałam coachingowo z pracownikami korporacji,
– rozwijałam nauczycieli podczas projektów i warsztatów, by mogli jeszcze lepiej wspierać dzieci,
– pracowałam z klientami w gabinecie,
– rozwijałam swoje kompetencje, kontynuując kurs CBT,
– wróciły warsztaty SelfLove dla kobiet, bo to, jak czujemy się w środku, zawsze widać na zewnątrz, które organizujemy z Sylwia Pasadyn oraz Szalona klatka - Tatiana Zalasińska
– wspierałam firmy w budowaniu odporności psychicznej,
– prowadziłam webinary i spotkania rozwojowe.
Piszę, to bo wiem, że za każdym „udało się” stoją decyzje, konsekwencja i zaufanie do procesu. I wiem, też, że aby mi zaufać na kolejny rok chcesz wiedzieć co się dzieje u mnie zawodowo.
Na koniec chcę Wam życzyć spokojnych, zdrowych Świąt Bożego Narodzenia aby to był czas kiedy można złapać oddech, poczuć się dobrze w miejscu jakim jesteś i poprostu BYĆ TU I TERAZ.
Takiego czasu, w którem jest miejsce na wdzięczność za to, jak daleko już jesteście — nawet jeśli droga wciąż trwa.
A jeśli coś z tego roku warto zabrać ze sobą na kolejny, to niech to będzie przekonanie, że małe kroki naprawdę się liczą i radzisz sobie najlepiej jak potrafisz na ten moment.
Dziękuję za ten rok i za każde spotkanie, rozmowę i zaufanie. 🤍
Do zobaczenia w 2026 roku:)