06/09/2025
Pasja zawsze łączy...
Od kilku dobrych lat sobotnie poranki za wyjątkiem wakacyjnej przerwy spędzam w towarzystwie swojego niezwykłego Przewodnika metody pilates oraz moich bratnich dusz, ktore poznałam w mojej pilatesowej szkole. Jednoczymy sie wtedy we wspólnym praktykowaniu pod dyrygenturą i przewodnictwem jednej Osoby.
Nie bez kozery napisałam wyjątkowej... słowo jak słowo... czasem bywa jak miękki plasterek a czasem jak ostra brzytwa. Dziś słowa miały wymiar szczególny bo trafiały w samiusieńkie sedno by uruchamiać mózg i działać czary.
Bo na naszych pilatesowych spotkaniach dzieją się czary. Wszystko w metodzie, profesjonalnie, merytorycznie i naukowo acz delikatnie ukraszone magiczną różczką naszego Przewodnika.
No bo kiedy ktoś ma moc tak skonstruować lekcje, tak dobrać ćwiczenia, tak aktywować oddech, tak zwizualizować ruch, tak poprowadzić ciało i tak wykorzystać sprzęt by po 10 minutach pracy moje ciało ukonstytuowało się na nowo na macie, bym poczuła swoje żebra / którym zawsze przeszkadza pogłębiona lordoza/ bym znalazla długa szyję w relaksie i niezwykle żywy, rozgrzany do czerwoności rdzeń to muszą być czary, prawda?
Dziś zadziałałało wszystko w jednym czasie. Dzięki wyciągniętej przewodniczej dłoni sama sobie utraciłam drewniany nos wewnętrznego krytyka. Emocji była fura, cały stos doznań.
Nie moze dziać się inaczej skoro Przewonik nie z tej ziemi, z wytrawnym gustem, okiem snajpera, złotym gralem w dłoni i porcelanowym sercem.
Zawsze oglądam naszą lekcję zaraz po sobotniej pracy. Zobaczcie sami.
Tutaj serwują odczuwanie najwyższej klasy, w imię zasady iż pilates jest bardziej emocjonalny niz fizyczny. U nas dzieje się magia ale zeby ja odnaleźć, zeby magię poczuć trzeba umieć kochać mózgiem ❤️
Pełna wdzięczności i poruszona do początku siebie
A
Ps. Może chcesz spróbować i Ty ? Do sobotniego stołu zapraszamy wszystkich głodnych. Chętnie podzielimy się tym co mamy najlepszego.