15/04/2026
Podróż tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku.
To chińskie przysłowie nabrało dla mnie wczoraj wyjątkowego znaczenia. W gabinecie, podczas rozmowy z jedną z moich nastoletnich pacjentek, poczułam, że właśnie ten „pierwszy krok” został postawiony.
Często myślimy, że w pracy z zaburzeniami odżywiania sukcesem jest dopiero moment, gdy jedzenie przestaje być problemem. Ale prawda jest taka, że największy przełom dzieje się w głowie, gdy zaczynamy rozumieć dlaczego dzieje się to, co się dzieje.
Moja pacjentka powiedziała: „W końcu widzę te zależności. Rozumiem, dlaczego po głodzeniu się tracę kontrolę, a potem czuję się beznadziejnie i znów chcę przestać jeść. Widzę, jak praca z psychiatrą, psychologiem i Panią składa się w całość”.
To był ten moment. Przejście z „jestem beznadziejna” do „rozumiem ten mechanizm”.
Jak wygląda to błędne koło?
Restrykcje: Narzucasz sobie surowe zasady, głodzisz się, eliminujesz grupy produktów. Czujesz chwilową kontrolę.
Napięcie i głód: Twoje ciało i umysł zaczynają krzyczeć o energię. Pojawiają się natrętne myśli o jedzeniu.
Kompulsja/Napad: Dochodzi do utraty kontroli. Jesz więcej, niż planowałaś.
Wstyd i poczucie porażki: Pojawia się myśl: „Jestem beznadziejna, wszystko zaprzepaściłam”.
Próba naprawy: Aby uciszyć poczucie winy, wracasz do punktu pierwszego – jeszcze silniejszych restrykcji. I koło się zamyka.
Wyjście z tego schematu rzadko jest możliwe w pojedynkę. Jeśli czujesz, że tkwisz w tym cyklu – wiedz, że to nie jest kwestia słabej woli. To mechanizm, który można zatrzymać. Krok po kroku.