08/01/2026
Zmrozić uśmiechem i troską...- o agresji w białych rękawiczkach...
Brzmi jakoś niewiarygodnie. Ale ja znam i Ty znasz takie okoliczności przyrody...
Wyobraź sobie zimowy poranek. Na gałęziach wiszą ostre sopelki lodu , lśniące gwiazdki– z daleka piękne, przeźroczyste, niewinne.
Ale dotknij jednej. Poczujesz chłód i ból.
Tak właśnie działają niektórzy ludzie.
Są osoby, które podają Ci zmrożone igły z taką gracją, że przez chwilę nie wiesz, co się stało. Mówią z uśmiechem, czasem troską...ale ich słowa...
Podważają to kim jesteś, co robisz, kim i czym się otaczasz...nie wprost- właśnie tak, by było trudno to uchwycić.
Chłód. Ukłucie. Ale opakowane tak, że to Ty zaczynasz wątpić: „Może przesadzam?"
Nie przesadzasz. Lód pozostaje lodem, nawet gdy podają go z uśmiechem.
Tacy ludzie działają jak mróz – powoli zamrażają Twoją pewność siebie, radość, spontaniczność. Po spotkaniu z nimi wychodzisz sztywny, mniejszy...Jak roślina po przymrozku.
A robią to z różnych powodów, najczęściej z lęku...by ogrzać się w cieple przewagi i choć przez chwilę poczuć się lepiej.
Na szczęście są też ludzie jak promienie słońca :)
Przy nich lód topnieje a Ty: odzyskujesz kolor, prostuje Ci się kręgosłup, wracają słowa i zaczynasz oddychać swobodniej. Nie musisz się pilnować, tłumaczyć, bronić. Po prostu jesteś – i to wystarczy.
Po spotkaniu z nimi wychodzisz jakbyś wrócił/a do życia po hibernacji. Lżejsza/y. Cieplejsza/y. Bardziej sobą.
Tacy ludzie pokazują nam różnicę. Bo kiedy zaznasz prawdziwego ciepła, natychmiast rozpoznasz lód – nawet ten najbardziej ozdobny.
Tylko co zrobić z lodem?
🍃Możesz nazwać lód lodem: „To zabrzmiało zimno. O co chodzi?"
🍃Możesz się odsunąć – nie każdy zasługuje na dostęp do Twojego ciepła.
🍃Ale przede wszystkim: szukaj słońca. Otaczaj się ludźmi, przy których stajesz się sobą – płyniesz...żywo i naturalnie.🥰
No tak , nie jest to może łatwe na początku...ale próbuj, z każdą próbą bliżej do Twojej wolności...dawania sobie prawa do tego, by nie marznąć...
Bo życie jest za krótkie, żeby mrozić się w towarzystwie tych, którzy nadużywają nas, by sami poczuć się lepiej.
A Ty?
Spotkałeś/aś kiedyś takie zmrożone igły? Jak sobie z nimi radzisz? A może znasz kogoś, kto jest dla Ciebie jak słońce – i chcesz opowiedzieć, jak to jest rozmarznąć w czyjejś obecności? :)
Jeśli chcesz, podziel się refleksją...Twoje ciepło może ogrzać kogoś, kto właśnie zmarzł. ☀️
Fot.Unsplash