29/12/2025
„…miłość to widzenie połączone z akceptacją tego co się widzi.”- Alessandra Lemma- w punkt👌
„Mamo popatrz na mnie…”, „Mamo zobacz, co robię…” – te powszechnie spotykane, rozbrajające nakazy, zaproszenia czy prośby (w zależności od nastroju) małego dziecka kierują wielbiące spojrzenie matki w stronę Ja.
Oczywiście, nigdy nie wyrastamy z takich potrzeb, ale w miarę upływu lat coraz bardziej krępuje nas formułowanie równie bezpośrednich próśb o uwielbienie w spojrzeniu Innego. Pragnienie bycia oglądanym i podziwianym wymaga obecności Innego, który nie tylko chce patrzeć, ale przede wszystkim chce czerpać przyjemność z kontaktu z pożądanym Ja.
Poczucie bycia pożądanym wcześnie zakorzenia się w ciele, a w jego interpersonalnym wymiarze pośredniczy relacja oparta na patrzeniu. Można np. czuć się pożądanym dzięki osiągnięciom fizycznym („ZOBACZ, potrafię zaskoczyć czterech schodków”) bądź ze względów estetycznych („ZOBACZ, jak pięknie wyglądam w stroju księżniczki”). Inaczej mówiąc, najpowszechniejsze powody tego, że czujemy się w dzieciństwie pożądani, wiążą się z cielesnym Ja i wymagają świadka: kogoś, kto na nas patrzy.
[…]
Jeśli wszystko przebiega wystarczająco dobrze, wczesny kontakt matki/Innego z niemowlęciem prowadzi do ukonstytuowania się życzliwego obserwatora: Innego, który widzi, kim jesteśmy, a nadal nas kocha. Powiedzenie, że „miłość jest ślepa” może zatem być mylące: miłość to widzenie połączone z akceptacją tego co się widzi.
Alessandra Lemma, Pod skórą. Psychoanalityczne studio modyfikacji ciała. Wydawnictwo Imago, tłumaczenie L**h Kalita