Gabinet Terapeutyczny Marta Kućma

Gabinet Terapeutyczny Marta Kućma Usługi związane ze zdrowiem psychicznym

     Światowy dzień depresji za nami, jednak myślę, że warto poświęcić temu tematowi więcej przestrzeni.Depresja to taki...
25/02/2026



Światowy dzień depresji za nami, jednak myślę, że warto poświęcić temu tematowi więcej przestrzeni.

Depresja to taki stan naszego umysłu i ciała, gdy utykamy w przeszłości i nie mamy (lub nie widzimy) zasobów, by żyć w tu i teraz. Nie bierzemy odpowiedzialności za nas samych- skupiamy się na obwinianiu. Jednocześnie nie uświadamiamy sobie naszych potrzeb i kierujemy naszą złość/ energię do wewnątrz, zamiast na zewnątrz (czyli tam, gdzie jest źródło naszych odczuć). Ten mechanizm zawracania do wewnątrz nazywamy retrofleksją i gdy nie rozpoznajemy tego stanu i pozwalamy na niego przez zbyt długi czas, prowadzi on nas do autoagresji i właśnie depresji.

Już dziś zrób coś dla siebie- zatrzymaj się na chwilę i uwrażliw się na to, co się dzieje teraz, z tobą. Sprawdź, czy jest coś, co chcesz wyrazić, ale tego nie robisz. Odpowiedź sobie na pytanie- co przeszkadza mi być sobą w pełni?

       Dziś dzień walki z depresją. Ciężką chorobą. Cieszę się, że coraz głośniej i śmielej się się o niej mówi. To duży...
23/02/2026



Dziś dzień walki z depresją. Ciężką chorobą.
Cieszę się, że coraz głośniej i śmielej się się o niej mówi. To duży krok. Jednocześnie wiem, że dalej jest dużo do zrobienia w tym temacie. Wiele osób nie wie, że choruje na depresję. To co nazywamy depresja, jest często codziennością dla kogoś.
Jeżeli widzisz, że ktoś przeżywa trudny czas, wesprzyj na ile potrafisz. Jeżeli ty przeżywasz trudny czas, daj sobie szansę na zdrowienie.

W swoim gabinecie pomagam osobom z depresja- zapraszam do kontaktu: 501208727.

Zdarza się, że budzimy się pewnego dnia i nie rozumiemy, dlaczego jesteśmy w danej sytuacji, jak to się stało, że robię ...
04/02/2026

Zdarza się, że budzimy się pewnego dnia i nie rozumiemy, dlaczego jesteśmy w danej sytuacji, jak to się stało, że robię to i to.
W dzieciństwie, ale również i później, podpatrujemy, doświadczamy, jesteśmy uczeni, ktoś od nas czegoś oczekuje. Zaczynamy przyjmować te wzorce od innych, czasami je modyfikujemy. Czasem robimy to celowo, czasem jednak nie. Obudowujemy nasze życia wokół wiary, że tak powinniśmy robić i tacy powinniśmy być. Często nam to pomaga w zdobyciu wymarzonej pracy, zbudowaniu rodziny. Czasem dostosowywujemy się do trudnej sytuacji, by przetrwać trudne lata, trudne dzieciństwo, trudne małżeństwo. I to zaczyna być naszym twórczym przystosowaniem.
Co jednak, gdy nagle przestaje nam coś zagrażać? Nie zawsze jesteśmy w stanie odkryć, że żyjemy według pewnych schematów i nieuświadomionych potrzeb.
Gdy zaczynamy rozumieć, dlaczego jesteśmy,gdzie jesteśmy i dlaczego robimy, to co robimy, możemy odzyskać niegdyś utraconą sprawczość i na nowo dostosować się do świata. Do tego, co tu i teraz. Trochę tak, jakby zauważyć, że od lat noszę za mały kapelusz.

Zapraszam do pięknej przygody, jaką jest terapia.

   Pod koniec 2025 roku chciałabym Każdemu życzyć nowego początku w Nowym, 2026 roku. Odwagi, by iść inną drogą niż doty...
30/12/2025



Pod koniec 2025 roku chciałabym Każdemu życzyć nowego początku w Nowym, 2026 roku. Odwagi, by iść inną drogą niż dotychczas, jeżeli nie była odpowiednia. Łagodności dla siebie, gdy wokół dużo złości. Umiejętności zatrzymania się, by rozejrzeć się wokół i docenić, to co jest nam bliskie.
Życzę Wam rozkwitu🌺

     Przed Nami okres świąteczny. Dla jednych moment spokoju i rodzinnie spędzonego czasu, dla innych okazja do odpoczyn...
19/12/2025



Przed Nami okres świąteczny. Dla jednych moment spokoju i rodzinnie spędzonego czasu, dla innych okazja do odpoczynku, a dla jeszcze innych gorączkowego biegania za prezentami i przygotowywania potraw. Bez względu na to, jacy jesteśmy i co uważamy za odpowiednie dla Nas, nie zapominajmy o zadaniu sobie prostych pytań: Czego tak naprawdę potrzebuję? Czy to, co robię jest dla mnie, czy z jakiegoś przymusu? Czy to, jak to robię, jest w zgodzie ze mną?
To, co się wokół mnie dzieje, dzieje się z moim udziałem. Czasem mniejszym, czasem większym. Nie zapominajmy, że możemy zmienić to, jak ten czas będzie dla nas wyglądał. Możemy zmienić stare przyzwyczajenia, które już nam nie służą, na nowe. Możemy ograniczyć wpływ tego, co dla nas przykre, oraz zwiększyć wpływ tego, co dla nas karmiące.
W każdym z nas jest ta umiejętność i zachęcam Każdego do poczucia tego.

Wesołych i w zgodzie ze sobą Świąt 💚

         Kochani, jak to jest z tymi kłótniami w związku? I różnicami? Możemy się kłócić? Możemy się różnić?Łatwiej odpo...
04/12/2025



Kochani, jak to jest z tymi kłótniami w związku? I różnicami? Możemy się kłócić? Możemy się różnić?
Łatwiej odpowiedzieć, niż poczuć.
Często w gabinecie spotykam się z osobami wyczerpanymi kłótniami. Bardzo często słyszę, że są wyczerpane również tłumaczeniami i próbami przekonania partnera, do czegoś co wydaje się oczywiste.
Próba wymyślania coraz bardziej skomplikowanych argumentów nie będzie tutaj rozwiązaniem, ponieważ do głosu dochodzą emocje, które nie są „racjonalne”.
Gdy partner się boi, żadna logika nie sprawi, że poczuje się bezpieczniej. Gdy partner czuje się niewidziany, będzie odbierał te argumenty jako atak.
Trudnością w kłótniach jest nie to, żeby mieć mądrzejszy argument, ale żeby być w stanie nazwać, co jest dla nas ważne i dlaczego, oraz umieć postawić granicę, jednocześnie pozwalając, by to samo pracowało. Rolą partnera nie jest przekonywanie i namawianie tego drugiego. To jest za trudne, nie mamy żadnego wpływu na to, co dana osoba myśli. To na co mamy wpływ, to konsekwentne pokazywanie partnerowi jakie są nasze potrzeby i których granic nie przekroczymy , nawet jeżeli nie będzie to komfortowe dla niej/niego. Partner nie ma obowiązku zmieniać dla nas swojego zdania, to co natomiast jest podstawą w związku to branie pod uwagę. Tego, co drugi partner czuje i potrzebuje.
Brzmi trochę jak bezsilność, ale jest wręcz odwrotnie- siła jest w tym, żeby nie próbować przekonać, tylko pokazać, jaki jest nasz stosunek i czego potrzebujemy. Reszta podlega wspólnej dyskusji.

Jakie to poruszające
28/11/2025

Jakie to poruszające

JAK NAPRAWDĘ ZACZYNA SIĘ ZDROWIE PSYCHICZNE NIEMOWLĘCIA

Niemowlę żyje w emocjach opiekunów. Nie tylko je widzi. Nie tylko je czuje. Ono je wchłania całym układem nerwowym.

Dostraja się do dorosłego jak odbiornik do nadajnika, bo dopiero uczy się własnej regulacji.

W pierwszych miesiącach życia to Ty jako rodzic jesteś jego zewnętrznym układem nerwowym.

I dlatego trzeba powiedzieć to głośno: zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się dużo wcześniej, niż większość ludzi chce to przyjąć. Nie po porodzie. Nie dopiero w ramionach. Nie dopiero w domu. Tylko już w życiu prenatalnym.

To właśnie tam — w spokoju, stresie lub lęku matki — pierwszy raz uruchamia się układ nerwowy płodu.

Powstaje wtedy pierwsza mapa świata: „jestem bezpieczny” albo „muszę się bronić”.

Ciąża przeżywana we wsparciu i ciąża przeżywana w samotności lub pod przymusem to dwa zupełnie różne światy neurobiologiczne.

Dwie trajektorie rozwoju.
Dwa różne starty w życie.

I nie — to nie jest „wina” kobiety. To jest biologia stresu, brak bezpieczeństwa, presja, nadużycia, przemoc, samotność. Fakt medyczny, a nie osąd moralny.

Przewlekły, niezaopiekowany stres matki zmienia „ustawienie” osi HPA dziecka: profilu kortyzolu, reaktywności na bodźce, podatności na lęk, a w konsekwencji — sposobu regulacji emocji w kolejnych latach. To nie metafora. To neurobiologia, którą widzimy w badaniach.

Po porodzie zaczyna się najważniejsza lekcja regulacji, jaką człowiek kiedykolwiek przejdzie.

Pierwsze trzy lata życia determinują styl przywiązania, odporność emocjonalną i sposób reagowania na świat.

Zaniedbanie tego okresu to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie społeczeństwo może popełnić.

Niemowlę komunikuje się w pradawnym języku emocji: rytmem oddechu, napięciem mięśni, tonem głosu, spojrzeniem.

Wyczuwa napięcie między dorosłymi z dokładnością, która wielu dorosłych zawstydza.

Żeby wejść w ten dialog, matka musi na chwilę przejść z trybu zadaniowego w tryb czucia. To nie jest infantylizacja. To neurobiologiczny wymóg. Uważność to kompetencja, nie słabość.

Uważność obniża kortyzol, synchronizuje układ nerwowy matki i dziecka, pozwala zauważyć głód zanim pojawi się płacz. A płacz — to często ostatni sygnał, wołanie o pomoc.

Karmienie po płaczu to często błędne koło: łapczywe ssanie → połykanie powietrza → rozdęcie jelit → ból → płacz → eskalacja. To jedna z najczęstszych przyczyn kolek. Nie kapusta. Nie fasola. Nie czosnek.

Gazy matki nie przechodzą do mleka — mleko powstaje z krwi, nie z jelit.

I teraz coś, co dawne położne nazywały „zdenerwowanym mlekiem”. Dziś wiemy, że miały intuicyjnie rację. Przewlekły stres matki zmienia skład mleka.

Kortyzol przenika, jest biologicznie aktywny i moduluje rytm snu, czuwania i zachowanie dziecka. Zmienia się też smak, profil tłuszczów, aromat — subtelnie, ale znacząco.

Dlatego to nie mleko bywa problemem — tylko atmosfera, w której powstaje.

Najpotężniejszym narzędziem wczesnego rodzicielstwa nie są zabawki, nie poradniki i nie rutyny.

Najpotężniejszym narzędziem jest dotyk.

Kontakt skóra do skóry to interwencja medyczna. Stabilizuje tętno, oddech i temperaturę, obniża kortyzol, reguluje układ autonomiczny, ułatwia laktację i zmniejsza ryzyko hipoglikemii.

U wcześniaków, w badaniach nad Kangaroo Mother Care, długie kangurowanie 12-16h/d obniża śmiertelność o 25–40%.

Bliskość ratuje życie — dosłownie.

Dotyk jest zewnętrznym układem nerwowym niemowlęcia. Bez dotyku nie potrafi obniżyć stresu. Z dotykiem — potrafi prawie wszystko.

Dlatego mit „nie noś, bo się przyzwyczai” powinien zniknąć raz na zawsze. Niemowlę nie ma mechanizmów manipulacji.

Ma niedojrzały układ nerwowy, który potrzebuje dorosłego, żeby się regulować. Metody zostawiania dziecka „do wypłakania” uczą je tylko jednego: że wołanie o pomoc nie ma sensu.

Zasypianie z wyczerpania nie jest samoregulacją.

A teraz najtrudniejsza prawda — ta, którą wiele społeczeństw omija wzrokiem: ciąża niechciana nigdy nie jest emocjonalnie obojętna.

Dzieci z ciąż niechcianych mają w badaniach większą reaktywność osi stresu, trudniejszą regulację snu, wyższą impulsywność i większą podatność na lęk i problemy emocjonalne.

Bo więź nie powstaje w przymusie. Więź powstaje w bezpieczeństwie i autonomii. Przymus więź niszczy.

To nie jest ocena kobiet.
To jest diagnoza systemu.

Jeśli chcemy mniej dzieci z zaburzeniami regulacji, mniej FAS/FASD, mniej przemocy, mniej problemów z więzią — musimy zacząć od prostego fundamentu: chronić kobiety przed przymusem, przemocą, samotnością i brakiem wsparcia.

Bo zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus wobec jego matki.

Dobrostan to emocjonalna atmosfera, w której dorośli są ciepli, uważni i przewidywalni.

To dom, który nie przerzuca napięć na kobietę po porodzie.

To rodzina, która potrafi pomóc — a nie oceniać.

To kultura, która nie zostawia kobiet samych.

Bo zdrowie psychiczne najmniejszego człowieka zaczyna się od jednego doświadczenia: świat, który mnie wita, jest spokojny, dostępny, życzliwy i bezpieczny — w ciele, w dotyku i w obecności drugiego człowieka.

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

   Jakiś czas temu, przy ocenie postępów terapii, jeden z moich Klientów powiedział, że terapia dała mu głos. Było to dl...
24/10/2025





Jakiś czas temu, przy ocenie postępów terapii, jeden z moich Klientów powiedział, że terapia dała mu głos. Było to dla mnie niezwykle wzruszające. Niezwykle głębokie. W terapii chodzi o wiele rzeczy, w tym o odzyskiwaniu utraconego głosu. Głosu, który ma wiele do powiedzenia o moich uczuciach, o tym jak się mam. O tym, czego potrzebuję, czego się boję. O tym, kogo zabrakło i co utraciłem. O tym, na co jestem gotowy, a co narazie musi poczekać, aż będę gotowy. O radości, smutku, strachu, wstręcie, złości…

Życzę każdemu odzyskania swojego głosu.

14/10/2025

PSYCHOLOG DZIECIĘCY

Nie pamiętam, kiedy pierwszy raz ktoś określił mnie mianem psychologa dziecięcego.
Pamiętam za to swoje zdziwienie i zaskoczenie, bo w tamtym czasie jeszcze nie mieściło się to w mojej tożsamości.
To zdziwienie pojawiało się jeszcze wiele razy, aż zrozumiałam, że to chyba po prostu prawda.

Dlaczego?
Dlatego, że od początku zawodowej drogi miałam do czynienia z dziećmi, rodzicami, rodzinami.
Dlatego że większość mojego doświadczenia zawodowego związana jest pośrednio a w głównej mierze bardzo bezpośrednio z tematami dziecięcymi.
Dlatego, że dzieci to jedna z moich ulubionych grup społecznych i po prostu lubię z nimi rozmawiać, nawiązywać kontakt, pytać o różne rzeczy.
Dlatego, że dzieląc się ze studentami wiedzą na temat dzieci i młodzieży i zaburzeń jakie występują w tym okresie życia, nie mam problemu z przypomnieniem sobie różnych sytuacji zawodowych z danym tematem związanych.
I wreszcie dlatego, że dostałam już niejednokrotnie informację od osób, z którymi pracowałam, że różne moje działania były dla nich wspierające.

Mam nadzieję że uda mi się wkrótce napisać, z jakimi tematami pracuję i na czym się znam.

Na razie spieszę donieść, że mam wolne terminy na konsultacje.
Jakbyście słyszeli o kimś, kto szuka psychologa dziecięcego to polecam się.

Mój numer to 609324919.
Można też pisać przez Messenger na tej stronie.

Pozdrawiam po dniu spędzonym w pracy, w towarzystwie mojej ulubionej grupy społecznej.

Maria

      Trudności w relacji można by spróbować opisać słowami Judith Viorst:„Oczekiwania, jakie wnosimy w małżeństwo, kszt...
06/09/2025



Trudności w relacji można by spróbować opisać słowami Judith Viorst:

„Oczekiwania, jakie wnosimy w małżeństwo, kształtowane są przez nasze pierwsze lekcje miłości i historię naszego rozwoju. Często jesteśmy świadomi zawiedzionych nadziei. Lecz równie często wnosimy w małżeństwo nieświadome tęsknoty i niedokończone wątki z dzieciństwa i idąc za podszeptami własnej przeszłości, nieświadomi tego faktu, stawiamy przed naszym związkiem szereg wymagań.”

     Gdy czujemy napięcie związane z naszym przeczuciem, że "przez nas" partner/ partnerka jest niezadowolona lub sfrust...
27/08/2025



Gdy czujemy napięcie związane z naszym przeczuciem, że "przez nas" partner/ partnerka jest niezadowolona lub sfrustrowana, warto się zastanowić, co leży u podstaw tego napięcia. Czy partner dał znać, że coś jest nie tak? Czy partnerka wyraziła swoją potrzebę? Czy partner wziął odpowiedzialność za swoje uczucia?
Często wracam do wyrażenia "brać odpowiedzialność", gdyż w nim tkwi sedno wielu naszych problemów.
Jeżeli naszemu partnerowi dzieje się źle, to nie jest nasza rolą, żeby się tego domyślać, ani tym bardziej rozwiązywać jego problem. Jeżeli moje zachowanie jest źródłem frustracji i zostanie mi to jasno zakomunikowane, mogę się zastanowić, czy jest coś, co mogę ze swojej strony zmienić. Jednakże nie zwalnia to z obowiązku i odpowiedzialności partnera, żeby zastanowić się, co może mu pomóc w tej frustracji. Jak on/ ona może się sobą zaopiekować w tej frustracji. To, że moje zachowanie wywołuje czyjąś frustrację, nie oznacza, że na pewno moje zachowanie jest złe. Nie bójmy się oddawać odpowiedzialność drugiej stronie za swoje emocje i uczucia. I nie bierzemy na siebie odpowiedzialności za innych. Jest to niezwykle ważne, żeby nie stawać się zakładnikami czyjegoś komfortu.

       W pracy z parą, w której każdy z partnerów próbuje udowodnić, czyj ból jest większy i kto ponosi odpowiedzialność...
10/08/2025



W pracy z parą, w której każdy z partnerów próbuje udowodnić, czyj ból jest większy i kto ponosi odpowiedzialność za daną sytuację, często odkrywamy wspólnie, że każdy z nich ma niespełnione oczekiwania co do drugiej strony. Co wydaje się na pierwszy rzut oka proste, często umożliwia dalszą drogę ku zdrowieniu związku- te oczekiwania często są niewyrażone i rzadko są dyskutowane. Partnerzy nie dają znać, na czym im zależy i jakie są ich potrzeby, ale gdy nie są zrealizowane, reagują złością na partnera. Czy partner wie o tych potrzebach? Czy partner chce i może spełnić te oczekiwania? To nie są łatwe pytania, ale gdy już sobie partnerzy to uświadomią, będą mogli na nowo spojrzeć na swój związek i na siebie nawzajem.

Adres

Cyganerii 23/27
Tychy
43-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Terapeutyczny Marta Kućma umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Terapeutyczny Marta Kućma:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram