18/05/2026
To nie będzie ckliwy post.
To będzie post o tym, że większość z nas ubrała się z wygodę narzekania. Narzekania na sprawy, które u innych są w obszarze luksusu.
Bo kiedy ostatni raz pomyślałeś o tym, że możesz samodzielnie umyć zęby, przejść się na spacer albo bez zastanowienia przejść tip-topami po krawężniku?
Właśnie.
Dla wielu z nas to "nic".
Dla Julii przez lata było to coś, co wymagało ogromnego wysiłku, determinacji i pracy.
Dla Julii, która stała się inspiracją do ułożenia myśli w słowa, przejście tip-topami paru kroków jest Everestem.
I sobą, swoją historią, determinacją, doprowadziła mnie do łez.
Opowiedziała mi o swojej babci. O kobiecie, która nie mówiła jej:
☝️ odpuść,
☝️nie musisz,
☝️to za trudne.
Wręcz przeciwnie, kazała jej próbować:
🫴 chodzić po krawężniku,
🫴 schylać się,
🫴 robić rzeczy, które były trudne i niewygodne.
Bo wierzyła, że Julka może więcej, niż jej się wydaje.
Podczas naszego poprzedniego spotkania Julka zacytowała słowa swojej babci, której już nie ma:
"będziesz latać" 🪽🪽🪽
Nie: "może kiedyś".
Nie: "spróbujesz".
Nie: "mam nadzieję".
tylko: "będziesz latać".
I pomyślałam sobie, że czasami jedno zdanie wypowiedziane przez właściwego człowieka potrafi zmienić całe nastawienie.
Dlatego może zamiast skupiać się na tym, czego nam brakuje, warto czasem zatrzymać się i docenić to, co już mamy:
🤸♀️ sprawność,
📊 możliwości,
💪 zdrowie,
codzienność, która dla kogoś innego jest walką.
I warto też doceniać naszych aniołów za życia. Ludzi, którzy popychają nas do rozwoju, wierzą w nas bardziej niż my sami i dodają nam skrzydeł, zanim ich słowa staną się tylko wspomnieniem.