Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny

Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny Pomagam odzyskać spokój w relacji z jedzeniem i trwale zmienić nawyki żywieniowe. Wspieram w wychodzeniu z zaburzeń odżywiania.

Prowadzę warsztaty korporacyjne, ucząc zespoły, jak budować energię i odporność psychiczną w świecie pełnym stresu.

To, co przeczytałaś w karuzeli, to nie są tylko żarty. To smutna rzeczywistość tysięcy osób, które każdego dnia próbują ...
25/01/2026

To, co przeczytałaś w karuzeli, to nie są tylko żarty. To smutna rzeczywistość tysięcy osób, które każdego dnia próbują schudnąć raz a dobrze, wpadając w pułapki, które same na siebie zastawiają.

​Dlaczego restrykcje to najprostsza droga do porażki?

🫴​Psychologia buntu: Twój mózg nienawidzi słowa „nie wolno”. Im bardziej czegoś sobie odmawiasz, tym bardziej Twój organizm będzie tego pożądał. To biologiczny mechanizm przetrwania, a nie brak silnej woli.
🫴​Efekt wahadła: Im mocniej dociśniesz dietetyczną śrubę (głodówki, eliminacje), tym mocniej wahadło odbije w drugą stronę. To właśnie wtedy pojawiają się napady objadania i legendarne zacznę od poniedziałku.
🫴​Kortyzol i stres: Ciągłe ocenianie się przez pryzmat wagi i wyrzuty sumienia po zjedzeniu ciastka to ogromny stres dla organizmu. A zestresowane ciało to ostatnie miejsce, które chce chętnie pozbywać się tkanki tłuszczowej.

​Co zrobić zamiast tego?

Zmień strategię. Przestań walczyć z ciałem, a zacznij z nim współpracować.
✨ Zasada 80/20: 80% odżywczo, 20% dla czystej przyjemności.
✨ Słuchaj głodu: Jedz, gdy jesteś głodna, przestań, gdy jesteś syta. To prostsze (i trudniejsze zarazem) niż jakakolwiek dieta cud.
✨ Ruch z miłości do sprawności: Ćwicz, bo kochasz swoje ciało i chcesz, by było silne, a nie dlatego, że nienawidzisz tego, co zjadłaś.

​Które z przykazań z karuzeli najczęściej stosowałaś u siebie?

23/01/2026

Chcesz schudnąć 5 kg w weekend?
Mam złą wiadomość...

Mówię o deficycie, o podaży białka, o krokach i o tym, że proces wymaga czasu... a w głowie pacjenta w tym czasie: Kiedy ona skończy mówić i powie mi w końcu o tej magicznej tabletce, diecie 1000 kcal albo detoksie sokowym?

Prawda jest taka, że nie ma dróg na skróty, które działają długofalowo. Jeśli chcesz efektów, które zostaną z Tobą na lata, musisz uzbroić się w cierpliwość (i czasem posłuchać moich długich wywodów).

A Ty? Szukasz jeszcze magicznych sposobów czy już wiesz, że cierpliwość to klucz? Daj znać w komentarzu!

Przegrałeś/aś w pierwszej sekundzie? Spokojnie, to był ustawiony mecz! Zasada wydawała się banalna: nie myśleć o ciastku...
22/01/2026

Przegrałeś/aś w pierwszej sekundzie? Spokojnie, to był ustawiony mecz! 
Zasada wydawała się banalna: nie myśleć o ciastku, by zgarnąć milion złotych. Dlaczego więc Twój umysł, zamiast współpracować, natychmiast wyświetlił Ci obraz najbardziej czekoladowego deseru na świecie.
W świecie zewnętrznym (tym, co możemy dotknąć) kontrola działa świetnie. Jeśli nie chcesz mieć brudnych naczyń w zlewie – zmywasz je. Problem rozwiązany.

Jednak w naszym świecie wewnętrznym (myśli, uczucia, zachcianki) obowiązuje inna zasada: Jeśli nie chcesz o tym myśleć, będziesz to mieć ciągle w głowie.

Często mylimy myśl o jedzeniu z koniecznością jego zjedzenia. Twoje myśli to tylko zjawiska. Impulsy.
Są jak chmury na niebie lub fale oceanu.
-Pojawiają się bez Twojej zgody.
-Trwają przez chwilę.
- Naturalnie odpływają, jeśli nie zaczniesz z nimi walczyć.
Kiedy przestajesz walczyć z zachciankami i pozwolisz im po prostu płynąć, odzyskujesz wolność. Masz energię, by świadomie zdecydować: „Czuję ochotę na ciasto, ale wybieram teraz coś, co realnie mi służy”.To tutaj zaczyna się prawdziwa zmiana – nie w zakazach, ale w uważności i akceptacji. 
Zapisz ten post, aby wrócić do niego, gdy kolejna fala zachcianek spróbuje Cię porwać.
 Zaobserwuj mój profil, jeśli chcesz odchudzać się z głową i budować wolność od jedzenia krok po kroku! 

Wezmę zastrzyki, schudnę i będę mieć spokój. W gabinecie to jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę. Jako psychodietety...
20/01/2026

Wezmę zastrzyki, schudnę i będę mieć spokój.

W gabinecie to jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę. Jako psychodietetyk, moim zadaniem jest sprowadzić Cię na ziemię.

Farmakologia (analogi GLP-1) to potężne narzędzie w leczeniu otyłości. Ale jeśli potraktujesz je jako jedyne rozwiązanie, bez zbudowania solidnego oparcia w nawykach... Twoje efekty mogą okazać się domkiem z kart.

Właśnie ukazała się metaanaliza (West et al.), która brutalnie weryfikuje myślenie o lekach jako o samodzielnym rozwiązaniu na całe życie. Przeanalizowano dane ponad 9000 uczestników i wnioski są jednoznaczne.

W tej karuzeli omawiam 3 kluczowe fakty, które musisz znać, jeśli stosujesz lub rozważasz tę formę leczenia:

Pokazuje, jak szybko waga wraca do punktu wyjścia po odstawieniu leków (nawet 0,8 kg miesięcznie!). Dlaczego tyjemy SZYBCIEJ niż po zwykłej diecie? Co dzieje się z Twoim mózgiem, gdy leki przestają działać? Zobacz, jak szybko cofają się wyniki badań (glukoza, ciśnienie, cholesterol).

Te dane nie mają na celu straszenia! Jest to wezwanie do działania. Otyłość to choroba przewlekła.

Czas, w którym przyjmujesz leki i masz wyciszony głód biologiczny, to nie czas na odpoczynek. To najlepszy moment, by w tej ciszy zbudować właściwe nawyki żywieniowe, które uratują Cię, gdy leki przestaną działać.

Pamiętaj: Leki to wsparcie, nie droga na skróty.

Od tygodnia w świecie dietetyków wrze! Pojawiły się nowe wytyczne żywienia w USA (DGA 2025–2030) i trzeba przyznać – jes...
13/01/2026

Od tygodnia w świecie dietetyków wrze! Pojawiły się nowe wytyczne żywienia w USA (DGA 2025–2030) i trzeba przyznać – jest mega konkretnie i kontrowersyjnie.

Czy amerykańscy eksperci właśnie zresetowali nasze myślenie o zdrowym talerzu? I jak to się ma do naszych polskich norm z 2024 roku? Przygotowałam dla Was zestawienie największych różnic, które mogą Was zaskoczyć!

USA wraca do PIRAMIDY! Po latach promowania talerza, Amerykanie uznają, że hierarchia produktów lepiej uczy zasad. Polska zostaje przy Talerzu Zdrowia i... ma w tym sporo racji. W końcu jadamy z talerzy, a nie z trójkątów czy ostrosłupów, prawda? Talerz od razu pokazuje Ci, ile miejsca mają zająć warzywa, a ile białko.  

BIAŁKO: USA mocno podbija stawkę (nawet do 1,6 g/kg m.c.). Polska zostaje przy bezpiecznych 0,83 g/kg dla przeciętnego dorosłego. USA wrzuca czerwone mięso oraz pełnotłusty nabiał do tej samej kategorii co inne źródła białka. Przestają być straszakiem, a stają się promowanym źródłem gęstości odżywczej.  

TŁUSZCZE: Amerykanie dopuszczają masło i łój, ale... matematycznie zabraniają ich jeść, utrzymując limit 10% nasyconych kwasów tłuszczowych. Ten paradoks to temat numer 1 – jak promować masło, którego limit wyczerpiesz jednym posiłkiem? To się nie spina w excelu. 

CISZA O OLEJACH Zaleceń o olejach roślinnych (rzepakowy, słonecznikowy) praktycznie brak. To ewidentny ukłon w stronę środowisk, które ich nie lubią, mimo że nauka wciąż murem stoi za ich prozdrowotnym działaniem.

CUKIER: Drastyczny rygor w USA – tylko 10 g cukru dodanego NA POSIŁEK. To prawdziwa wojna z białą śmiercią. 

KISZONKI: USA w końcu odkrywa kapustę kiszoną jako superfood dla jelit. My w Polsce wiemy to od pokoleń! 

Nowe wytyczne to dziwny miks progresywnych zmian i nielogicznych uników. Fajnie, że promuje się prawdziwe jedzenie, więcej białka ale szkoda, że praktyczność (talerz!) przegrała z ideologią.

Pamiętajcie jednak, że to wytyczne zza oceanu. W Polsce wciąż opieramy się na naszych normach żywienia (zaktualizowanych w 2024 r.), które trzymają się sprawdzonych, europejskich standardów.

07/01/2026

Prawda jest taka, że motywacja nie leży na podłodze – nie znajdziesz jej przypadkiem, nie dostaniesz w prezencie. Musisz ją sobie wypracować każdego dnia.
​Najtrudniejszy jest zawsze krok za próg domu. Ale kiedy już go zrobisz, pałeczkę przejmuje rutyna. To ona buduje formę i charakter, gdy chwilowy zapał mija.

​A Tobie trudno było wrócić do treningów po świątecznej przerwie?

Dlaczego nie możesz oprzeć się pączkom? Twój mózg myśli, że to... mleko matki!Czy słyszeliście kiedyś o "króliczej głódó...
07/01/2026

Dlaczego nie możesz oprzeć się pączkom? Twój mózg myśli, że to... mleko matki!

Czy słyszeliście kiedyś o "króliczej głódówce"? Podczas II wojny światowej ostrzegano lotników, by w sytuacji awaryjnej nie żywili się wyłącznie mięsem królika. Dlaczego? Jest ono tak chude, że jedzenie go bez dodatku tłuszczu prowadzi do tzw. zatrucia białkowego, a w skrajnych przypadkach nawet do śmierci.

To brutalne przypomnienie o tym, jak bardzo nasz organizm pożąda tłuszczu. Nicklas Brendborg w swojej książce "(Super)stymulowani" wyjaśnia, jak nauka i przemysł wykorzystują ten pierwotny instynkt przeciwko nam.

Oto 3 mechanizmy, przez które wpadamy w pułapkę nadmiernego jedzenia:

1️⃣ Twoje jelita są mądrzejsze niż myślisz Producenci żywności "light" dwoją się i troją, by oszukać nasze zmysły teksturą, ale to walka z wiatrakami. Mamy w jelitach neurony, które precyzyjnie wyczuwają obecność tłuszczu i ślą sygnał do mózgu. Jeśli jedzenie jest "odchudzone", mózg nie otrzymuje nagrody i wciąż domaga się kalorii. To dlatego w ślepych testach potrawy z restauracji (gdzie kucharze nie żałują masła) smakują nam o niebo lepiej niż domowe.

2️⃣ Zakazane połączenie: Cukier + Tłuszcz W naturze produkty są albo słodkie (owoce), albo tłuste (orzechy). Bardzo rzadko te dwie cechy występują razem. Przemysł spożywczy jednak nagminnie łączy te dwa światy – czekolada, ciasta, lody. To superbodźce, na które nie jesteśmy ewolucyjnie przygotowani.

3️⃣ Sekret "Punktu Błogości" Tu robi się naprawdę ciekawie (i trochę przerażająco). Istnieje jeden naturalny produkt, który jest jednocześnie bardzo tłusty i bardzo słodki. To mleko matki. Proporcje kalorii w mleku kobiecym to ok. 55% z tłuszczu, 40% z węglowodanów i 5% z białka. A teraz spójrzcie na skład popularnych przekąsek: 🍩 Pączek: 50:45:5 🍟 Chipsy: 55:40:5 🍫 Czekolada: 50:45:5
Przypadek? Niekoniecznie. Nasze mózgi ewolucyjnie reagują na tę mieszankę wilczym apetytem, bo w okresie niemowlęcym musimy rosnąć w ekspresowym tempie. Problem w tym, że jako dorośli wciąż reagujemy na pączki i chipsy tak, jakbyśmy byli niemowlakami potrzebującymi energii do wzrostu – tyle że teraz zamiast rosnąć wzwyż, rośniemy wszerz.

Temat treningu na czczo od lat dzieli entuzjastów aktywności fizycznej. Czy pominięcie posiłku przed wysiłkiem to magicz...
05/01/2026

Temat treningu na czczo od lat dzieli entuzjastów aktywności fizycznej. Czy pominięcie posiłku przed wysiłkiem to magiczny sposób na spalanie tłuszczu, czy może prosta droga do spadku formy? Przyjrzałam się badaniom naukowym, aby rozwiać te wątpliwości.
Zalety treningu na czczo
1. Zwiększone spalanie tłuszczu podczas wysiłku. Najsilniejszym argumentem przemawiającym za treningiem na czczo jest fizjologia. Metaanalizy potwierdzają, że wykonywanie ćwiczeń tlenowych (aerobowych) po nocnym poście prowadzi do wyższej oksydacji (spalania) tłuszczu w trakcie treningu w porównaniu do ćwiczeń po posiłku. Efekt ten zaobserwowano również w przypadku wieczornych treningów poprzedzonych kilkugodzinnym postem.
2. Potencjalnie mniejsze spożycie kalorii w ciągu dnia. Ciekawym odkryciem jest wpływ postu na bilans energetyczny. Badanie dotyczące wieczornych ćwiczeń wykazało, że osoby trenujące na czczo (7 godzin bez jedzenia) zjadły po treningu nieco więcej, ale w skali całego dnia dostarczyły organizmowi znacznie mniej kalorii (średnio o 443 kcal mniej) niż osoby, które zjadły posiłek przed wysiłkiem. Ominięcie posiłku nie zostało w pełni zrekompensowane później.
3. Korzystne adaptacje metaboliczne. Trening na czczo może stymulować korzystne zmiany na poziomie komórkowym. Wskazuje się na nasilenie szlaków sygnałowych odpowiedzialnych za adaptację mitochondriów oraz metabolizm paliw w mięśniach i tkance tłuszczowej, co może być stłumione przez spożycie posiłku przed treningiem.
4. Możliwe korzyści przy treningu oporowym. W przypadku treningu siłowego (oporowego), niektóre analizy sugerują, że ćwiczenie na czczo może wiązać się z większą redukcją masy tłuszczowej w porównaniu do stanu po posiłku, choć temat ten wymaga dalszych badań.
Wady i ograniczenia treningu na czczo
1. Brak przewagi w długoterminowej utracie wagi (przy diecie redukcyjnej). To kluczowy punkt: choć na treningu spalamy więcej tłuszczu, nie zawsze przekłada się to na sylwetkę. Badanie przeprowadzone na kobietach będących na diecie redukcyjnej wykazało, że po 4 tygodniach obie grupy (na czczo i po posiłku) straciły tyle samo masy ciała i tkanki tłuszczowej. Jeśli bilans kalorii jest wyrównany, stan nasycenia może nie mieć znaczenia dla kompozycji sylwetki w przypadku ćwiczeń aerobowych.
2. Gorsza wydajność w dłuższych wysiłkach. Jedzenie przed treningiem ma sens, jeśli zależy Ci na wyniku. Spożycie posiłku poprawia wydajność w trakcie długotrwałych ćwiczeń tlenowych. Z kolei trening na czczo (szczególnie wieczorem) może skutkować mniejszą objętością wykonanej pracy, niższą motywacją, gorszym samopoczuciem i mniejszą przyjemnością z ćwiczeń. Warto jednak dodać, że w przypadku krótszych wysiłków tlenowych różnica ta zaciera się.
3. Gorsza kontrola cukru u osób z hiperglikemią. Dla osób zmagających się z podwyższonym poziomem cukru, trening po posiłku może być zdrowszy. Badania wykazały, że umiarkowany wysiłek wykonany po śniadaniu skuteczniej obniżał wahania glukozy i jej szczytowe stężenia w ciągu kolejnych 22 godzin niż ten sam wysiłek wykonany na czczo.
4. Brak wpływu na budowę mięśni. Jeśli Twoim celem jest budowa siły lub masy mięśniowej (hipertrofia), badania wskazują, że trening na czczo nie daje żadnych dodatkowych korzyści w porównaniu do treningu po posiłku – efekty są zbliżone.
Podsumowanie
Decyzja o treningu na czczo powinna zależeć od Twoich celów i preferencji:
• Wybierz trening na czczo, jeśli zależy Ci na maksymalizacji spalania tłuszczu podczas samej sesji lub jeśli pomaga Ci to kontrolować dzienną podaż kalorii.
• Zjedz posiłek przed, jeśli planujesz długi trening wytrzymałościowy, chcesz czerpać większą przyjemność z ćwiczeń lub zależy Ci na lepszej kontroli glikemii po posiłku.
Pamiętaj, że w długim okresie najważniejszy jest ogólny bilans energetyczny i regularność treningów.

Pamiętacie moje wyzwanie z 2023 roku? Założyłam wtedy: 200 treningów. Skończyłam rok z wynikiem 207. Wtedy każdy z nich ...
30/12/2025

Pamiętacie moje wyzwanie z 2023 roku? Założyłam wtedy: 200 treningów. Skończyłam rok z wynikiem 207. Wtedy każdy z nich był walką o odfajkowanie punktu na liście.

Dziś, dwa lata później, mam na koncie już 230 treningów w tym roku. Ale przestałam je liczyć już dawno temu. Dlaczego? Bo ruch stał się moim nawykiem, a nie obowiązkiem. 

To właśnie ta systematyczność – a nie nagłe zrywy motywacji – pozwoliła mi w tym roku na rzeczy, które wcześniej wydawały się nieosiągalne: 

6. miejsce w kategorii K40 w Długodystansowym Pucharze Polski w rolkarstwie szybkim (770 km na liczniku według Stravy!). 

Mój pierwszy start w Hyrox – wspólnie z koleżanką wykręciłyśmy czas 1:27! Jestem z nas mega dumna!

Zrozumiałam, że:

Nawyk tworzy się wtedy, gdy przestajesz pytać „czy mi się chce?”, a zaczynasz pytać „o której dziś trenuję?”.

Moja rada dla Ciebie: Przestań szukać motywacji. Zacznij budować system.

✅ Zacznij od małych kroków.

✅ Nie oceniaj się za potknięcia.

✅ Po prostu się nie zatrzymuj.

Pamiętaj: nawyk nie potrzebuje perfekcji. Potrzebuje powtarzalności. Możesz zawalić jeden cel (jak mój nieszczęsny szpagat, którego nadal nie robię! 😂), ale dopóki się ruszasz – wygrywasz życie.

Dwa lata miną tak czy inaczej. Pytanie, gdzie będziesz Ty po ich upływie? Wybierasz kanapę/scrollowanie czy systematyczność, która zaprowadzi Cię do celów, o których dziś boisz się marzyć? 

Wiem, jak przejść drogę od zmuszania się do autentycznej radości z progresu. Dlatego zdecydowałam się uruchomić konsultacje, podczas których pomogę Wam zaprojektować Wasz własny, skuteczny system nawyków.

Wszystkie szczegóły i informacje o tym, jak będziemy współpracować, zdradzę Wam już po Nowym Roku! 

Zapisz ten post, żeby nie stracić motywacji i obserwuj moje stories – tam wkrótce pojawi się więcej info! 

Adres

Ulica P. O. W. 17
Tomaszów Mazowiecki
97-200

Godziny Otwarcia

Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 11:00 - 16:00

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Kasia Popielawska - psychodietetyk i dietetyk kliniczny:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria