23/11/2025
Przeczytajcie warto:)
Nie jesteś swoim umysłem: O tym jak zmienić otaczającą Ciebie rzeczywistość poprzez transformację wewnętrzną oraz uważność w życiu codziennym.
*Post promuje zbliżające się szkolenie ONLINE w temacie medytacji oraz technik oddechowych, do czasu premiery obowiązuje zniżka -100zł, zapraszam do zapisów: https://silawilka.com.pl/medytacja-i-techniki-oddechowe
Największe kłamstwo, jakie wmówił nam XXI wiek, brzmi:
„Jesteś swoim umysłem.”
Nic bardziej mylnego!
To, co w Tobie gada — to wcale nie Ty.
To DMN (default mode network, ja nazywam ten twór "demon"), czyli ego wynikające z Twoich doświadczeń i głębokich przekonań. Wraz z mózgiem gadzim, występują przed Tobą jako znany w Twojej głowie narrator — echo przeszłości i przyszłości, stary cień bezpieczeństwa.
Z kolei świadomość, która dostrzega tę narrację, ta milcząca obecność pod spodem, ta chwila między wdechem a myślą — to jesteś Ty, ten prawdziwy.
Umysł jest ruchem. Świadomość jest przestrzenią. Myśl jest falą. Ty oceanem.
To dlatego, gdy zatrzymujesz się na oddechu, gdy wchodzisz w medytację, pojawia się coś niezwykłego: moment, w którym umysł przestaje prowadzić.
W neurobiologii nazywamy to dezaktywacją DMN, ale w życiu… to jest pierwsza minuta wolności.
Bo pomiędzy bodźcem a reakcją istnieje szczelina — i w tej szczelinie rodzi się Twoja siła, Twoja obecność, Twoje życie.
Przeczytaj i przemyśl ten post uważnie, to Twoja mapa po "rzeczywistości".
🧠 Badanie, które wstrząsnęło psychologią:
Błądzący umysł, to nieszczęśliwy umysł - A Wandering Mind Is an Unhappy Mind [Killingsworth & Gilbert, Harvard University, 2010]
To największe badanie w historii dotyczące tego co robi ludzki umysł, kiedy „nie robi nic”.
▶ 2250 osób
▶ 83 kraje
▶ tysiące próbek „tu i teraz”
▶ analiza aktywności umysłowej i samopoczucia
Wynik był tak brutalny, że do dziś cytowany jest w każdej poważnej pracy o uważności:
🔥 47% myśli człowieka to myśli zbędne, natrętne lub niezwiązane z tym, co robi w danej chwili.
Nie mówię „dużo”.
Nie mówię „sporo”.
Mówię: niemal połowa Twojego mentalnego życia to chaos, który Tobie nie służy. Może warto zacząć ogarniać ten bałagan na strychu?
🧠 Najważniejsze odkrycie badania: "Im bardziej umysł błądzi, tym człowiek jest mniej szczęśliwy — niezależnie od sytuacji."
Nieważne:
– czy był w pracy,
– czy uprawiał seks,
– czy sprzątał,
– czy był w podróży,
– czy jadł,
– czy siedział na kanapie.
Jeśli jego uwaga była w tym czasie „gdzie indziej”, samopoczucie zawsze spadało.
To jedyne tak mocne badanie, które udowodniło wprost:
Myśli, które nie są o chwili obecnej → automatycznie obniżają szczęście.
I nie chodzi tutaj o głębokie traumy.
Ani o neurozy.
Ani o ciężkie stany psychiczne.
Chodzi o zwykłe, codzienne:
– porównywanie się,
– przewidywanie,
– analizowanie,
– planowanie,
– wspominanie,
– scrolowanie w głowie tego, co „mogłem zrobić inaczej”.
To wszystko są odpady mentalne.
Śmieci.
Hałas DMN.
Nadprodukcja neurotoksycznej narracji.
🧠 Dlaczego? Neurofizjologia jest bezlitosna.
Kiedy umysł błądzi:
1. Aktywuje się DMN (sieć narracyjna)
To ona odpowiada za:
– zmartwienia,
– roztrząsanie,
– lęki przyszłości,
– żale przeszłości.
Aktywna DMN = spadek dobrostanu.
(Brewer 2011; Andrews-Hanna 2014; Mason 2007)
2. Rosną wskaźniki stresu i pobudzenia ciała migdałowatego
Czyli sygnału: „coś jest nie tak”.
3. Mózg traci kontakt z sygnałami ciała
A więc z tym, co daje zakorzenienie i poczucie bezpieczeństwa.
4. Uwaga staje się rozproszona
A szczęście psychologicznie powstaje tylko w stanie pełnej obecności (Sood & Jones, Mayo Clinic 2013)
🌬 I tu wchodzi medytacja — cała na biało.
Medytacja robi trzy rzeczy naraz:
🔹 wyłącza błądzenie umysłu,
🔹 ucisza DMN,
🔹 przywraca świadomość do chwili obecnej.
Czyli dokładnie tam, gdzie — jak pokazało badanie Harvardu — zaczyna się szczęście.
Medytacja to nie filozofia.
To czynność, która unieszkodliwia największe źródło ludzkiego cierpienia: myśli.
A teraz najlepsze: Wystarczy 8–12 minut dziennie (Garrison 2013; Judson Brewer 2017)
🧠 Żyjemy w iluzji mózgu.
Rzeczywistość jest subiektywna: dla każdego oznacza coś innego. Mózg nie widzi rzeczywistości — mózg przewiduje rzeczywistość (model predykcyjny mózgu — predictive processing)
Neurobiologia od kilku lat mówi to wprost:
Twoje oko nie przekazuje Ci obrazu świata.
Twój mózg tworzy hipotezę o świecie na podstawie doświadczeń.
Zanim informacja zmysłowa wejdzie do świadomości:
– kora czołowa
– wyspa
– ciało migdałowate
– hipokamp
już przewidziały, co zobaczysz i jak to zinterpretujesz.
📘 Friston, „The Predictive Brain”, Nature Reviews Neuroscience
📘 Clark, „Whatever Next? Predictive Brains…”, Behavioral and Brain Sciences
📘 Barrett, „Constructed Emotion”, Trends in Cognitive Sciences
To jest fundament: nie reagujesz na świat → reagujesz na swoje głębokie przekonania o świecie.
To właśnie świadomość lustra!
🧠 Percepcja jest 90% interpretacją, 10% sygnałem sensorycznym
To nie jest poetycka metafora.
To jest wynik badań EEG i rezonansu magnetycznego.
Twoje oczy, uszy, skóra — zbierają około 10% informacji.
Reszta to:
– wspomnienia,
– kontekst,
– lęki,
– wcześniejsze doświadczenia,
– Twoje ego.
Dlatego dwie osoby patrzą na tę samą twarz i jedna widzi zagrożenie, a druga widzi spokój.
📘 Rao & Ballard, „Predictive Coding in the Visual Cortex”
📘 de Lange et al., „How the Brain Anticipates…”, Neuron
🧠 Ludzie reagują na własne emocje — projektowane na innych
Kiedy ktoś powie:
„Możemy pogadać później?”
Ty nie reagujesz na słowa.
Ty reagujesz na:
– swoją historię o odrzuceniu,
– swój lęk przed oceną,
– swoje doświadczenia z przeszłości.
Neurony lustrzane + ciało migdałowate + predykcyjne modele emocji tworzą filtr, przez który przechodzi każdy sygnał.
📘 Feldman Barrett, „Theory of Constructed Emotion”
📘 Olsson, „Social Fear Learning”
📘 Frith, „Making Sense of Other Minds”
To nie jest duchowość.
To jest neuropsychologia.
Inni ludzie i sytuacje, które ci się przytrafiają, pozwalają Ci zintegrować części samego siebie, do których nie masz jeszcze dostępu, a to co Ciebie wytrąca z równowagi w innych i otaczającym Ciebie świecie, jest odbiciem tego nad czym powinieneś pracować.
🧠 Twój mózg NIE reaguje na człowieka — reaguje na Twoją pamięć o ludziach.
Kiedy wchodzisz w nowe relacje, twój układ nerwowy nie widzi nowej osoby.
On widzi:
– Twoją matkę,
– Twojego ojca,
– pierwszą miłość,
– ostatnią traumę,
– Twoje pragnienia, wyobrażenia i oczekiwania.
To się nazywa percepcyjne modelowanie odgórne (top-down processing). Mózg najpierw wie, co zobaczy. Potem szuka dowodu.
Jak lustro, w którym odbija się stary ból.
🧠 Dlatego medytacja działa jak reset filtra
Kiedy jesteś w teraźniejszości:
– system predykcyjny wyhamowuje,
– ciało migdałowate uspokaja się,
– kora przedczołowa wychodzi z trybu „automatycznego”.
📘 Brewer 2011 (medytacja → spadek aktywności DMN)
📘 Tang 2015 (mindfulness → wzrost kontroli wykonawczej)
📘 Farb 2007 (uważność → zmiana przetwarzania jaźni)
To znaczy, że na chwilę przestajesz reagować na swoje odbicia
i zaczynasz widzieć świat takim, jaki jest. To jest neurobiologiczna definicja „przebudzenia”.
Świadomość lustra jest prawdziwa.
Twoje emocje, Twoje lęki, Twoje wspomnienia i Twoje oczekiwania
stwarzają filtr, przez który patrzysz na każdą osobę i każdą sytuację.
Medytacja to nie „spokój”.
Medytacja to rozpoznanie, że nie widziałeś świata — widziałeś siebie. I odklejenie się od tej iluzji.
To jest powrót do rzeczywistości bez filtra.
Do chwili, w której możesz wybrać.
Do świadomości, która naprawdę widzi.
Żyjemy w subiektywnej iluzji naszego ego. Idealizm subiektywny: jesteś tym, na co kierujesz uwagę.
Fichte, Berkeley, Schopenhauer — wszyscy mówili różnymi językami o jednej rzeczy:
Świat, który widzisz, jest światem, który tworzysz. Bo uwaga jest tworzywem rzeczywistości. Neurobiologia tylko to potwierdziła.
🧠 Mózg nie doświadcza „tego, co jest”. Doświadcza tego, na co skierujesz uwagę.
Reszta zostaje odcięta jak światło poza stożkiem latarki.
Badania z zakresu „attentional gating” pokazują: sygnały, na które nie kierujesz uwagi, nie są w ogóle przepuszczane do świadomości
(Dehaene, 2014; Posner, 2012).
Świat istnieje szeroko.
Ty widzisz wąski wycinek.
Taki, ku któremu skierowało się Twoje ego.
🧠 DMN (umysł narracyjny) + mózg gadzi → kierują uwagę na świat zewnętrzny
– co ludzie o mnie myślą,
– co ja o nich myślę,
– gdzie jest zagrożenie,
– co mogę stracić,
– dlaczego mnie ocenią,
– kto mnie porzuci,
– co się stanie jutro.
To jest uwaga skierowana „na zewnątrz” — której efektem są natłoki myślowe, przewlekły niepokój i to, że człowiek reaguje na świat jak na pole minowe, mimo że jest tylko w kuchni po herbatę.
W tym trybie nie żyjesz.
Przeżywasz.
I teraz rzecz najważniejsza:
🧠 Medytacja to jedyny moment, w którym kierujesz uwagę do „wewnątrz”
Na oddech.
Na umysł.
Na ciało.
Na relację między nimi.
Na to, co faktycznie „tu jest”.
W tym momencie:
– Filtr przewidywań się wyłącza.
– DMN traci przeszłość i przyszłość.
– Układ limbiczny przestaje projektować lęki.
– Świadomość staje się obserwatorem, a nie uczestnikiem dramatu.
To dlatego wśród weteranów medytacji rodzi się doświadczenie, które filozofowie nazywali „czystym podmiotem”, „świadomością absolutną”.
Jeśli Twoja uwaga jest „na zewnątrz” — świat Cię prowadzi, steruje Twoimi reakcjami, wciąga w lęki i iluzje. Patrz w XXI wieku: media, polityka, wirusy, wojny, konflikty, perfekcjonizm i podziały społeczne.
Jeśli Twoja uwaga jest skierowana do wewnątrz — to Ty stajesz się kreatorem własnego świata.
Widzisz go takim, jaki jest, a nie takim, jakim uczyniły go Twoje myśli.
Idealizm subiektywny mówi:
„Świat istnieje tak, jak go postrzegasz.”
Neurobiologia mówi:
„Percepcja jest konstrukcją mózgu.”
Medytacja mówi:
„Zmień punkt uwagi, a zmieni się wszystko.”
I to właśnie jest wolność, której nie daje scrollowanie, nie daje trening mentalny.
To daje dopiero cisza i samoobserwacja — bo cisza to jedyne miejsce, gdzie naprawdę widać, kto tu jest kim:
Ty? Czy nie Twoje myśli?
🫀 Empatia jest niekompletna, jeśli obejmuje wszystkich oprócz Ciebie
Ludzie często rozumieją empatię jako kierowanie czułości na świat zewnętrzny: na bliskich, zwierzęta, słabszych, cierpiących.
Ale jest jeden problem:
Jeśli empatia nie obejmuje Ciebie — jest tylko kolejną formą przemocy własnej.
Współczesny człowiek potrafi:
– troszczyć się o innych,
– wspierać innych,
– słuchać innych,
– być psychologiem dla każdego,
…oprócz samego siebie.
A medytacja tym właśnie jest:
🌬 najczystszą formą empatii wobec siebie.
Nie „coachingiem”.
Nie „motywacją”.
Nie „naprawą”.
Tylko współczującą, nieosądzającą obecnością z tym, co naprawdę czujesz.
🧠 Medytacja jako autoterapia: neurobiologia współczucia
Psychologia zna to od lat:
Samo nazwanie emocji obniża pobudzenie ciała migdałowatego o 30–45%.
To klasyczne badania:
📘 Lieberman et al., UCLA (2007) – „Affect labeling reduces amygdala activity”.
Kiedy mówisz:
„to lęk”,
„to smutek”,
„to napięcie”,
„to złość” — Twój układ limbiczny przestaje eksplodować.
Co robi medytacja?
Dokładnie to samo, tylko w cichszej formie: Pozwalasz umysłowi się wygadać — bez przerywania i bez oceny.
Myśl przychodzi.
Emocja się podnosi.
Oddech przyspiesza.
Ciało napina.
A Ty nie uciekasz.
Nie krzyczysz.
Nie odpychasz.
Nie oceniasz.
Trwasz.
I w tej chwili dzieje się coś, czego nikt nas nie uczy:
Twoje wnętrze pod wpływem Twojej nieosądzającej uwagi, zaczyna się uspokajać samo.
Nie dlatego, że walczysz.
Dlatego, że wreszcie ktoś je słyszy.
I to jesteś ten prawdziwy "Ty".
🌿 Twój umysł jest ogrodem
Nie metaforycznie — naprawdę, wraz z kierowaniem uwagi powstają nowe neruony i synapsy.
Każda myśl, na którą kierujesz uwagę, jest nasionem.
Każde wspomnienie, które odtwarzasz, jest podlewaniem.
Każda emocja, którą karmisz, jest gałęzią, która rośnie.
I teraz krytyczne:
Jeśli nie wybierzesz, co sadzisz — ogród bez Twojej pomocy wyrośnie zależnie od czynników zewnętrznych, które dziś mogą być wielkim utrapieniem dla Twojego spokoju.
A w naturze to, co rośnie samo, rzadko jest piękne.
Zwykle są to pokrzywy lęku, pnącza porównań, ciernie wstydu i dzikie krzewy impulsów.
Bo świat zewnętrzny ma na to gotowy plan.
Jeśli Ty nie poprowadzisz swojej uwagi, zrobią to za Ciebie:
– nagłówki portali,
– feedy social mediów,
– sensacyjne newsy,
– celebryci karmiący ego,
– algorytmy zaprojektowane tak, byś nie myślał, tylko reagował.
A oni nie sieją spokoju.
Nie sieją głębi.
Nie sieją obecności.
Oni sieją:
– strach,
– zazdrość,
– porównania,
– gniew,
– napięcie,
– impuls,
– natłok myśli.
To dlatego po latach karmienia się hałasem tak trudno jest wrócić „do siebie”.
Bo ogród zarósł tak gęsto, że nawet ścieżki nie widać.
👁 Wszystko, na co kierujesz uwagę, wraca jako podświadomy program?
Tak — to podstawowa zasada neuroplastyczności.
📘 Merzenich 2016, Neuroplasticity:
„Neurony, które się razem aktywują, łączą się.”
📘 Lazar 2005; Hölzel 2011:
Medytacja zmienia grubość kory mózgowej w obszarach odpowiedzialnych za uwagę, introspekcję i regulację emocji.
Twoja siatkówka jest jedyną częścią mózgu wystawioną na zewnątrz.
Podświadomość jest wynikiem Twojej uwagi, nie Twojego losu.
Dlatego często w mistycyzmie przedstawia się Boga jako wszystkowidzące oko - gdyż zawierając w sobie wszystko, potrafi spojrzeć z wszystkich oczu naraz. To piękny wzorzec czystej świadomości.
Powtarzana uwaga → wzmacnia szlak neuronalny → tworzy filtr percepcji → filtr staje się Twoją „prawdą” → ta prawda zaczyna determinować interpretacje rzeczywistości.
To jest niemal matematyczne.
Albo ogrodnicze.
📌 Jest jeszcze jedna prawda, o której nikt nam nigdy nie powiedział: Podświadomość, która steruje większością procesów Twojego ciała, zna tylko i wyłącznie Ciebie!
Nie zna świata.
Nie zna faktów.
Nie zna intencji ludzi.
Nie zna obiektywnej rzeczywistości.
Zna tylko to, co TY o świecie myślisz, czujesz i powtarzasz.
Ona nie rozpoznaje, że „to tylko myśl”.
Ona nie rozróżnia wspomnienia od zagrożenia.
Nie odróżnia projekcji od faktów.
Dla niej wszystko, na co kierujesz uwagę, jest prawdziwe.
Dlatego każda myśl działa jak nasiono.
Każde powtarzane wspomnienie — jak podlewanie.
Każda emocja — jak nawóz.
Podświadomość nie ocenia tego, co rośnie.
Ona tylko wzmacnia to, co widzi.
A widzi to, na czym skupiasz uwagę.
I dlatego:
Jeśli nie wybierzesz świadomie, co sadzisz w swoim ogrodzie — ogród wyrośnie według algorytmów świata.
Według strachu, porównań, sensacji, presji i napięcia.
Twój ogród stanie się odbiciem karmy informacyjnej, nie Twojej duszy.
Ale jeśli skierujesz uwagę do wewnątrz, jak w medytacji - podświadomość zacznie budować ogród, który jest Twój:
spokojny, głęboki, zakorzeniony.
Bo wszystko, co podlewasz uwagą, wraca do Ciebie jako rzeczywistość.
🌬 Medytacja jest narzędziem w Twoim ogrodzie.
Nie ucieczką.
Nie techniką.
Nie modą.
Medytacja jest powrotem do domu — do miejsca w Tobie, w którym możesz zobaczyć:
co rośnie, czego nie chcesz, co wymaga światła, co domaga się oddechu.
To nie jest metafizyczna bajka.
To neurobiologia uwagi:
to, na co patrzysz, rośnie.
to, czego unikasz, dziczeje.
to, co obserwujesz świadomie, zaczyna się zmieniać.
Dlatego:
– kiedy skupiasz uwagę na strachu → rośnie lęk,
– kiedy skupiasz uwagę na braku → rośnie frustracja,
– kiedy skupiasz uwagę na ciele → wraca czucie,
– kiedy skupiasz uwagę na oddechu → wraca spokój,
– kiedy skupiasz uwagę na chwili obecnej → wracasz Ty.
Świadomość jest ogrodnikiem.
Uwaga jest wodą.
Cisza jest słońcem.
A medytacja jest momentem, w którym bierzesz w ręce własne narzędzia i mówisz:
„To ja zdecyduję, co tu ma rosnąć.”
I właśnie wtedy zaczyna się wolność — ta prawdziwa, nie z memów i podcastów.
Wolność, w której świat przestaje sterować Twoim ogrodem.
A Ty wracasz do domu.
Do siebie, a jesteś czymś znacznie więcej niż człowiek.
🛖 Medytacja to Twoje sanktuarium
Nie technika.
Nie praktyka.
Nie rytuał.
Sanktuarium.
Miejsce, do którego możesz wrócić, gdy świat Cię przygniata,
gdy emocje Cię zalewają, gdy narracja Cię karze, gdy ciało niesie stare rany.
W sanktuarium nie musisz być silny.
Nie musisz być mądry.
Nie musisz być dobry.
Nie musisz być „pozytywny”.
Musisz tylko być.
I to wystarczy.
Bo ciało się uspokaja, kiedy ktoś je widzi.
Umysł milknie, kiedy ktoś go słucha.
A świadomość wraca, kiedy ktoś ją odczuwa.
Medytacja staje się wtedy najuczciwszą formą psychoterapii Twojej duszy: taką, w której jesteś jednocześnie terapeutą i klientem, świadomością i ciałem, oddechem i obserwatorem.
To właśnie jest współczująca uważność.
Najrzadsza forma miłości człowieka do samego siebie.
Dlatego jutro, gdy wstaniesz, nie pytaj, jaki będzie dzień.
Zapytaj — czym nakarmię dziś swój ogród?
Albo jeszcze dziś wieczorem usiądź na 60 sekund w ciszy.
Zrób ten jeden gest w stronę siebie.
Zacznij budować dom, do którego będziesz wracać całe życie.
Rafał Wilk – Siła Wilka