05/01/2026
Refleksje terapeuty – odsłona 32
Chcąc nie chcąc, podsłuchałam ostatnio rozmowę która miała miejsce w restauracji przy sąsiednim stoliku. Brzmiała mniej więcej tak:
Młody mężczyzna do starszego: Jak długo mam to znosić? Następna zaburzona babka w moim życiu. Powiedz mi czy one wszystkie są takie same, czy to ze mną jest coś nie tak.
Starszy mężczyzna do młodszego: Wiesz, w sumie to nie wiem co ci mam powiedzieć, ale warto szukać dalej jeśli chcesz z kimś być.
Młodszy: Normalnie czuję, że zwariuję niedługo. Kiedyś myślałem że moja eks (tu padło imię) to jedna wielka pomyłka, ale teraz dopiero widzę, że wtedy nie miałem racji. Jak mogłem być taki ślepy i uparty.
Starszy: No i co mam ci powiedzieć? Tamten rozdział masz już chyba zamknięty, ale może warto, żebyś się dzięki temu czegoś nauczył.
Młodszy: Niby czego?
Starszy: Że każdy się może pomylić i źle zdecydować, ale jak jasno powiesz swojej eks (znowu padło imię) że żałujesz że drogi się wam rozeszły, to masz szansę choćby pogadać jak człowiek, choć nie wiem czy jeszcze ją odzyskasz.
Rozmowa miedzy mężczyznami toczyła się dalej a moje myśli pobiegły w kierunku rozważań dotyczących przyczyn, dla których jedni mają trwałe relacje a inni ich nie mają, jedni się wiążą a inni ciągle szukają nowych związków, znajomości i przyjaźni. Przypomniała mi się wtedy rozmowa z osobą, która zgłosiła się na konsultację nie będąc pewną czy warto zaczynać pracę terapeutyczną ze mną, ponieważ byłby to kolejny proces po kilku wcześniejszych, które dla niej zakończyły się rozczarowaniem. Rozmawiałyśmy o tym, ile razy warto zaczynać psychoterapię i czy tyle razy, ile jej zależało na sobie i na uzyskaniu lepszej, pełniejszej jakości życia.
Czasem warto odwiedzić kilku psychoterapeutów po to aby ocenić, czy jest szansa na stworzenie bliskiej, pełnej ufności i bezpieczeństwa relacji z tą właśnie drugą osobą. Jeśli jednak zarówno pierwszy jak i piąty terapeuta wydaje się być nie taki jak powinien, to może problemem jest sam pacjent, który z różnymi osobami odtwarza ten sam sposób budowania relacji i szukanie kolejnego specjalisty niczego nie zmieni, bo to on musi zmienić sposób, w jaki odbiera innych. Oczywiście warto stawiać pytania, aby dowiedzieć się, jak dany psychoterapeuta pracuje, jak rozumie konkretny problem oraz co uznaje za pomocne, aby pacjent z tym problemem mógł sobie poradzić.
Zdarza się, że ktoś powraca do procesu psychoterapii przerwanego pod wpływem kryzysu, zwątpienia albo chwilowego impulsu. Wtedy pojawia się szansa na rozmowę o tym, jak to zdarzenie wyglądało z perspektywy obydwu osób będących w tej relacji. Tego rodzaju omówienia dają niepowtarzalną okazję do wymiany doświadczeń i zobaczenia całości sytuacji. Dzięki temu powstaje możliwość, że emocje pacjenta złagodnieją, dopuści on do siebie coś, czego wcześniej nie był świadomy i wspólną podróż z tym samym terapeutą można będzie kontynuować. Dodatkowym bonusem takich powrotów bywa zdobycie nowego doświadczenia, pokazującego, że zerwane relacje można próbować budować na nowo, zupełnie tak samo jak w codziennym życiu, gdzie nie każde rozstanie musi być ostateczne.
Z życzeniami bliskości, zrozumienia i nadziei, że warto podejmować próby, aby pewne sprawy odbudować albo naprawić 😊