Gabinet Psychoterapii Cecylia Hajduk

Gabinet Psychoterapii Cecylia Hajduk Witam na stronie Gabinetu Psychoterapii Psychoterapia, pomoc psychologiczna, edukacja psychologiczna, rozwój osobisty - gabinet mieści się w Tarnowie.

Pracuję z osobami dorosłymi, młodzieżą oraz prowadzę psychoterapię par (związków). Moją specjalnością są zaburzenia depresyjne i lękowe, posiadam specjalizację z psychoterapii osób chorych somatycznie. Zajmuję się też wspomaganiem i wspieraniem rozwoju osobistego. Rejestracja telefoniczna pod nr tel. 606 813 226.

05/01/2026

Refleksje terapeuty – odsłona 32

Chcąc nie chcąc, podsłuchałam ostatnio rozmowę która miała miejsce w restauracji przy sąsiednim stoliku. Brzmiała mniej więcej tak:
Młody mężczyzna do starszego: Jak długo mam to znosić? Następna zaburzona babka w moim życiu. Powiedz mi czy one wszystkie są takie same, czy to ze mną jest coś nie tak.
Starszy mężczyzna do młodszego: Wiesz, w sumie to nie wiem co ci mam powiedzieć, ale warto szukać dalej jeśli chcesz z kimś być.
Młodszy: Normalnie czuję, że zwariuję niedługo. Kiedyś myślałem że moja eks (tu padło imię) to jedna wielka pomyłka, ale teraz dopiero widzę, że wtedy nie miałem racji. Jak mogłem być taki ślepy i uparty.
Starszy: No i co mam ci powiedzieć? Tamten rozdział masz już chyba zamknięty, ale może warto, żebyś się dzięki temu czegoś nauczył.
Młodszy: Niby czego?
Starszy: Że każdy się może pomylić i źle zdecydować, ale jak jasno powiesz swojej eks (znowu padło imię) że żałujesz że drogi się wam rozeszły, to masz szansę choćby pogadać jak człowiek, choć nie wiem czy jeszcze ją odzyskasz.

Rozmowa miedzy mężczyznami toczyła się dalej a moje myśli pobiegły w kierunku rozważań dotyczących przyczyn, dla których jedni mają trwałe relacje a inni ich nie mają, jedni się wiążą a inni ciągle szukają nowych związków, znajomości i przyjaźni. Przypomniała mi się wtedy rozmowa z osobą, która zgłosiła się na konsultację nie będąc pewną czy warto zaczynać pracę terapeutyczną ze mną, ponieważ byłby to kolejny proces po kilku wcześniejszych, które dla niej zakończyły się rozczarowaniem. Rozmawiałyśmy o tym, ile razy warto zaczynać psychoterapię i czy tyle razy, ile jej zależało na sobie i na uzyskaniu lepszej, pełniejszej jakości życia.
Czasem warto odwiedzić kilku psychoterapeutów po to aby ocenić, czy jest szansa na stworzenie bliskiej, pełnej ufności i bezpieczeństwa relacji z tą właśnie drugą osobą. Jeśli jednak zarówno pierwszy jak i piąty terapeuta wydaje się być nie taki jak powinien, to może problemem jest sam pacjent, który z różnymi osobami odtwarza ten sam sposób budowania relacji i szukanie kolejnego specjalisty niczego nie zmieni, bo to on musi zmienić sposób, w jaki odbiera innych. Oczywiście warto stawiać pytania, aby dowiedzieć się, jak dany psychoterapeuta pracuje, jak rozumie konkretny problem oraz co uznaje za pomocne, aby pacjent z tym problemem mógł sobie poradzić.
Zdarza się, że ktoś powraca do procesu psychoterapii przerwanego pod wpływem kryzysu, zwątpienia albo chwilowego impulsu. Wtedy pojawia się szansa na rozmowę o tym, jak to zdarzenie wyglądało z perspektywy obydwu osób będących w tej relacji. Tego rodzaju omówienia dają niepowtarzalną okazję do wymiany doświadczeń i zobaczenia całości sytuacji. Dzięki temu powstaje możliwość, że emocje pacjenta złagodnieją, dopuści on do siebie coś, czego wcześniej nie był świadomy i wspólną podróż z tym samym terapeutą można będzie kontynuować. Dodatkowym bonusem takich powrotów bywa zdobycie nowego doświadczenia, pokazującego, że zerwane relacje można próbować budować na nowo, zupełnie tak samo jak w codziennym życiu, gdzie nie każde rozstanie musi być ostateczne.
Z życzeniami bliskości, zrozumienia i nadziei, że warto podejmować próby, aby pewne sprawy odbudować albo naprawić 😊

https://www.facebook.com/photo?fbid=846773271582546&set=a.101892446070636
22/12/2025

https://www.facebook.com/photo?fbid=846773271582546&set=a.101892446070636

Dziecko nie będzie pamiętało, czy krokiety były idealne, ani czy choinka była jak z reklamy. Dziecko zapamięta atmosferę w domu.

Być może będzie to milczenie taty lub mamy, które jest głośniejsze niż rozmowy. Ten moment, gdy wszyscy byli razem, ale nikt tak naprawdę nie był obecny. Nikt ze sobą nie rozmawiał.

Dziecko zapamięta, czy przy stole można było oddychać ze spokojem. Czy trzeba było uważać na każde słowo. Czy śmiech był spontaniczny, czy nerwowy. Czy emocje miały prawo usiąść obok talerza czy trzeba je było schować pod sianem z opłatkiem, bez prawa do płaczu. Bo przecież musimy się śmiać i cieszyć.

Zapamięta, kto przerywał rozmowę gdy robiło się zbyt prawdziwie. Kto zmieniał temat. Kto żartował, żeby nie czuć trudnych emocji. I kto patrzył na dziecko tak, jakby mówił ,,Ale nie płacz teraz, nie psuj nam atmosfery, są święta”.

Dla wielu dzieci świąteczny stół to pierwsza lekcja. Bywa taką lekcją, że bliskość może boleć. Że miłość bywa napięta. Że najbezpieczniej jest być cicho i grzecznie.

Dziecko uczy się przy wigilijnym stole, czy wolno być sobą. Czy wolno czegoś nie lubić i powiedzieć ,,ale tego dania nie zjem.”

I czy wolno powiedzieć „jest mi tak smutno”, czy raczej trzeba powiedzieć „dziękuję” i zniknąć grzecznie po cichu do pokoju.

I nawet jeśli nikt nie krzyczał, nawet jeśli nic się nie stało. Te małe dziecko zapamięta klimat.

Dzieci nie analizują, one chłoną jak gąbka.

A po latach już w dorosłości nie powie ,,To były złe święta”. Wiesz co może za to powiedzieć? ,,Nie lubię świąt”. Albo „nie wiem co mi jest, ale w święta co roku coś we mnie się wtedy zaciska”.

Bo atmosfera przy stole wigilijny dla dziecka to komunikat, czy w tej rodzinie jest miejsce na prawdę.

I tu nie chodzi o idealne święta. Chodzi o to, czy przy tym stole było wystarczająco bezpiecznie żeby dziecko nie musiało zniknąć ze swoimi emocjami.

Potrawy się zapomina. Ale emocje zapisują się w naszym ciele, w naszych mięśniach na całe życie.

Na zbliżające się święta Bożego Narodzenia życzę wszystkim, abyśmy w blasku gwiazdy betlejemskiej odnaleźli ciepło, wiar...
22/12/2025

Na zbliżające się święta Bożego Narodzenia życzę wszystkim, abyśmy w blasku gwiazdy betlejemskiej odnaleźli ciepło, wiarę i nadzieję, że w każdym człowieku jest miejsce na miłość, przyjaźń i bliskość.
Serdecznie pozdrawiam
Cecylia Hajduk

https://www.facebook.com/share/1DWCdus9oQ/
05/12/2025

https://www.facebook.com/share/1DWCdus9oQ/

"Dość powszechne jest, że rozpoczynamy terapię z silną (czasem świadomą a czasem nie) nadzieją, iż uda nam się rozwiązać własne problemy, jeśli zmienimy naszych rodziców, partnerów, szefów, członków rodziny. Tymczasem trzeba stwierdzić – nie bez bólu na poziomie emocjonalnym – że jedyną osobą, którą możemy naprawdę zmienić jest ta, która przyszła na terapię. Musimy wyrzec się pragnień noszonych w sobie od dzieciństwa oraz, na ogół, przejść długi okres żalu, żeby zrezygnować z projektu zmienienia innych, zmuszenia ich, by nas w końcu usłyszeli, nakłonienia do tego, by na nas reagowali, by uznali nasz subiektywny świat za słuszny. Poznajemy różnicę między "naprawieniem" kogoś lub czegoś a znajdowaniem sposobu radzenia sobie z własną sytuacją. Uczymy się, że akceptowanie granic niesie ze sobą większą wolność niż ich nieustanne oprotestowywanie; lekcja ta jest warta całego naszego żalu wynikającego z pogodzenia się z niespełniającą naszych oczekiwań rzeczywistością."

Nancy McWilliams, Psychoterapia Psychoanalityczna
fot Finding Dan

30/11/2025

Refleksje terapeuty – odsłona 31

Jeśli miałabym jednym zwrotem określić cel, który przyświeca osobom zgłaszającym się na psychoterapię, użyłabym określenia, że chcą poczuć się lepiej.

I dla każdego oznacza to coś trochę innego.

Dla jednej osoby jest to zachowanie emocjonalnej równowagi w chwilach przeżywania silnych emocji, dla drugiej odnalezienie poczucia szczęścia w życiu, dla jeszcze innej pokonanie strachu albo wstydu i sięgnięcie po to, o czym marzą. Jednak mało kto bierze pod uwagę, że zanim nastąpi poprawa na jaką ma nadzieję, często tą poprawę poprzedza pogorszenie samopoczucia.
Brzmi paradoksalnie a może nawet zniechęcająco, ale może właśnie w tym paradoksie tkwi metoda.

Jeśli przyjmiemy ogólne założenie, że reakcje, które są źródłem dyskomfortu w życiu mają postać albo unikania nieprzyjemnych sytuacji poprzez wycofanie się z udziału w nich, albo doświadczania trudnych do kontroli wahań nastroju i wybuchów emocji albo wręcz przeciwnie, poczucia ich zupełnego braku i wewnętrznej pustki, to wspólnym mianownikiem jest doświadczenie cierpienia z powodu emocji. Wycofujemy się z działania bo przewidujemy, że trudnych przeżyć będzie za dużo; nastrój się nam zmienia albo pojawiają się wybuchy bo emocje są zbyt intensywne i przytłaczające, a pustka chroni przed tym aby tego wszystkiego doświadczać.

Dlatego właśnie psychoterapia psychodynamiczna czasem proponuje cofnięcie się dwóch kroków w tył zamiast pójścia od razu do przodu, co może wywoływać dyskomfort i nasuwać pytanie, w jaki sposób ma to przynieść ulgę. Tym, co pomoże wytrwać w tym dyskomforcie może być zrozumienie, że jest to etap przejściowy psychoterapii, a ból i cierpienie to nie tylko nieprzyjemne stany emocjonalne, ale też istotna informacja o jakiejś części w nas, która cierpi i ucieka od czegoś co ją przerasta. Ból emocjonalny to wiadomość, którą przesyła psychika także po to, aby się tą częścią siebie zająć, zaopiekować i tym sposobem zrozumieć, dlaczego coś boli. Leczące jest uznanie czegoś co jest zwykle ludzkie i kruche, choć też nieprzyjemne. I dopiero, gdy ta niechciana część zostanie zauważona, zrozumiana i z serca przyjęta, nie trzeba będzie jej tak bardzo odsuwać od siebie, w wyniku czego zmniejszy się zarówno ból, jak też potrzeba stosowania dotychczasowych sposobów jego unikania.

07/11/2025

Terapia z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI) staje się coraz bardziej popularna dzięki łatwej dostępności, niskim kosztom i braku oceniania. Dla wielu osób, zwłaszcza tych, którzy nie mają dostępu do tradycyjnej terapii, AI może być ważnym wsparciem. Jednak AI nie jest w stanie zastąpić kluczowego elementu ludzkiej relacji terapeutycznej – głębokiego poczucia bycia obecnym w świadomości drugiego człowieka. W relacji z człowiekiem nasza historia jest niesiona dalej poza sesję, a terapeuta myśli o nas także między spotkaniami. Proces odzwierciedlenia (mirroring), który kształtuje się już w dzieciństwie, jest niezbędny do rozwoju spójnego poczucia siebie i nie może być w pełni zapewniony przez AI. Sztuczna inteligencja nie posiada świadomości, nie przechowuje naszych emocji ani nie reaguje na nas z czułością i troską. Po zakończeniu rozmowy AI nie pamięta o nas, nie martwi się, ani nie cieszy z naszych sukcesów. Uświadomienie sobie tych ograniczeń może być bolesne i prowadzić do poczucia pustki oraz osamotnienia. Ostatecznie to właśnie ludzka relacja, ze swoją niedoskonałością i autentycznością, daje poczucie bycia ważnym i niesionym w świadomości drugiego człowieka – czego AI nie jest w stanie zapewnić. [2]

Komentarz terapeuty, Tomasza Pawełczyka:
Ten tekst to nie tyle krytyka AI, co silne potwierdzenie niepodważalnego znaczenia ludzkiej relacji terapeutycznej. Dla psychoterapeuty jest to przypomnienie, że jego obecność, pamięć o pacjencie między sesjami, własne emocje i reakcje – te pozornie „niewidoczne” aspekty – są w istocie jednym z najpotężniejszych czynników leczących.

Rubin, M., Arnon, H., Huppert, J. D., & Perry, A. (2024). Considering the role of human empathy in AI-driven therapy. JMIR Mental Health, 11(1), e56529.

fot Cash Macanaya

02/11/2025

Refleksje terapeuty – odsłona 30

Zmiana w procesie psychoterapii jest procesem, który zwykle odbywa się dość wolno.
To raczej maraton niż sprint. Ewolucja zamiast rewolucji.

Owszem, zdarza się że poprzez splot wcześniejszych doświadczeń jesteśmy na tyle przygotowani, że jednorazowe wydarzenie potrafi nas szczególnie dotknąć skupiając uwagę i uczucia na tyle mocno, że odtąd możemy patrzeć na życie już tylko w nowy sposób. To jednak bardziej reguła niż wyjątek.

Kiedy siedzę w swoim fotelu towarzysząc osobie która zwróciła się do mnie po pomoc, nigdy nie wiem tak na pewno dokąd ostatecznie dotrzemy i co nas spotka w tej wspólnej podróży. Wiem jednak, że po to aby dokonać trwałej zmiany, konieczny jest wysiłek i poświęcony czas. I potrzeba go tym więcej, im bardziej sztywne i utrwalone są sposoby dotychczasowego funkcjonowania.

Nie lubimy czekać, szczególnie w tych czasach gdzie niemal wszystko jest na zamówienie i na wyciągnięcie ręki. Dlatego poznawanie siebie, własnego sposobu przeżywania rzeczywistości bywa niekiedy mocno frustrujące, bo nie ma sposobu aby ten proces przyspieszyć. A nasza psychika funkcjonuje przecież w taki a nie inny sposób, ponieważ kiedyś w przeszłości było to dla nas najbardziej korzystne rozwiązanie, biorąc pod uwagę osobiste uwarunkowania i okoliczności życia. Psychika tak łatwo nie odpuszcza, jeśli rozwiązanie które przyjęła jako sposób radzenia sobie z trudnościami pozwalało poczuć się lepiej. Problem pojawia się wtedy, gdy to co kiedyś miało pomagać, obecnie bardziej utrudnia osiągnięcie równowagi emocjonalnej i zadowolenia z życia. Dlatego potrzebny jest czas, aby zbudować w sobie nowe ścieżki świadomości i przeżywania i poczuć się w tym „nowym życiu” znacznie bezpieczniej niż w starych, sprawdzonych, ale już nieaktualnych schematach. Czasem są to trzy kroki do przodu a dwa do tyłu, innym razem na odwrót. I tak bywa. Wiem, że to trudne a nawet poddające w wątpliwość, czy jest warte zainwestowanego czasu i wysiłku. Rozumiem wahanie, ale jesteśmy w tym razem właśnie po to, żeby konsekwentnie, pomimo chwilowych potknięć zmierzać ku celowi.

Czasem ktoś zniecierpliwiony mówi, że nie ma czasu na czekanie na zmianę w terapii i szanuję taką odpowiedź, jednak wtedy stawiam pytanie, na co innego ta osoba ma czas. Skoro nie ma czasu na swoje przeżycia, rozumienie tego co nią kieruje - czyli nie ma czasu na siebie - to dla jakiego celu żyje. Co jest dla niej jeszcze większą wartością, skoro własne samopoczucie stawia w szeregu spraw mniej ważnych. „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą” napisał kiedyś ks. Jan Twardowski. Może ten refleksyjny, listopadowy czas jest też odpowiedni na to, aby odnieść to zdanie do samego siebie i zatroszczyć się o siebie. Czas i tak upływa, niezależnie od tego czy zdecydujemy że chcemy sobie pomóc, czy nie…

03/10/2025

"Z badań empirycznych nad psychoterapią wynika coraz wyraźniej, że to właśnie relacja łącząca pacjenta i terapeutę ma charakter leczący. Relacja jednak to pojęcie nieco abstrakcyjne. Co zachodzi między dwiema osobami, kiedy jedna z nich wchodzi w relacje z cierpieniem, a wychodzi z niej czując, że pozbyła się objawów, że jest bardziej pełna życia, sprawcza, szczera? Badania neuropsychologiczne pokazują, że gdy pozostajemy w intymnym związku emocjonalnym z drugą osobą, w naszym mózgach obiektywnie zachodzą zmiany. Subiektywnie jednak wydaje się, że między dwiema osobami zrodziła się miłość, która wywiera na klienta wpływ terapeutyczny. Uważam, iż Bergmann ma rację (a sądził tak również Freud, co wyraził w słowach skierowanych do Junga, że psychoanaliza to uzdrawianie poprzez miłość), twierdząc, że tym, co początkowo pobudza miłość pacjenta do terapeuty, jest poczucie, iż terapeuta jest zarówno podobny (dzięki swej opiekuńczej roli) do opiekunów pacjenta z jego dzieciństwa, jak i odmienny od nich. Po ustanowieniu przymierza terapeutycznego często zdarza się, że największe oddziaływanie na pacjenta ma to, w jaki sposób terapeuta różni się od jego rodziców."

Nancy McWilliams, Psychoterapia Psychoanalityczna
fot Lena Polishko

Sama prawda, inaczej nie będzie :)
01/10/2025

Sama prawda, inaczej nie będzie :)

Dzień dobry,serdecznie zapraszam do nowej lokalizacji przy ul. Czarna Droga 50/20 w Tarnowie - Mościcach. Miejsce nowe, ...
15/09/2025

Dzień dobry,

serdecznie zapraszam do nowej lokalizacji przy ul. Czarna Droga 50/20 w Tarnowie - Mościcach.

Miejsce nowe, klimat emocjonalny ten sam, odkrywcza podróż w głąb siebie zapewniona :)

W pobliżu wiele ogólnodostępnych miejsc parkingowych przy punktach handlowo - usługowych (sklep spożywczy, apteka, Rossmann, Pepco). Miejsca przed budynkiem są w większości wykupione przez właścicieli i nie należy na nich parkować.

20/08/2025

„Podczas terapii odkrywamy, że uleczenie może nastąpić tylko poprzez relację. To logiczne – rany, które zadano nam w relacji, tylko relacja może zagoić. Musi to być relacja, w której terapeuta nie tyle mówi do nas, co z nami rozmawia. Taka, dzięki której możemy odkryć kim naprawdę jesteśmy pod pancerzem słów, przekonań i złudzeń. Taka, która postawi w centrum nasze uczucia, a nie deklaracje. Nic nam nie pomoże, jeśli usłyszymy, że mamy przestać marudzić i wziąć się w garść. Potrzebujemy przestrzeni akceptacji, okoliczności, w których wreszcie będziemy mogli przyznać się do własnych uczuć. Terapeuta ma nam pomóc przyjrzeć się temu, na co dotąd baliśmy się choćby zerknąć. Ma nas wspierać, kiedy będziemy zmagać się z ciężarem, który dotąd był dla nas nie do udźwignięcia.
Terapia nie jest czasem na pogaduszki o wszystkim i o niczym. To czas, kiedy z pomocą terapeuty mamy zajrzeć a nasz wewnętrzny świat, pozwolić dostrzec w sobie skłonności i pragnienia, których się wyparliśmy. Terapeuta pomoże nam zdać sobie sprawę ze strategii, które bezwiednie stosujemy, żeby ukrywać się przed światem i przed samymi sobą. A potem zachęci nas, żebyśmy wyszli z ukrycia.”
Jon Frederickson, „Kłamstwa, którymi żyjemy”

fot. Sarah Hongerloot

Adres

Ulica Czarna Droga 50/20
Tarnów
33-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 15:00 - 19:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 10:00 - 14:00

Telefon

+48606813226

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Cecylia Hajduk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Cecylia Hajduk:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Informacje

Psychoterapia, pomoc psychologiczna, edukacja psychologiczna, rozwój osobisty - gabinet mieści się w Tarnowie. Pracuję z osobami dorosłymi, młodzieżą oraz prowadzę psychoterapię par (związków). Moją specjalnością są zaburzenia depresyjne i lękowe, posiadam specjalizację z psychoterapii osób chorych somatycznie. Zajmuję się też wspomaganiem i wspieraniem rozwoju osobistego. Rejestracja telefoniczna pod nr tel. 606 813 226.

Administrator fanpage, którym jest GABINET PSYCHOTERAPII I PSYCHOEDUKACJI Cecylia Hajduk, ul. Czerwona 7, 33-101 Tarnów, NIP: 873-257-37-39, REGON 120820807 informuje, że serwis FB zbiera także pliki cookies. Wszelkie informacje dot. plików cookies i pozostałych technologii pamięci wykorzystywanych na stronach FB znajdują się w pod tym linkiem: https://www.facebook.com/policies/cookies/